#DYLETANCI Błądzę ze wstrętem

Bycie Dyletantem wcale nie oznacza, że masz być zadowolonym durniem, pijącym nektar życia i zaspakajającym swoją ciekawość.
O nie! Są większe i bolesne wymagania – masz myśleć.
Myślenie jest sprawą skomplikowaną i zazwyczaj u większości sprowadza się do wchłaniania zewnętrznych bodźców i ich powierzchownego obrabiania. Mało wysiłku, a żyć się da.
Większość zazwyczaj lubi pływać w tak zwanym głównym nurcie, czyli w zbiorze reguł i poglądów środowiska z którym się utożsamiamy. Tak jest łatwiej i nie narażamy się swoim.
Lecz Dyletant winien, jako, że myśli głębiej i szerzej, darzyć estymą swoją niezależność, a także często przekorę.
Bo ważniejsze jest twoje oryginalne spojrzenie i demonstracja twojej często niepopularnej opinii, niż robienie tylko tego, co na pewno będzie się innym podobać.
 
Tak więc, gdy w 2012 roku zmarła poetka Wisława Szymborska, a moje środowisko zapełniło się jej bałwochwalczymi utworami w stosunku do komunizmu i – o zgrozo – Stalina, tworzonymi przez nią w latach pięćdziesiątych ub. wieku, zainteresowałem się bardzo silną, pierwotną emocją, która nawet potrafi u nas powodować efekty somatyczne, jak nieprzyjemny odruch wymiotny. To oczywiście jest wstręt.
Wstręt był demonstrowany przez moje prawicowe, antykomunistyczne środowisko w stosunku do zmarłej poetki. Wtedy, idąc pod prąd, a może z powodu nadmiernego współczucia, albo rozbuchanej empatii i wyobraźni, opublikowałem coś, zdając sobie sprawę, że pisząc o wstręcie mogę w stosunku do siebie spowodować inną negatywną emocję – pogardę.
 
 
Błądzę ze wstrętem

 
Wstręt sam w sobie jest czymś szczególnym i nieprzyjemnym. Wstręt i złość, we mnie na wskroś. Wstręt i złość, od skóry po kość. A kto pobłądził, wie jak łatwo popaść w panikę.
 
Wstręt należy do grupy najbardziej podstawowych, prymitywnych emocji, pozostawionych nam przez naszych praprzodków. Nie ma tych emocji znowu tak dużo, jak byście chcieli wiedzieć i co ciekawe, tylko dwie są pozytywne. Ukryte głęboko w mózgu, siedzą tam i są, rządząc naszym życiem, instynktami. Mamy je po to, aby kiedyś w afrykańskiej sawannie, gdy ledwo podnieśliśmy się na dwie nogi, udało się nam przeżyć. W tak pięknym kraju, jak Polska, również uroczo położonym między Niemcami i Rosją, wydaje się, że wstręt powinien zaniknąć naturalnie. Nie ma tu jadowitych pająków, w rzekach nie czają się krwiożercze aligatory, a nasz Bałtyk to właściwie większa sadzawka, bez rekinów i trujących meduz. Nasze robactwo też nie ma monstrualnych rozmiarów i nie czyha na nas na każdym kroku, jak szczury wielkości kotów i 7 centymetrowe karaluchy w Indiach.
 
Mimo tego wstręt ma się dobrze i od czasu do czasu go odczuwamy. I to jest prawidłowo – tych pierwotnych instynktów, nieważne, jak mocno już niepotrzebnych, nie pozbędziemy się nigdy. One są zapisane w genach.
Jednakże z niepokojem zauważam, że jest grupa ludzi, która ten wstręt kultywuje. Wyciąga go przy lada okazji i się nim rozkoszuje. Przecież to uczucie nieprzyjemne, repulsja, coś, co miało nam ratować życie; więc jakże to?

 
 
Refleksja ta mnie naszła ostatnio po śmierci poetki Wisławy Szymborskiej. Specjalnie się nią nie interesowałem do tej pory, bo ze wstydem zdradzę wam, że do poezji mam raczej drewniane ucho. Dopiero poezja śpiewana potrafi mnie wzruszyć. Ale stop dygresjom, wracajmy do śp. (czy w tym wypadku to adekwatne?) Wiesławy Szymborskiej. Jak już wspomniałem, wiedziałem o niej niewiele:, że dostała Nobla, że jest ekscentrycznym laikiem, żyje gdzieś w Krakowie, tym dosyć dziwnym mieście ("Galicjo! Galicja Polski jest delicją, jej kwintesencją, jej wykwitem! A także Europą przy tym!”), no i że ostatnio, będąc już 89 letnią staruszką, była ulubienicą Salonu. A teraz zmarła po ciężkiej chorobie i będzie pochowana w rodzinnym grobowcu, po świeckiej ceremonii.
Jednakże przeczytałem jej wiersz, który pozwolę sobie tu wkleić. I ja się zachwyciłem.
 
Nic dwa razy się nie zdarza
I nie zdarzy. Z tej przyczyny
Zrodziliśmy się bez wprawy
I pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
Najtępszymi w szkole świata,
Nie będziemy repetować
Żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień się nie powtórzy,
Nie ma dwóch podobnych nocy,
Dwóch tych samych pocałunków,
Dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię
Ktoś wymówił przy mnie głośno,
Tak mi było, jakby róża
Przez otwarte wpadła okno.

Dziś, kiedy jesteśmy razem,
Odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty się, zła godzino,
Z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.

Uśmiechnięci, wpółobjęci,
Spróbujemy szukać zgody,
Choć różnimy się od siebie,
Jak dwie krople czystej wody.”
 
Po wielokrotnym przeczytaniu tych strof, uznałem, że Szymborska jest wspaniałą poetką, sięgnąłem po jeszcze parę i zgodziłem się, że Nobel, jak najbardziej jej się należał. Jej poezja jest prosta, uniwersalna, bardzo inteligentna i ma sens. To nie igranie słowami, jak gdzieś usłyszałem.
Jakoś, zupełnie bez związku, wyskoczył mi w głowie Jan Kochanowski.
 
Niestety, jednocześnie z moim zauroczeniem ruszyła machina wstrętu – na szczęście, Bogu dzięki, nie moja, lecz na nieszczęście, mojego środowiska.

 
Kiedy w 45 roku skończyła się makabra, Szymborska miała 22 lata i napisała serię stalinowskich panegiryków. Ale takie były czasy. Gdy umarł Stalin, to ja, 3-latek, w rządku przerażonych gówniarzy płakałem. Pamiętam, płakały też przedszkolanki. Czy bym płakał, gdybym miał lat 17? Może, choć chyba nie, bo ojciec raczej się bardzo cieszył. Ale czasy były właśnie takie. Pamiętam dobrze, jak przy molo w Orłowie grała orkiestra, odbywały się regularne tańce, a ludzie uśmiechnięci tańczyli, by w tej terapii pozbyć się koszmaru wojny. Takie były czasy. I z tego powodu należy mieć wstręt do tego, że młoda kobieta, która też przecież ze wszystkimi przeszła przez czarną mgłę wojny i okupacji popełniła głupstwo? Dla mnie to jest głupstwo, jedno z wielu głupstw młodości, które popełniamy. Niech ci wszyscy napełnieni wstrętem pomyślą przez chwilę, co oni by czuli i robili w takim przełomowym momencie. A jak tak daleko nie sięga ich wyobraźnia, to może sobie przypomną tą radość po sierpniu 1980 roku.
 
Lecz chyba bardziej ten wstręt został wydobyty na powierzchnię, bo pani Szymborska była ulubienicą Salonu, czyli musiała popierać System. Tak, ta 89 staruszka nie była nasza, jak chociażby Rymkiewicz. Zasługiwała, choćby przez to na wzgardę. 89 letnia, na dodatek ciężko chora staruszka. A może ona, w swej niewątpliwie wybitnej inteligencji uznała, ze tak jej jest łatwiej, znajdą się może szybciej pieniądze na leczenie, TVN pomoże i da się żyć nieco dłużej. Nikt przecież nie chce umierać, tym bardziej, jeśli ma pełną jasność umysłu.
I dobrze pamiętała i potrafiła skutecznie przeanalizować moment, kiedy to, jak najbardziej potrzebujący pomocy i pieniędzy Herbert, nagrody nie dostał, a dostał cyniczny wyrobnik pióra, Miłosz. Może Herbert by jeszcze żył, gdyby zastosowywał makiawelizm Szymborskiej. Bo Nobel się mu bezsprzecznie należał.
 
Na oko wydaje się, że druga sprawa, która doszczętnie absorbuje masmedia – śmierć dziecka nie ma nic wspólnego z tym, co napisałem. Ale już wczoraj dał się wyczuć wstręt do wyrodnej matki*. Lecz ja co najwyżej odczułem wstręt do pana Rutkowskiego, bo detektywem już podobno on nie jest. Co za padlinożerca. A matka? Czy ktoś w pełni zdaje sobie sprawę, co to znaczy być zapędzonym w kozi róg? Nie wiem czy znamy już całą prawdę, czy może mamy zupełnie fałszywy obraz. Matka została zatrzymana na 2 miesiące w areszcie. Pewnie teraz się wszystko dokładnie wyjaśni. A media się postarają, aby w nas urósł odpowiedni wstręt do niej.
Ja natomiast zbudowałem sobie teorię w oparciu o te zapędzenie w kozi róg. Tylko na podstawie tego, co dotychczas zostało powiedziane.
Dziecko wypada matce z rąk, uderza główką o próg i umiera. Może ona zemdleć, może zacząć głośno krzyczeć i wzywać pomocy. Ona może wie, a my tego nie wiemy, że wówczas spotka się w otoczeniu z pogardą i potępieniem. Będąc w szoku, chce tego uniknąć. Są takie osoby, dla których najważniejsze jest to, co inni o niej myślą. Wie, że jest tak czy inaczej skończona i na siłę chce wybrnąć z tego koziego rogu, gdzie okrutny przypadek ją zapędził. Umysł zaczadzony tym szokiem podsyła jej fabułę, która, o dziwo, zwodzi wszystkich i utrzymuje się przez dziesięć dni. Ale matka się z koziego rogu nie wydostała. Ona cały czas tam siedzi i kosztuje ją to coraz więcej. Presja jest ogromna, a ona by zachować swoje dobre imię musi dokonywać nadludzkich wysiłków by kłamać, kłamać, kłamać. Przeliczyła się. To ją przerosło. Pęka w krytycznym momencie i najprawdopodobniej doznaje niewysłowionej ulgi.
Lecz cenę musi zapłacić – świat patrzy teraz na nią ze wstrętem.
 
Miłość nie należy do pierwotnych instynktów. Dlatego przychodzi o wiele ciężej niż wstręt.

 
* Gdy to pisałem, nie znałem jeszcze późniejszych ustaleń Policji i faktycznego przebiegu zdarzeń.

 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Marek1taki

10-06-2020 [07:18] - Marek1taki | Link:

Ten wiersz Szymborskiej jest nie najgorszy. Wśród pozostałych niewiele da się wybrać. Nic zasługującego na Nobla gdyby nie służalczość w czasach stalinowskich.
Ostatnio wypłynął wiersz pt Daremne:

Noszę od dzieciństwa cały ten bagaż:
Skrzypce ojca w czarnym futerale,
Drewniany talerz z napisem:
„Do soli i chleba gości nam potrzeba",
Jedną dróżkę głęboką,
Po której przesuwa się cień konia i wozu,
Ścianę pleśni,
Rozkładane łóżeczko,
Wazon z gołąbkami,
Przedmioty
Trwalsze nad życie,
Wypchanego głuszca
Na spróchniałym kredensie,
Ach - i jeszcze tę całą
Piramidę schodów i drzwi.
To nielekko
Dźwigać tyle rupieci.
A wiem, że do końca
Nie pozbędę się ani jednego.
Aż przyjdzie mądra moja matka
Przyjdzie znikąd donikąd,
I powie:
- Złóż to wszystko, córuchno.
To nie ma sensu.
Pojawił się jako temat maturalny a autorką jest babka ułaskawionego przez prezydenta Jana Śpiewaka Anna Kamieńska.
Wiersz też zwyczajnie poprawny, ale kontekst już polityczny jak Płomyczek, w którym Anna Kamieńska debiutowała w 16 r.ż. i jak działalność jej syna i wnuka.
Trudno nie uznać, że walka klas zaostrza się.

Obrazek użytkownika jazgdyni

10-06-2020 [10:43] - jazgdyni | Link:

Sorry Doktorze

Jak napisałem, mam drewniane ucho do poezji, Bardzo rzadko coś mnie zastanowi, a nawet wzruszy. Przywołany przeze mnie wiersz Szymborskiej dokonał tego.

Obrazek użytkownika Marek1taki

10-06-2020 [18:27] - Marek1taki | Link:

Dlatego odwołałem się do związków poezji z polityką. O zbiegach okoliczności słyszałem, ale nie przeceniam.

Obrazek użytkownika Trotelreiner

10-06-2020 [08:24] - Trotelreiner | Link:

Co za demon Cie opętał? Szwedzka Akademia...czytaj międzynarodówka komunistyczna!
Miłosz...pochowany na Skałce...wszystkie duchy Polaków tam pochowanych...w jedną noc rozbiły wieko trumien...i odleciały.
Szymborska...Tokarczuk...i czołowy przedstawiciel międzynarodówki Zimmerman Robert Allen [Bob Dylan]
Przecież do tego dyplomu i kasy nominuje tera Putin,a dawniej sekretarze KPZR.

Ci pretendenci do Nobla...są badani ...DNA.musi miec helisę skreconą w lewo...co najmniej 4 razy..
Szwedzi to debile...teraz dobitnie widać podczas pandemii.

Herbert nie przyjąłby tego "splendoru"...wiedział dokładnie,kto to przydziela.

PS.W Rzymie sie mawialo: de mortuis nihil nisi bene...Tyberiusz kiedyś to wysmiał...gdy mu doniesiono,że pewien senator umarł...na własną prośbę...bo był wrogiem Cesarza,
to tak skomentował: Powiadacie,że tylko dobrze? No to...dobrze,że umarł!

Obrazek użytkownika Marek1taki

10-06-2020 [09:22] - Marek1taki | Link:

Sie opamiętaj... Chyba trolujesz.

Obrazek użytkownika Valdi

10-06-2020 [09:34] - Valdi | Link:

Bob Dylan -  Zimmerman Robert Allen . Nie wiedziałem tego, ale czułem że coś jest na rzeczy..
Może Szymborskiej coś kiedyś udało się napisać dobrego, nie wiem. Za mało ją znam, próbowałem czytać i odpadałem. To było jakieś takie pretensjonalne, nieszczere. Przytoczony wiersz w stylu Osieckiej, tylko że Osiecka była pozbawiona tej skazy Szymborskiej. I dlatego była dobra - znacznie lepsza.
Wiele pań próbowało tej formuły i niektórym się udawało. Aby pisać dobrą poezję trzeba być wewnętrznie czystym. I nie oznacza to braku rekordu kryminalnego.
 

Obrazek użytkownika sake3

10-06-2020 [10:00] - sake3 | Link:

@Trotelreiner....Idąc z duchem czasu Szwedzka Akademia powinna honorować i odznaczać teraźniejszych bohaterów zasłużonych bynajmniej nie w dziedzinie literatury,fizyki,czy medycyny ale zgodnie z lewicowa zasadą.Czekam aż Pokojową Nagrodę Nobla otrzyma pośmiertnie Afroamerykanin Floyd.

Obrazek użytkownika jazgdyni

10-06-2020 [10:28] - jazgdyni | Link:

Szwedzi to debile... To Ty dopiero to odkrywasz? Nie wiesz dlaczego dzikie gęsi przelatują nad Szwecją do góry nogami? Spytaj się Norwegów i Duńczyków.

Dlatego też w moich rozmyślaniach do żadnego Nobla się nie odwołuję. Po IIWŚ, kiedy to Szwecja, jako jedyny europejski kraj, potężnie zarobiła, okazując całe swoje amoralne zidiocenie, a państwo to zostało pierwszym na świecie krypto-komunistycznym tworem, nic co szwedzkie nie jest warte uwagi. W tym jak najbardziej  lewacka nagroda.

Skoncentruj się nad cytowanym wierszem i odpowiedz, dlaczego ci się nie podoba?

Pzdr

Obrazek użytkownika AŁTORYDET

10-06-2020 [09:21] - AŁTORYDET | Link:

Z naszymi współczesnymi noblistami w literaturze, jest niezły ambaras. Czesław, pisał po polsku, czuł się Litwinem, Polskę określał jako kraj swojej pierwszej emigracji, komunizował i generalnie mial naszą niepodległość w nosie; Wisława, pisała zgrabne rymowanki, mężata z komuchem-kapusiem Włodkiem, wielkiej poezji i myśli brak; Olga, Ukrainka, świetnie opanowała warsztat tj. język polski, ale rozumienie sprawy polskiej na poziomie murzyna który wymalował pomnik Kościuszki. Wszyscy robili w polskim, ale niespecjalnie myśleli po polsku. Moim zdaniem, najwięcej Polski, opisanej prawdziwie i z miłością, warto poszukać w książkach noblisty który mieszkał w NY, pisał w jidisz, z Polski wyjechał przed wojną. Izaak Baszewis Singer - styl i klasa Władysława Stanisława Reymonta. Nie po polsku, ale o Polsce, choć z myślą o Żydach.

Obrazek użytkownika jazgdyni

10-06-2020 [10:45] - jazgdyni | Link:

Bardzo się cieszę z przywołania zapomnianego Singera. Wspaniały pisarz i dobry Polak.

Obrazek użytkownika jazgdyni

10-06-2020 [11:13] - jazgdyni | Link:

Wspomnieć należy, że wg amerykańskiego psychologa Roberta Plutchika, każdy z nas jest wyposażony w osiem podstawowych emocji, ewolucyjnie naturalnie rozwiniętych. Emocje te są wrodzone i bezpośrednio odnoszą się do zachowań adaptacyjnych, które mają na celu pomoc w przetrwaniu. Z nich wynikają wszystkie inne emocje.

Są to:
 dwie emocje pozytywne: radość i zaufanie,
dwie ambiwalentne: zaskoczenie i oczekiwanie,
cztery negatywne: smutek, strach, wstręt i złość.

Czyli zostaliśmy obdarzeni tylko dwiema pozytywnymi emocjami. Czy to dlatego jest tak niewiele ludzi radosnych, przyzwoitych, ufnych i wiernych?

A te emocje tworzą poprzez wymieszanie całe spektrum emocji wtórnych.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Kolo_emocji_plutchika.gif

Inny amerykański psycholog Poul Ekman jest jeszcze surowszy dla naszych przeżyć. Twierdzi, że dysponujemy tylko sześcioma podstawowymi emocjami. I tylko jedną pozytywną

radość
złość
strach
smutek
wstręt
zdziwienie

Jak widać - wstręt jest zawsze.
 

Obrazek użytkownika tricolour

10-06-2020 [12:15] - tricolour | Link:

Przepraszam, a miłość?

Jej nie zrobimy z kombinacji liniowej sześciu wspomnianych. A nienawiść? A zemsta jako dojmujące uczucie inspirujące?

Obrazek użytkownika jazgdyni

10-06-2020 [15:25] - jazgdyni | Link:

Miłość o ile wiem, do dzisiaj wymyka się jakiejkolwiek klasyfikacji. Dobrze opisane są fazy, niezbędne elementy, lecz cała sfera definicyjna czeka na badania, opisanie i pełne zrozumienie.

Ja się zastanawiam, czy wyższe zwierzęta społeczne - ptaki i ssaki również mają te sześć, czy osiem podstawowych emocji. U niektórych (np. słonie, wyższe małpy monogamiczne widać nawet coś na kształt miłości. I cierpienie po śmierci partnera. Albo u psów po stracie pana.

Obrazek użytkownika tricolour

10-06-2020 [12:44] - tricolour | Link:

I tak trochę przewrotnie: radość i zaufanie?

https://katowice.wyborcza.pl/k...

Obrazek użytkownika jazgdyni

10-06-2020 [15:28] - jazgdyni | Link:

Szumowski dzisiaj już to prosto i logicznie wytłumaczył na konferencji dziennikarce TVN24. Jest już 50 respiratorów w kraju, dalsze w drodze. Do końca  czerwca cała dostawa 1200 ma być zamknięta. A jak nie, to w umowie są kary i procedury.

Obrazek użytkownika Tomaszek

11-06-2020 [16:46] - Tomaszek | Link:

A o analnej nimfomance pracującej w mieszkaniu senatora prazyjaciela kandydata tam nie ma ? Dobry towar nie potrzebuje reklamy .

Obrazek użytkownika Trotelreiner

10-06-2020 [15:13] - Trotelreiner | Link:

Ten wiersz chyba śpiewała Łucja Prus...kobieta bez głosu i bez pojęcia o estradzie...ale Młynarski ją promował...więc kochaś komuchów/wentyl...miał pozwolenie.
Juz tu pisałem...za co wyleciałem do dyra w liceum ...z polecenia "paniodpolskiego"...wtedy w programie był Mickiewicz,troche Słowackiego i szczątki Krasińskiego...
NIE TRAWIŁEM!!!
Miałem przed oczyma obraz: ...ten młody zdusi centaury...i wyobraźnia mi podsuwała...6-latka z chudymi nóżkami,rączkami,z tornistrem na plecach...który jedną ręką dusi
wielkiego brodatego centaura,który stoi z wytrzeszczonymi ślepiami...
Wybacz :-)))

Obrazek użytkownika jazgdyni

10-06-2020 [15:31] - jazgdyni | Link:

To jak musiałeś się męczyć przy Wielkiej Improwizacji z Dziadów ;-)))

Obrazek użytkownika Trotelreiner

10-06-2020 [15:55] - Trotelreiner | Link:

A wiesz...że nie pamiętam...na pewno "paniodpolskiego" musiała to przerobić bo PROGRAM OBOWIĄZYWAŁ.
To była 9 klasa...obowiązkowe marynarki,dziewczyny fartuszki z białymi kołnierzykami...tarcze na prawym rękawie przyszyte,nie na szpilkach...reżim jak cholera.
Ale potem Radio Luxemburg i płyty Beatelsów z przemytu...łezkę uroniłem...:-(((

Obrazek użytkownika jazgdyni

10-06-2020 [16:01] - jazgdyni | Link:

Tak to było... My jeszcze mieliśmy obowiązkowe czapki z daszkiem. A jak robiło się mroźno, to dyrektor ogłaszał, że dziewczyny mogą przyjść w spodniach.

Obrazek użytkownika Trotelreiner

10-06-2020 [16:12] - Trotelreiner | Link:

Czapki były już na uczelni...UJ miał inny sznurek,AGH inny...inne uczelnie...chyba też miały,ale zabij...nie pamiętam...wtedy jeszcze Smok chodził po Błoniach :-))

Obrazek użytkownika Trotelreiner

10-06-2020 [16:20] - Trotelreiner | Link:

Jutro u nas normalny dzień pracy...nie pamiętam,który papież zniósł Święto Bożego Ciała w Italii...czyżby JPII?

Obrazek użytkownika jazgdyni

10-06-2020 [17:42] - jazgdyni | Link:

A my już mieliśmy obowiązkowo czapki w ogólniaku. Nieco inne niż studenckie - aksamitne, granatowe z błyszczącym daszkiem, Polibuda miała bodajże zielone z białym otokiem. Do wpiania czerwony, emaliowany znaczek elektroniki stylizowany jako E z wydłużonymi nóżkami, jak u tranzystora. Poza tym, żadnych restrykcji.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

10-06-2020 [16:42] - Imć Waszeć | Link:

A jak nazwać to dziadowanie?
Uwaga, link jest tymczasowy: http://www.ams.org/index.html

"#ShutDownSTEM

A day of action in STEM to address racial inequity
Wednesday June 10, 2020

In support of and in solidarity with the Black community and ShutDownSTEM, the American Mathematical Society is closed today.

We will use this time to listen, learn, reflect, and focus on our action plan to eradicate racial inequity, especially for Black lives in mathematics. #ShutDownSTEM #BlackLivesMatter #ShutDownAcademia #Strike4BlackLives #ShutDownMath"

Lewactwo marksistowskie opanowało już wszystkie uczelnie w USA. Jeśli nie zrobią pilnie czystki, to źle się skończy takie mieszanie nauki z ideologią. Co najmniej jak w Niemczech. Pewnie zacznie się od palenia podręczników napisanych przez konserwatystów, a potem wybijanie szyb sklepom prowadzonym przez tychże. Wreszcie długie noże i gaz.

Obrazek użytkownika jazgdyni

10-06-2020 [17:56] - jazgdyni | Link:

Niesamowite. Co tam jest? Kadra, czy poje**na gówniarzeria? 
Ale Ty Imci, w ramach matematycznej solidarności, będącej oczywistą symetrią, nie możesz nas dzisiaj katować jakąś klasyfikacją skończonych grup prostych, czy twierdzeniem o czterech kolorach, albo nawet (o zgrozo!) twierdzeniem Abela Ruffiniego.

A poza tym jest światowa wojna cywilizacyjna. Na razie oni wygrywają.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

10-06-2020 [20:41] - Imć Waszeć | Link:

No to ja ostentacyjnie złamię lewackie rytuały. A niech tam ;)
Słyszał szanowny @Gospodarz o liczbach pierwszych Wiefericha? Taka ciekawostka. Są znane tylko dwie, nie wiadomo czy jest ich skończenie wiele, nie wiadomo też czy zbiór je dopełniający jest nieskończony. Ogólnie liczby te włażą w pole widzenia w każdym niemal trudnym zagadnieniu z teorii liczb :)
A teraz przedstawię je osobiście.... Oto 1093 oraz 3511. Poszukiwano następnej za pomocą superkomputerów aż do 10^17 i nic. Więcej tutaj: https://en.wikipedia.org/wiki/...
Polecam artykuł, bo to jest przykład dobrego zebrania najważniejszych wyników przez Wikipedię, w czym właśnie prześcignęła ona różne oficjalne ośrodki naukowe. W sumie jest to doskonały szkic do magisterki, ale o tym sza... 8]

Ad rem. Jak polityka niszczy matematykę m.in. (Gadowski): https://www.youtube.com/watch?...

PS: Dla porównania
1. Liczby Wolstenholme'a: 16843, 2124679, ??? (przeszukane do 10^9)
2. Liczby Wilsona: 5, 13, 563, ??? (przeszukane niemal do 10^14)
https://www.reed.edu/physics/f...

Obrazek użytkownika cyborg59

10-06-2020 [20:53] - cyborg59 | Link:

Wikipedia zapytana o 1093, odpowiedziała :
Najazd Brzetysława II, księcia czeskiego na Śląsk, ziemia kłodzka z powrotem przyłączona została do Czech. Bitwa pod Wrocławiem Zbigniewa przeciw ojcu Władysławowi Hermanowi i Palatynowi Sieciechowi.
Zdecydowanie wolę dowiadywać się ciekawych rzeczy z dziedziny matematyki.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

10-06-2020 [23:08] - Imć Waszeć | Link:

No to uzyskał Pan mniej więcej tyle, co student podchodzący na wydziale matematyki do losowego profesora z zapytaniem: "A co to jest za liczba 1093?" :))))
Angielska Wiki podaje również niewiele informacji, lecz co innego niż polska (zapytanie "1093 prime"):

"1093 is the natural number following 1092 and preceding 1094. [rzeczywiście błyskotliwa uwaga!]
1093 is a prime number. Together with 1091 and 1097, it forms a prime triplet. It is a happy prime and a star prime. It is also the smallest Wieferich prime. 1093 is a repunit prime in base 3 because: 1093=[1111111](3) [w moich oznaczeniach J(3;7)]"

Szkoda, że autorzy "artykułu" pozostawili w linkach takie informacje jak:

"1093 is a Centered 12-gonal Number.
1093 is a Centered 14-gonal Number.
The smallest Wieferich prime: 1093^2 divides 2^(1093 - 1) - 1.
1093 = sigma(1^0) * sigma(9^3).
A Wieferich prime whose reversal is a brilliant number: 3901 = 47 * 83.
1093 divides every number of the form 3^(n!)-1, for n>6.
The addition at the end to 1093 of its third digit (from left), nine, produces 10939, which is prime. The same thing happens with the greater of the Wieferich primes, 3511. In fact, the addition at the end of one, which is the third digit of 3511 from left, produces 35111, which is prime."

Albo też takie głupotki ;)

"In the opening scenes of the 1974 film "The Sugarland Express," a roadside signboard includes a marker for Texas Highway 1093.
Thomas A. Edison (1847-1931) held 1093 successful U.S. patent applications.
In the year 1093 AD Magnus III (Magnus Barefoot) was crowned king of Norway.
In the year 1093 AD King Malcolm III of Scotland died.
In the year 1093 AD King Donald III of Scotland came to the throne.
In the year 1093 AD King Conrad III of Germany was born.
In the year 1093 AD King Roger II of Sicily was born."

Nikt też nie zwrócił uwagi na ciekawy wzorzec w zapisie tych liczb, gdy przejdziemy do innej bazy:
1093=[13333](5)=[10001000101](2)=[1111111](3)=[1444](9)=[101011](4)=[445](16)
3511=[110110110111](2)=[312313](4)=[6667](8)
Dla pierwszej przejście między systemem 3 i kwadratem 3 wyjaśniałem na NB. Podobnie działa przejście z bazy 2 do 4. W obu w dwójkowym widać okres i plus jedynkę. Natomiast pozostałe 444+1 (bo okres 4), 6666+1 (bo okres 3). Dlatego właśnie w artykule wspomniano o poszukiwaniu następnych liczb Wiefericha z okresami. A to [13333] jest zagadką.

Nic natomiast nie tłumaczy dlaczego jest ich skończenie wiele i dlaczego dwie na tak długim odcinku liczb pierwszych.

Obrazek użytkownika jazgdyni

10-06-2020 [23:20] - jazgdyni | Link:

Imci !!!!!!

Ty wariacie! No i co z tego? Myślisz, że powinienem się jeszcze napić w imię paru fajnych cyferek? Daj spokój. Tu nie ma świętego Graala, tyko sobie wymyślamy koniczynkę - kocha, lubi szanuje.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

10-06-2020 [23:44] - Imć Waszeć | Link:

Ależ ja doskonale rozumiem, że to przestępcze złamanie wszelkiej symetrii natury (a przynajmniej mniemania o pięknej i idealnej naturze świata) przez matematykę i to do tego w tak konkretnym dziale jak teoria liczb, może budzić odrazę i irytację. Ale tak już jest, Mości Panie :)

Obrazek użytkownika cyborg59

11-06-2020 [18:53] - cyborg59 | Link:

@ Imć Waszeć
W 1966 roku wydano antologię amerykańskich opowiadań sf "Kryształowy Sześcian Wenus" a w nim Richarda Mathesona – Człowiek-encyklopedia (One for the Books). Tytułowy człowiek, po zaprogramowaniu przez kosmitów stał się odkurzaczem zasysającym wszelką informację jaka się znalazła w jego pobliżu. Kontakt z biblioteką był bolesny. Pewnego dnia kosmici odebrali zgromadzoną wiedzę. 
- Zostałem wyciśniety jak gąbka - stwierdził ten człowiek, gdy już wydobrzał.
Z Internetem jest (na razie) tak, że rzucone zapytanie, otrzymujemy specyficzny "odciek" z gąbki, naznaczony naszymi poprzednimi działaniami. Ja, na razie zasysam, jak ta gąbka.
Z zastosowaniem liczb pierwszych spotkałem się w dziwnych okolicznościach. Firma produkująca popularne na budowach " chińskie zupki" promowała je zabawą, w której można było wygrać tysiąc, dwa tysiące, a nawet i dziesięć tysięcy, jeśli zgromadziło się na taką kwotę kuponów znalezionych w opakowaniach. Na kuponach wydrukowane były spore kwoty, tak że wydawało się, iż możliwe jest poskładanie tysiąca czy dwu tysięcy złotych, nawet z trzech do pięciu kuponów. Było oczywiste, że firma nie wynagradza okrągłymi tysiącami za zakup kilku, kilkunastu zupek ! Ale jak to zrobili ? Postawili na lenistwo? Ludzie potrafią być uparci. Może uzupełniające się liczby podzielono pomiędzy sześć smaków zupek ? Nie wszyscy jedzą pełną ofertę, raczej wybierają. Zainteresował mnie inny aspekt : jak szybko, ogólnie dostępny komputer z programikiem w GW Basic'u poradzi sobie z poszukiwaniem wieloelementowych sum w zbiorze kilkuset kuponów. Może ICH matematycy usunęli ze zbioru kwoty dopełniające do pełnego tysiąca ? Na pewno mieli do dyspozycji mocniejszy komputer niż taki warsztacik jak mój. No właśnie. Jest okazja by sprawdzić czy pamiętam jeszcze coś z Basic'a. Napisałem. Pięć pętli, bo najniższa kwota to ponad dwieście złotych, więc przekraczamy tysiąc. Startujemy ! Prawie natychmiast uzyskuję trafienie. Zrobiłem czeski błąd wpisując kwotę. Poprawiam i startuję ponownie. Wzorem Apple'a, w górnym lewym rogu ekranu umieściłem gwiazdkę, która wiruje jak komputer liczy a nie wisi. Jak zanotowałem - była 10:17. Następnego dnia, po wykonaniu 254 565 000 sumowań, komputer wyczerpał wszystkie pętle i  około 12:30 obwieścił : D*pa !
Było uważać - jak mówił Kwinto - było się gapić na kwoty wydrukowane na kuponach. Najniższa 220 złotych, najwyższa 3300. To już jawna podpowiedź. Kwoty 495 czy takie 1551 nie są już takie bijące w oczy. Liczby modulo jedenaście ! Gwarancja, że nikt nieuprawniony nie wygra. Niesmak. No i oczywiście możliwość obdarowania prezesów, dyrektorów sieci handlowych "złotymi, promocyjnymi zestawami sześciu zupek" o wartości z przedziału od tysiąca do dziesięciu tysięcy złotych. 

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

12-06-2020 [10:15] - Imć Waszeć | Link:

Bez utraty ogólności można powiedzieć, że szukamy takiego podzbioru lub ciągu niemalejącego (jeśli są powtórzenia) X={x(i):i=1,2,...,N} liczb naturalnych, gdzie N jest jakąś dużą liczbą, że dla wybranego podzbioru skończonego Y={a(j):j=1,...,k} nie da się z elementów X za pomocą sumowania utworzyć żadnego z elementów Y. Na pierwszy rzut oka wygląda to na zagadnienie tzw. konfiguracji ewentualnie jakieś matroidy. Dla matroidów warunki są takie:
Weźmy parę (E,V), V jest niepustą rodziną podzbiorów E
1. Skończoność E
2. Dziedziczenie: każdy podzbiór zbioru należącego do V też należy do V (trywializując: jeśli przeszukaliśmy już kombinacje n-elementowe i nie dają one pożądanej sumy, to krótsze niż n też nie jej dają)
3. Jeśli mamy dwa różne zbiory A i B z rodziny V, gdzie B jest bardziej liczny, i element x, który należy tylko do B, to A zwiększony o {x} też należy do V
https://en.wikipedia.org/wiki/...
Oczywiście nie należy tego brać dosłownie, bo *chyba* mamy do czynienia z powtórzeniami i zamiast brania zbioru literalnie, trzeba by wziąć zbiór sum częściowych. Nie zagłębiałem się w to osobiście, ale jest tu jakaś szansa ;)
Ponadto odnośnie konfiguracji i zagadnień pokrewnych można poczytać: BM 59 "Analiza Kombinatoryczna", W. Lipski, W. Marek.
Rozdział 5 "Własności podziałowe", paragraf 5 "Zbiory wolne od sum i twierdzenie Schura". Podejrzewam, że tam jest odpowiedź.
Ta książka jest naprawdę świetna, więc warto ją nawet sobie zakupić :))

Obrazek użytkownika EsaurGappa

10-06-2020 [20:20] - EsaurGappa | Link:

...wy jesteście wszyscy zarażeni jakąś trucizną,nie wiem jaką ,ale Bóg mi świadkiem dodatkowo karmicie się nawzajem nawozem!

Obrazek użytkownika jazgdyni

10-06-2020 [23:09] - jazgdyni | Link:

Jesteś CZŁOWIEKIEM  patrzącym na idiotów.

Brawo!

Obrazek użytkownika EsaurGappa

11-06-2020 [01:18] - EsaurGappa | Link:

  Gdzieś pomiędzy słowami cyframi i światłem znajduje się ów klucz,nie sposób go mieć na własność,ale każdy z nas go ma,on jest tajemnicą tajemnic.Nie ma dnia w którym byśmy nie próbowali by go użyć,ale często próżne są nasze starania nasza praca nasze wojny.To nie jest Królestwo Niebieskie,to nie jest eden.
  Dawno dawno temu w miejscu uświęconym milionem modlitw,udało mi się uratować życie opasłej wstrętnej muchy,na życie której czyhał mój serdeczny kolega któremu ten właśnie Bogu winny owad zakłócał panujący wokół pozorny ład i porządek,ta mała bezbronna mucha wydobywała z siebie znany wszystkim drażniący dźwięk i uporczywie próbowała się wydostać z poddasza na którym się znajdowaliśmy po przez uchylne okno,w swej zapalczywości kolega mój chwycił będący pod ręką mały ręcznik i natychmiast próbował ja ukatrupić,już prawie zamachnął się właściwie by uderzyć w cel,gdy ja intuicyjnie go powstrzymałem wypowiadając takie o to słowa " Adrian daj spokój nie musisz zabijać tej muchy,przecież widzisz jak rozpaczliwie próbuje się z stąd wydostać,...Adrian zareagował buńczucznym śmiechem i próbował wykonać kolejny zabójczy ruch w kierunku wstrętnej muchy która przemęczona kilkunastominutową próbą ucieczki zamarła w narożniku okna,zatrzymałem w porę jego ramię mając na twarzy grymas irytacji,i w ostrym tonie rzekłem,o co ci chodzi?Nie rozumiesz że jej żywot tez ma sens?Zostaw ją w spokoju?Bóg na pewno stworzył by była pokarmem dla jakiegoś zwierzaka!Odpuść!W oczach Adriana pojawiło się ni to zdziwienie ni to złość,po czym odsunął się dwa kroki w tył umożliwiwszy mi otwarcie okna,a ja  uczyniłem moją powinność i uratowałem jej życie!Przepiękny był to widok gdy tylko otworzyłem okno na tym poddaszu wnet mała istota odzyskała wolność i możliwość wydobywania z siebie irytującego brzęczenia.Jednak lot jej wolności trwał dwie sekundy,być może dwie i pól,gdy nagle z lewej strony okna w locie szybującym pochwyciła ją prosto do dzioba Jaskółeczka.Mina na twarzy Adriana bezcenna,a ja w swym sercu pielęgnuje to i inne króciutkie fantastyczne obrazy.  

Obrazek użytkownika jazgdyni

11-06-2020 [07:05] - jazgdyni | Link:

@EsaurGappa

Pięknie napisane. A jeszcze lepiej pomyślane.

Dawno nie rozmyślałem o Boskiej Powinności w stosunku do istot niższych. Zawsze myślałem, że to raczej domena buddyzmu.

Obrazek użytkownika EsaurGappa

12-06-2020 [00:41] - EsaurGappa | Link:

W tym moim komentarzu nie o sens życia muchy się rozchodzi,ani o Boską powinność wobec istot mniejszych.
Ludzkie serce to jest nie pojęta umysłem kraina przepełniona wiara nadzieją i miłością.Owszem tam zachodzą te same procesy które podlegają prawom logiki i matematyki.Gdyby jednak Adrian w tamtym czasie  nie darzył mnie zaufaniem sam by nie był świadkiem ów "magicznego" zdarzenia.

Dobrze pamiętam poruszenie jakim był Nobel dla Wisławy Szymborskiej,nie rozumiałem dlaczego moja wychowawczyni zatwardziała antykomunistka i świetna matematyczka kazała nam na lekcji czytać jej wiersze,były one takie kobiece i pozbawione "wampiryzmu",byłem młodym chłopcem który poezje traktował jako śpiew ludzkiej duszy bez krzty muzyki w tle,tak się jakoś zdarzyło że kilka miesięcy później sam wtedy zacząłem pisać wiersze.

Ojcze nasz.

 Tato!Tato ja cię poznałem!
Wczoraj w mroku cię widziałem! 
Tato usłysz moje wołanie,
jak i ja twój szept słyszę.
Tato...błagam ...już proszę wróć ...!
przestałem walczyć...nie ma cię tu.
Tato? Ojcze!!!Wierzę że cię odnajdę,
pomiędzy bolesnymi grzechami,
a nie strudzoną miłością,
pisząc wiersze zatrute prawdą,
w  mglistej atmosferze uciekającego czasu,
gdzie nie trzeźwa co druga sekunda,
trzeciego milenium początku.  
 Tato mój kochany!Wracaj,wracaj już!
Ratuj dzieci swe gdy miażdży je śmierć,
gdy zło w każdej sekundzie dnia, 
wściekle morduje życia święty dar
Ojcze nasz!Syna swego najświętszego oddaj nam,
on już nie będzie nigdy sam,
na świętym krzyżu wiary,
ukrzyżowany został też samotności strach,
wszyscy i tak odejdą jak jeden Bóg,
nie ostanie się nawet maleńki duch.
 Zabijam się samotnie na brudnym dnie,
samotnie,gorzko i dosadnie,  
miłość zawsze ma racje.
Tato ja chyba nie czuję już nic!
Ojcze to wtedy gdy ciebie nie ma,
a wokół triumfuje grzeszny styl,
prawda tam nie gości,
tam płyną szkarłatne łzy!
 

Obrazek użytkownika Marek1taki

11-06-2020 [08:51] - Marek1taki | Link:

Dobra ilustracja interwencjonizmu. Mucha skonała, jaskółka się najadła. Ale to własnym sumptem, nie państwowym się odbyło.
A mucha na to tuż przed dziobem: niech was jaskółka czarny sztylet...

Obrazek użytkownika Marek1taki

11-06-2020 [08:54] - Marek1taki | Link:

A jaskółka chwilę potem:
Pieprzeni altruiści. Rzygać mi się chce. Mucha miała choroby współistniejące.

Obrazek użytkownika maxilampus

12-06-2020 [11:50] - maxilampus | Link:

Witam kolege.
Jestem zmuszony stanac w obronie Imcia ! Kto nie zna Imcia poczucia HUMORU ,moze wyciagnac zle konkluzje.Prosze zalozyc okulary Humoru i przez te szkla spojrzec o czym on pisze. Nie jest to "trucizna" :-)) O innych sie nie wypowiadam. Pzdr.

Obrazek użytkownika maxilampus

12-06-2020 [11:52] - maxilampus | Link:

Witam kolege.
Jestem zmuszony stanac w obronie Imcia ! Kto nie zna Imcia poczucia HUMORU ,moze wyciagnac zle konkluzje.Prosze zalozyc okulary Humoru i przez te szkla spojrzec o czym on pisze. Nie jest to "trucizna" :-)) O innych sie nie wypowiadam. Pzdr.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

12-06-2020 [12:20] - Imć Waszeć | Link:

Dzięki Max. A po obiedzie coś pozytywnego :)
https://www.youtube.com/watch?...

Obrazek użytkownika maxilampus

12-06-2020 [16:41] - maxilampus | Link:

.."Video unavailable"..Czy masz jakis inny link ? np. BitChute

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

16-06-2020 [00:15] - Imć Waszeć | Link:

Nie. Chciałem sprawdzić ten właśnie komunikat. ;)
W PL film chodzi. W Niemczech trochę inne filmy są poblokowane, a w GB inne. Google ostatnio stale coś instaluje w tle i mam stałe trzepanie dyskiem, a na podglądzie procesów "Google Installer" plus parę innych egzotycznych procesów. O ile mi wiadomo, to Microsoft koszmarnie skrewił patcha, więc co tu robi Google? 8]
Sprawdź w debuggerze FF (klawisz F12) skrypty dołączane do YT). Efekt widoczny jest taki, że komputer zaczyna stawać na rzęsach, a głos w filmie rwać, gdy zaczynasz oglądać te skrypty. Na przykład to: https://en.wikipedia.org/wiki/...
Tak naprawdę, to przymierzam się właśnie do zastosowania debuggera dla WSAM-ów, bo właśnie chłopcy szykują go pod Windows. Chodzi o darmowy program, a nie płatny.
https://www.virusbulletin.com/...

PS: Haha dobre! Włączyłem sniffer i cały ruch w sieci nagle zamarł. Kompletnie nic nie przechodzi przez interfejs sieciowy, może jakieś pojedyncze pakiety. A przedtem na głupim filmiku komp już mi ledwie cipiał. Podejrzane ;)

Obrazek użytkownika maxilampus

16-06-2020 [02:24] - maxilampus | Link:

Stworz sobie wlasny ssh-copy-id tool.i BGP missdirection tool ..Tutaj to kazdy ma i uzywa aby sie obronic przed patches from NSA ,ktory zmusil Microsoft do stworzenia dla siebie "gates" w kolejnych oknach Vista 6 i 8 ...Dla transatlantycko-europejskich  "shuffle around " najwieksze vonurability ma Bulgaria i Rumunia..i z tego przy "tworzeniu" narzedzia do  BGP trzeba korzystac..
Bardzo wazne..Zmieniaj sobie co miesiac godzine i kalendarz na smartfonie,laptopie desktopie ..Sprawia to troche codziennych klopotow ale naprawde warto..
Ja ty i setki tysiecy innych sa na widelcu roznych psow lancuchowych w Polsce ) nie tylko nasze sluzby) Taka NB 24/7 invigilowana przez BRD i M....d...Chca wiedziec jakie sa nastroje.. Stad te apele admina..Jak jestem w Polsce to tylko uzywam prepaid  phone..z Rumunskim SIM bo tam nie ma potrzeby podawania danych..To rowniez zwieksza prywatnosc :-))  i dostaja "wsciku macicy" w swoich probach aby mnie namierzyc..:-)) W takich czasach zyjemy ,inaczej sie nie da..Konspira z Solidarnosci Walczacej przydaje sie :-)) Szczegolnie "warcholom" jak ja,ty czy inni,ktorzy stawiaja sie waaadzy ..jaka by ona byla danego dnia..