Francuski aparat państwowy dzięki polskiemu KSeF uzyskał przewagę informacyjną nad polską gospodarką. Taka przewaga wspiera ekspansję wybranych koncernów, ułatwia przejęcia, wskazuje najbardziej opłacalne rynki i ogranicza ryzyko gospodarcze.
W dłuższej perspektywie koszt poniesie również Francja. Państwowa wiedza gospodarcza wzmacnia firmy powiązane z administracją, służbami i polityką. Kapitał zaczyna płynąć do przedsiębiorstw posiadających dostęp do państwowej wiedzy. Francuska gospodarka staje się zależna od decyzji urzędniczych, mniej innowacyjna i mniej zdolna do samodzielnej konkurencji.
Polska zostaje informacyjnie podporządkowana Francji. Francuscy przedsiębiorcy zostają podporządkowani własnemu państwu.
Prezent od Polski
Polska zbudowała centralny system, do którego obowiązkowo trafiają faktury wszystkich przedsiębiorstw. Powstaje w nim aktualizowany na bieżąco graf gospodarki: kontrahenci, wartości transakcji, częstotliwość obrotu, daty, waluty, towary, usługi i warunki handlowe.
Przed wejściem do tego systemu działa bramka amerykańskiej firmy Imperva, należącej do francuskiego koncernu zbrojeniowo-cybernetycznego Thales.
Cztery najważniejsze ustalenia techniczne dotyczące tej architektury opisałem tutaj: KSeF, Imperva, EN 16931 i Peppol — co naprawdę zmieni ViDA
Z moich niezbitych dowodów opartych na szczegółowych audytach i analizie dokumentacji technicznej wynika, że zagraniczna usługa Cloud WAF stoi przed państwowym systemem obejmującym obrót polskiej gospodarki, kończy połączenia TLS, widzi jawne metadane faktur, a przy pobieraniu pojedynczych dokumentów ma techniczny dostęp do pełnej treści faktury występującej po terminacji TLS w postaci jawnej.
Taka pozycja infrastrukturalna ma ogromną wartość gospodarczą!
Perspektywa francuskiego państwowca
Francuski socjalista, jakobin, technokrata albo zwolennik narodowych czempionów może uznać tę sytuację za sukces. Państwo Europy Środkowej stworzyło centralny obraz własnej gospodarki, a przy wejściu do niego ustawiło firmę należącą do strategicznego francuskiego koncernu. Dane z faktur pozwalają analizować łańcuchy dostaw, zależności między przedsiębiorstwami, kondycję branż, tempo ekspansji, utratę klientów, przygotowania do inwestycji, problemy z płynnością, ceny, rabaty, sezonowość oraz przepływy kapitału.
Analiza informatyczna, przy wspomaganiu przez AI, łatwo przekształci taki strumień w dynamiczny model gospodarki. Model znacznie dokładniejszy niż to, co dają sprawozdania finansowe, raporty branżowe czy oficjalne statystyki.
Francuski aparat państwowy dzięki temu może wcześniej rozpoznawać kierunki zmian zachodzących w Polsce. Taka wiedza wpływa na politykę przemysłową, finansowanie eksportu, działania dyplomatyczne, przejęcia i ekspansję francuskich przedsiębiorstw.
Polska teoretycznie też ma te same dane, bo Ministerstwo Finansów trzyma na swoich serwerach wszystkie faktury polskiej gospodarki, ale dostęp do nich jest bardzo ograniczony prawnie, polski wywiad nie może się do tego dostać legalnie i nie ma mocy obliczeniowych pozwalających to analizować. A Francja ma i możliwości prawne, i techniczne, i mam moc obliczeniową, by polskie faktury analizować. Widać to choćby po tym, że zbudowała potężny koncern Thales, którego odpowiednika w Polsce nie ma.
Francja ma takie same ograniczenia co do swoich faktur, ale polskie może analizować całkowicie legalnie. Polska też może legalnie analizować francuską gospodarkę, ale Francja jej nie dała do tego dostępu. Francja dostała dostęp na tacy, a Polska by go mieć, musi się włamać.
Państwo rozdziela przewagę
Informacja zgromadzona przez aparat państwowy pozostaje w dyspozycji instytucji, służb, administracji i koncernów posiadających odpowiednią pozycję polityczną. Państwo może wskazywać branże uznane za strategiczne, wspierać wybrane przedsiębiorstwa, uruchamiać finansowanie, gwarancje kredytowe i pomoc dyplomatyczną. Może także ostrzegać przed ryzykiem i podpowiadać kierunki ekspansji.
Przekazywanie przewagi nie wymaga udostępniania całych baz danych. Wystarczy sugestia, że określony rynek szybko rośnie. Wystarczy wiedza o problemach konkretnego konkurenta, zmianie dostawcy, utracie płynności albo przygotowywanej inwestycji. Firma otrzymująca taką wiedzę wcześniej od innych uczestników rynku zyskuje przewagę, której sama nie wypracowała. W ten sposób państwowy aparat informacyjny staje się narzędziem selekcji przedsiębiorstw.
Selekcja polityczna
Na rynku kapitał trafia do firm, które najlepiej rozpoznają potrzeby klientów, sprawnie organizują produkcję i właściwie oceniają ryzyko. Państwowa asymetria informacyjna wprowadza dodatkowe kryterium: dostęp do aparatu politycznego. Firma posiadająca wsparcie administracji wchodzi na rynek wcześniej, uzyskuje korzystniejsze finansowanie, przejmuje osłabionego konkurenta i unika ryzyka, o którym inni jeszcze nie wiedzą.
Z czasem relacje z państwem nabierają większej wartości gospodarczej. Zarządy koncentrują się na utrzymaniu pozycji w systemie politycznym. Duże koncerny uzyskują status podmiotów strategicznych, a państwo zaczyna chronić ich interesy przed skutkami błędnych decyzji.
Kapitał, talenty i zamówienia płyną do przedsiębiorstw już silnych, widocznych i politycznie użytecznych. Mniejsze firmy konkurują jednocześnie z rynkowym rywalem i wspierającym go państwem.
Degeneracja narodowych czempionów
Początkowe rezultaty mogą wyglądać imponująco. Francuski koncern wygrywa kontrakt, zdobywa rynek, przejmuje konkurenta albo unika straty. Każdy taki sukces wzmacnia argumenty za dalszym wspieraniem narodowych czempionów.
Jednak Firma przyzwyczajona do państwowej wiedzy stopniowo traci zdolność samodzielnego rozpoznawania rynku. Ochrona polityczna zmniejsza presję na obniżanie kosztów, poprawę jakości i innowacje. Zarządy coraz więcej uwagi poświęcają administracji, ministerstwom, państwowym bankom i regulacjom.
Po latach powstaje przedsiębiorstwo wielkie, kosztowne, biurokratyczne i politycznie zbyt ważne, aby pozwolono mu upaść. Jego utrzymanie obciąża podatników, a jego uprzywilejowana pozycja ogranicza rozwój konkurencji. Francuski konsument płaci wyższymi cenami i wolniejszym postępem technologicznym. Francuski przedsiębiorca widzi, że dostęp do państwa przynosi większe korzyści niż zdolność do samodzielnego tworzenia wartości.
Zatrucie kultury przedsiębiorczej
Państwowa przewaga informacyjna zmienia zachowania ludzi. Młody przedsiębiorca obserwuje sukcesy firm korzystających z państwowych kontraktów, finansowania, dyplomacji i uprzywilejowanej wiedzy. Uczy się języka ministerstw, programów publicznych i politycznych priorytetów. Coraz więcej energii kieruje na zdobywanie państwowego wsparcia. Coraz mniej na niezależne odkrywanie potrzeb klientów.
Powstaje gospodarka formalnie prywatna, lecz kierowana przez system przywilejów. Akcje pozostają w rękach prywatnych, a kierunek rozwoju wyznaczają politycy, urzędnicy, państwowe banki i służby. To korporacjonizm wyposażony w algorytmy, centra danych i wywiad gospodarczy.
Cena międzynarodowa
Francuskie firmy technologiczne zostają słusznie uznane za element francuskiej polityki państwowej, więc zagraniczni klienci zaczną dokładniej badać, gdzie kończy się szyfrowanie, kto ma dostęp do telemetrii, gdzie znajdują się centra analityczne i jakie relacje łączą dostawcę z francuskim aparatem państwowym.
Podejrzenie obejmie także uczciwe firmy, które nie korzystają z żadnej pomocy wywiadowczej. Inne państwa odpowiedzą budową własnych systemów, wymogami lokalizacji danych i ograniczaniem udziału zagranicznych operatorów. Świat technologiczny zacznie dzielić się na zamknięte strefy wpływów.
Francuski koncern może zdobyć przewagę w Polsce, a setki innych francuskich firm stracą zaufanie na zagranicznych rynkach.
Imperium informacyjne
Imperium informacyjne daje państwu możliwość analizowania zależności gospodarczych poza własnymi granicami. Pozwala wspierać wybrane koncerny i zwiększa władzę administracji nad biznesem.
Z czasem elity polityczne i gospodarcze uzależniają się od korzyści płynących z tej przewagi. Cała gospodarka zaczyna opierać swoją pozycję na informacji, ochronie i przywilejach. Przedsiębiorstwa silne politycznie stają się słabsze rynkowo. Ich przewaga trwa tak długo, jak długo państwo potrafi ją utrzymywać.
Ostrzeżenie dla francuskich wolnościowców
Polski KSeF powinien wstrząsnąć francuskimi wolnościowcami. Pokazuje możliwy zasięg państwowej koncentracji wiedzy gospodarczej oraz wartość infrastruktury umieszczonej przy wejściu do centralnego systemu fakturowania.
Dzisiaj dogodną pozycję posiada firma należąca do francuskiej grupy. Jutro podobna architektura może znaleźć się w zasięgu amerykańskiego, chińskiego albo izraelskiego operatora obsługującego francuskie dane przemysłowe, medyczne lub podatkowe. Każda informacja zdobyta przez państwo zwiększa jego zdolność wybierania zwycięzców. Każdy wybrany zwycięzca zwiększa zależność przedsiębiorców od polityków. Każda państwowa przewaga informacyjna osłabia znaczenie jakości, ceny, innowacji i właściwej alokacji kapitału.
Polska zbudowała centralny graf swojej gospodarki i dopuściła do jego bramy zagraniczny koncern zbrojeniowo-cybernetyczny. Francuscy państwowcy mogą widzieć w tym geopolityczny triumf. Francuscy wolnościowcy powinni widzieć rozszerzenie władzy państwa nad gospodarką, co jest zawsze szkodliwe.
Francja może dzięki polskiemu KSeF wygrać jedną bitwę. W dłuższej perspektywie zapłaci za to osłabieniem własnego rynku, przedsiębiorczości i innowacyjności.
Francja zwasalizowała Polskę, czego skutkiem będzie to, że zostanie zwasalizowana przez USA, Chiny, a nawet przez mały Izrael. Niemniej oczywiście wszystko to zależy od tego, na ile te państwa u siebie zrealizują wolny rynek. Jeśli same zrobią to samo co Francja, wzmocnią socjalizm i państwowy korporacjonizm, to wszystkie one przegrają grę ekonomiczną z libertariańską Argentyną.
Grzegorz GPS Świderski
t.me/KanalBlogeraGPS
Twitter.com/gps6