Emerytowany generał rosyjski Leonid Iwaszow obejrzał noworoczne przemówienie Władimira Putina i przedstawił brutalną ocenę rosyjskiej rzeczywistości
Co się stanie, gdy nawet rosyjscy generałowie przestaną wierzyć w tę historię?
Emerytowany generał rosyjski Leonid Iwaszow obejrzał noworoczne przemówienie Władimira Putina i przedstawił brutalną ocenę rosyjskiej rzeczywistości.
Powiedział, że nie widział żadnego przywódcy, żadnego dowódcy ani obrońcy ludu. Tylko człowieka żyjącego jak w bajce, podczas gdy zwykli Rosjanie walczą o przetrwanie za około 16 000 rubli miesięcznie.
Upadek Rosji to kwestia czasu. Rosja nie będzie w stanie wygrać wojny na Ukrainie. Nie będzie w stanie utrzymać swojej machiny wojennej, która paraliżuje gospodarkę kosztem zwykłych ludzi. Nie będzie w stanie zrekompensować rosnących sankcji międzynarodowych
Iwaszow od samego początku sprzeciwiał się inwazji na Ukrainę i twierdzi, że ostatnie cztery lata pokazały, że jego ostrzeżenia były słuszne.
Według niego Rosja poniosła porażkę na każdym etapie wojny. Żadnych sukcesów taktycznych ani operacyjnych, a jedynie całkowitą klęskę strategiczną.
Mówi, że przemysł został zniszczony, nauka jest w kryzysie, a edukacja się załamała. Ceny stale rosną, przez co ludzie z dnia na dzień stają się biedniejsi. Opieka zdrowotna się rozpada, a regiony ograniczają wydatki na leczenie. Jakość żywności spada, jest ona zalewana olejem palmowym i coraz bardziej niebezpieczna.
W kwestii demografii jest jeszcze bardziej surowy. Iwaszow twierdzi, że jedynym globalnym „liderem” Rosji jest spadek populacji. Mężczyźni znikają w szybkim tempie, a wojna tylko przyspiesza ten proces.
Odrzuca również ideę, że Rosja ma prawdziwych sojuszników. Korea Północna i Białoruś, jak twierdzi, jedynie marnują zasoby. Chiny w ogóle nie są sojusznikiem, to tylko kremlowski mit.
Jego ostatnie ostrzeżenie jest dobitne. Jego zdaniem strategiczna porażka na Ukrainie może doprowadzić do upadku samej Rosji.
ps.
Tak.
Ma absolutną rację.
Rosja poniosła całkowitą porażkę na polu bitwy. Przestarzały, niekompetentny, odgórny system zarządzania.
Rosja jest bliska całkowitego rozpadu. Rosja walczy o zmianę mapy, zapominając, że imperium bez kolebek staje się muzeum. Ofiarowując przyszłość na pograniczu, zostaje się z niczym poza pustą fortecą. Naród nie ginie, tracąc terytorium, ale tracąc powód do narodzin.
Kiedy ci, którzy sprawują władzę, podejmą działania mające na celu odsunięcie Putina od władzy i położenie kresu temu daremnemu, ostatecznemu atakowi na pokojową demokrację?
ten nieuchronny upadek rosji, poki co, niestety pozostaje mitem. gdyby tak nie bylo to PDT nie zachowywalby sie jak gracz ktory nie ma kart mocniejszych od kremla na tyle zeby mogl stawiac oferty nie do odrzucenia.
jezeli kiedys po wprowadzniu entego pakietu sankcji wsciekly niedzwiedz zacznie sie chylic ku upadkowi, to zanim padnie, cienkie bolki-pobliskie rozbrojone bantustany dostana tak rykoszetem ze bilans zyskow i strat bedzie dylematem dla ludu czy aby lepiej juz nie bylo.
emerytowany general rosyjski jest zdaje sie takim samym strategiem jak nasi emerytowani generalowie ktorzy bujaja w oblokach ze swoimi chybionymi prognozami.
"przemysł został zniszczony, nauka jest w kryzysie, a edukacja się załamała. Ceny stale rosną, przez co ludzie z dnia na dzień stają się biedniejsi. Opieka zdrowotna się rozpada, a regiony ograniczają wydatki na leczenie. Jakość żywności spada, jest ona zalewana olejem palmowym i coraz bardziej niebezpieczna. W kwestii demografii ... spadek populacji." podstaw sobie teraz nazwe dowolnego panstwa do powyzszej analizy, bedzie pasowac do wiekszosci