Bohaterowie Rzeczypospolitej. Janina Lewandowska

Jedyna kobieta zamordowana w Katyniu 22 kwietnia w dniu swoich 32 urodzin. Wysoka, piękna szatynka w luźnym męskim mundurze lotniczym. Ambitna, silna i odważna. Służba dla ojczyzny była dla niej cenniejsza niż życie. Ręce miała związane za plecami a usta zaklneblowane trocinami jak zwykła zbrodniarka....

Żeby ją chronić generałowie dali jej fikcyjny stopień podporucznika i mundur, zresztą za duży. To nie uchroniło Jej od śmierci.  

Jej życie mogłoby potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby nie decyzja o rezygnacji z kariery śpiewaczki i poświęcenie się pasji lotnictwa.

Dzięki pasji latania poznała męża. Ślub Janiny odbył się w malowniczym kościółku na przełęczy św. Justa na trasie z Nowego Sącza do Krakowa. Nie było im jednak dane się nacieszyć sobą. 2 tygodnie po ślubie wybuchła wojna i rozdzieliła ich na zawsze. 

Z oficerami trafiła do Ostaszkowa, a nst. do Kozielska. ,,Jest tu w obozie lotniczka, dzielna kobieta, już 4 miesiąc znosi z nami wszelkie trudy i niewygody niewoli a trzyma się wzorowo” - mjr Kazimierz Szczekowski

Zachowały się relacje dokumentujące życie Lewandowskiej w Kozielsku. Dzięki nim wiemy, że nosiła za duży mundur lotnika, a współtowarzysze niedoli wydzielili jej niewielkie „pomieszczenie” pod schodami, dzięki któremu mogła mieć choć trochę prywatności.

O zbrodniach katów i morderców radzieckich spod znaku NKWD napisano już wiele. Jedna z historii o niezwykłej kobiecie, wzrusza jednak szczególnie i niewiele osób o niej słyszało.
.

KIM BYŁA JANINA LEWANDOWSKA...

Urodzona w Rosji w Charkowie córka gen broni Wojska Polskiego Józefa Dowbor-Muśnickiego, Naczelnego dowódcy Powstania Wielkopolskiego, dowódcy Polskich Sił Zbrojnych w byłym zaborze pruskim. Jako dziecko marzyła o karierze piosenkarki.

Janka była uczennicą Państwowego Gimnazjum Żeńskiego im. Generałowej Zamoyskiej w Poznaniu i Konserwatorium Muzycznego. Janinę można zobaczyć na zdjęciu z konkursu „Młody śpiewak”, organizowanego przez Towarzystwo Przyjaciół Muzyki i Opery Narodowej w Warszawie. (na jednym ze zdjęć)

Gen. Dowbor-Muśnicki był jednak przeciwnikiem artystycznych planów córki. Wychowywał swoje córki  „po wojskowemu”. 

W domu była dyscyplina, dziewczęta uczyły się m.in jazdy konnej, narciarstwa, pływania. Marzyła żeby zostać śpiewaczką. Po nieudanej przygodzie ze sceną Janina rozpoczęła pracę na poczcie, jako asystentka. Wstąpiła też do Pocztowego Przysposobienia Wojskowego
.

KIEDY ZETKNĘŁA SIĘ Z LOTNICTWEM? 

To brat, oficer 3 Pułku Lotniczego w Poznaniu, po raz pierwszy zabrał Jankę na lotnisko Ławica. Szybko połknęła bakcyla. Już jako nastolatka, Janina interesowała się szybownictwem. Koledzy i koleżanki nazywali ją po prostu ,,Janką".

Pokochała nad życie latanie, które było jej 2 wielkim marzeniem. Realizując te plany, kończy Wyższą Szkołę Pilotażu oraz kursy latania na samolotach w Dęblinie i we Lwowie.

Uzyskuje po ich skończeniu stopień podchorążego a następnie awansuje na stopień podporucznika rezerwy lotnictwa. Odwaga, patriotyzm, wyniesiony z rodzinnego domu i miłość do latania. Tak ją oceniali przełożeni, tak wspominali z tamtych lat jej znajomi.

Jako pierwsza kobieta w Europie skacze ze spadochronem z wysokości 5 km. W czerwcu 1939 r Janina Lewandowska wzięła ślub z ppłk. Mieczysławem Lewandowskim, którego poznała i pokochała podczas pokazów szybowcowych w Tęgoborze.
.

II WOJNA I DROGA DO KATYNIA.

We wrześniu 1939 r. po wybuchu wojny, 3 września 1939 r. Janina z kolegami z Aeroklubu Poznańskiego, pod wpływem patriotycznego obowiązku, wyruszyła w stronę Warszawy pragnąc dołączyć do oddziałów ewakuowanego wcześniej na wschód 3 pułku lotniczego.

Janina wsiadła do pociągu, który dojechał jednak tylko do Nekli....

Tory zostały zbombardowane. Po drodze Lewandowska i jej koledzy spotkali żołnierzy z Ławicy i przyłączyli się do nich w drodze na wschód. 17 września Armia Czerwona najechała na Polskę.

Dowódca kpt. pilot Józef Sidor wydał rozkaz, zgodnie z którym grupa miała podzielić się na 2 części. Zadaniem pierwszej było przebicie się do Rumunii, drugiej, przekroczenie granicy z Węgrami.

Żołnierze, którzy tak jak Janina poszli z kpt. Sidorem w kierunku Węgier, w rejonie Husiatynia, po 5 dniach marszu zostali otoczeni przez czołgi radzieckie i zabrani do niewoli.
.

PŁK MIECZYSŁAW LEWANDOWSKI.

Mąż Janiny, płk Lewandowski, przyjechał do Poznania na początku września 1939 r. by zabrać żonę w bezpieczne miejsce poza rejon walk. Minął się z nią jednak niemal w drzwiach domu. Od innych domowników dowiedział się, że właśnie wyszła na dworzec kolejowy.

Pociągiem w kierunku Lwowa wyjechała do punktu mobilizacyjnego. Gdy Lewandowski dotarł na dworzec, pociąg do którego wsiadła Janina, właśnie ruszył. 

Płk Lewandowski już nigdy więcej nie zobaczył swojej żony.

Mąż Janiny przedostał się na Zachód. Walczył w bitwie o Anglię, służył w polskich dywizjonach. Po wojnie pozostał w Wielkiej Brytanii. Przez wiele lat po wojnie szukał żony, po której przepadł wszelki ślad.

Zmarł w 1997 r. Nigdy się nie dowiedział, że szczątki Janiny były wśród ciał polskich oficerów ekshumowanych z mogił katyńskich w 1943 r.
.

JANINA LEWANDOWSKA W NIEWOLI. 

Ppor pilot Janina Lewandowska została uwięziona przez Sowietów w obozie ostaszkowskim, nst. zostaje przewieziona do Kozielska.

Z dostępnych źródeł można dowiedzieć się, że „jest nieustraszona, mimo trudnych warunków niewoli, nie traci ducha ani kondycji psychicznej, będąc wzorem dla innych aresztowanych oficerów WP".

W obawie o życie, świadoma swego pochodzenia, w trakcie przesłuchań prowadzonych przez oficerów NKWD Janina kłamała w żywe oczy. Zataiła fakt zamążpójścia, podawała rok 1914 jako datę urodzenia i twierdziła, że jej ojciec miał na imię Marian.

W obliczu zagrożenia i niepewności jutra wykazała się siłą ducha, wytrwałością i odwagą. W czasie pobytu w obozie wspierała kapelana w trakcie tajnych nabożeństw. Śpiewała i wypiekała komunikanty.

Na terenie obozu była niemal codziennie poddawana rewizjom oraz represjom przez obozowe władze, które bały się odwagi kobiety, pilota i oficera WP.

Na liście obozowej figuruje pod numerem 0401. Zostaje zamordowana jako jedyna kobieta oficer, strzałem w tył głowy przez oprawców i ludobójców NKWD, w dniu swoich 32 urodzin, 22 kwietnia 1940 r. w Katyniu. Ręce miała związane za plecami a usta zaklneblowane trocinami jak zwykła zbrodniarka....
.

EKSHUMACJA SZCZĄTKÓW W KATYNIU

W 1943 r. podczas ekshumacji ofiar zbrodni stalinowskich w Katyniu, zostają wydobyte Jej zwłoki. Obecność kobiecych zwłok w katyńskim dole śmierci była dla Niemców niezrozumiała i nie wpisywała się w ich wojenną propagandę, dlatego postanowili to przemilczeć.

Jej czaszka została wywieziona z kilkoma innymi męskimi, przez obecnego przy ekshumacji profesora Gerharda Buchtza. 

Czaszkę Lewandowskiej, oznaczoną jako V-13, widział w smoleńskim laboratorium w 1943 r. dr Marian Wodzyński, członek delegacji Polskiego Czerwonego Krzyża.

Po powrocie do Krakowa opowiedział o tym prof. Bolesławowi Popielskiemu. Czaszki trafiły w 1943 r. do Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu, gdzie służyły jako materiał poglądowy dla studentów.

Po wojnie Urząd Bezpieczeństwa usiłował zatrzeć wszelkie ślady zbrodni katyńskiej, lecz przeoczył wywiezione do Wrocławia czaszki.

Po wojnie kierownikiem Zakładu został prof. Bolesław Popielski. Znał doskonale pochodzenie tych czaszek. Miały one otwory wlotowe odpowiadające pociskom kalibru 7.65, jakich w 1940 r. używało NKWD.

Czaszki były przechowywane i ukrywane w Zakładzie Medycyny Sądowej aż do 2003 r. Ich tajemnica została odsłonięta dopiero w 1997 r.

Przed swoją śmiercią w 1997 r, prawdę o czaszce Janiny Lewandowskiej prof. Popielski wyjawia współpracownikom, którzy potwierdzają jej autentyczność. 

Za pomocą badań komputerowych potwierdzono autentyczność znaleziska. ( na jednym ze zdjęć)
.

UPAMIĘTNIE I UROCZYSTY POGRZEB

4 listopada 2005 r. czaszka córki Dowbor - Mościckiego, spoczęła w specjalnej urnie, w mogile rodziny Muśnickich na cmentarzu w podpoznańskim Lusowie z wojskowymi honorami.

Minister Obrony Narodowej, decyzją Nr 439/MON z dnia 5 października 2007 r., awansował ją pośmiertnie do stopnia porucznika WP.
.

AGNIESZKA SIOSTRA JANINY.

Los Janiny Lewandowskiej podzieliła też jej młodsza siostra 20 letnia Agnieszka. W chwili wybuchu wojny, przedostała się do Warszawy, gdzie zaangażowała się w działania podziemnej Organizacji Wojskowej „Wilki”, tej samej, do której należał Janusz Kusociński.

Agnieszka została zdekonspirowana, aresztowana i przewieziona na Pawiak gdzie była torturowana.

Zamordowana przez Niemców w największej i najgłośniejszej egzekucji w Palmirach która miała miejsce 21 czerwca 1940 r. 

3 transportami wywieziono wtedy na śmierć 358 więźniów Pawiaka: 286 mężczyzn i 82 kobiety, w tym Macieja Rataja i Janusza Kusocińskiego.

Córki gen. Dowbor-Muśnickiego zamordowano w odstępie dwóch miesięcy

*****

Rzeźba przedstawiająca Janinę Lewandowską jest jednym z elementów Pomnika Katyńskiego, autorstwa Andrzeja Pityńskiego.

W marcu 2020 r. Narodowy Bank Polki wydał srebrną monetę kolekcjonerską o nominale 10 zł „Katyń, Palmiry 1940”, na której umieszczone zostały podobizny sióstr Janiny Lewandowskiej i Agnieszki Dowbor-Muśnickiej, symbolizujące tych wszystkich, którzy zginęli w 1940 r. w Katyniu i Palmirach.

CZEŚĆ JEJ PAMIĘCI 

https://www.facebook.com/share...