Teza, że nikt na świecie nie kumuluje kapitału w krypto, jest fałszywa.
Trzeba tylko odróżnić trzy rzeczy:
- ➡️ spekulację, czyli kupowanie po to, żeby szybko sprzedać drożej,
- ➡️ inwestycję, czyli kupowanie aktywa z oczekiwaniem wzrostu wartości oraz
- ➡️ kumulację kapitału, czyli długoterminowe gromadzenie majątku w danym aktywie.
W bitcoinie widać wszystkie trzy zjawiska. Jest spekulacja. Jest inwestowanie. Jest też twarda, instytucjonalna kumulacja kapitału.
Krótki słowniczek dla laika
- ➡️ BTC to skrót od bitcoin, czyli jednostki rozliczeniowej sieci Bitcoin.
- ➡️ Bitcoin to cyfrowy pieniądz i jednocześnie sieć rozliczeniowa, w której transakcje zapisuje się w publicznym rejestrze.
- ➡️ Blockchain, czyli łańcuch bloków, to publiczna księga transakcji. Widać w niej przepływy między adresami, choć nie zawsze od razu widać, kto jest właścicielem danego adresu.
- ➡️ Adres bitcoinowy to coś podobnego do numeru konta, ale bez nazwiska wpisanego wprost w publicznym rejestrze.
- ➡️ Portfel to program, urządzenie albo zestaw kluczy pozwalający kontrolować bitcoiny.
- ➡️ Klucz prywatny to tajny kod, który pozwala wydać bitcoiny z danego adresu.
- ➡️ Kustodian to przechowawca aktywów. Gdy giełda lub fundusz trzyma BTC klientów, jest kustodianem, czyli magazynem cudzych aktywów.
- ➡️ Spot ETF to fundusz notowany na giełdzie, który kupuje rzeczywisty bitcoin, a inwestor kupuje udział w tym funduszu. Dla laika: zamiast samemu trzymać bitcoiny w portfelu, kupuje się papier giełdowy dający ekspozycję na bitcoin.
- ➡️ Stablecoin to cyfrowy token mający utrzymywać stałą wartość, zwykle jeden token za jednego dolara.
- ➡️ USDT to stablecoin emitowany przez firmę Tether.
- ➡️ Fiat to państwowy pieniądz fiducjarny, na przykład dolar, euro albo złoty.
- ➡️ Podaż bitcoina to liczba istniejących bitcoinów. Maksymalnie może ich być 21 milionów.
- ➡️ Whale, czyli wieloryb, to bardzo duży posiadacz kryptowaluty.
1⃣ . Najwięksi posiadacze BTC
- ✅ Najbardziej znanym historycznym przypadkiem jest Satoshi Nakamoto, czyli pseudonim twórcy Bitcoina. Popularny szacunek przypisuje mu około 1,1 mln BTC, ale to nie jest twardo potwierdzony fakt księgowy. Ostrożniej należy pisać, że istnieją mocne poszlaki, iż we wczesnym okresie jeden dominujący górnik wydobył setki tysięcy bitcoinów, być może około 600–700 tys. BTC, a popularny szacunek 1,1 mln BTC jest szacunkiem maksymalistycznym. Te środki są od lat praktycznie nieruszane, więc nie jest to aktywna spekulacja, tylko zamrożony historyczny zasób.
- ✅ Duże giełdy kryptowalut, takie jak Coinbase czy Binance, również kontrolują ogromne adresy bitcoinowe, ale tu trzeba być precyzyjnym: to nie zawsze jest ich własny majątek. W dużej części są to depozyty klientów. To nadal pokazuje koncentrację infrastruktury i kapitału w jednym miejscu, ale nie należy pisać, że giełda jest właścicielem wszystkich tych bitcoinów.
Najważniejsze jest jednak co innego: bitcoin wszedł już do bilansów spółek, rezerw emitentów stablecoinów, funduszy giełdowych oraz zasobów państwowych. To już nie jest zabawka kilku informatyków. To jest aktywo, które posiadają spółki publiczne, fundusze i rządy.
2⃣ . Spółki gromadzące BTC w bilansach
- ✅ Największym przykładem jest MicroStrategy. To amerykańska spółka publiczna, czyli firma notowana na giełdzie, która musi publikować raporty dla inwestorów. Strategy trzyma obecnie około 818 869 BTC, czyli około 3,9 procent całkowitej podaży bitcoina. To jest klasyczna kumulacja kapitału: firma emituje akcje i dług, pozyskuje pieniądze, a następnie kupuje bitcoin jako główne aktywo rezerwowe.
- ✅ Drugą grupą są publiczni górnicy bitcoina, czyli firmy utrzymujące infrastrukturę sieci Bitcoin i zarabiające na wydobywaniu nowych BTC oraz opłatach transakcyjnych. Przykładem są MARA Holdings czy CleanSpark. One nie tylko sprzedają wydobyte bitcoiny, ale część z nich zatrzymują w bilansie jako rezerwę majątkową.
- ✅ Według CoinGecko spółki ujęte w zestawieniu trzymają łącznie około 1,226 mln BTC, czyli około 5,84 procent całkowitej podaży bitcoina. To obala tezę, że nikt nie kumuluje kapitału w krypto. Kumulują — i robią to jawnie, raportowo, księgowo, w bilansach spółek.
- ✅ Do tego dochodzi Tether, emitent USDT, czyli największego stablecoina powiązanego z dolarem. Tether raportuje około 7 mld dolarów w bitcoinie jako część swoich rezerw, obok obligacji skarbowych USA i złota. To ciekawe, bo pokazuje, że nawet firma emitująca cyfrowego dolara nie trzyma rezerw wyłącznie w klasycznych instrumentach finansowych, ale także w bitcoinie.
3⃣ . Fundusze giełdowe i instytucje finansowe
- ✅ Szczególnie ważne są fundusze typu spot ETF, czyli fundusze notowane na giełdzie, które kupują rzeczywistego bitcoina. Inwestor nie musi sam zakładać portfela, pilnować klucza prywatnego ani przechowywać BTC. Kupuje udział w funduszu, a fundusz kupuje i przechowuje bitcoin.
- ✅ Największym przykładem jest BlackRock iShares Bitcoin Trust, znany jako IBIT. BlackRock opisuje ten produkt jako giełdowy sposób uzyskania ekspozycji na bitcoin bez samodzielnej obsługi portfela, przechowywania kluczy i technicznych problemów z kryptowalutą. W połowie maja 2026 fundusz miał aktywa netto około 66,6 mld dolarów. Przy podanej przez fundusz cenie odniesienia bitcoina około 81,5 tys. dolarów daje to szacunkowo ponad 800 tys. BTC w ekspozycji funduszu.
Tu też trzeba być precyzyjnym: BlackRock nie posiada tych bitcoinów tak, jak prywatny właściciel posiada monetę w sejfie. Fundusz trzyma je na rzecz udziałowców. Jednak ekonomicznie jest to dokładnie kumulacja kapitału w bitcoinie przez regulowany wehikuł inwestycyjny. Pieniądz państwowy wpływa do funduszu, fundusz kupuje BTC, a bitcoin trafia do instytucjonalnego magazynu.
Według zestawienia SatsIntel amerykańskie spot ETF-y na bitcoina miały w maju 2026 łącznie około 1,31 mln BTC w przechowywaniu. To nie jest nisza. To jest instytucjonalizacja bitcoina.
4⃣ . Państwa i rządy
Rządy także posiadają bitcoiny. Najczęściej nie dlatego, że kupowały je na rynku, lecz dlatego, że przejmowały je w śledztwach, konfiskatach i sprawach karnych. To jednak nie zmienia faktu: państwa mają BTC i część z nich traktują jako zasób strategiczny.
Według CoinGecko rządy mają łącznie około 619 463 BTC, warte prawie 50 mld dolarów, czyli około 2,95 procent podaży bitcoina. W zestawieniu są między innymi USA, Chiny, Wielka Brytania i Salwador.
Najważniejszy jest przypadek USA. W 2025 roku Biały Dom ogłosił utworzenie Strategic Bitcoin Reserve, czyli strategicznej rezerwy bitcoinowej. Ma być ona zasilana bitcoinami przejętymi przez państwo w postępowaniach karnych i cywilnych. Co istotne, dokument mówi, że bitcoiny zdeponowane w tej rezerwie nie mają być sprzedawane, lecz utrzymywane jako aktywo rezerwowe.
To jest mocny argument przeciwko tezie, że nikt poważny nie kumuluje kapitału w krypto. Jeżeli największe państwo świata tworzy strategiczną rezerwę bitcoinową, to spór nie dotyczy już tego, czy bitcoin jest aktywem rezerwowym. Spór dotyczy tylko tego, jak duże znaczenie będzie miał w przyszłości.
5⃣ . Czy krypto jest poza ewidencją?
To jest kolejny fałsz albo półprawda.
Bitcoin nie jest poza ewidencją. Bitcoin jest wręcz radykalnie ewidencjonowany, tylko inaczej niż konto bankowe. W banku ewidencja jest prywatna i dostępna dla banku oraz państwa. W Bitcoinie ewidencja transakcji jest publiczna, ale adres nie musi od razu zawierać imienia i nazwiska właściciela.
Dlatego lepsze słowo to nie anonimowy, lecz pseudonimowy. Pseudonimowy znaczy: widać adres i historię transakcji, ale trzeba dodatkowej analizy, żeby połączyć adres z konkretną osobą, firmą albo giełdą.
To ma dwie konsekwencje:
- ✅ Po pierwsze, przestępcy rzeczywiście używają kryptowalut. Tego nie ma sensu negować.
- ✅ Po drugie, publiczny blockchain zostawia ślady. Dlatego firmy analityczne, giełdy i służby mogą śledzić przepływy środków dużo skuteczniej, niż wyobraża sobie ktoś, kto mówi, że krypto jest poza ewidencją.
Chainalysis szacuje, że nielegalne adresy kryptowalutowe otrzymały w 2025 roku co najmniej 154 mld dolarów, ale jednocześnie udział nielegalnego wolumenu w przypisanych transakcjach pozostawał poniżej 1 procenta. TRM Labs szacuje podobnie: około 158 mld dolarów nielegalnego wolumenu i około 1,2 procenta całego wolumenu kryptowalutowego.
To oznacza, że uczciwa teza brzmi tak: kryptowaluty są wykorzystywane także przez przestępców, czasem na ogromną skalę, zwłaszcza w stablecoinach i przy obchodzeniu sankcji, oszustwach oraz praniu pieniędzy. Jednak nieuczciwa teza brzmi: krypto służy głównie handlowi bronią, ludźmi i narkotykami. Dane tego nie pokazują.
Grzegorz GPS Świderski
Twitter.com/gps65
t.me/KanalBlogeraGPS
"Teza, że nikt na świecie nie kumuluje kapitału w krypto, jest fałszywa."
Oczywiście, kumulują cudzą kasę, a jak się zaczyna palić grunt pod nogami, to czmyhają np. do Izraela jak Bagsik i Gąsiorowski :)