W pewnym kraju dalekim,ot niedużym niemałym
mieszkał sobie raz książę w swym pałacu wspaniałym.
Raz przemawiawiał do ludu,tłum już chciał okrzyk wznieść
gdy usłyszał: OD DZIŚ DWA I DWA MA BYĆ SZEŚĆ!
Tu mu jacyś przerwali:NIEPRAWDA DWA I DWA MA BYĆ CZTERY!!!
Ale ten co potrzeba wokół nich sie uwinął...i przepadli wieści
i słuch o nich zaginął.
Nie minęło lat wiele,ajuż książę jest nowy!
nowy w kraju porządek,nowe w zamku osoby...
Ten też lubił przemawiać! Podniósł w górę swą pieść
i powiedział:
OD DZIŚ 2 I DWA MA BYĆ PIĘĆ!!!
Na to dwóch wystąpiło...w oczach mieli żar szczery
zawołali NIEPRAWDA!!DWA I DWA MA BYĆ CZTERY!!!
A ten wziął ich do siebie,uśmiechnął szeroko,spojrzał im w oczy
poczym westchnął głęboko...
I POWIEDZIAŁ: CZY ŹLE WAM? MACIE CO PIĆ I JEŚĆ
CZY WY CHCECIE BY ZNOWU DWA I I DWA BYŁO SZEŚĆ?
To chyba z Salonu Niezależnych...i z pamięci,stąd może ...?:
To chyba z Salonu Niezależnych...i z pamięci,stąd może ...?: