Niemcy,Szwecja... Czarny tydzień dla formacji tworzących Europejską Partię Ludową (tam, gdzie jest PO i PSL). Tydzień temu w Niemczech CDU- a więc największa partia EPL - została znokautowana w Saksonii -Anchalt przez antyimigracyjną i antyunijną, prawicową AfD. Kilkadziesiąt godzin temu okazało się, że trzy czwarte Niemców jest przeciwko kanclerzowi partii - Friedrichowi Merzowi. A w tą niedzielę wyborcy Szwecji zdecydowali, że kolejna partia, która jest członkiem EPL - Moderaterna premiera Ulfa Kristerssona odda władzę w tym jednym z najbogatszych państw Unii Europejskiej. Wygrali socjaliści- choć co ciekawe uzyskali gorszy wynik niż cztery lata temu - podobnie jak główna partia koalicji rządowej. W porównaniu z poprzednimi wyborami straciła też formacja Szwedzcy Demokraci, która jest członkiem Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR). Trzeba to poddać pogłębionej analizie, ponieważ partia ta nie wchodziła w skład rządu- tylko go popierała, a więc błędy i grzechy gabinetu w Sztokholmie nie powinny wpłynąć na jej wynik.
Riksdag czyli jednoizbowy parlament szwedzki liczy aż 349 posłów, choć to kraj blisko cztery razy mniej liczny niż Polska. Wstępne wyniki wyborczej niedzieli wskazują, że koalicja szeroko rozumianej lewicy będzie miała w nim ponad 180 mandatów.
Co teraz? Co prawda Partia Centrum publicznie grymasi, że nie chce tworzyć rządu z socjalistami kierowanymi przez byłą premier (2021-2022) Magdalene Andersson , ale zwiastuje to nie tyle niemożliwość powstania lewicowej koalicji rządowej tylko zapewne długie negocjacje niezbędne aby powstał nowy rząd.
Szwedzcy socjaliści zapewne będą skazani na koalicję... z komunistami ! To swoisty chichot historii albo raczej powtórka z kiepskiej rozrywki : taki gabinet socjalistyczno- komunistyczny już w Sztokholmie funkcjonował i to niedawno temu. Skądinąd Szwecja byłaby jedynym spośród 27 państw członkowskich UE, gdzie komuniści są w rządzie .
Zdjęcia kanclerza RFN oraz premiera Szwecji z Donaldem Tuskiem nie pomogły, delikatnie mówiąc, obu tym partiom. Czyżby były szef Europejskiej Partii Ludowej przynosił pecha?
Artykuł ukazał się na portalu "Wprost"