Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Polityk, który dokładnie wyliczył przyszłość, albo kłamie, albo nie rozumie ekonomii

Grzegorz GPS Świderski 31.08.2026

W czasie kampanii wyborczych media i wyborcy domagają się od polityków tak zwanych „konkretów”. Zazwyczaj oznacza to oczekiwanie dokładnych liczb: ile co do grosza pochłonie nowa reforma, skąd dokładnie wezmą się na nią środki, o ile procent wzrośnie PKB i ile dokładnie powstanie nowych miejsc pracy za pięć lat. W przypadku głębokich reform państwa takie oczekiwania są jednak z punktu widzenia ekonomii zupełnie nierealne, a obietnice podawane z dokładnością do kilku miejsc po przecinku to zwykły chwyt marketingowy.

  Ekonomia różni się fundamentalnie od fizyki czy chemii. W naukach przyrodniczych mamy do czynienia ze stałymi parametrami — znając masę, prędkość czy temperaturę, możemy precyzyjnie obliczyć wynik ze wzoru. W ekonomii znamy jedynie ogólne zależności przyczynowo-skutkowe. Możemy przewidzieć, że gdy na rynku pojawi się więcej jakiegoś towaru, jego cena prawdopodobnie spadnie. Nie ma jednak żadnego prawa naukowego, które pozwalałoby stwierdzić, że spadnie ona akurat o 7,3%.

  Gospodarka nie działa jak maszyna, lecz składa się z milionów ludzi podejmujących codzienne decyzje. Każdy człowiek reaguje na ceny, podatki, nowe przepisy czy działania konkurencji, a także stara się przewidzieć, co zrobią inni. Kiedy państwo przeprowadza gruntowną reformę podatków, emerytur czy służby zdrowia, całkowicie zmienia zasady gry. W nowej rzeczywistości ludzie zmieniają swoje nawyki: inaczej pracują, inaczej wydają i oszczędzają pieniądze, a firmy podejmują zupełnie inne decyzje inwestycyjne. Nie da się więc przewidzieć przyszłości, wpisując nowe dane do starego arkusza w Excelu, ponieważ fundamenty tych wyliczeń przestają istnieć w momencie wejścia w życie nowych przepisów.

  Czego w takim razie powinniśmy wymagać od programów politycznych? Przede wszystkim jasnych i przejrzystych reguł. Chodzi o określenie, jakie podatki i urzędy partia chce zlikwidować, jak zamierza zorganizować emerytury oraz które zadania powierzyć obywatelom, a które państwu. Taki program można rzetelnie ocenić: sprawdzić, czy jest logicznie spójny, czy nie zawiera sprzecznych obietnic i czy stworzy dobre warunki do rozwoju.

  Warto przy tym odróżnić prosty bilans od długoterminowej prognozy. Czym innym jest realny rachunek mówiący na przykład, że likwidacja konkretnego urzędu pozwala natychmiast zaoszczędzić miliard złotych z bieżącego budżetu. Czym innym jest natomiast twierdzenie, że dana ustawa za pięć lat stworzy dokładnie 612 tysięcy miejsc pracy i wygeneruje 47,3 miliarda złotych oszczędności. Tak dokładne dane nie istnieją, bo zależą od przyszłych wyborów milionów wolnych ludzi, dlatego deklarowanie ich z pełną pewnością jest zwykłą manipulacją.

  Rzeczywiste kalkulacje najlepiej pozostawić ludziom działającym na wolnym rynku: przedsiębiorcom, inwestorom i konsumentom. Na rynku zła prognoza i nietrafiona inwestycja oznaczają stratę własnych pieniędzy, a dobra — zysk. Polityk natomiast nie ryzykuje prywatnym majątkiem, a jego kalkulacje nie rywalizują na rynku, lecz w telewizyjnym studiu. W polityce wygrywa nie ten model, który opisuje prawdę, ale ten, który najlepiej brzmi w mediach i podoba się wyborcom. Dlatego warto pamiętać, że żaden urzędowy arkusz kalkulacyjny nie jest w stanie zaplanować przyszłości, a politykom nie należy pozwalać na udawanie, że umieją obliczyć przyszłość.

  Ekonomia to nie astronomia, w której ruch ciał niebieskich da się wyliczyć z dużą dokładnością. W gospodarce samo działanie polityka — zmiana prawa czy stawek podatkowych — natychmiast zmienia zachowanie ludzi, czyli sam obiekt wcześniejszych wyliczeń. W efekcie pierwotne kalkulacje błyskawicznie tracą sens. To tak, jakby prognoza astronoma sprawiała, że nagle znikają stare planety, pojawiają się nowe, ich masy ulegają zmianie, a stała grawitacji rośnie lub maleje. W takich warunkach nikt nie byłby w stanie przewidzieć kolejnego zaćmienia Słońca.

  Dlatego Grzegorz Braun nie przedstawia dokładnych obliczeń skutków jego radykalnych propozycji reform państwa. Metafora programu jego Korony wygląda tak: 

✅ „Na dziś”: łatanie tonącego okrętu, 
✅ „Na jutro”: doprowadzenie go do portu, 
✅ „Na pojutrze”: generalny remont.

Co Braun zrobi z zadłużoną służbą zdrowia?

  Korona proponuje trzysegmentowy system. Ma pozostać państwowa szkieletowa sieć dużych szpitali — jeden na około 500 tys. mieszkańców — oraz publiczne szpitale kliniczne związane z uczelniami. Natomiast ogromna większość pozostałych dzisiejszych szpitali państwowych i samorządowych ma przejść dziesięcioletni program prywatyzacji, z udziałem pracowników i z dziesięcioletnim zakazem przeznaczania przejętych obiektów na cele inne niż medyczne lub opiekuńcze. Docelowo poza siecią szkieletową i klinikami reszta lecznictwa ma być w dużej mierze prywatna.

Skąd pieniądze na leczenie?

  Państwo ma wykupywać dla wszystkich obywateli ubezpieczenie zapewniające świadczenia gwarantowane. Ponad ten koszyk funkcjonowałyby ubezpieczenia indywidualne i grupowe, np. pracownicze, fundusze i fundacje, finansowanie samorządowe oraz prywatne wydatki pacjentów.

A kolejki?

  Korona próbuje je zlikwidować zmianą samego mechanizmu rynku. Pacjent ma wybierać miejsce, czas i cenę leczenia, a placówki mają ze sobą konkurować. Program proponuje też jeden ogólnopolski system informacji i rezerwacji usług medycznych, porównany wprost do Bookingu.

Jak zmniejszy gigantyczny deficyt?

  Tutaj Korona daje odpowiedź radykalną: zakaz uchwalania niezrównoważonego budżetu państwa, poza stanami nadzwyczajnymi. Do tego budżet celowy, tańszy pobór podatków oraz udomowienie długu, czyli umożliwienie obywatelom bezpośredniego finansowania długu publicznego, aby odsetki trafiały do polskich wierzycieli.

Które wydatki zetnie?

  Korona chce m. in. zlikwidować szczebel powiatowy, zmniejszyć liczbę ministerstw i wiceministrów, zmniejszyć liczbę urzędów i urzędników, włączyć większość agencji rządowych i funduszy celowych bezpośrednio do struktur rządu, połączyć instytucje wykonujące podobne zadania — np. stworzyć jeden Krajowy Urząd Podatkowy — oraz zlikwidować administrację specjalną.

  Do tego dochodzi ograniczenie własności państwowej do zamkniętego katalogu aktywów strategicznych i szeroka prywatyzacja pozostałego majątku.

  W polityce socjalnej program wprost krytykuje finansowane długiem rozdawnictwo i chce zastąpić mnogość świadczeń jednym systemem pomocy społecznej, kierowanym przede wszystkim do rzeczywiście potrzebujących i realizowanym głównie przez gminy.

Jak Braun obniży podatki?

  Tu program jest nawet bardziej szczegółowy niż programy większości polskich partii. Korona proponuje:

✅ zlikwidować PIT od pracy oraz składki ZUS i zastąpić je jednym podatkiem od funduszu wynagrodzeń płaconym przez pracodawcę, co najmniej o połowę niższym,
✅ zlikwidować CIT i zastąpić go 1,5-procentowym podatkiem od przychodu,
rozszerzyć ryczałt i obniżyć jego stawki dla MŚP,
✅ ujednolicić VAT na możliwie niskiej stawce,
✅ zlikwidować podatek od spadków,
✅ usunąć podatki dające mniej niż 3% wpływów danego budżetu,
✅ obniżyć akcyzę od paliw i energii,
✅ zlikwidować ulgi i preferencje dla zagranicznych podmiotów.

Jak przy niższych podatkach sfinansuje emerytury?

  Korona proponuje stopniowe przejście do emerytury obywatelskiej — stałego świadczenia na poziomie przyzwoitego minimum dla osób dopiero wchodzących na rynek pracy. Jednocześnie gwarantuje zachowanie praw nabytych wszystkim obecnym emerytom oraz osobom już pracującym. Emerytury i renty w okresie przejściowym mają być dodatkowo zwolnione z podatków.

  Korona chce jednocześnie radykalnie zmniejszyć obciążenie pracy, w tym zlikwidować obecne składki ZUS, i nadal przez dziesięciolecia respektować prawa nabyte obecnych pracowników.

A wojsko i policja?

  Program Korony zakłada co najmniej 150 tys. żołnierzy zawodowych, przywrócenie krótkiej zasadniczej służby wojskowej, WOT liczący na drugim etapie przynajmniej 250 tys. osób, potencjał mobilizacyjny przekraczający 3% ludności oraz zwiększenie wynagrodzeń żołnierzy zawodowych.

  W przypadku policji i wymiaru sprawiedliwości program mówi wprost, że podstawowe funkcje bezpieczeństwa mają otrzymywać odpowiednie budżety.

  Korona chce mniejszego państwa w redystrybucji i biurokracji, lecz mocniejszego państwa w jego funkcjach klasycznych — obronie, policji, sądach i bezpieczeństwie. To jest całkiem spójna filozofia silnego państwa minimum.

  Więcej szczegółów dostaniecie, gdy dokładnie przeczytacie program Korony Brauna, który jest publicznie dostępny. Bardzo wątpię, czy uda im się to zrealizować, ale podział na części: „Na dziś”, „Na jutro” i „Na pojutrze” jest świetny. Gdyby wprost napisali, że na pojutrze planują anarchokapitalizm, to bym ich poparł w tych postulatach pośrednich, bo to w istocie jest powolne budowanie wolnorynkowego kapitalizmu. 

Grzegorz GPS Świderski
Twitter.com/gps65
t.me/KanalBlogeraGPS

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 36
mjk1

mjk1

31.08.2026 19:08

Tym razem zrobiłeś krok do przodu Grzesiu. Zamiast samych haseł mamy wreszcie próbę opisania mechanizmów. Tyle że nadal nie odpowiedziałeś na najważniejsze pytanie: czy te mechanizmy są wykonalne i czym konkretnie zastąpią obecny system?
„Zlikwidujemy ZUS”, „zlikwidujemy CIT”, „obniżymy podatki”, „sprywatyzujemy szpitale”, „zakażemy deficytu”, „zmniejszymy administrację”. To są kierunki, a nie jeszcze rozwiązania. Szczególnie interesujące jest, jak sfinansować emerytury i ochronę zdrowia w okresie przejściowym, skoro jednocześnie likwiduje się obecne źródła dochodów państwa.
I właśnie tutaj wracamy do mojego pytania: wybierz jeden dowolny punkt programu Korony, a ja przeanalizuję go nie pod kątem tego, czy brzmi atrakcyjnie, lecz jak miałby zostać przeprowadzony w praktyce, ile kosztuje okres przejściowy i jakie tworzy problemy.
Może się wtedy okazać, że spór nie jest o to, czy Braun ma program, tylko czy jego program jest realnym planem działania, czy zbiorem atrakcyjnych założeń wymagających dopiero rozwiązania najtrudniejszych problemów.

Grzegorz GPS Świderski

Grzegorz GPS Świderski

31.08.2026 19:29

W odpowiedzi do: mjk1

No i teraz dochodzimy do sedna, bo w tej wersji Twojego zarzutu w dużej części się zgadzam. Już nie pytasz, czy Korona ma program. Pytasz, czy oprócz programu ma również kompletny plan implementacyjny: kolejność ustaw, sposób przechodzenia ze starego systemu do nowego, bilans okresu przejściowego, źródła finansowania w każdym jego etapie i analizę problemów, które pojawią się po drodze.

To jest bardzo sensowne pytanie. Tylko to nie jest już pytanie: „czy mają program?”. Program mówi, jaki system ma powstać i jakie podstawowe mechanizmy mają go tworzyć. Plan wdrożenia odpowiada na pytanie, jak przejść z punktu A do punktu B. Projekty ustaw opisują to jeszcze dokładniej. A później przychodzi wykonanie i dopiero rzeczywistość pokazuje wszystkie problemy, których wcześniej nikt nie przewidział.

Nie zgodzę się ze zdaniem, że takie propozycje jak zastąpienie PIT i składek jednym podatkiem od funduszu wynagrodzeń, zastąpienie CIT podatkiem przychodowym, przejście do emerytury obywatelskiej czy określony model prywatyzacji szpitali są tylko kierunkami.

„Obniżymy podatki” jest kierunkiem. „Likwidujemy PIT od wynagrodzeń i składki, a w ich miejsce wprowadzamy jeden podatek od funduszu płac” jest już mechanizmem.

„Zreformujemy emerytury” jest kierunkiem. „Obecne prawa nabyte zachowujemy, systemy integrujemy, a dla ludzi dopiero wchodzących na rynek pracy przechodzimy docelowo do emerytury obywatelskiej” jest mechanizmem ustrojowym.

Masz rację, że pomiędzy takim mechanizmem a gotową reformą pozostaje bardzo dużo roboty.

Weźmy więc najtrudniejszy przykład: emerytury.

Korona opisuje stan docelowy i podstawową zasadę przejścia: prawa nabyte obecnych emerytów i pracujących mają zostać zachowane, natomiast system dla nowych pokoleń ma być stopniowo przestawiany na inne zasady.

Przez kilkadziesiąt lat będą jednocześnie żyli ludzie posiadający roszczenia wynikające ze starego systemu oraz ludzie funkcjonujący już w nowym. Kto i z jakich bieżących dochodów będzie finansował zobowiązania starego systemu, skoro jednocześnie radykalnie zmniejszamy obciążenia pracy? To jest luka programu wymagająca dopracowania.

Niemniej z tego nie wynika jeszcze, że zaproponowany system jest niewykonalny. Wynika jedynie, że dokument programowy nie zawiera kompletnej inżynierii przejścia. Tylko po co oni by mieli to rozwijać, jeśli i tak nawet tego programu, który już mają, nikt nie czyta? Ludzie lecą na Brauna nie dlatego, że ma fajny program, ale dlatego, że ma gaśnicę i jedzie po żydach. Rozwinięcie programu nie powiększy mu elektoratu, a jak z czymś głupim wyskoczy, co się ludziom spodoba, to może go podwoić. 

Nawet ja, który przeczytał ze zrozumieniem jego program, wolę Brauna za te głupoty, które wyprawia, niż za wolnorynkowe elementy w jego programie. Te jego wybryki powodują, że on jest destruktorem — zniszczy to głupie państwo. I niech je rozwali bez żadnych szczegółowych obliczeń tego, co chciałby zrobić na gruzach. Jako wolnorynkowiec uważam, że gospodarka się sama lepiej odbuduje, niż gdyby Braun ją na nowo centralnie zaplanował.

Mamy już na to precedens. Gdy upadł komunizm i wprowadzono wolnorynkową ustawę Wilczka, to gospodarka Polski gwałtownie rozkwitła. A potem kolejne ustawy i centralne planowanie tylko spowolniały ten rozwój gospodarczy. To samo będzie po upadku obecnej komuny. Nie trzeba tego liczyć, wystarczy nie przeszkadzać.

Grzegorz GPS Świderski
Nazwa bloga:
Pupilla Libertatis
Zawód:
Informatyk
Miasto:
Warszawa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 481
Liczba wyświetleń: 740 234
Liczba komentarzy: 6 465

Ostatnie wpisy blogera

  • Czy zagraniczny wywiad korzysta w łatwego dostępu do faktur z KSeF?
  • Wyciek z MyDr na chłopski rozum
  • Pożytek ze smoka, czyli o hodowaniu potworów dla władzy

Moje ostatnie komentarze

  • Elementarna przyzwoitość wymaga, by dać odnośnik do oryginału: x.com/d_foubert/status/2094045617261519179 
  • No i teraz dochodzimy do sedna, bo w tej wersji Twojego zarzutu w dużej części się zgadzam. Już nie pytasz, czy Korona ma program. Pytasz, czy oprócz programu ma również kompletny plan…
  • Jeżeli pytasz nie o prognozę PKB, zatrudnienia czy przyszłych wpływów z dokładnością do miliarda, tylko o sprawdzenie, czy program nie zawiera elementarnej sprzeczności typu „likwiduję 500 mld…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Przekop nie dla żeglarzy!
  • Wojna dla opornych. W punktach
  • Komentarze na naszych blogach

Ostatnio komentowane

  • Grzegorz GPS Świderski, No i teraz dochodzimy do sedna, bo w tej wersji Twojego zarzutu w dużej części się zgadzam. Już nie pytasz, czy Korona ma program. Pytasz, czy oprócz programu ma również kompletny plan…
  • mjk1, Tym razem zrobiłeś krok do przodu Grzesiu. Zamiast samych haseł mamy wreszcie próbę opisania mechanizmów. Tyle że nadal nie odpowiedziałeś na najważniejsze pytanie: czy te mechanizmy są wykonalne i…
  • Grzegorz GPS Świderski, Serwis JustDone ma dodatkową usługę, pozwalającą zmieć sformułowania (nazywa się to humanizator AI i parafrazator AI), tak by pozostawić sens tekstu, ale by nie był plagiatem, ani tekstem…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności