Po raz pierwszy w zapisanej historii cywilizacja zdecydowała, że najbardziej oświeconą cnotą jest poddanie bez walki swojej kultury, dziedzictwa, kobiet i dzieci. Samobójcza empatia okaże się zgubą Zachodu.
Tysiące ludzi bez butów, bagażu, dokumentów i historii, którzy nie mają nic do stracenia
Hiszpanię jako kraj należy izolować politycznie i geograficznie od reszty Europy. Ich polityka migracyjna, polegająca na legalizowaniu pobytu dla milionów Afrykanów, jawi się absurdalnie nawet na tle standardów, do których przyzwyczaiła nas UE
Zachód powinien przestać mówić o sobie w kategoriach rynków, instytucji czy sojuszy wojskowych. Cywilizacja to nie tylko układ interesów – to złożona konstrukcja i żywy organizm jednocześnie. Potrzebuje ciała, umysłu, duszy, szkieletu oraz woli przetrwania.
Ameryka dostarcza mięśni: mocy, skali, dynamizmu, efektywności i młodzieńczej energii. To siła, która buduje, broni, przyspiesza. W chwilach zagrożenia działa. W chwilach możliwości rozszerza się.
Może być czasem nieco niezdarna, ale jest absolutnie niezbędna. Bez siły żadna cywilizacja nie przetrwa; Ameryka pozostaje kluczowym silnikiem Zachodu.
Francja wnosi głębię. Przenosi pamięć o tym, co oznacza cywilizacja: intelektualną rygorystyczność, wyrafinowaną sztukę rządzenia, filozoficzną jasność (sic!:) oraz kulturową pewność siebie. Francja przypomina Zachodowi, że moc bez sensu staje się zwykłą machiną.
Włochy nadają kształt pięknu. Sztuka, styl, architektura, przyjemność oraz mądrość, jak dobrze żyć – to nie luksusy, lecz esencje zdrowej cywilizacji. Świat wart obrony musi być także światem wartym zamieszkania. Włochy uczą, że elegancja to siła cywilizacyjna.
Polska wnosi coś trudniejszego do zdefiniowania, ale być może najbardziej niezbędnego: ducha. Ducha Wolności, odporności i przetrwania. Odmowę poddania tożsamości pod okupacją, presją czy historyczną katastrofą. Polska pamięta to, co wielu innym umknęło – że cywilizacja jest zachowywana nie tylko przez dobrobyt, lecz przez poświęcenie i wewnętrzną wytrwałość.
Razem tworzą coś znacznie większego niż blok polityczny. Organizm cywilizacyjny. Żywą wspólnotę: mięsień, pamięć, piękno i ducha złączone w jedno żywe ciało.
Ale nawet zdrowy organizm potrzebuje struktury. Potrzebuje kości, nerwów i układu odpornościowego. Instytucji, które go bronią. Granic, które go chronią. Tradycji, które go przekazują. Praw, które nadają mu spójność. I ludzi, którzy za niego odpowiadają.
Bez struktury duch rozwiewa się, kultura rozpada, siła staje się bezcelowa, a piękno niszczeje.
Co jeszcze dopełnia żywą istotę? Mądrość – by odróżnić odnowę od samozniszczenia.
Wiarę – by wierzyć, że to dziedzictwo warto nieść dalej.
I pewność siebie, by tworzyć rodziny, miasta, idee i przyszłości, zamiast jedynie konsumować to, co zbudowały poprzednie pokolenia.
Zachód potrzebuje zdyscyplinowanych elit, które rozumieją powyższe. Te elity jeszcze czekają na zbudowanie…
Cywilizacja przetrwa, gdy jej duch, kultura, moc i piękno uznają się za części tej samej całości. Wyzwaniem Zachodu nie jest tylko obrona siebie, lecz zrozumienie i pamiętanie, jakim żywym stworzeniem ona jest
Jak mówić o empatii jeżeli w zdominowanej przez migrantów Ceucie na tle rozwalonych i okradanych sklepów, zajmowanych domów ,bezradnego wojska i rzeszy młodych mężczyzn hiszpańska idiotka-dziennikarka nadaje z przejęciem ,że do Europy w tak ciężkich warunkach przypłynęło tysiące kobiet i dzieci. Empatii nie można mylić z naiwnością. współczucia z głupotą.Jak wytłumaczyć hiszpańskiej idiotce,że nie da się rozmieścić 60000 migrantów w mieście z 80000 mieszkańcami?