Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Przemiana świata, przemiana ludzi

Zbyszek, 20.01.2026
  • Aktywność, wymiana myśli i relacje międzyludzkie przeniosły się do internetu.
  • Internet to system wyceniający człowieka ilością uwagi ludzi, jaką zdoła zebrać.
  • Kryterium podejmowanych działań, dla każdego publikującego jest liczba odbiorców i reakcji.
  • Uwagę i reakcję człowieka najlepiej uzyskać przez prezentację uproszczonych treści negatywnych.
  • Po wpływem uproszczeń, negatywności oraz czystej ilości publikacji, odbiorcy mają: trudności z myśleniem, silny stres powodujący obniżenie hamulców i negatywne reakcje, zero-jedynkowy - czarno-biały obraz elementów świata.
  • Negatywnie, prymitywnie i agresywnie ukształtowani odbiorcy stanowią siłę wypychającą z internetu podmioty, osoby i treści wykraczające poza prymitywne, negatywne schematy.
  • Liczy się tylko LICZBA. Tłum. Masa sformatowanych jednostek, która będąc otoczeniem pozostałych, popycha ludzkość w kierunku dalszego rozejścia się z jej szczytnymi ideami.
  • Wyjście z gry oznacza izolację, to kara wymierzana obecnie za przestępstwa. Gra w tę grę oznacza negatywizm, narażenie na niekończący się strumień agresji sprymitywizowanych jej uczestników, mimowolne przyswajanie negatywnych emocji.
  • Jako taki poziom komfortu w tej grze można znaleźć wyłącznie poprzez zostanie "wyznawcą" danej idei, partii, przywódcy, bo to gwarantuje wsparcie od mas współwyznawców.
  • System jest domknięty, degenerujący ludzi, doskonale symulujący proces "gotowania żaby", poprzez takie dawkowanie szkód dla ludzi, które nie spowoduje, że "żaba wyskoczy".

Liczy się tylko LICZBA. Dla twojego utrzymania, dla twojego stanu. Ile osób obejrzało, przeczytało? To są pieniądze, to jest samopoczucie. Ile było reakcji i komentarzy? Joyce w naszych czasach opublikowałby Ulissesa na facebooku, ixie, substacku. Ciekawe czy by się przebił. Albo czy Chopin zarobił by na utrzymanie publikacją swoich utworów na youTube, gdyby nie miał odpowiednich "promocji" władców tego świata much. "Jedzmy gówna, miliony much nie mogą się mylić!" - powtarzał kiedyś Korwin Mikke, który wśród swoich prymitywnych i błędnych poglądów na ekonomię i społeczeństwo potrafił umieszczać trafne i błyskotliwe diagnozy.

Z internetu znikają: głosy pozytywne, postawy umiarkowane, osoby prezentujące takie postawy. W tej przestrzeni dominuje, brutalność, prymitywizm, chamstwo, agresja, głupota. To jest LICZBA. To jest dominująca powszechność. Otoczenie kształtuje ludzi, ludzie kształtują ludzi. Więc system tworzony przez Finka i resztę kolegów jawnych i niejawnych, deprawuje i degeneruje ludzi, aby oni w następstwie swojej własnej degeneracji niszczyli i usuwali z przestrzeni wzajemnej komunikacji innych, tych, których sama obecność jest oskarżeniem dla ich głupoty, prymitywizmu i zwykłego zła, bo "kto by drugiem powiedział ... winien jest sądu".

Świat jest wyłącznie czarno-biały. My albo oni - zakrzyknie wódz, a jego wyznawcy, bo ludzie - szczególnie ci obecnością swoją nasycający internet - są obecnie wyznawcami, powielą, powtórzą, zastosują w praktyce. Dlatego jest tylko dobry albo tylko zły: Tramp, Putin, Zelenski, Mertz, Kaczyński, Tusk, Braun i Fonderlajen. Dlatego tylko dobra albo tylko zła jest Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Konfederacja, Lewica, PSL i MAGA, Francja Ameryka i Niemcy. Nie ma sytuacji, zrównoważonych, różnorodnych, takich gdzie ktoś albo coś ma elementy dobre, ale i bardzo złe, za które można pochwalić, ale które można wytknąć i za nie ganić. Nie można, bo religijne podejście do rzeczywistości, prezentowane przez sprymityzowanych propagandę i oddziaływaniem ludzi, wywołuje u nich natychmiastowe poczucie skrajnego zagrożenia, wobec czego reagować będą agresją, bo bronią siebie, bo oni to partia, bo oni to wódz, bo oni to idea, bo ich tak naprawdę w rozumieniu niezależnie postrzegających rzeczywistość ludzi - już nie ma, bo zostali urobieni, obrobieni, sformatowani, choć sami przyjąć do wiadomości tego nie mogą, bo są nasyceni jednoczesnym poczuciem krzywdy, zagrożenia, lęku i podświadomie odczuwanego wstydu. Więc zaoferować w kontakcie ze zróżnicowaną oceną rzeczywistości lub taką która w jakikolwiek sposób kwestionuje "ich rzeczywistość" mogą wyłącznie atak, który w ich odbiorze jest obroną. I to jest mechanizm degeneracji środowiska wspólnej komunikacji ludzi, które staje się toksyczną negatywnością, z której wychodzą jednostki wartościowe lub pozytywne, bo nikogo tu nie obchodzi pozytywność, bo liczy się tylko negatywność.

Myliłby się ten, kto by sądził, że przed degeneracją zabezpiecza poziom intelektualny. Rozum to wyłącznie narzędzie, które służy fundamentalnemu nastawieniu człowieka. Jeśli nasycimy go negatywnością, a niekończące się chamskie odzywki w internecie, akcje państwowych służb i najętych farm trolli, zachowania platform i portali, eskalują poczucie opresji, pokrzywdzenia, bezsensu i jakiegoś zła rzeczywistości, z którą mamy do czynienia. Więc najpierw rośnie w człowieku poziom kortyzolu, w efekcie obniżane  są procesy racjonalne, następuje utrata hamulców i zawężenie postrzeganej rzeczywistości, do tego, co jest zgodne lub niezgodne z poglądami obrabianego człowieka. Stąd tytuł "profesora" staje się dla człowieka przekleństwem, bo tylko upewnia go w tym, że ma rację pieprząc bzdury, oddając hołd bożkowi negatywizmu.

Ale liczy się wyłącznie LICZBA, a liczba może być osiągnięta tylko w jeden sposób: krótkie uproszczone treści, bo innych LICZBA nie przyswaja, ostry negatywizm, bo na inne postawy LICZBA słabo reaguje. Elity tworzące system zdegenerowały masy ludzkie, zresztą za przyzwoleniem samych ludzi. Rozpadowi ulegają i realne interakcje międzyludzkie i fundamentalne zachowania. Grupa młodzieży na dworze, to często grupa osób obok siebie, pochylonych, każda z osobna nad telefonem komórkowym. 

Zdegenerowani ludzie nie są już w stanie przyswajać niczego, co wykracza poza stan w nich wyindukowany, stan "wkurwu", stan para-religijnej misji "obrony cywilizacji", "obrony ojczyzny", "obrony idei", za każdym razem występujących za atrybutami najwyższej wartości, a więc de facto świętości nie podlegającej jakiejkolwiek subiektywizacji czy relatywizacji. Oszalałe masy, dzięki systemowi LICZBY, który rozlicza ze wzbudzonych interakcji i schwytanej UWAGI ludzi, deprawują lub wyrzucają na margines nieistnienia w powszechnej świadomości wszystko inne. System jest domknięty i doskonały. Oferowane wyjścia to jedynie eskalacje negatywizmu w stronę złych elementów systemu, które faktycznie są złe i groźne, ale są jedynie 2 341 przejawem i puszką farby rzuconą w twarz ludziom, gdy 4 298 następnych czeka w kolejce i za chwilę może zostać wrzucone, a wrzucający są poza wszelkim zasięgiem powszechnego myślenia, bo do nich NALEŻY cały ten syf, system, bagno, które i ich wciągnie kiedyś, ale co to za korzyść? Toksyczności nie da się wyleczyć negatywizmem, bo ten ponownie: zawęża postrzeganie, obniża zdolność do myślenia.

Więc jedynym sposobem, aby wygrać, jest nie grać w tę grę. Grę toksycznych, negatywnych emocji. Grę dających fałszywe nadzieje na pozytywną zmianę rzeczywistości. Grę oferującą wymianę międzyludzką, tylko, że drugą stroną tej wymiany będą z reguły ludzkie robotony napędzane mało zdrowymi pobudkami, ku uciesze wariatów typu Harariego i jego mocodawców. Nie grać w tę grę oznacza IZOLACJĘ, bo innej gry nie ma. Emigrację i brak towarzystwa, które codziennie i co godzinę, ma dla człowieka wyrazy bezgranicznego wsparcia i poparcia, jeśli tylko wyrazisz ich świat, przekonania i opinie. A gry poza GRĄ, a więc wymianą myśli w internecie, zwiędły i w sporym stopniu wymarły. Zostaje jeszcze rodzina i już całkowicie najbliższe grono w pracy. I koniec. A dla tych, co nie mają rodziny, to zostaje telewizor, monitor i gry komputerowe albo parno. Na świecie w XXI wieku ludobójstwo, morderstwa, wojny mają się w najlepsze. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej informuje na stronach swojego instytutu, że to nieprawda, że są dwie płci. Europa za cenę zniszczenia pomyślności własnej i dobrobytu własnych obywateli próbuje zmniejszyć ilość pożywienia dla roślin na świecie, co podobno ma się przekładać na zwiększenie "zieloności" planety - o tempora o mores. Kolejnego dnia wojny obok nas, zabitych przez latające drony,  zginęło między 50 a 500 żołnierzy obu stron. Drony latają na nitkach światłowodowych. Obie strony dążą do zwycięstwa. Zabici: Igor, Jurij i Włodimir już tego nie wiedzą. Gdzie są? Bóg jeden wie. Następne pokolenie w Polsce będzie połową obecnego, za sprawą kobiet, dzięki milczeniu polityków. Sprawy idą swoim torem. Na Wschodzie i na Zachodzie - bez zmian.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 55
Zbyszek
Nazwa bloga:
W drodze
Zawód:
wolny
Miasto:
Lublin

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 615
Liczba wyświetleń: 923,998
Liczba komentarzy: 4,692

Ostatnie wpisy blogera

  • Zabójstwo Renee Good
  • Narracje, treści, polityka i Biblia
  • Zbawienie przyjdzie przez mistykę i sztukę

Moje ostatnie komentarze

  • Koszt wydobycia tony węgla w Polsce w porównaniu do innych krajów."Paradoks polega na tym, że przetwarzanie węgla chemicznie jest bardziej „klimatyczne” niż jego spalanie albo nawet w wielu…
  • Tekst przeczytałem. Pytanie pozostało bez odpowiedzi. Zatem woli Pan unikać normalnego wyrażenia opinii, zastępując to czymś "ponad" tak-tak, nie-nie. Ma pan do tego prawo. 
  • Szereg błędnych, niepełnych tez i stwierdzeń. Auto popiera zamiar Stanów przejęcia Grenlandii? Tak? Nie?

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy da się żyć bez Boga?
  • Prawda o nas - głupi, nieodpowiedzialni i źli
  • Pożegnanie roku 2021 i powitanie 2022 w 6 punktach

Ostatnio komentowane

  • paparazzi , Teraz ja, dawno , bardzo dawno temu jadę /za szybko/ godzina 1 w nocy, Mass Highway , światła dyskotekowe. Staje na poboczu, dyskoteka z tyłu i nikt nie wysiada. Myślę / i po co mi było myśleć / eee…
  • Kazimierz Koziorowski, @Zbyszek" Jak Pan myśli, czemu miało i ma służyć często spotykane w USA prawo...."ja nic nie mysle o Stanach, od parudziesieciu lat obserwuje z bliska i wiem czemu sluzy opresyjne prawo w USA.…
  • Zbyszek, W Stanach służby umundurowane dużo łatwiej mogą użyć broni, niż w Europie, to fakt. Ale stwierdzenie, że KAŻDY Amerykanin, który zachował ŚLADOWE POCZUCIE RZECZYWISTOŚCI, DOSKONALE WIE, że stawianie…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności