Bohater Wolnej Polski. Zapłacił cenę najwyższą za swoje bohaterstwo
Rocznica (+ 11 lutego 2004 r.)… dla nas Bohater, dla bolszewików zdrajca!
Gen. Ryszard Jerzy Kukliński.
Ostatni romantyk.
Ostatni Konrad Wallenrod.
Pierwszy polski żołnierz w NATO.
Za miłość do Polski, do Ojczyzny, dużo zapłacił.
Zajmuje należne miejsce w historii Polski
Za bunt zapłacił bardzo wiele. Życie najsłynniejszego szpiega

22 lata temu, 11 lutego 2004 roku w Tampa na Florydzie zmarł Ryszard Kukliński, znany jako Jack Strong. Był jednym z najbardziej poszukiwanym przez komunistów agentem obcego wywiadu. Dzięki niemu CIA dowiedziało się m.in. o planach wprowadzenia w Polsce stanu wojennego
Ryszard Kukliński musiał uciekać z Polski, gdyż groziła mu śmierć. Kilka lat później stracił dwóch synów. Okoliczności ich śmierci wciąż nie są jasne, lecz niewykluczone, że odpowiedzialni za to byli rosyjscy agenci, którzy po czasie zemścili się na „Jacku Strongu”.
Prawdopodobnie w 1970 roku rozpoczął pracę dla służb amerykańskich. Ryszard Kukliński twierdził, że nawiązał współpracę z amerykańskim CIA podczas rejsu do Europy Zachodniej w 1972 roku, wysyłając list do attaché wojskowego przy ambasadzie USA w Bonn. Do pierwszego spotkania z Amerykanami doszło 18 sierpnia 1972 roku w Hadze. W latach 1971-1981 Ryszard Kukliński przekazał ponad 40 tysięcy dokumentów dotyczących sytuacji w PRL, ZSRS i innych państwach Układu Warszawskiego. Dokumenty te dotyczyły między innymi sowieckich planów użycia broni nuklearnej, danych technicznych najnowszych sowieckich broni czy rozmieszczenia sowieckich jednostek przeciwlotniczych na terenach Polski i NRD.
W sierpniu 1981 roku uciekł z Polski gen. Leon Dubicki (poprosił o azyl w RFN), a we wrześniu 1981 roku – płk Włodzimierz Ostaszewicz. To skomplikowało sytuację Kuklińskiego. O szpiegu w szeregach oficerów należących do Sztabu Generalnego poinformował polskie służby (współpracujący z SB) ksiądz Janusz Bolonek, mieszkający w Watykanie i znajdujący się w bliskim otoczeniu Jana Pawła II.
Ucieczka z Polski
Ucieczka Ryszarda Kuklińskiego z Polski do dzisiaj pozostaje zagadką. Wciąż nie znamy szczegółów tamtej operacji. W jaki sposób Amerykanie pomogli Kuklińskiemu i jego rodzinie przekroczyć polską granicę?
Ryszard Kukliński 2 listopada wieczorem wysłał pilną depeszę do rezydentki CIA w Warszawie, Sue Burggraf. Następnego dnia jego wiadomość trafiła do siedziby CIA w Langley i została przekazana do sekretarza stanu Alexandra Haiga. Amerykanie natychmiast postanowili o jak najszybszej ewakuacji swojego najważniejszego informatora, „Jacka Stronga” z Polski.
3 listopada Sue Burggraf udała się na spotkanie z Kuklińskim. Plan wydostania całej rodziny z Polski był skomplikowany. Należało zrobić to jak najdyskretniej, aby nie wzbudzić żadnych podejrzeń. Burggraf poinformowała Kuklińskiego, że jego rodzina może zostać wywieziona w każdej chwili, lecz Ryszard powinien zaczekać do piątku, 6 listopada, aby nagłym zniknięciem nie wywołać dziwnych przypuszczeń wśród swoich przełożonych.
Próba „podjęcia” Kuklińskich 4 listopada nie powiodła się. Rezydenci CIA byli śledzenie przez SB i akcję odwołali. Podobnie działo się przez dwa kolejne dni. Ostatnia szansa na wydostanie Kuklińskiego z Polski to 6 listopada. Tego dnia – najprawdopodobniej – agent CIA Tom Ryan, który na kilka dni wyjechał do Berlina Zachodniego, w drodze powrotnej do Warszawy, spotkał Kuklińskich i przetransportował ich na teren amerykańskiej ambasady w Warszawie.
Co działo się dalej? Tego tak naprawdę nie wiadomo. Istnieje przynajmniej kilka wersji zdarzeń, w jaki sposób Ryszard Kukliński i jego rodzina zostali ewakuowani z Polski. Według Bena Weisera, autora książki „A secret life”, Kuklińscy zostali zabrani z Warszawy przez Ryan’a i przewiezieni na teren ambasady. Tam czekała już na nich ciężarówka na dyplomatycznych numerach rejestracyjnych. W niej właśnie, w dużych kartonach, została ukryta rodzina Kuklińskich. Już następnego dnia rano wszyscy mieli znaleźć się w Berlinie Zachodnim.
Sam Kukliński nie chciał opowiadać o tym, jak wydostał się z Polski twierdząc, że to on był przedmiotem operacji, więc nie ma prawa o niej opowiadać. Amerykanie także tego nie ujawnili. Dokumenty dotyczące wydostania Jacka Stronga z Polski pozostają tajne.
W Stanach Zjednoczonych rodzina Kuklińskich zamieszkała w niepozornym, strzeżonym całą dobę przez CIA domu. Wszystkie ich kroki były przez lata obserwowane przez amerykańskie służby. Kuklińscy od razu znaleźli się na celowniku wszystkich służb komunistycznych.
Kuklińskiego poszukiwały nie tylko polskie służby. W końcu dowiedziano się, gdzie Ryszard Kukliński przebywa. Próbowano wówczas go zabić albo porwać. W jego poszukiwania włączony został nawet wywiad kubański. Szczęśliwie samemu Kuklińskiemu nic się nie stało, lecz tragedia i tak nie ominęła jego rodziny. W 1994 roku obaj jego synowie zginęli w dziwnych, niewyjaśnionych okolicznościach.
W 1984 roku Ryszard Kukliński został skazany w Polsce na karę śmierci. Wyrok został uchylony dopiero w 1995 roku.
Tyle człowiek zrobił i jeszcze mu rodzinę wykończyli
R.I.P. Cześć Jego pamięci!
Chwała i Cześć Bohaterom
Sranie w banię . Sława Gierojam z UPAdliny to gdzie ?