Rzekomo słaby Donald Trump przeprowadził spektakularną akcję w Wenezueli odsuwając od władzy dyktatora Maduro. Badania reakcji wyborców różnych partii pokazują, że zwolennikami akcji USA są wyborcy PiS. Z kolei największymi przeciwnikami Amerykanów są sympatycy Partii Razem i Konfederacji. Mająca szansę na przejęcie władzy nad partią i klubem poselskim Polski 2050 minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pisze „USA w praktyce zastosowały zasadę imperialną”. To są wszystko sieroty po resecie i uczniowie tow.Kuźniara – skomentował Sławomir Cenckiewicz.
Dyktatura Maduro to kilka tysięcy aresztowanych opozycjonistów i przynajmniej kilkaset ofiar. Ostatnie wybory prezydenckie w Wenezueli w opinii większości państw jak i ONZ zostały sfałszowane. Według uznawanej za legalnego prezydenta konkurentkę Maduro w ostatnich wyborach – jego rządy to korupcja, wsparcie dla przestępczości i współpraca z Rosją i Chinami.
Na czele obrońców dyktatora Maduro stanęła przebijająca dno w podłodze niezawodna europosłanka KO Marta Wcisło („stop PCK i innym skrótom”) twierdząc, że komandosi USA usunęli legalnego prezydenta.
PiS i Prezydent RP Karol Nawrocki zareagowali pozytywnie na aresztowanie dyktatora narkobiznesu i satelity obozu Rosji i Chin. Sławomir Cenckiewicz mówił, że Stany Zjednoczone pokazały sprawczość i determinację. Skompromitował się pozujący na eksperta dr Jacek Bartosiak mówiący parę dni przed akcję o nieskuteczności USA.
Sam Grzegorz Braun milczy ale odezwał się Włodzimierz Skalik jeden z trzech posłów Konfederacji Korony Polskiej. Według posła Skalika panuje pełna symetryczna identyczność pomiędzy „złą wojną Putina” a „dobrą wojną Trumpa”. Tygodnik Do Rzeczy funkcjonujący jako praktycznie przybudówka formacji Grzegorza Brauna krytykuje Prezydenta Trumpa jako niebezpiecznego imperialistę. Dostrzegany jest tutaj interes amerykańskich korporacji w przejęciu złóż ropy Wenezueli jak i Grenlandii. Wenezuela ma być pewną przygrywką przed kolejnymi akcjami – np. w Iranie. Konflikt na linii USA-Izrael kontra Iran ma być kluczowym problemem.
Politycy Konfederacji Sławomira Mentzena również odkryli w sobie troskę o niezależność i suwerenność Wenezueli. Poseł Grzegorz Płaczek z Nowej Nadzieji z okręgu Katowice pisze „Nie ulega wątpliwości, że obalenie prezydenta Wenezueli było bezprawne w świetle prawa międzynarodowego”. Poseł Krzysztof Bosak pyta „na ile Polska jest przygotowana na odparcie tego rodzaju ataku”. „Polska nie ma żadnego interesu w angażowaniu się w spór o Wenezuelę za wyjątkiem stabilności cen ropy na międzynarodowych rynkach”. Poseł Michał Wawer w TVN24 mówił o naruszeniu standardów międzynarodowych – i chyba taka jest linia urzędowa całej formacji. Niektórzy politycy wspominają, że liczy się realizm oraz siła i odwołują się do Romana Dmowskiego. Tyle, że w praktyce politycznej to Józef Piłsudski okazał się twardym realistą (być może zbyt twardym) a Roman Dmowski teoretykiem bujającym w obłokach,
Cała Unia Europejska oprócz Węgier skrytykowała akcję Donalda Trumpa. Kompromitacja idiotów (z premierem Polski na cele) opowiadających o przywódcy USA jako rzekomym agencie Putina jest kosmiczna. UE, która wymusza określone decyzje gospodarcze na państwach także spoza UE nagle troszczy się o nielegalnego prezydenta Wenezueli. Rozumiem, że kolportaż narkotyków również w państwach UE nie stanowi problemu. W końcu nachodźcy sprowadzeni z powodów ideologicznych muszą z czegoś się utrzymywać.
Amerykanie widzą pewne interesy w Polsce i widzą rolę dla Polski w swojej strategii bezpieczeństwa. Trump może coś zrobić dla Polski, jeżeli będzie to w interesie USA. Problemem Polski jest rząd niereprezentujący polskich interesów narodowych. Gdy minister Jacek Bogucki mówił w debacie sejmowej „chciałbym mieć polskiego premiera” premier Donald Tusk szczerze odpowiedział „ale nie masz chłopie”. Polska ujadająca na USA bardziej niż Niemcy czy Francuzi oraz dramatycznie eurofederastyczna nie jest Stanom Zjednoczonym do niczego potrzebna. Zarazem Niemcy usiłują zająć miejsce Polski jako lider Trójmorza. CDU/CSU (Nord Stream pod patronatem Angeli Markel) pozostające w koalicji z SPD (były kanclerz Schroeder pracownik Gazpromu) jest niewiarygodnym sojusznikiem. No ale skoro Tusk stara się Polskę na wszelkie sposoby skompromitować.
Niezależnie od tego jak negatywnie oceniamy ekipę Tuska musimy zmienić ten rząd sami a nie korzystając z zagranicznej interwencji. Sytuacja związana z próbami zablokowania zaprzysiężenia Prezydenta RP Karola Nawrockiego pokazała, że nasza demokracja jest krucha. Niemniej demokratyczne i uczciwe wybory są jeszcze możliwe – Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła wnioski ministra Żurka o wymianę komisarzy wyborczych uznając je za bezpodstawne.
Obecna polityka USA jest otwarcie imperialna. Jednak w PiS-ie, widzę, wciąż dominuje wyparcie.
Whoever watches Tusk is not laughing at the circus!
Tak pisze
https://biuletynnowy.blo…
nieobecny ciałem a obecny duchem @mars ;-)
Nie bardzo rozumiem skoro nasza reżimowa ,,elyta'' na rozkaz paniusi z KE atakuje i obraża Trumpa i USA a jednocześnie tak zaciekle walczy o posadę ambasadora w USA dla tak miernej postaci jak Klich.
Wytłumaczę Ci to kolejny raz Danusiu. Reżimowa "elyta", pod jasnym przewodem Tuska, reprezentuje unijne, czyli niemieckie interesy. Niemcy zaś robią wszystko, aby pozbyć się USA z Europy. Nasze elity zaś forsują posadę Klicha, bo w interesie Niemiec, chcą nas skłócić z USA. Co tu jest niezrozumiałego?