Ich klientami byli głównie Arabowie. "W restauracji jest całkowicie pusto"

Oprac.: Hanna Sidorska
24 lipca 2026 10:19
O Księstwie Góralskim słyszeli w Polsce nawet ci, którzy nigdy nie odwiedzili Zakopanego. Lokal ten regularnie pojawia się bowiem w postach z "paragonami grozy". Jego właściciel nie ukrywał, że swoją ofertę kieruje głównie do mieszkańców Bliskiego Wschodu, którzy tłumnie odwiedzali miasto w ubiegłych latach. W te wakacje jest ich jednak znacznie mniej - donosi "Gazeta Krakowska"
Chcesz częściej widzieć treści Interia Biznes w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł, otwiera się w nowym oknie

Księstwo Góralskie (widoczne w tle) jest jednym z najdroższych lokali w Zakopanem., Michal WozniakEast News
Księstwo Góralskie jest jednym z najbardziej charakterystycznych lokali w Zakopanem. Restaurację wyróżnia bogaty wystrój wnętrza oraz ceny. Nie ma co ukrywać, że nie są one na każdą kieszeń.
"Paragon grozy" za jajecznicę w Zakopanem wywołał burzę. "Cena jest odjechana"
Na początku ubiegłorocznych wakacji burzę wywołał "paragon grozy", zamieszczony w mediach społecznościowych przez turystę z Białegostoku, który odwiedził Księstwo Góralskie.
Na rachunku znajdowały się cztery pozycje: dwie jajecznice - każda po 67 zł - oraz dwie kawy cappuccino - jedna za 40 zł, a druga za 44 zł. Post doczekał się setek komentarzy, w których internauci nie kryli swojego oburzenia ceną dania.
"Aferę" skomentował też na łamach "Gazety Wyborczej" Kamil Sakałus dyrektor zarządzający w grupie Tatry Wysokie, do której należy restauracja Schronisko Bukowina. "Żeby było jasne, ta cena jest odjechana, jest oderwana od rzeczywistości, ale ten lokal jest tak pozycjonowany" - mówił.
Właściciel lokalu od słynnej jajecznicy nie ukrywał, do kogo kieruje swoją ofertę
Właściciel Księstwa Góralskiego Wojciech Krzyściak w odniesieniu do tych krytycznych głosów oświadczył później, że danie powinno być jeszcze droższe. "Takiego miejsca w Zakopanem nie ma. Wieczorami przesiadują tam cały czas Arabowie, wszystkie miejsca są zapełnione. Płacą za to. Ja im mam obniżyć teraz cenę?" - powiedział zakopiański przedsiębiorca.
"W restauracji jest całkowicie pusto". Klienci pojawiają się popołudniu
W tym roku turystów z Bliskiego Wschodu jest w mieście o połowę mniej - zauważa "Gazeta Krakowska", która odwiedziła lokal od słynnej jajecznicy, by m.in. sprawdzić, czy "trend spadkowy" dotarł także do tego miejsca. "Wchodzimy do środka w czwartkowe południe. W restauracji jest całkowicie pusto" - czytamy.
Obsługa wyjaśniła dziennikarzowi, że za dnia ruch jest znikomy. Klienci pojawiają się późnym popołudniem, a ostatni wychodzą późno w nocy. Sami Arabowie wciąż się pojawiają, ale nie tak licznie, jak w ubiegłym roku.
Mimo mniejszego ruchu właściciel Księstwa Góralskiego nie ma zamiaru obniżać cen - w tym "bogatej wersji zakopiańskiego śniadania". Uważa, że prawidłowo przyrządzona jajecznica, serwowana z owczym serem, owocami i kieliszkiem szampana powinna kosztować 200 zł. Wskazał także, że w Warszawie czy w zagranicznych kurortach nikt się nie dziwi tak wysokim cenom. Przedsiębiorca stoi na stanowisku, że "klienci nie płacą tylko za posiłek, ale za swoiste walory krajobrazowe i uzdrowiskowe".
$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
Autorka tego wstrząsającego artykułu jest z imienia i nazwiska,a nawet fotkę strzelila.
Teraz każdy lekarz z NFZ czy praktyka prywatna...może sobie tę restaurację kupić...razem z arabami.
Notka dla spuszczenia cisnienia po Morawieckim i Kaczynskim..:-)))
................................................................................
Dobry żart tynfa wart:
dakowski.pl