Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Dwa wesela i pogrzeb

Izabela Brodacka Falzmann, 06.03.2011
Dwa wesela i pogrzeb
Cnota to permanentny brak okazji. Taką żartobliwą definicję wielokrotnie słyszałam z ust chłopaków ze spółdzielni robót wysokościowych „Świetlik” przemianowanej potem na „Gdańsk”, którzy 25 lat temu mieli w moim mieszkaniu magazyn sprzętu i bazę noclegową, podczas robót wysokościowych w Warszawie. Jacy to byli uroczy chłopcy! Bardzo żałuję, że ich ekipa przebojem doszła do władzy, bo zamiast wspominać przy ognisku stare dobre czasy, muszę się zastanawiać czy znajomość z nimi nie przynosi mi ujmy. Dodam, że obecnie przyjaźnię się wyłącznie z tymi, których własne środowisko odwirowało na margines.
28 lutego odbył się uroczysty pokaz filmu poświeconego „Świetlikowi”. Nie wszyscy ze ścisłego grona założycieli firmy dostali imienne zaproszenia. Nie ma w tym nic niezwykłego. Gdy przychodzi czas odcinania kuponów wszystkie środowiska czyszczą szeregi z osób zbędnych. Trzeba odseparować również zbyt gadatliwych, albo zbyt prawdomównych, którzy mogliby zaszkodzić mitowi założycielskiemu formacji.
Nie ma wątpliwości, że komunistyczne władze chciały mieć całą opozycję jak w zagrodzie i dlatego tolerowały wyjątkowo wysokie zarobki w firmie i jej specyficzny sposób funkcjonowania. Mój mąż mówił to Maćkowi Płażyńskiemu wprost, a Borówa powtórzył to kilka dni temu w wywiadzie dla TVN.
Można zastanawiać się teraz, kto był kretem, można zastanawiać się czy chłopcy o tej cnocie mówili poważnie, czy tylko żartowali. Choć jeden z salonu odrzuconych określił film jako „lukrowanie guana” nie mam wątpliwości, że odwołując się do wspomnień z okresu, gdy wszyscy byli młodzi, piękni, wspaniali ( i w większości uczciwi) film ten zawiera coś radosnego.
1 marca obejrzałam robocza kopię filmu „Rój” Jerzego Zalewskiego. Jest to film niezwykle ważny. Reżyser jako pierwszy pokazuje żołnierzy wyklętych najpierw przez moskiewskich namiestników, usiłujących zainstalować w naszym kraju sowiecką republikę, potem przez kolejne pokolenia różnej maści karierowiczów, kokietujących władzę i prowadzących z nią własną grę.
Pomimo, że działalność tych wspaniałych, odważnych młodych ludzi z góry skazana była na klęskę, pomimo, że dobrze rozumieli oni tragedię, jaką jest bratobójcza walka i byli pełni wątpliwości, jest w tym filmie dla mnie coś bardzo radosnego. Pokazuje on, że cnota to nie tylko brak okazji i że można opowiedzieć się po stronie prawdy w pełnej świadomości konsekwencji swego wyboru.
Dlaczego intelektualiści i ludzie pióra donosili?
Jedni chcieli tylko drukować, inni dostać mieszkanie od Cyrankiewicza, jeszcze inni wyjechać za granicę. Niektórym wydawało się, że „rozgrywają” oficerów prowadzących, tymczasem sami byli rozgrywani. Utrwalali piórem władzę ludową, która mordowała żołnierzy Roja, pisali poematy na cześć Stalina.
Żaden z opisywanych przez Romana Graczyka w „ Cenie przetrwania” intelektualistów z Tygodnika Powszechnego nie potrafi spojrzeć prawdzie w oczy i docenić jak wiele szkód, wyrządzili. A może cnota to rzeczywiście tylko brak okazji?
W każdym razie książka Graczyka to gwóźdź do trumny tego, zadufanego w sobie środowiska.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 3324
Izabela Brodacka Falzmann
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 058
Liczba wyświetleń: 7,749,286
Liczba komentarzy: 21,207

Ostatnie wpisy blogera

  • Jedenaste przykazanie
  • Trybunał Sprawiedliwosci Unii Europejskiej niszczy europejskie wartości
  • Prawda przeciw prawdzie

Moje ostatnie komentarze

  • Jak wspomniałam w tym tekście trafiłam w piwnicy na zbiory znajomego z konspiry zatytułowane " staliniana" z dopiskiem " who is who". Na końcu dodał polską literkę. Nieodmiennie mnie to bawi choć…
  • Wstydzić się powinien ten kto przez nieobyczajne zachowania narażał zycie innych niewinnych ludzi. Tak się złożyło, że zginął a dama uciekła.  Gorszy sie opisaniem tego casusu tylko ten kto…
  • W szkole w której uczyłam młodzież mówiła : " po nazwisku to po pysku". Jak zapowiadałam bedę w uzasadnionych przypadkach jechać po nazwisku. Oto pierwszy eksponat ze zbioru oznaczonego kryptonimem…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Upadek edukacji. Tym razem piszę jako fachowiec.
  • Historia pewnej kamienicy
  • Śpioszki rozmiaru XXXL

Ostatnio komentowane

  • Buzzy, Witam -Przeczytałem Pani dywagacje na temat Ruchu i Proroka z niejakim zdumieniem. Akurat tak się składa, że pisałem pracę na temat Proroka i przeprowadziłem w IPN kwerendę na jego temat, ale też…
  • Tomaszek, Kiedyś było przysłowie "Kto ładnie ukradnie i schowa ładnie , temu na starość jak z nieba spadnie " Ładnie moim zdaniem pasuje lepiej . Tym bardziej że to skuteczne . A i na emeryturę Unijną liczyć…
  • Tomaszek, Lalunia Wiśniewska . Przecież przeprosił . Czego się czepiasz ?

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności