A więc stało się to, co przewidywała większość analityków i ekspertów ekonomicznych.
Rada Polityki Pieniężnej NBP na swym wczorajszym posiedzeniu podjęła decyzję o utrzymaniu stóp procentowych NBP na niezmienionym poziomie. Zatem najważniejsza stopa - referencyjna dalej wynosi 3,75%.
RPP tłumaczy swoją decyzję sytuacją międzynarodową, jak i w naszym kraju. Jak przypomniała Rada w wydanym komunikacie, w „I kw. 2026 r. roczna dynamika PKB prawdopodobnie spowolniła w strefie euro i wzrosła w Stanach Zjednoczonych. W efekcie ograniczeń podażowych związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie wzrosły ceny paliw na świecie. Jednocześnie ceny surowców rolnych są nadal niższe niż rok wcześniej. W strefie euro według wstępnych danych Eurostatu w marcu br. inflacja HICP wzrosła do 2,5% r/r.”. Jak podkreśla RPP „perspektywy aktywności i inflacji na świecie obarczone są znaczną niepewnością, w szczególności w związku z sytuacją geopolityczną”.
Ponadto, przypomina RPP, „w Polsce w lutym 2026 r. sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa wzrosły w ujęciu rocznym, natomiast produkcja budowlano-montażowa ponownie wyraźnie się obniżyła. Roczna dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw w lutym br. nie zmieniła się wobec poprzedniego miesiąca. Towarzyszył temu dalszy spadek zatrudnienia w tym sektorze”. Przy tym inflacja w naszym kraju w marcu wzrosła do 3% z lutowych 2,1% - „głównie w wyniku silnego wzrostu cen paliw związanego z konfliktem na Bliskim Wschodzie”.
Nic zatem dziwnego, że „w tych warunkach Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie”. A przy tym „dalsze decyzje Rady będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej w Polsce”.
Jak skomentował Łukasz Śliwka, Zarządzający Funduszami w VIG/C-QUADRAT TFI: - decyzja RPP o utrzymaniu stóp procentowych na poziomie 3,75% była w pełni zrozumiała w świetle najnowszych danych inflacyjnych oraz wysokiej niepewności geopolitycznej. Rada tym razem nie zaskoczyła rynku i postawiła na stabilizację parametrów polityki monetarnej. Najbliższe miesiące pokażą, czy odbicie inflacji okaże się jedynie krótkotrwałe, czy też stanie się początkiem trwalszego trendu, który mógłby wymusić bardziej restrykcyjne działania ze strony banku centralnego.
Z kolei eksperci PKO Banku Polskiego zaznaczają, że na konferencji po posiedzeniu RPP prezes NBP Adam Glapiński powiedział, że „w najbliższym czasie nie przewiduje zmian stóp, choć wszystko zależy od sytuacji na Bliskim Wschodzie. Dodał, że o podwyżce stóp na razie nie ma mowy. A. Glapiński powiedział, że nie obawia się wystąpienia efektów drugiej rundy, o ile zawieszenie broni między Iranem a USA będzie trwałe. (…)Podtrzymujemy, że Rada w kolejnych miesiącach pozostanie w trybie wait-and-see i wstrzyma się z decyzjami co najmniej do czasu trwałego zakończenia wojny w Iranie”
A, co więcej, prezes Glapiński „zapytany o warunki w jakich Rada zdecydowałaby się na podwyżkę stóp odpowiedział, że gdyby konflikt odżył, a cieśnina była zamknięta, to reakcja na globalnych rynkach będzie natychmiastowa i Rada również szybko dostosuje się do tej sytuacji, natomiast jeśli cieśnina będzie otwarta, to pozostaje optymistą”.
Z kolei eksperci Pekao SA napisali: „podtrzymujemy naszą prognozę, że NBP nie podwyższy stóp procentowych w najbliższych miesiącach, ale do końca roku ich również nie obniży. Spodziewamy się dwóch kolejnych cięć stóp w 2027 r.”
Zaś według ekspertów Santander Banku Polska „kilku członków RPP – w tym także tych postrzeganych jako najbardziej gołębich – wyraźnie w ostatnich dniach sygnalizowało, że nie zamierzają zmieniać polityki pieniężnej w najbliższym czasie. (…)Naszym zdaniem RPP utrzyma stopy procentowe bez zmian do końca tego roku, a być może nawet do końca 2027 r., ponieważ profil inflacji pogorszył się w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie. Nasze obecne prognozy wskazują, że nawet jeśli konflikt nie będzie już dalej eskalował, to krajowa inflacja nie powróci do celu 2,5% przed końcem przyszłego roku”.
Jak więc widać, w związku z wciąż napiętą sytuacją międzynarodową, zwłaszcza związaną z konfliktem na Bliskim Wschodzie, skutkującą m.in. wzrostem inflacji w naszym kraju, obecnie nic nie wskazuje na to, że stopy procentowe miałyby zostać zmienione. Do pokoju w tym rejonie świata wciąż daleka droga.