Film "Kontrowersyjny Rekord NBP: 613 Ton Złota i Większość Poza Polską! Czy To Zabezpieczenie Długu?" jest nagrany przez człowieka nie związanego z żadną partią, Tomasza Piekielnika. Jest przez to interesujący niemalże do bólu. Pytania które zadaje Piekielnik są logiczne i co ciekawe nie mają odpowiedzi w przestrzeni publicznej.
NBP chwali się rekordowymi rezerwami złota, ale oficjalne dokumenty pokazują pytania, których w reklamowym przekazie banku centralnego raczej nie usłyszymy. 🥇 Narodowy Bank Polski ma już ponad 613 ton złota. To liczba robiąca ogromne wrażenie i teoretycznie powód do dumy.
📊 Ale gdy zajrzymy do sprawozdań finansowych i not objaśniających, pojawiają się poważne pytania: gdzie dokładnie znajduje się polskie złoto i ile z niego jest fizycznie w Polsce? 🌍 Według analizowanych danych tylko około 105 ton złota znajduje się w kraju. Reszta leży za granicą — między innymi w USA i Wielkiej Brytanii. (...)
Widzowie telewizyjni tacy jak ja, pewnie zauważyli, że NBP z prezesem Glapińskim codziennie reklamuje się w wielu telewizjach. Jak to widzę, z niesmakiem przełączam kanał. Bo jaki jest sens reklamowania się NBP i prezesa w telewizji? Czy prezes szuka żony? Czy NBP jest na sprzedaż? Czy obrazki ze złotem mają emerytom z minimalnymi emeryturami poprawić samopoczucie, że tacy bogaci, chociaż nie mają na leki? Jeden powód tych reklam jest oczywisty - prywatne telewizje są w ten sposób finansowane przez NBP, czyli niejako z budżetu, ale poza rządem.
Niestety nie usłyszymy z ust prezesa o tym, że "nasze" złoto nie jest w naszej 100% gestii, bo jest w zamorskich bankach. Komentatorzy pod filmem oceniają to jednoznacznie.