DEMOKRACJA NA NIBY (w cieniu Tanatosa)

DEMOKRACJA NA NIBY ( w cieniu Tanatosa) - kiedy po roku 1989 trąbiono nam o demokracji, ponieważ wprowadzano wolne wybory, oczywiście pomijano inne kryteria nowego ustroju jak zwłaszcza niezależne sądy bez których demokracja jest fikcją. Polacy zaczęli więc kojarzyć demokrację z upragnionym liczeniem wolnych głosów, co w PRL-u było niemożliwe jak dobrze pamiętamy z doświadczeń przy urnach. A uwłaszczeni peerelczycy zacierali rączki i organizowali media w taki sposób, by ich gazety i ich telewizje dominowały w III RP, a że o majątek zadbali wcześniej uzyskali szybko ogromną medialną przewagę. Prof. Cenckiewicz mówił, że gdyby ujawnić jak powstała TVN to obywatele otworzyliby oczy, niestety przywódcy narodu do dzisiaj twierdzą, że nie nadszedł jeszcze czas na takie rewelacje. Niesłusznie, bo kiedy PiS z trudem repolonizuje media, wykupując je z rąk niemieckich, targowiczanie protestują i idą z wnioskiem do sądu o unieważnienie tej patriotycznej transakcji.

Oto w jak absurdalnym punkcie dziejów jesteśmy: nie wolno nam bronić niezależności polskich tytułów prasowych! Sami podkopujemy sobie suwerenność. Tak z tego wynika, choć robią to wszędobylscy peerelczycy. Są obrotni od pierwszych dni tzw. transformacji, kręcili się z teczkami pieniędzy w strategicznych miejscach przebudowy państwa. I starali się, by z tej przebudowy nic nie wyszło, choć pozory transformacji należało zachować jak pozornie wolne kanały telewizji i redakcje pism. Tylko niektóre były niezależne, a niestety nie był to mainstream. Ludzie jednak cieszyli się, bo mieli wolne wybory i tym szczątkowym kryterium odfajkowali demokrację. Niestety, gdy działa tylko to kryterium demokracja kuleje, bez niezależnych sądów czy wolnych mediów po prostu nie istnieje. Wiedzieli o tym peerelczycy, układ post-komuny przypilnował zatem, aby prezydent Duda (zaufał mu nazbyt prezes Kaczyński)  zawetował ustawę reformującą wymiar sprawiedliwości, a potem ustawę degradacyjną. Prezydent stał się więc hamulcowym bardzo potrzebnej reformy RP, bronił niestety schroniska dawnej kasty sędziów i prokuratorów, których rodowód sięga stalinizmu. Wtedy to polscy komuniści i sowieccy towarzysze zdewastowali nam wymiar sprawiedliwości czyli niezawisłe sądy i sprawną prokuraturę przedwojennej Polski produkując „prawników” na przyśpieszonych kursach. Tędy wdarli się do gmachów Temidy kaci polskich patriotów jak Stefan Michnik, Igor Andrejew, Gustaw Auscaler, Emil Merz, Maria Gurowska, Paulina Kern czy Helena Wolińska-Brus i wielu innych pod egidą Bermana. Byli potrzebni komunistom dla siania terroru.

Ci „terroryści” zza biurek to ojcowie „prawniczych” kast, wyhodowanych w PRL-u, które trzęsą do dziś wymiarem „sprawiedliwości”. Naciski na prezydenta musiały być niebagatelne, skoro uległ im i wetował pisowski projekt oczyszczenia Temidy. Negatywne skutki tego weta są ogromne i objawiają się na różnych płaszczyznach. Liczne malwersacje sygnalizują, że korupcja jest grzechem powszednim wielu obywateli, przestępstwa te – choć ścigane – rzadko kończą się osądzeniem aferzystów. Często prokuratura umarza dochodzenia i wypuszcza – pewnie nie bezinteresownie – delikwentów, zanim sprawa trafi na wokandę. Oto obraz korupcji w III RP, dotyczy ona sądów i prokuratury. Dlatego oczyszczenie Temidy było i jest koniecznością, a weto Dudy wyrządziło wielką szkodę projektowi naprawy, także wielką krzywdę społeczeństwu, które było okradane w tylu aferach.

Historia III RP to wysyp afer, amatorów nielegalnego wzbogacenia się znalazło się wielu. O skali problemu mówi to, że już w latach 2005-2007 ( w okresie pierwszych rządów PiS-u) minister Ziobro słusznie alarmował, że opozycja z PO tworzy front obrony przestępców. Walka PiS-u z przestępczością zorganizowaną i gangami była więc trudna. Pisałem o tym kiedyś w prasie polonijnej w felietonie „Front obrony przestępców” ( 19.09.2007), który niestety dziś – po czternastu latach niewiele stracił na aktualności. Po roku 2007 Tusk niszczył zaś CBA, a dziś dzika opozycja dalej broni aferzystów ( doktryna Neumana z PO ), gdy UE wspiera siły korupcji blokując nam reformę Temidy. Zdumiewa, że prezydent Duda – w końcu doktor prawa – nie stanął na wysokości zadania i dopuścił się sabotażu reformy wymiaru sprawiedliwości. Być może naciski ( a może i szantaże ) układu stojącego za korupcją były tak silne, że nie miał innego wyjścia. Gdyby tak tłumaczyć jego weto, to w takim razie jaka jest w ogóle przyszłość Kraju ? Czy Polska nigdy nie odzyska normalnie funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości, którym dysponowała w okresie II RP ? Gdyby przyjąć tę smutną hipotezę los demokracji u nas nie zapowiada się najlepiej. W tej nieukończonej III RP, gdzie działają ludzie z dawnych służb peerelowskich, tyle że w nowych mundurach, i kontaminują proklamowaną demokrację nadal istnieją warunki dla reaktywowania sił antydemokratycznych, zwłaszcza że po jedenastu latach nie tknięto nikogo za doprowadzenie do smoleńskiej „katastrofy”. Taka bezkarność może zachęcić nowych spiskowców.

Tanatos – bożek śmierci – czuwa w pobliżu z sarkastycznym uśmiechem. Cień tanatos-kracji pada na naszą niepełną jeszcze demokrację, której jedynym kryterium jest liczenie głosów. Brakuje jej niezależnych sądów i obiektywnej prokuratury, co wynika ze spadku po epoce PRL-u. W jej pierwszej fazie, w latach stalinizmu, bożek śmierci działał masowo i jawnie – była to tanatos-kracja otwarta i  bezkarna. Od roku 1956 śmierć aplikowano Polakom już selektywnie, ale zawsze  poprzez nieznanych sprawców, peerelczyków. W okresach kryzysu jak grudzień 1970 czy stan wojenny tanatos-kracja wracała pełną parą. Z początkiem III RP miała charakter selektywny ( np. likwidowano  prezesów NIK-u, którzy szukali winnych defraudacji w aferze FOZZ ), ale za rządu premiera Tuska diaboliczny plan użycia bomby w Tupolewie oznaczał powrót do tanatos-kracji na pełną skalę. W smoleńskiej hekatombie zginął prezydent i jego elita, polityczni przeciwnicy Platformy „Obywatelskiej” – partii założonej przez byłe służby tajne PRL-u. Bożek śmierci zebrał wielkie żniwo, a PO przejęła następnie pałac prezydencki.

 Zauważmy, że w skali tanatos-kracji są dwa jej bieguny: z jednej strony system tanatos-kracji ukrytej ( jak np. w okresie 1956-1970 czy w latach seryjnego samobójcy za rządów PO-PSL), a z drugiej strony system tanatos-kracji otwartej jak okres stalinizmu czy obecnie wojskowa dyktatura w Myanmar. Dotyczy to śmierci stosowanej z powodów politycznych, istnieje jednak i tanatos-kracja, której żywiołem są zabójstwa pospolite, generowane przez niepraworządność i kulejący wymiar sprawiedliwości, tak dalece pozbawiony respektu, że popychający ludzi do najgorszych przestępstw. Drastyczne zabójstwa w Polsce, dokonywane często przez młodocianych, na tle narkotyków, alkoholu  lub z powodów tak błahych jak ochlapanie kogoś wodą z kałuży wskazują, że społeczeństwo jest głęboko chore i wymaga terapii. Nastolaty mordują się wzajemnie albo atakują emerytów, mordują też rodziców, by zdobyć środki na narkotyki, a wnuczek za odmowę pieniędzy na dopalacze wyrzuca babcię z balkonu! Te barbarzyńskie akty zwyżkują, a skostniały i chory system sądowniczy sytuacji nie uzdrowi. W dodatku na przejściach dla pieszych giną ludzie i dzieci! Obowiązkiem prezydenta wszystkich Polaków – jak głosi oficjalna formuła – jest więc znaleźć  remedium na tę plagę zbrodni, która się szerzy nawet w czasach pandemii. Prawnik nie może tolerować bezprawia. Zwołanie posiedzenia rady prezydenckiej poświęcone tym zagadnieniom jawi się jako konieczność, a jeżeli nie sprosta temu doktor prawa Andrzej Duda, Polacy będą musieli poszukać lepszego prezydenta, który zdoła uleczyć naród i państwo w jednym nieszczęściu dziś złączonym.

A tanatos-krację musimy w końcu zastąpić demokracją. Bożka śmierci usunąć na śmietnik,  zrobić miejsce dla afirmacji życia w parametrach godnych zasad demokracji. Demokrację na niby zastąpić demokracją rzeczywistą – z niezależnymi sądami, prokuraturą  odporną na korupcję, zadbać o repolonizację mediów. Dopiero wtedy III RP stanie się prawdziwą Rzeczypospolitą z prawami dla każdego i z wolnością dla wszystkich.  Albowiem wbrew zasadom demokracji dziś więcej praw jakby mieli np. terroryści, którzy palą furgonetki Fundacji Pro-Life i grożą śmiercią wolontariuszom związanym z tą fundacją, podczas gdy słaba reakcja sił porządkowych  oznacza tu porażkę demokracji. Milczą premier z wice-premierem, nawet prezydent, który jako prawnik powinien szczególnie zareagować na łamanie praworządności i demokratycznych reguł przez sfanatyzowanych pro-aborcyjnych aktywistów. Nie może tak być, aby misja dla życia poczętego, podjęta przez jakąkolwiek fundację pro-Life była narażona na gwałty i groźby, jeżeli od 1989 trąbi się o demokracji w Polsce.
                                                                                                            
 
 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Trotelreiner

03-05-2021 [09:12] - Trotelreiner | Link:

Polska i mieszkańcy tego nieszczęsnego kraju,ani przez pięć minut nie zaznali demokracji...
Wtedy gdy Anglia i inni budowali kapitalizm i ustrój na biede demokratyczny....Polski nie było!
Byli Tatarzy,Kozacy,Turcy,Szwedzi,Prusacy,Rosjanie...kolejność przypadkowa...nawet królowie sobie kupowali tron.

Potem rozbiory, I WŚ i dwudziestolecie... też niby demokracja,dopóki Marszalek pozwolił.
I teraz mamy skutki...do dnia dzisiejszego...jaka demokracja? Idioci w TV rządzą....tymi debilami po drugiej stronie ekranu....

Obrazek użytkownika u2

03-05-2021 [14:23] - u2 | Link:

Drastyczne zabójstwa w Polsce, dokonywane często przez młodocianych, na tle narkotyków, alkoholu  lub z powodów tak błahych jak ochlapanie kogoś wodą z kałuży wskazują, że społeczeństwo jest głęboko chore i wymaga terapii.

Nie tak dawno młody Polak został zamordowany z zimną krwią w Chicago w sprzeczce kto jak zaparkował. Więc nie generalizowałbym pojedynczych przypadków na całe społeczeństwo. Zawsze jest pewien margines przestępców w każdym społeczeństwie, nawet tak wysokorozwiniętym i multi-kulti jak w USA.

Obrazek użytkownika paparazzi

03-05-2021 [16:48] - paparazzi | Link:

Nie porównuj US do Polski. Ameryka jest ściek wszystkich nacji z oczywistymi skutkami socjologicznymi. W USA bieda zaczyna się od 16 tysięcy $ na rok a ceny wielu produktów są tańsze niż w Polsce. Nawet z IQ 80 ludzie są w stanie zabezpieczyć swoje życie a co za tym idzie nie ma takich problemów jak w Polsce. Totalna inna mentalność, prawo federalne, stanowe. Tak, broń w kieszeniach a nawet w dwóch kieszeniach a i tak skutki jej użycia są kalkulowane. Bo policja strzela żeby zabić a nie bron Boże ranić. To trochę powstrzymuje desperados. Duzo by pisać ale jest literatura. Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika paparazzi

03-05-2021 [16:33] - paparazzi | Link:

Panie Baterowicz , tchórze rządzą Polska a i apanaże i gratyfikacje się liczą. Wchodzimy w temat patriotyzmu i i poszukiwaniu charyzmatycznego przywódcy gotowego na zmiany. Bo nie wierze ze dzisiaj można zastraszyć śmiercią najwyższe władze  w państwie. Inaczej to mamy mafie która trzęsie Polską. Smutna konstatacja rzeczywistości, szczególnie gdy chodzi o media i sądownictwo.

Obrazek użytkownika paparazzi

04-05-2021 [00:54] - paparazzi | Link:

Bieda w USA w/g Deutsche Welle.
https://www.youtube.com/watch?...

Obrazek użytkownika Centrystka

05-05-2021 [00:12] - Centrystka | Link:

Znowu jakiś upiorny tytuł z wymyślonym quasi neologizmem Tanatoskracja - widać,że autora nie opuszcza funebralno-obseniczna obsesja,gdy tylko zaczyna tworzyć tekścidła na temat dawnej swej ojczyzny. A dalej znowu o potwornej,najciężej gatunkowo przestępczości (morderstwa,gwałty i t.p.makabryczne zbrodnie),zwłaszcza wśród młodocianych w Polsce. No,cóż; jak się mieszka w takim Sydneju, gdzie w ogóle nie istnieje żadna przestępczość, to się pisze o kraju,który tej przestępczości ma nadmiar, jak żaden kraj na świecie. No i te mądrości, zazwyczaj pojawiające się do znudzenia w każdym tekście autora:

po jedenastu latach nie tknięto nikogo za doprowadzenie do smoleńskiej „katastrofy”. Taka bezkarność może zachęcić nowych spiskowców.

Trza zapytać Macierewicza, bo on już 11 lat dochodzi do prawdy,może zdąży ustalić winnych zanim poumierają ze starości.

za rządu premiera Tuska diaboliczny plan użycia bomby w Tupolewie oznaczał powrót do tanatos-kracji na pełną skalę. ​

Ale bomba! a gdzie ​była podłożona: pod skrzydłem, w kabinie, w czyimś bagażu? Bo są różne wersje.​ Ale nikt  nie chce zapytać przez kogo o w jakim celu...

Liczne malwersacje sygnalizują, że korupcja jest grzechem powszednim wielu obywateli, przestępstwa te – choć ścigane – rzadko kończą się osądzeniem aferzystów. Często prokuratura umarza dochodzenia i wypuszcza – pewnie nie bezinteresownie – delikwentów, zanim sprawa trafi na wokandę. Oto obraz korupcji w III RP 
​Słuszna racja: prokuratura zawsze umarza lub odmawia wszczęcia śledztwa,gdy tylko w jakikolwiek sposób podejrzenie miałoby paść na któregoś z nieskazitelnych aferzystów Dojnej Zmiany.​

kiedy PiS z trudem repolonizuje media, wykupując je z rąk niemieckich, targowiczanie protestują i idą z wnioskiem do sądu o unieważnienie tej patriotycznej transakcji.

Patriotyczna transakcja - pojęcie nieznane w polskim prawie.  W praktyce jest to przejmowanie prasy przez władzę w celach propagandowych dla dalszego ogłupiania elektoratu. Dla przypomnienia: targowiczanami byli magnaci,biskupi i sam król jegomość (ostatni!),który wprawdzie podpisał Trzeciomajową Konstytucję,ale potem przystał do Targowicy. Czyżby więc już wówczas do opozycji antyPiSowskiej..?

Stąd takie np. "komentarze" innego autora emigracyjnego, również jak Baterowicz plującego na Polaków z nad Wisły:
Trotelreiner: jaka demokracja? Idioci w TV rządzą....tymi debilami po drugiej stronie ekranu....