Przed sobą mam raport ILCI - International Law Compliance Institute. Jest to już jego piąta roczna edycja. Opublikowano ją w tym miesiącu. Rzecz dotyczy wyroków arbitrażowych („Report on Compliance with Investment Treaty Arbitration Awards”.
Lektura tego dokumentu będzie dla Polaków szokująca. Oto Rzeczpospolita znalazła się w ścisłej czołówce państw, które nie wykonują wyroków międzynarodowego arbitrażu i nie płaca odszkodowań zasądzonych przez międzynarodowe instytucje. Sytuacja, w której jesteśmy w gronie takich państw, jak Wenezuela, Rosja, Meksyk, Ekwador, Ukraina, Libia czy Kirgistan wydaje się być nieprawdopodobna. A jednak to fakty. Polska nie wypłaciła należności opiewających na 628 milionów dolarów USA. Chodzi o wyroki w sześciu postępowaniach. W tej niechlubnej statystyce wyprzedzamy takie kraje jak: Peru, Gruzja czy Egipt. My jesteśmy na miejscu 6, a tamte państwa odpowiednio na 17,18 i 19. Nawet skorumpowana Ukraina jest za naszymi plecami : miejsce 8. Także państwo-widmo, czyli Libia jest według raportu ILCI za nami, bo na miejscu 9. Niewielkim pocieszeniem jest fakt, że niechlubna rekordzistka tego rankingu czyli Hiszpania (miejsce 1) ma do zwrotu przeszło trzy razy większe zaległości niż my.
Na tej czarnej liście w pierwszej "dwudziestce” jest co prawda aż sześć państw UE : poza Hiszpanią i nami także - w drugiej "dziesiątce" Włochy, Rumunia, Czechy i Chorwacja.
W pierwszej ósemce natomiast są aż dwa państwa z Europy Wschodniej (Rosja na miejscu 3 i Ukraina na miejscu 8). Są też dwa z Ameryki Środkowej (Wenezuela na 2 i Meksyk na 4)
Nie ma co ukrywać, że znalezienie się przez nas w tej kompromitującej statystyce z państwami rządzonymi przez socjalistów, jak Hiszpania i Wenezuela, dyktaturami ,jak Rosja, państwami upadłymi jak Libia czy półupadłymi, jak znajdująca się w stanie wojny Ukraina dramatycznie świadczy o kondycji naszego państwa, ale też o nieodpowiedzialności rządu. To przecież "oczywista oczywistość" , iż zagraniczni inwestorzy przed podjęciem decyzji w jakim kraju zlokalizować nowo powstającą fabrykę, magazyny itd. i itp. sięgają po tego typu raporty, które pokazują co dzieje się w konsekwencji sporu między krajem- gospodarzem a zagraniczną czy międzynarodową korporacją. Tego typu raport nie tylko może destruować wizerunek Polski, ale przede wszystkim przykręcić kran z zewnętrznymi inwestycjami !
To doprawdy kompromitacja dla rządu w Warszawie. I to jeszcze bardzo kosztowna kompromitacja...
spieprzaj dziadu z NB
bardzo ciekawe spostrzeżenie, dziękuję, że potrafi Pan wychwycić takie szczegóły