stwierdził ukraiński minister.
Przetłumaczmy to na język polski.
Każdy dzień wojny kosztuje Ukrainę - mniej więcej - 1.6 miliarda złotych.
Jednocześnie rząd Tuska codziennie zwiększa zadłużenie Polski o miliard złotych dziennie - codziennie, od ponad dwóch lat.
Co oznacza: Rządy Tuska to katastrofa, która kosztuje Polskę wprawdzie mniej niż wojna z Rosją kosztuje Ukrainę - ale nie tak znowu dużo mniej.
Zaproponowana interpretacja statystyki, prowadzi do radosnego "wniosku", że nasz premier niższym kosztem społeczno - finansowym utrzymuje pokój niż cały rząd ukraiński.
Jak tym Ukraińcom może opłacać się wojować?
W ścieżkę wzrostu długu wszedł PiS (a konkretnie Morawicki) w 2020 roku, biorąc ochoczo udział w przekręcie kowidowym, by nas ograbić na rzecz Big Pharmy. Tusk to tylko kontynuuje.