Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Pełzający zamach stanu

Izabela Brodacka Falzmann, 18.04.2026

Czym jest zamach stanu?  Jest to zakwestionowanie i obalenie obowiązującego porządku prawnego.  Często w sposób nagły, brutalny, przy użyciu przemocy. Zatem, co się stało? Otóż marszałek Sejmu, ignorując konstytucyjną rolę prezydenta, zorganizował zaprzysiężenie nowo wybranych przez parlament sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wbrew temu co stanowi, w Art. 4, p. 1 ustawa o statusie sędziów TK. A zapis w niej mówi jasno, że sędziowie składają przysięgę wobec prezydenta. Czyli przysięgają przed i w obecności prezydenta. Tymczasem 9 kwietnia 2026 roku doszło do czegoś, co bardzo trudno określić. Czy była to parodia zaprzysiężenia przed nieobecnym prezydentem? Czy farsa? A może było to „и страшно и смешно”, czyli wydarzenie o charakterze trochę śmiesznym, a trochę strasznym?  Czyli tragifarsa. Bowiem w miejscu tej imprezy, w Sali Kolumnowej naszego parlamentu pana prezydenta Karola Nawrockiego nie było. W brew temu faktowi sędziowie czytając swoje przyrzeczenia używali sformułowania „ślubuję przed prezydentem”. Nieobecnym? Igor Zalewski w programie robiącego zawrotną medialną karierę Kanału Zero porównał ten sejmowy spektakl do sceny ze słynnego filmu Stanisława Barei „Miś”. Władza ludowa chcąc nadać urzędowemu wydarzeniu wręczenia obywatelowi dowodu osobistego nadzwyczaj uroczysty charakter, organizowała żenujący i komiczny spektakl, w którym dwa karły w strojach ludowych tańczyły krakowiaka, do muzyki puszczanej w kulminacji z taśmy urzędniczego magnetofonu. Skojarzenie to tyleż anegdotyczne, co trafne, w sytuacji gdy sejmowe zaprzysiężenie organizował postkomunista Włodzimierz Czarzasty i zapewne szef jego kancelarii towarzysz Marek Siwiec, ten który w obecności ówczesnego prezydenta Kwaśniewskiego kpił, po przylocie helikopterem do Kalisza, z gestu całowania polskiej ziemi przez papieża Jana Pawła II. Posłanka Ewa Zajączkowska nazwała to co się wydarzyło w sejmie pajacowaniem. Rzeczywiście, nie przysporzyło to powagi tym, którzy zdecydowali się na spostponowanie uprawnień i majestatu głowy państwa w tak żenujący sposób. Trybunał Konstytucyjny bowiem jednoznacznie i kategorycznie zinterpretował zapisy prawa istniejące zarówno w konstytucji, jak i we właściwej ustawie, wydając 12 czerwca 2012 roku następujące postanowienie: „ Powołanie sędziów jest suwerenną prerogatywą Prezydenta RP i nie podlega kontroli sądowej ani ponownemu rozpoznaniu, ani weryfikacji przez inne organy państwa”. Dokument jest sygnowany SK 37/08.  Jakie zatem były motywacje organizatorów tej sejmowej hucpy?  Czy marszałek Czarzasty uznał, że może zastępować prezydenta w sprawach, w których prezydent nie realizuje jego oczekiwań? Wprost zapowiedział to podczas swojej konferencji prasowej. A może rozpoczęła się realizacja sugerowanego przez rządzącą koalicję 13 grudnia planu obalenia prezydenta Karola Nawrockiego?  Niestety, wiele na to wskazuje. A dawna deklaracja premiera Tuska, że „będą stosować prawo tak jak je rozumieją”, dzisiaj brzmi szczególnie groźnie. W sytuacjach poprzedzających dramatyczne, albo wręcz tragiczne wydarzenia mają znaczenie symboliczne drobiazgi. Uczy mnie tego moje długie doświadczenie życiowe. W opisywanej sprawie, moim zdaniem, bardzo niepokojącym faktem, z pozoru tylko błahym, jest fakt, iż dwoje sędziów, którzy złożyli już ślubowanie przed panem prezydentem Nawrockim, ponowili je przed Czarzastym. Czyżby się obawiali skutków braku spolegliwości wobec sił, które reprezentuje marszałek. Czyżby wiedzieli o czymś o czym my nie wiemy? Czyżby mieli wiedzę o planowanym planie obalenia głowy państwa polskiego, prezydenta RP?  Sędziowie są dorosłymi, wykształconymi i doświadczonymi ludźmi, dlaczego więc zdecydowali się złożyć identyczną przysięgę, którą wcześnie już złożyli? Przecież takie ich postępowanie jest nielogiczne. 

 Przedstawiciel prezydenta, minister Zbigniew Bogucki jednoznacznie i dobitnie ocenił zachowanie sędziów w Sali Kolumnowej Sejmu. Nazwał je hucpą, łamaniem prawa, zamachem na konstytucję i ustawę. Nazwał to wydarzenie kuriozalną farsą. Zagroził sędziom odpowiedzialnością karną. Podobnie wypowiedział się prominentny poseł Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak, którego wypowiedzi, nie bez racji, uważa się za zbieżne z poglądami prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Rzeczywiście, jeśli sędziowie, którzy są powołani do stania na straży prawa i praworządności sami gwałcą prawo, to jest to sytuacja kuriozalna. 

Paradoksem w całej sprawie jest fakt, iż organizatorem tej nieszczęsnej próby zignorowania niezastępowalnej roli prezydenta jest Włodzimierz Czarzasty, członek, do jej końca,  doszczętnie skompromitowanej i zbrodniczej partii komunistycznej PZPR. Marszałek sejmu musi działać zgodnie z prawem i w zakresie prawa. Nade wszystko zgodnie z konstytucją i ustawami. A mamy do czynienia z sytuacja, w której on działa bezprawnie i wyznacza własne, nielegalne standardy postępowania. Komunista uczy demokratów czym jest demokracja i praworządność. 

 Żeby uwiarygodnić tę imprezę i przedstawić ją społeczeństwu jako zgodną z prawem, świadkiem zdarzenia uczyniono notariusza. Okazało się po raz kolejny, że bez trudu można znaleźć takich chętnych do współpracy notariuszy. Znajdowali je wcześniej czyściciele warszawskich kamienic. Znajdowali ich także chcący bezprawnie kupić Konstancińskie Łąki Oborskie. Jak mówią dowcipne dzieci: „Pekunia, to nie jest omlet”. Pan notariusz nazywa się Dariusz Kramarz. Już mi się z czymś skojarzyło nazwisko pana notariusza … I w  porę nie tyle ugryzłam się w język, co w palec, którym stukam w klawiaturę komputera. Nie, nie. Nie wolno kpić z nazwisk. To nie przystoi. A z imion można? Imiona to co innego, one są powszechne. Można je wyjaśniać. Imiona często coś znaczą. W tym przypadku wszystko się zgadza. Otóż imię Dariusz oznacza tego kto posiada jakiś cenny dar. Pan Dariusz Kramarz został więc obdarowany. Pozostaje tylko pytanie czym i przez kogo?

Natomiast to co się dzieje w Polsce od 13 grudnia 23 roku można określić jako pełzający zamach stanu. 

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 45
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

18.04.2026 12:09

Ile trzeba kamieni milowych by zbudować euro kołchoz, tfu euro kibuc 😉
Izabela Brodacka Falzmann
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 054
Liczba wyświetleń: 7,731,330
Liczba komentarzy: 21,087

Ostatnie wpisy blogera

  • Wspomnienia z przeszłości
  • Bat i marchewka
  • Czy polscy biskupi zmieniają doktrynę wiary?

Moje ostatnie komentarze

  • Musiałabym go chyba wnosić na plecach ale pomimo, że był zasuszonym staruszkiem nie dałabym rady. Kiedyś w Tatrach Słowackich szłam sobie przez Czerwoną Ławkę traktowaną raczej transportowo. Pani…
  • Mam przeświadczenie, jestem tego pewna, że ludzie powinni spisywać wspomnienia i je publikować. Rzeczywistość historyczna jest jak dziecięca układanka do której brakuje klocków. Obraz jest przez cały…
  • Henryk Krzeczkowski był mentorem ( niestety) Wojciecha Karpińskiego i  Marcina Króla. Byli nim zafascynowani w latach młodzieńczych i nie tylko młodzieńczych. Ja nazwałabym go prowadzącym. Mam…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Upadek edukacji. Tym razem piszę jako fachowiec.
  • Historia pewnej kamienicy
  • Śpioszki rozmiaru XXXL

Ostatnio komentowane

  • NASZ_HENRY, Ile trzeba kamieni milowych by zbudować euro kołchoz, tfu euro kibuc 😉
  • u2, "ośrodek Instytutu łączności"  A ja pamiętam jak studiując na wariata telekomunikację na PW w Warszawie odwiedziłem ulicę Szachową w Warszawie. Już wtedy przestudiowałem genialnych…
  • Tomaszek, Tak Panie Kazimierzu . Geny kanalii są dziedziczne . I stołki też . A handicap te geny utrwala . Dla tego przyzwoici potomkowie kanalii w tym kraju to rarytas . Prawdopodobnie z lenistwa tylko czy…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności