Zamazali symbol upamiętniający ofiary Wołynia
Przybywa głosów krytyki wobec ruchu rządowej stacji, która wykorzystała relację Telewizji Republika do pokazania na swojej antenie sytuacji sprzed pomnika śp. Lecha Kaczyńskiego. TVP w likwidacji zmieniła materiał, zamazując kwiat lnu, którym Dom Wolnego Słowa przypominał o Rzezi Wołyńskiej. - Lepiej się przedstawić nie mogli - komentują użytkownicy X.
Podczas piątkowych uroczystości na Placu Piłsudskiego w Warszawie, jak co miesiąc, awanturnicy uniemożliwiają politykom PiS uczczenie pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej. Padały wulgaryzmy i groźby, a nawet doszło do przemocy - jeden z prowokatorów uderzał uczestników wydarzenia metalowym narzędziem. Na działania mężczyzny policja zareagowała dopiero po interwencji posłów.
Sytuację pokazywała Telewizja Republika, której relację wykorzystała na swojej antenie TVP w likwidacji. Rządowe media nie informowały jednak o bezczynności mundurowych, a skupiły się na krytyce prezesa PiS, który surowo ocenił reakcję służb. W relacji TVP uwagę przykuwa jeszcze inna kwestia - zamazanie symbolu, który miał na celu przypomnienie o Rzezi Wołyńskiej.
Republika w prawym dolnym rogu obrazu umieściła kwiat lnu i napis "WOŁYŃ 43 PAMIĘTAMY". Rządowa stacja postanowiła jednak go ukryć. Ruch ten wywołał bardzo ostre komentarze w sieci.
- Lepiej się przedstawić nie mogli - komentują użytkownicy X.
ps.
Jutro na Podkarpaciu prezydent Nawrocki weźmie udział w obchodach Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa OUN i UPA.
Co na to premier Tusk: mamy do czynienia z tragedią, ale strona polska okazuje w tej sprawie przesadne emocje.
Logika mówi: to co przed "ale", nic nie znaczy.
To jest po prostu antypolskość, każdy sposób i możliwość uderzenia w coś dla polaków ważnego zostanie wykorzystana. To że ktoś mówi po polsku nie znaczy, że po takiemu myśli, po prostu nie nauczył się innej mowy i nie wyjechał tak dokąd by chciał a tu się męczy i wg. dr. Targalskiego takich "polaków" jest całkiem sporo. Meczy się i zatruwa życie innym, bez względu czy to członek rządu czy zwykły wyborca.