Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Korrida czyli "Fail Safe" z 1964 roku

Zbyszek 05.09.2022
*** Zastrzeżenie ***
Tekst jest nieco brutalny. Osoby kulturalne mogą poczuć dyskomfort, więc zaprasza się je do nieczytania.
***********************
Byk się rzuca, w różne strony. Jest spocony. Jest zmęczony.
Wiedzie wzrokiem przeszaleńczym. Człowiek sprytnie byka dręczy.
Pada, dysząc, przeszywany. Entym ciosem, krwawą raną.
Tłum szaleje. Nie ma byka. I świat cały, wraz z nim znika.

Sceną korridy zaczyna się "Fail Safe", film z 1964 roku. Nie wiem czy oglądałeś, ale jak nie i będziesz mógł, to go zobacz. Ten byk naprawdę umiera w pierwszej scenie filmu. To nie były miłe lata. Dwadzieścia lat po wojnie. Ameryka i Rosja z bronią termonuklearną u nogi. Wtedy... budowano schrony. Wtedy... wszystko było możliwe, ale jednocześnie prawdziwe i jakoś wiadome.

Może to jest najgorsze w świecie zła. To, że nic w końcu naprawdę nie wiadomo. Że wszystko staje się pozorem i dżunglą luster. Wszystko staje się w końcu kłamstwem, a ludzie karleją. Na wszystkich poziomach. Bo kłamią. Bo jedyne co zostaje, to sprzedawanie się za wyższe miejsce w żerowisku, jakim staje się świat, kraj, społeczeństwo.
Film jest czarno-biały. Nie ma w nim żadnych dłużyzn. Zbędnych dialogów. Jest na poważnie. Dzisiaj. Nawet śmierć nie jest na poważnie. Życie? Też nie. Nawet odbieranie tego życia, stało się obiektem monstrualnych kłamstw o prawie jednego człowieka do odbierania go innemu. Bo ten drugi jest mniejszy. I jeszcze nie może. Się bronić. Gdzie my kurwa zaszliśmy?
Więc nic nie jest naprawdę. Osoby wysługujące się za pieniądze udają jakichś tam posłów czy polityków. Inne udają lekarzy i spróbuj tylko poddać to w wątpliwość. Omicron, taki sławny ostatnio zawiera w sobie niemal wszystkie opublikowane wcześniej mutacje wirusa Sars-Cov-2. Przeczytał w periodykach eksperckich i sobie włożył. Ten pierwszy wariant, między dwoma częściami białka zarażającego, ma sekcję czterech aminokwasów, dokładnie taką, jaka była potrzebna. Dla człowieka.
Nawet ten biedny Smoleńsk. Traktuje się nas jak głupców, jak przygłupów, jak trzodę. Zresztą, skoro do lasu nie wolno było wchodzić. Skoro tylu ludzi zmarło. Ale nie, następne igrzyska. No i wolna Ameryka, wyjechała z Afganistanu.
A Mark chyba już dopuścił na swoim fejsbóku, gadanie, że to może jednak, tylko delikatnie, delikatnie, w laboratorium się wszystko zaczęło. No... w chińskim.
Kobiety w "Fail Safe" są kobietami. Mężczyźni, mężczyznami. Tymi normalnymi. Siła rozstrzyga o biegu zdarzeń. Całego świata. Nie pierdaczenie. Nie prostytucja całych zawodów i grup społecznych. Tylko zwykła siła. Która teraz, zeszła do katakumb i tylko wybiórczo daje się we znaki różnym takim, a to w biurze partii, a to garażu podziemnym, a to w superbezpiecznym więzieniu. My zaś mamy odsłonić rękę, w oczekiwaniu na zastrzyk. Poganiani przez wyjałowione z twórczości media. Zanurzeni w nieprawdziwych, zdegenerowanych relacjach międzyludzkich, z których znaczna część, przebiega w "bezpiecznym środowisku" nadzorowanym przez "głębokie państwo".
Taka rzeczywistość. W której najpotężniejszy człowiek świata, prezydent światowego imperium, jest odcinany od komunikacji z ludźmi przez dostawcę tej komunikacji. Więc co jest prawdziwe?
Karmieni jesteśmy odurzającą głupotą. Odmóżdżającymi przekazami, tekstami, tematami. Robią nam do głowy, śmiejąc się z nas do rozpuku. Gnoją nasze stosunki i zachowania. Przekształcają w agresywny i wrogi sobie tłum, który już nic nie wie, bo nic nie jest naprawdę.
"Fail Safe" to film bardzo gorzki, twardy i przygnębiający. Bo ludzie mieli wtedy świadomość tego, jak jest, nawet jeśli było to naprawdę groźnie. W tej realności tworzyli muzykę, kręcili filmy. Odnajdywali siebie nawzajem. Teraz, pierdolety, trolle, fejki i nieustanne operacje psychologiczne na społeczeństwach "Wygenerujemy taki stan ducha, taki stan emocji, że ludzie powiedzą (o szszepionkach genetycznych) chcemy to mieć".
Rzeczywistość zdycha w kolorowych wymiocinach, w oparach absurdu. Jest "radośnie".
Byk, to znaczy ludzie, miotają się jeszcze. Sprawny matador, oślepionemu bykowi ładuje kolejne ukłucia. Jeszcze dyszymy. Jeszcze się oszukujemy, Nie jest źle. Nam. Ustawiliśmy się. Przetrwamy. Albo i nie. "i wszystko trzeba zaczynać od gorzkiej wiedzy od trawy..." - jak pisał poeta.
Dobry film. Warto obejrzeć. {Link na IMDB}
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 789
RinoCeronte

RinoCeronte

05.09.2022 12:42

A jednak coś się wydarzyło na Łuku Kurskim...
Zbyszek_S

Zbyszek

05.09.2022 15:11

W odpowiedzi do: RinoCeronte

Tak. Pamiętam.
Zbyszek
Nazwa bloga:
W drodze
Zawód:
wolny
Miasto:
Lublin

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 718
Liczba wyświetleń: 968 506
Liczba komentarzy: 5 023

Ostatnie wpisy blogera

  • #41 Jednodniowy post 2026 – Nostalgia
  • #40 Jednodniowy post 2026 – Błogosławiony czas postu
  • #35 Jednodniowy post 2026 – Co jest ważne?

Moje ostatnie komentarze

  • Panie Jacku, ładny, panoramiczny tekst. Pomniejsze uwagi miałbym następujące:Cywilizacja, którą pan - za ogółem - nazywa "łacińską" nie była cywilizacją państw narodowych, narodowość w niej nie miała…
  • Każda walka z ETS jest dobra. Ale nie wiadomo, czy do całego problemu nie przyczynił się pan MM. Polska bowiem złożyła w Radzie Europy weto do Zielonego Ładu. Ktoś to weto ponoć wycofał.Tak, jest to…
  • Pozdrawiam

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Czy da się żyć bez Boga?
  • Prawda o nas - głupi, nieodpowiedzialni i źli
  • Pożegnanie roku 2021 i powitanie 2022 w 6 punktach

Ostatnio komentowane

  • Zbyszek, Pozdrawiam
  • u2, "Potrzebne nam są wyzwania. Najgorszy może jest komfort i wygoda"Zapolemizuję. Świat istnieje niezależnie ode mnie i od ciebie. Ty żyjesz niezależnie ode mnie. Wchodzimy w interakcje tylko na NB…
  • NASZ_HENRY, ...

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności