Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Ignorancja czy zagubienie moralne?

JzL, 12.07.2026

 Kollectivschuld czyli wina zbiorowa, to po II wojnie światowej temat wywołujący dysputę daleką od obiektywnych racji. W społeczeństwie niemieckim przeważało przekonanie, że zbrodnie III Rzeszy nie obciążają całego narodu. Należało się z tym zgodzić, gdy chodzi o odpowiedzialność za nie, gdyż ta dotyczyła sprawców. Co innego, gdy chodzi o wymiar moralny. Naród jest zbiorowością, którą obciąża zarówno zbrodnia, jak i wyróżnia dobro dokonane w jego imieniu. Ukraińcy mają na swym sumieniu to pierwsze i to drugie, bo nie brakowało takich, który ratowali Polaków i ginęli tak jak oni z rąk oprawców UPA

 W obecnie zaistniałej sytuacji, kiedy prezydent Ukrainy uhonorował UPA, nadając jednostce wojskowej jej imię, nie można uniknąć przypomnienia czym UPA faktycznie była.

 I nie jest to wcale problem polityki historycznej Ukrainy, a tym bardziej Polski. Tu w grę wchodzą wartości, na jakich Ukraina chce dziś budować swe oblicze jako państwo i naród, pretendując przy tym do obecności swej w Unii Europejskiej. Nie trzeba wracać do dobrze znanych ustaleń na temat UPA. Wystarczy przypomnieć że liczyła ona w 1944 r. 25-40 tys. członków. Wiadomo też, że Ukraińskie Bataliony Policyjne (Schutzmannschaft) liczyły łącznie od 30 do 35 tysięcy ludzi, że były zorganizowane i kierowane przez niemieckie władze okupacyjne i że większość z ich członków zdezerterowała, kiedy stało się jasne, że Niemcy nie myślą o stworzeniu niezawisłej Ukrainy.

 Przedstawianie zatem UPA jako bohaterskiej armii wyzwoleńczej kładącej podstawy dla suwerennego państwa ukraińskiego jest czymś więcej niż przesadą. Prawdą natomiast jest to, że UPA stała się zbrojnym ramieniem OUN, a ta ideologię swą czerpie od Dmytro Doncowa, który w swym Dekalogu ukraińskiego nacjonalisty usprawiedliwiał zbrodnię dla dobra sprawy. Taką rolę właśnie pełniła UPA w czyszczeniu polskich województw wschodnich z ludności polskiej. Upamiętnianiu jej i Bandery jako wzorca bohaterstwa i ich roli w powstaniu państwa Ukraińskiego nie może znaleźć akceptacji narodów, którym obce jest ludobójstwo najgorszego gatunku, bo połączone z niewyobrażalnymi cierpieniami ofiar. Nic dziwnego, że Parlament Europejski w lutym 2010 roku potępił decyzję prezydenta Wiktora Juszczenki o nadaniu Banderze tytułu Bohatera Ukrainy i wskazując zarazem, że gloryfikacja tej postaci jest sprzeczna z wartościami europejskimi.

 Sprzeciw wobec tego co uczynił prezydent Żeleński jest zatem sprawą Polski, ale w równej mierze także każdego narodu, dla którego etyka, nawet niekoniecznie motywowana religijnie, ma jakiekolwiek znaczenie.

 Tym bardziej jednak dziwi i gorszy, nie tyle to, że rzekomo 99 procent Ukraińców popiera decyzję Żeleńskiego, który myli się zasadniczo, twierdząc, że Ukraina może honorować kogo chce, nie oglądając się na czyjeś przyzwolenie. Dziwne są wypowiedzi niektórych polityków w Polsce, m.in. Sikorskiego, który ma zawsze rewelacje, określane w Niemczech jako Latrinengeschichten. Oto jedna z nich: „Tyle razy pisałem o tym, że PiS w 2022 chciał współpracować z Putinem w rozbiorze Ukrainy, ale nastroje Polaków na to nie pozwoliły. Wyśmiewano mnie, mimo że posiadałem informacje o poważnych rozmowach Orbana - najbliższego sojusznika PiS, w tym kierunku zmierzających. Podobna intencja kierowała Kaczyńskim i Morawieckim w wyprawie do Kijowa i w pomyśle wprowadzenia wojsk NATO (polskich) do zachodniej Ukrainy. Pisowcy nic się nie nauczyli z historii z Zaolziem. Jak mieliby możliwość wejść w sojusz z Putinem to by to zrobili". Okazuje się raczej, że PiSowcy może jednak o Zaolziu pamiętają, natomiast minister spraw zagranicznych lubi twórczość nie zobowiązującą do sprawdzania tego co głosi.

 W ogóle zadziwia to młócenie słomy w wielu środowiskach zajmujących się w Polsce bolensą sprawą, o której mowa. Dużo znaczy tu ignorancja, zarówno po stronie ukraińskiej jak i polskiej. Przecież przed wielu laty Wiktor Poliszczuk ostrzegał przed zagnieżdżaniem się nacjonalizmu w kształcie OUNowskim, ale zwalczali go zajadle Ukraińcy i wielu Polaków. I potrzeba było upływu lat, by obcy historycy jak Per Anders Rudling i John-Paul Himka, przyznali, że ocena spuścizny OUN-UPA dokonana przez Poliszczuka była trafna i że wyprzedzał on swoje czasy. Ostatnio Jurij Łatysz, ukraiński historyk działający za granicą porusza trafnie wiele kwestii. W jego opinii OUN była ruchem marginalnym w okresie międzywojennym, a jej działania terrorystyczne, obliczone na wywołanie odwetu ze strony polskich władz (a tym samym zwiększenie poparcia dla OUN wśród ludności ukraińskiej), spotkały się z potępieniem ukraińskiego mainstreamu. UPA przejęła faszystowską ideologię OUN. [1].
 Ukraina, a przynajmniej jej przywódcy, idzie w zaparte. Nikt nie planuje odwetu za ludobójstwo wołyńskie. Nikogo już nie można pociągnąć do odpowiedzialności, ale można i należy wymagać uznania winy moralnej, bo tylko wtedy zbuduje się zaporę broniącą przed powrotem do Dekalogu Doncowa, który nie mieści się w żadnej cywilizowanej opcji określającej byt państwa i społeczeństwa. Honorowanie UPA i banderyzmu, to nie ta droga. Im prędzej to zrozumieją tacy ludzie jak Żeleński i jemu podobni, tym lepiej.

[1] Juryj Łatysz, Russia’s Enemy No. 1: Stepan Bandera in Ukraine’s Politics of Memory during the Russo–Ukrainian War. History as a Battlefield: Conflicting Interpretations of the Past in Central and Eastern Europe. Policy Papers 04/2025. Instytut Europy Środkowej | Institute of Central Europe, Lublin
 

O autorze

Sola veritas

Ks. Zygmunt Zieliński (ur.1931) profesor zwyczajny, dr hab. emeryt, były kierownik Katedry Historii Kościoła w XIX i XX wieku w Instytucie Historii na Wydziale Teologii KUL, wykładowca Akademii Polonijnej w Częstochowie i Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie (germanistyka), w Seton Hall University (USA), autor lub redaktor 48 książek, ogólnie ok. 760 publikacji, promotor 45 doktoratów. Obszar zainteresowań: historia Kościoła powszechnego i w Polsce w XIX i XX wieku, dzieje papiestwa (4 wydania: Papieże i papiestwo dwóch ostatnich wieków), dzieje Niemiec i stosunki polsko-niemieckie, czasopiśmiennictwo, filologia niemiecka.

niepoprawni.pl

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 22
JzL
Nazwa bloga:
Great minds discuss ideas; average minds discuss events; small minds discuss people
Zawód:
Przedsiębiorca
Miasto:
Londyn

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 668
Liczba wyświetleń: 1,737,300
Liczba komentarzy: 7,624

Ostatnie wpisy blogera

  • Haniebna cenzura w TVP w likwidacji!
  • Kałmuk z Chobielina
  • Potajemne przekazanie pocisków to zdrada racji stanu

Moje ostatnie komentarze

  • Ludzie, skończcie już z tym pierdoleniem że to tylko ludobójstwo dokonane przez UPA.Tak przez UPA i nikt tego nie umniejsza, ale rola Ruskich w Rzezi Wołyńskiej jest jednoznaczna i śmierdzi NKWD na…
  • Zginęli tylko dlatego, że byli Polakami. Cześć im i chwała. Wieczna hańba ukraińskim i rosyjskim oprawcom
  • Donald Tusk odwiedził biedną miejscowość na Podkarpaciu. Spotyka się z wójtem i pyta, jakie są trzy największe problemy regionu.– Pierwsza sprawa to szpital – mówi wójt. – Budynek jest, ale brakuje…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • NEon24 - moja cierpliwość się skończyła
  • Zaszczepieni kontra niezaszczepieni!
  • Bloger Marek Sawicki nie żyje

Ostatnio komentowane

  • Kaczysta, Ciekawe czy na styku funkcjonariuszy TVP i "zaprzyjaźnionych środowisk prawniczych" formuje się już Grupa Wyjście?
  • sake2020, A wystarczyło,że nasz ukochany Ojciec Narodu zmarszczył brew i w wygłoszonym ,,orędziu'' nazwał ludobójstwo na Wołyniu tylko ,,tragedią wołyńską'' i oskarżył Polaków o przesadne emocje a już NB…
  • NASZ_HENRY, Niebieskie kwiatki są ładniejsze niż żółte 😉 .................................................... Co ilustruje poniżej mem(ory): dakowski.pl

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności