Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

I cośmy zrobili z tymi wyborami? #4 - relacje społeczne

Zbyszek, 09.10.2023
Plutokratyczno - oligarchiczna władza stara się, oprócz skutecznego przekupienia osób na stanowiskach, wpłynąć na psychikę ludzi, na ich myślenie, postawy, strukturę osobowości. Dzieje się to na 6 sposobów, można powiedzieć, że jest 6 "kierunków natarcia", zmierzającego do degradacji człowieka, do uczynienia go niezdolnym de skutecznych reakcji.
Kierunki natarcia - #1 relacje społeczne.
W stanie samoistnym ludzie tworzą społeczności, w szerszej panoramie - społeczeństwa. Jest to proces naturalny, organiczny, oddolny. Zaczyna się on od "ja <-> ty". W najbardziej pierwotnej formie od kobieta - mężczyzna. To tam następuje pierwotne się przenikanie, pierwotne "uwspólnianie" osób, pierwsze tworzenie społecznej całości z odrębnych jednostek. Normalne małżeństwo, para, związek opiera się na podstawowej przesłance oddzielności od tego, co na zewnątrz i wynikającej z tego wzajemnej solidarności osób. Pojawia się "My", wśród - oni. Ten typ relacji "my" ulega jeszcze wzmocnieniu, gdy rodzą się dzieci. Wtedy rodzina to jest "my". W "my", każdy może liczyć na każdego. W "my" niedopuszczalne jest chamstwo, egoizm, działanie na szkodę reszty i nawet jeśli się zdarzają, a w życiu wszystko się zdarza, to są piętnowane, eliminowane w praktyce i z zasady.
Potem tworzą się szersze poziomy "my", My Polacy, dla których tamci są niemotami, "Niemcami". My Japończycy, Brytyjczycy, może nawet my - ludzie zachodu czy jak dawniej - my chrześcijanie.
Ten proces oddolnego tworzenia struktur relacji międzyludzkich jest w nas wpisany. Dzięki tym strukturom udawało nam się przeżyć a ludzkości rozwijać. Masz oparcie w swojej rodzinie, takie, jakiego nie masz nigdzie indziej, w swoim małżonku, który zawsze i bez względu na wszystko stanie przy tobie, w swojej żonie, w swoich rodzicach, w swoich dzieciach, w swoich sąsiadach, którzy nie dadzą ci zginąć, a gdy dom ci się spali, to przyjdą i dadzą swoją pracę i czas, by ci go pomóc odbudować, w swoich rodakach, którzy ci dadzą schronienie, gdy go będziesz potrzebował, wsparcie, gdy znajdziesz się w potrzebie.
Owo "My" stało się pierwszym celem agresji grupki opętanych chciwością plutokratów. "My" należało zniszczyć. Należało zdewastować i unieważnić solidarność międzyludzką i zaczęto od relacji kobieta - mężczyzna, promując chory feminizm. Zaczęto od zakwestionowania "my" na rzecz ja, albo zakwestionowania "my" na rzecz "my" zniekształconego, karykaturalnego.
W rodzinie nie ma współzawodnictwa. W większych grupach naturalnych, takie elementy występują, ale są one ujęte w ramy. W społeczeństwie "otwartym" i "liberalnym", nie ma żadnego "my", jest zbiorowisko oddzielnych "ja" bezwzględnie dążących do własnej, osobistej korzyści. Facet chce po prostu wykorzystywać kobiety. Kobieta chce po prostu wykorzystywać faceta. Dzieci po prostu chcą użyć rodziców. Rodzice, w tym ci potencjalni, postrzegają dzieci albo jako opresję, gdy ich nie chcą, albo jako środek zaspokajania swoich potrzeb. Policjant, zamiast dbać o ludzi, zaczyna dbać wyłącznie o siebie, podobnie lekarz i lekarka. Polityk? Nie żartujmy - każdy dba o siebie, innych należy po prostu odpowiednio oszukać, by dbanie o siebie było jak najbardziej efektywne.
Człowiek odnajdywać ma teraz oparcie w sobie, w literaturze sukcesu, w pogadankach guru od samorozwoju, doskonalenia i jak być szczęśliwym samemu. Miley śpiewa, że kupuje sobie samej kwiaty i gada ze sobą godzinami. Guru od feministycznego chrześcijaństwa prawi rozpalonym wyznawczyniom: "Prawdziwy feminizm to jest, gdy kobieta stoi i mówi: „Jesteś mi do niczego nie potrzebny”. Do niedawna odbierano prawo opieki rodzicom nad dziećmi, które otumanione przez speców, uznawały, że coś nie tak z ich płcią. Rodzicom zaś stworzono możliwość aborcji, także po urodzeniu się dziecka, co technicznie już nazywa się eutanazją. Człowiek człowiekowi agresorem w służbie zaspokajania własnego dążenia do korzyści, człowiek człowiekowi kłamcą jeśli tego trzeba, by zarobić kolejne złote, dolary, miliony, pie***liony.
Jako antidotum dla chorego liberalizmu anihilującego naturalne "my", przedstawiane jest "my-zdeformowane", "my-karykaturalne". My-sztuczne. Osamotnionym i wyobcowanym z "my" ludziom proponuje się nowe "zdeformowane-my". W tym nowym "my" drugą stroną relacji, miejscem gdzie człowiek lokuje swoje emocje, uwagę, zasoby energii, nie jest drugie "ja", inny człowiek, z którym wchodzi się w relację bliskości. Jest nim coś na zewnątrz. To wódz! To partia! To idea! Święta i konieczna. To może być... religia, taka, gdy relacja między ludźmi nie jest najważniejsza, ale najważniejsze jest wyznanie, poglądy i przestrzeganie.
Potwornym wyrazem tworzenia się tego "fałszywego-my", były wszystkie systemy totalitarne. Świat ścieliły miliony trupów nie tylko wskutek chciwości króla Belgii czy innych kolonizatorów, działo się to wskutek fałszywego-my, jakie ludzie współtworzyli, wokół jednostek, światopoglądów, idei. Działo się tak, bo wtedy - drugi człowiek dla mnie nie istnieje. Jesteśmy razem wyłącznie wtedy, gdy ten drugi wyznaje poglądy, które ja przyjąłem. W przeciwnym razie jesteśmy znacznie więcej niż obcy. Stajemy się wrogami. Bo on godzi w to, co dla mnie najświętsze. W moją relację "my", z wodzem, z partią, z poglądem.
Ta zdeformowana, ale istniejąca, relacja staje się dla "ja" fundamentem istnienia, bez tego "zdeformowanego-my", "ja" jest samotne i fundamentalnie zagrożone. Efekt? Wzajemna agresja. Brak hamulców wobec tych, co poza "fałszywym-my". Odpowiednio pokierowany, prowadzi do rozkładu życia społecznego, a w przypadkach szczególnych do ludobójstwa, bo ci inni, to już nie ludzie, to zagrożenie. Inni ludzie przestali być wsparciem, zabezpieczeniem, nie ma więzi, jest masa indywidualnych, czasem osamotnionych ludzi. Tak na marginesie, jak nazwać spowodowanie masowej liczby śmierci ludzi, za pomocą przepisów, policji i procedur medycznych?
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 429
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

09.10.2023 17:56

Iluzjonista, odszczepieniec z ciebie niezły: powiązać króla Belgów z procedurami medycznymi ;-)
Zbyszek
Nazwa bloga:
W drodze
Zawód:
wolny
Miasto:
Lublin

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 619
Liczba wyświetleń: 925,121
Liczba komentarzy: 4,706

Ostatnie wpisy blogera

  • "Fundacja" Isaaka Asimova - żartobliwie o kwestii ochrony
  • Babcia, dziadek i czysta miłość
  • Dlaczego Bóg się "ukrywa"?

Moje ostatnie komentarze

  • Ale dlaczego osoby w danej chwili na stanowiskach wysokich, miałyby wprowadzać wspomniane przez Autora przyjazne regulacje dla żeglugi? Polacy działają we własnym interesie. We własnym. Nie w…
  • "Ogólnie elity UE pod wodzą Niemiec, Francji i Niderlandów od dziesiątków lat budują Jedne Sfederalizowane i Scentralizowane Państwo Europa"Nie. To mylna teza uporczywie przywoływana w przestrzeni…
  • "A skąd wiemy, że się nie połamali pomimo wyraźnego kontaktu?"Faktycznie. Nie wiemy.

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy da się żyć bez Boga?
  • Prawda o nas - głupi, nieodpowiedzialni i źli
  • Pożegnanie roku 2021 i powitanie 2022 w 6 punktach

Ostatnio komentowane

  • Ijontichy, Asimow się w grobie przewraca...tyle tomów,tylu bohaterów,tyle teorii....a ten głąb tylko tyle z tego zrozumiał...Ale jest tebeściak,z GPS...i innymi gumiakami na NB
  • spike, Na początku cała Polska była "wniebowzięta" Owsiakiem, nawet ja dołożyłem swoją niemałą "cegłę", zafundowałem Owsiakowi tysiące "serduszek", które są naklejane na ubranie darczyńców za 2 zł, z którym…
  • Zbyszek, "A skąd wiemy, że się nie połamali pomimo wyraźnego kontaktu?"Faktycznie. Nie wiemy.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności