Nienajwieksza Chorwacja daje przykład dużej Polsce ,jak zabiegać o swoje interesy narodowe w kontekście poszerzenia Unii Europejskiej. Strategię Zagrzebia wobec Montenegro powinniśmy przeanalizować pod kątem naszej strategii wobec akcesu do UE Ukrainy.
Chorwacki MSZ ( tamtejszy resort spraw zagranicznych jest jednocześnie ministerstwem do spraw europejskich, co zresztą jest widoczne także w jego nazwie) w ubiegłym tygodniu publicznie ogłosił żądania Zagrzebia wobec Czarnogóry. Jesli Podgorica ich nie spełni to Chorwacja , korzystając z prawa weta,zablokuje akces do Unii tego zachodniobalkanskiego kraju.
Bardzo charaktyrystyczne ,że warunki zgłaszane przez Chorwatow Czarnogórcom dotyczą ...historii. To wpisuję do sztambucha tym,którzy obruszaja się ,gdy u nas stawia się postulat rozliczenia się Ukraińców z ich zbrodnicza przeszłością w kontekscie postawienia warunku "sine qua non" dla wejścia Kijowa do UE.
W przypadku czarnogórskiego casusu Chorwacji chodzi o wojnę na terenie dawnej Jugosławii w latach 1990-ch. Jakie konkretnie są warunki brzegowe Zagrzebia ? Po pierwsze :ściganie sprawców zbrodni wojennych na Chorwatach sprzed trzech dekad. Po drugie : odszkodowania dla Chorwatow- więźniów obozów w trakcie tzw.wojny domowej (nazwa powszechnie podważana,bo wielu uważa ,że dawna Jugoslawianska Federacyjna Republika Socjalistyczna była nie "domem", ale więzieniem narodów...). Po trzecie: odnalezienie zaginionych. Przy czym zupełnie nie szkodzi ,iż raptem jest ich tylko(aż?) czternastu. Po czwarte : zwrot mienia ,a raczej finansowa rekompensata za mienie utracone przez Chorwatow na terytorium obecnej Czarnogóry. Po piąte : zadbanie o tablicę pamiątkowa na terenie obozu,w którym przetrzymywano Chorwatow -w Morinju. Po szóste : sfinalizowanie negocjacji nt.granicy morskiej . Wreszcie po siódme : rozstrzygnięcie prawa własności do produkowanego w d.Jugoslawii zaglowca "Jadran".
Jak widać są to postulaty do bólu konkretne ,ale też dość , obiektywnie biorąc , oczywiste. Nie dotyczą też setek tysięcy ofiar (na dawnych Kresach Wschodnich RP Ukraińcy wymordowali nawet do 160 tysięcy Polaków !),ale dziesiątek ludzi. Jednak nie chodzi tu o szukanie porównań , co do skali,ale sam model ,w którym państwo członkowskie UE warunkuje poparcie dla aspiracji kandydata do członkostwa od załatwienia przez niego szerokiego rozliczenia z mroczną , ludobójslcza przeszłością...
Nic, tylko się uczyć !
*Artykuł ukazał się na portalu "Dorzeczy"