Test...próba...jak to nazwać?

Od dwóch dni,nie mogę dodać notki,ani komentarza na łamy NB! 
Admin mi polecił skasować całą pamięć podręczną...skasowałem...i dalej nic.

Sprawa wygląda tak: np.komentarz….napisany...klikam "podgląd" i wszystko znika! Nie ma! Mogę se szukać...

To samo z notkami...napisana...klikam podgląd...i biała tabelka.

Używam najnowszego Firefoxa...aktualizacja 3,4 dni temu....może @imcwaszeć coś doradzi? 

https://www.salon24.pl/u/andrzej111/1048715,jak-czekoladowy-morzel-zagniezdzil-sie-w-apolitycznej-trojce

Polecam.ten link...

PS.Pisane w Explorerze.

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika SilentiumUniversi

23-05-2020 [18:10] - SilentiumUniversi | Link:

Ten problem miałem kilka dni temu. Ustąpił, gdy oprócz skasowania pamięci podręcznej dwa razy zresetowalem router internetowy. Ciekawe, że pierwszy reset nie pomógł. Niestety, słabo znam się na sieciach

Obrazek użytkownika Trotelreiner

23-05-2020 [19:34] - Trotelreiner | Link:

U mnie taki myk nie pomógł...muszę pisać z Explorera...każdą inną stronę Firefox mi obsługuje,tylko nie NB.

Obrazek użytkownika SilentiumUniversi

23-05-2020 [21:26] - SilentiumUniversi | Link:

A może, oprócz tego, jeśli używasz Windows, co pisał Imć Waszeć spróbować jeszcze wyczyszczenia DNS, z okienka command prompt wykonać: ipconfig /flushdns
Ja problem mialem na telefonie z Androidem, na kilku przegladarkach i od kilku dostawcow netu. Sądziłem, ze to oni coś narozrabiali, ale teraz nie bylbym pewny

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

23-05-2020 [21:47] - Imć Waszeć | Link:

Właśnie zauważyłem, że w trakcie używania FF na YT znikają obrazki i opisy filmów z boku. To może być problem z aktualną wersją FF, czyli skopany kod.

Obrazek użytkownika Trotelreiner

24-05-2020 [07:23] - Trotelreiner | Link:

To zrozumiałem...reszta wykładu...to nie dla humanisty :-((
Ale dziękuję za trud,który poniosłeś.

Obrazek użytkownika Trotelreiner

24-05-2020 [07:24] - Trotelreiner | Link:

CUD!!! JAK BABCIĘ KOCHAM! WESZŁO!
Aż musiałem użyć wersalików...:-))

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

23-05-2020 [20:19] - Imć Waszeć | Link:

Niestety mam za mało danych, żeby dać jednoznaczną odpowiedź na tak sformułowane pytanie. Ale mogę zapewne coś doradzić. Po pierwsze trzeba Firefoxa zaopatrzyć w jakiś blocker skryptów i addinów (ogólnie dodatków, appletów, gadżetów i różnych fruwających lub wyskakujących ramek, vide XSS). To pozwala nie tylko blokować uciążliwe reklamy, ale przede wszystkim umożliwia zorientowanie się, z jakimi adresami chce się połączyć otwarta w oknie strona. Oczywiście kryje się tu poważna sprzeczność dążeń pomiędzy użytkownikiem portalu a jego adminem, bo ten ostatni chce nam wyświetlić jak najwięcej reklam w celu monetyzacji. Z tym, że najczęściej portal robi to najmniejszym kosztem, zwalając całe zagadnienie bezpieczeństwa połączenia na nieświadomego zagrożenia użytkownika. Są to takie wyrąbane prostokąty w layoucie strony, w których szarogęsi się obcy skrypt i np. zbiera jakieś ekstra informacje o systemie ofiary ;). Bardzo często wykrada dane o naszym e-mailu, stąd potem na pocztę przychodzą stosowne reklamy, a nawet pozwala wydrapać ze śmietnika nasze hasła (do poczty też). To zresztą też daje się monetyzować. Oczywiście to działa nie na serwerze, ale już u użytkownika w przeglądarce (admin portalu oficjalnie nic nie wie).

Ostatnimi czasy nastąpiła seria bardzo poważnych ataków na różne systemy blogów. Na przykład najnowsze ataki na WordPress wg portalu BleepingComputer:

1) WordPress Malware Distributed via Pirated Coronavirus Plugins (March 25, 2020)
2) Massive campaign targets 900,000 WordPress sites in a week (May 5, 2020)
3) Bugs in WordPress plugins for online courses let students cheat (April 30, 2020)
4) WordPress plugin bug lets hackers create rogue admin accounts (April 27, 2020)
5) WordPress Plugin Bug Can Be Exploited to Create Rogue Admins (April 2, 2020)
6) Critical WordPress plugin bug allows for automated takeovers (May 15, 2020)
7) WordPress plugin bugs can let hackers take over almost 1M sites (May 11, 2020)

Nie zauważyłem jednak jeszcze podobnych ataków na CMS-y Joomla i Drupal.

Tak więc na początek polecam blocker np. NoScript i zaznajomienie się z klawiszem F12 (debugger FF) i zawartością (zakładka "Dane" i z lewej "Lokalna pamięć" oraz zakładka "Sieć" z listą doładowywanych dynamicznie skryptów i innych plików, np. WebAssembly. Wtedy może do czegoś wspólnie dojdziemy :)
Pozdrawiam

https://developer.mozilla.org/...

Obrazek użytkownika maxilampus

23-05-2020 [20:47] - maxilampus | Link:

W Firefox najlepszym do blokowania skrytptow i Addonow jest uBlock z Adblock Plus jednoczesnie..
Potwierdzam problemy z WordPress..Nie korzystam od dluzszego czasu bowiem jest z nim problem od dluzszego czasu a nowe patczes nie rozwiazuja problemu..wydaje sie ,ze producent jest bezsilny..Polecam Wix lub Weebly jako alternatywe

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

23-05-2020 [21:52] - Imć Waszeć | Link:

Taka ciekawostka. W JavaScripcie formalnie nie ma klas dla obiektów, jak w normalnych językach programowania, a same obiekty są niezwykle elastyczne. Na przykład można do nich dodawać pola i metody w trakcie działania. Jedna z ciekawostek są obiekty, które są swego rodzaju przylepkami, które dokleja się do innych obiektów, żeby np. wyciągnąć z nich treść i odpowiednio sformatować. W normalnych językach tym zajmuje się sam obiekt, a tu nie ma problemu. Na przykład stwórzmy taki gadżet, który dokleimy do tablicy i za pomocą którego wypiszemy jej zawartość już sformatowaną w tabelę HTML. Piszę to ad hoc z palca, więc może być nieoptymalne:

var writer = {
sb: [],
base: 10, // domyślna baza
write: function (s) { this.sb.push(s); },
writeln: function (s) { this.write("" + s + "" + s.toString(this.base) + "\n"); },
toString: function () { return this.sb.join(""); }
};

var Storage = {
T: [],
fadd: function(s) { this.T.unshift(s); }, // dodaje element na początku
ladd: function(s) { this.T.push(s); }, // dodaje element na końcu
fdel: function(s) { this.T.shift(); }, // usuwa element na początku
ldel: function(s) { this.T.pop(); }, // usuwa element na końcu
printA: function(b) { // drukuje zawartość tablicy T w bazie b
writer.base = b;
this.T.forEach(writer.writeln, writer); // arr.forEach(callback[, thisArg])
return writer.toString()
}
};

function DoIt() {
var s = "1";
var base = 15;
for (i=0; i<100; i++) {
Storage.ladd(parseInt(s,base)); // albo fadd od końca
s = s.concat("1");
}
document.write("");
document.write(Storage.printA());
document.write("");
}

Wywołanie: DoIt(); w body dokumentu.

Warto to sobie wykonać i zobaczyć wyniki, bo to ilustruje problem z dużymi liczbami całkowitymi w JavaScripcie. Oczywiście jest biblioteka BigInt albo BigInteger, ale też ma drażniące mankamenty. W efekcie, aby np. wypisać tabelę rozkładów repunits za pomocą skryptu, najlepiej jest samemu zaimplementować taką bibliotekę "dużych liczb" i uwzględnić jeszcze ułamki.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

23-05-2020 [21:22] - Imć Waszeć | Link:

PS: O skali problemu niech świadczy następujący "darmowy" Widget o nazwie AddThis stworzony w Oracle, który ciągnie się m.in. z tym portalem:

https://s7.addthis.com/js/300/...

A tak dla porównania wygląda cały edytor portalu CK-Editor (autor Frederico Knabben): https://cdn.ckeditor.com/4.5.4...

Obrazek użytkownika jazgdyni

24-05-2020 [06:16] - jazgdyni | Link:

To co tu rozważacie to dla mnie czarna magia.

Ale tak - już chyba z rok temu, po którejś aktualizacji FF pokazały się problemy. Podpytałem speców. Porada była prosta - zainstaluj sobie Operę. Co też zrobiłem. Nie mam najmniejszych problemów z portalami społecznościowymi, medialnymi i informacyjnymi.
FF nadal jest równolegle, lecz używam go tylko do innych celów.
Może takie proste rozwiązanie pomoże?

Obrazek użytkownika Trotelreiner

24-05-2020 [07:26] - Trotelreiner | Link:

Cicho....sza...dwa komenty mi wlazły... używam FF....
Pzdr

Obrazek użytkownika jazgdyni

24-05-2020 [08:01] - jazgdyni | Link:

Mimo wszystko radzę Ci - zainstaluj sobie też Operę. Co Ci szkodzi mieć to i to? Jestem zwolennikiem redundancji i backupów.
A po szkopsku - sicher ist sicher.

Obrazek użytkownika Trotelreiner

24-05-2020 [08:18] - Trotelreiner | Link:

Przecież mam explorera! To po co mi trzeci grzyb do zupy?
Moja córka uzywa tylko explorera i nie chce nic innego...uważa to za wylęgarnie wirusów.

Obrazek użytkownika jazgdyni

24-05-2020 [08:58] - jazgdyni | Link:

Boże mój drogi, dlaczego muszę zgrzytać zębami i drapać się po ,,,
Może Imci, jesteś tu sieciowym guru, więc wytłumacz naszemu drogiemu Trotelowi, że produktów Microsoftu się po prostu nie używa. Ani wyszukiwarki, ani poczty, ani niczego.
Po co powstał Linux? A dlaczego powstał Android? A cały Darknet?
Nie chcę nic więcej Windowsa za wyjątkiem platformy. Dość grzebania w moich bebechach. Choć... po prawdzie wszyscy teraz grzebią na potęgę.

Okej, zobacz chociaż sobie ranking przeglądarek.

Obrazek użytkownika Czesław2

24-05-2020 [10:05] - Czesław2 | Link:

Android to teraz Google, a Google to co Twoje, to moje.

Obrazek użytkownika jazgdyni

24-05-2020 [11:56] - jazgdyni | Link:

To prawda. Dzisiaj Google to największy, podstępny szpieg. I wielkie zagrożenie. Lecz nie czyni to dla mnie Microsoftu ładniejszym i lepszym. 
A wszystko to będzie trwało do momentu, aż powstaną konkurencyjne do internetu sieci. Najważniejsze korporacje i urzędy mają już swoje własne intranety, z własnymi światłowodami, satelitami, serwerami i kodami.
Powstał Linux, powstanie i Opennet.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

24-05-2020 [12:07] - Imć Waszeć | Link:

Nie dokładnie, szanowny @jazgdyni. Explorera już nie używa się i nawet sam Microsoft tego nie zaleca. Teraz MS postawił na nową przeglądarkę z systemu Win10 pod nazwą Microsoft Edge, opartą na silniku Chromium.

Download: https://www.microsoft.com/pl-p...

Microsoft Edge is now 2nd most popular desktop browser, beats Firefox - https://www.bleepingcomputer.c...

PS: Microsoft także nie zaleca już używania komputerów i systemów 32-bitowych. Teraz będzie wszystko 64-bit, bo jest tu rozwinięta technika wirtualizacji dla procesów 32-bit, która pozwala chronić jądro systemu przed napadami ;)

Obrazek użytkownika tricolour

24-05-2020 [12:21] - tricolour | Link:

Przepraszam, ktoś jeszcze używa żywego Windowsa? Takiego kupionego? Przepraszam, do czego? 

Pytam serio, bo w zastosowaniach domowych do niczego nie jest to potrzebne. W zastosowaniach profesjonalnych, na przykład wymuszonych - jak u mnie - przez korporację, dyskusji nie ma, bo celem takiego rozwiązania jest stuprocentowa inwigilacja, o której wiem i na co się godzę, czytając co kilka dni napis "A Global Admin is inspecting Your Computer, close all browsers..."

Po co winda w domu? Do kradzionego Photoshopa?

Obrazek użytkownika jazgdyni

24-05-2020 [13:05] - jazgdyni | Link:

@Imć Waszeć

Opinię o Operze bardzo proszę.

Ps. Nigdy Explorera nie używałem.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

24-05-2020 [21:43] - Imć Waszeć | Link:

W podanym artykule jest statystyka używania różnych przeglądarek, ale nie ranking wygody dla użytkownika. Mnie osobiście Opera wkurzyła kilkoma głupotami i jakieś trzy lata temu przestałem z niej regularnie korzystać. Niemniej jednak mam ją i czasem używam. Aby coś konkretnie powiedzieć o aktualnej wersji musiałbym potestować ją ze dwa tygodnie w warunkach bojowych, czyli po prostu wystawić na działanie robactwa, jednocześnie szukając clou w sieci. Szukanie dziur inną drogą mogłoby trwać miesiące albo nawet lata. Jeśli ma dziury (zamierzone lub nie), to się o tym w końcu dowiem. Na przykład można sobie pozakładać "fikcyjne" konta w różnych serwisach i grach typu "farmuj za friko", które wymagają rejestracji za pomocą adresu e-mail i zapamiętywać hasła wraz z danymi logowania, bez haseł (autouzupełnianie) i w końcu bez zapamiętywania w ogóle, a w każdej przeglądarce różne konta i hasła w celu szybkiego rozróżnienia. Warto też pamiętać, co się przy okazji przeglądało w Internecie - szaliki, skarpetki dla babci, nawóz do kwiatków, koty, bo to będzie w reklamach obok tych włamów. Chodzi o swoistą "lokalizację". Gdy zaczną przychodzić na konto różne reklamy, to szybko się zorientujemy skąd informacje zostały wydrapane i pośrednio na jakich stronach. Bardzo często jest tak, że dane dla "reklamodawców" pochodzą nie z Internetu, ale z prywatnych dokumentów na dysku (np. z Notepada) i tu rzeczywiście można podejrzewać już Googla lub MS o niecnotę.

PS: Dostęp do debugera w Operze: Ctrl+Shift+C

Obrazek użytkownika jazgdyni

25-05-2020 [03:18] - jazgdyni | Link:

@IW

Dzięki za wyjaśnienie.
Nigdy w życiu nie debugowałem. Wiem co to jest, ale programistą nie jestem. Milenium temu skończyłem na Fortranie i Basicu. A potem już miałem ludzi od tego, albo z słuchawką przy uchu wykonywałem polecenia, aby w końcu w wierszu takim a takim, na takiej a takiej pozycji, zmienić 1 na 0, albo odwrotnie :-).
Żałuję, że sobie odpuściłem wiele z informatyki. Bardziej mnie fascynowało zbudowanie komparatora, czy bramki AND, OR, NAND i NOR oraz przerzutniki RS, JK, różne tam flip - flopy, latche, monostabilne, a także rejestry, liczniki, zegary, itd, itp. Czyli prosta logika ze scalakami, lutownicą, banalnymi algorytmami, płytką drukowaną. If... yes, no,... then...
Takie było moje terytorium, czyli sam parter. Na wyższe piętra praktycznie nie wchodziłem. Ale lubiłem to. Zaznaczę - to były lata 1970 1975. Samo zdobywanie scalaków zza żelaznej kurtyny, czy choćby kabelków teflonowych to były wyzwania. A z satyrycznych ciekawostek pamiętam, że jak odchodziłem z polibudy, to w szufladzie mojego biurka zostawiłem szpulę z chyba 20 deko platynowego druciku, do czujników PT100. Podejrzewam, że ktoś to potem mógł wyrzucić do śmieci, bo nie było opisane.
Takie były czasy z cybernetyką, automatyką, robotyką wówczas.
 

Obrazek użytkownika Czesław2

25-05-2020 [17:29] - Czesław2 | Link:

Proszę nie być taki skromny, Gdy parę lat temu na bramkach pokazałem programistom, jak się robi falę prostokątną o regulowanym współczynniku  (Od 1/10 do 9/10 ) wypełnienia zadawanym na czterech bitach z zadajnika BCD szczęka im opadła. Umarłe umiejętności w Europie.

Obrazek użytkownika jazgdyni

25-05-2020 [19:53] - jazgdyni | Link:

@Czesław2

Prawda? Ech, to była zabawa! Miałem nawet patent do napędu i sterowania silnikiem krokowym. Tam na bramkach zbudowałem fajny komparator z trzema wyjściami - mniejsze - równe - większe, oraz generator schodkowy, choć tu nieco zerżnąłem ideę z charakterografu tranzystorów.
Po kilkudziesięciu latach doznałem podobnej fascynacji konstruując sterowniki do układów automatyki systemów na zadaniowych komputerach PLC.
Czyli trzymałem się twardo przy ziemi z wykorzystywaniem układów logicznych.

Dzięki za przywołanie nostalgicznych wspomnień.

Obrazek użytkownika Czesław2

25-05-2020 [20:01] - Czesław2 | Link:

Programowania też próbowałem, jednak głównie assembler, języki wyższego rzędu to teraz trochę zabawy z Arduino, ale generalnie, nie moje zabawki. Do tego trzeba trochę umysłu szachisty, zwłaszcza , gdy przekracza się 100 zmiennych, czy flag. Z doskoku nie da się być programistą. Natomiast z rozrzewnieniem pamiętam mój pierwszy tranzystor kupiony mi przez mamę, TG3A.

Obrazek użytkownika cyborg59

26-05-2020 [01:42] - cyborg59 | Link:

Jest dziedzina w której wyprzedziliśmy świat o połowę wieku !
Kolor na który malowano tranzystory TG3 czy TG5  stał się modny dopiero teraz. Pamiętasz "betę" tych tranzystorów ? By zbudować generator trzeba było wybierać te o współczynniku wzmocnienia większym od TRZY !

Obrazek użytkownika jazgdyni

26-05-2020 [07:30] - jazgdyni | Link:

Pod koniec studiów dawał nam nieco zajęcia fajny gość w Instytucie Technologii na Elektronice, który komercyjnie tworzył charakterografy diód i tranzystorów. Tam sobie dobierałem tranzystory o największym wzmocnieniu; parowałem do układów push - pull i tym podobne zabawy. A na Informatyce, która własnie powstawała w ramach Elektroniki, były same bufony i wielcy magowie. To przez nich zdecydowałem się odejść z polibudy i poprzez pracę w dzisiejszej Akademii Morskiej trafić na morze.

Obrazek użytkownika tricolour

25-05-2020 [20:15] - tricolour | Link:

@Czesław

A z jakiego powodu im ta szczęka opadła? 

Mam tu na stole (w piwnicy właśnie, skąd piszę) prosty kontroler serw modelarskich, 12 bitowy, 24-kanałowy, więc można regulować położenie serwa PulsWideModulation z dokładnością 1/4096. Jest to nam (mnie i 9-letniemu synowi) potrzebne do zrobienia hexapoda. Zadawanie na sztywno współczynnika wypełnienia to nie byłaby jakaś finezja, z której można szczególnie twórczo skorzystać. Co innego przejście z biegunowego układu współrzędnych (trzy stopnie swobody każdej z sześciu nóg) na kartezjański, w którym porusza się cała konstrukcja, czyli kilka nietrywialnych równań trygonometrycznych do liczenia w czasie rzeczywistym...

Gdyby to robić na bramkach, to za chińskiego Boga hexapod nie szedł by jak "człowiek", wręcz jak kaleka na sztywnych nogach... proszę:

https://www.youtube.com/watch?...

PS. Niecałe tysiąc złotych i ile zabawy i nauki, zamiast $2k za gotowiec.

Obrazek użytkownika jazgdyni

25-05-2020 [22:28] - jazgdyni | Link:

Pozwól się przekonać, że w latach 70-tych, a nawet 80-tych były w technice komputerowej wyłącznie elementy dyskretne. Pierwsze przerzutniki budowałem na co najmniej dwóch tranzystorach. Pierwsze układy scalone i to o niewielkiej skali integracji dopiero zaczęły się pojawiać. To było 50 lat temu. W automatyce i teorii do tego dominowały rozwiązania analogowe w oparciu o zasady PID. Były cholerne nastawy. Nie było w miarę inteligentnego, tym bardziej miniaturowego procesora. Dopiero zaczęto dokonywać dygitalizacji sygnałów. Dopiero parę lat później pokazały się dosyć prymitywne przetworniki A/C i nawet do dzisiaj panuje bałagan w standardach.

Trzeba zrozumieć, że mówimy tu o kompletnie dwóch różnych epokach w elektronice.

Obrazek użytkownika tricolour

26-05-2020 [09:54] - tricolour | Link:

@Jazgdyni

Pamietam te czasy gdy sie zdrapywalo majtkowo zielony lakier z TG3 by miec element swiatloczuly i rozdziewiczało TG70 na pastę termoprzewodzącą. Pamiętam...

Ale odniosłem wrażenie, ze kolega nadajnik BCD pokazywal niedawno i tym wzbudził zdziwienie...

Obrazek użytkownika cyborg59

26-05-2020 [02:20] - cyborg59 | Link:

Napisałem niezłą stroniczkę !  Nagle znikło wszystko.
Będę pisał w notatniku i wklejał.
Pozdrawiam !

Obrazek użytkownika jazgdyni

26-05-2020 [07:22] - jazgdyni | Link:

Też to miałem. Nie mogłem rozszyfrować. Myślałem, że nieopatrznie nacisnąłem jakiś zły klawisz. Znikało dokumentnie. Dlatego dłuższe sprawy piszę albo w Open wordzie, albo w Sticky Notes, co jest odpowiednikiem notatnika (dosyć fajnym).

Obrazek użytkownika jazgdyni

24-05-2020 [13:42] - jazgdyni | Link:

@Imć Waszeć

Opinię o Operze bardzo proszę.

Ps. Nigdy Explorera nie używałem.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

24-05-2020 [13:16] - Imć Waszeć | Link:

Czy to jest czarna magia? Nie wiem. To jest po prostu jeszcze jeden pop... zawód, którego wykonywania muszą się uczyć dzisiaj ludzie ;))) Bycie analitykiem oprogramowania nie jest miłe i przyjemne, jak by się wydawało harpaganom zaraz po studiach, bo właśnie wymaga szeregu cech, których na studiach nie można się nauczyć. Na przykład benedyktyńskiej cierpliwości w czytaniu dziwnych znaczków i opanowania skupienia uwagi w stopniu niewyobrażalnym dla zwykłego zjadacza chleba. Potrzebna jest też bardzo plastyczna wyobraźnia i elastyczne podejście do różnych schematów rozwijanych w ramach studiów jako "umiejętności", "kompetencje" lub "certyfikacje". Za każdym razem wyrusza się w kod jak w dżunglę amazońską i żadna forma sklerozy nie jest tu wskazana. Gdy popatrzymy na zalinkowany wyżej skrypt, np. tego edytora, to widzimy od razu (można sprawdzić w dokumentacji JavaScriptu lub ogólniej ECMAScriptu), że pewne konstrukcje się powtarzają. W ten sposób właśnie zaczyna się budowanie bazy wiedzy o danym języku skryptowym, która jest wstępem do analizy.

O ECMAScript: https://en.wikipedia.org/wiki/...

No więc w skrypcie CK Edytora jest taki początek "(function(){...}", to oznacza funkcję (lub równoważnie obiekt w JavaScripcie), anonimową, która nie ma nazwy, ale otoczona nawiasami "(...)" zostanie odpalona zaraz po wejściu na stronę. Podobna konstrukcja i struktura jest w MathJaxie.

A jak korzystamy z debuggera? Pokaże to na przykładzie FF. Otwieramy stronę powiedzmy na Wikipedii (ja wziąłem "Ring of Integers"), a następnie naciskamy klawisz F12, przechodzimy do zakładki "Sieć" i przeładowujemy stronę klawiszem F5. Wtedy w tabeli zaczynają się ładować poszczególne komponenty strony i podawane są czasy ładowania. Tam znajdujemy jakiś skrypt o rozszerzeniu .js i podwójnym kliknięciem możemy otworzyć jego podgląd. Widać, że oni ładują wszystkie potrzebne skrypty za pomocą mechanizmu serwera opartego na PHP (load.php). Są cztery skrypty i widać wyraźnie, które są w pamięci lokalnej, a które są doładowywane. Tylko jeden z tych skryptów jest widoczny w zakładce "Debuger", co poznajemy po początku "load.php?lang=...", ale tu można na samym dole kliknąć taki nawias za oczkiem "popraw widoczność źródła" i rozłożyć skrypt na poszczególne linie. O i tu jest np. taki typowy obiekt, który ja użyłem w przykładzie:

o = {
INIT: '@@redux/INIT' + i(),
REPLACE: '@@redux/REPLACE' + i(),
PROBE_UNKNOWN_ACTION: function () {
return '@@redux/PROBE_UNKNOWN_ACTION' + i()
}
};

Można też znaleźć szereg wykorzystań callbacków. A tu jest przeglądanie zawartości (forEach) obiektu traktowanego jako tablica:

s = Object.keys(n); try {!function (e) {Object.keys(e).forEach(function (t) {....

W sumie dużo dłubania, ale można z czasem dojść o co tu chodzi ;)
No i teraz pytanie. Widać wyraźnie, że Wiki zamienia formuły LaTeX-a na MathML (źródło, znaczniki z "m..." na początku), ale jak to robi? W każdym razie nie korzysta jawnie z MathJax-a ;)

Obrazek użytkownika cyborg59

26-05-2020 [01:22] - cyborg59 | Link:

No popatrz !
Porada była prosta - zainstaluj sobie Operę. 
Dokładnie to samo, dziesięć lat temu poradziła mi @elig ! ;-))))

Obrazek użytkownika cyborg59

25-05-2020 [09:07] - cyborg59 | Link:

Mój przypadek :
notebook, vin 7 ultimate, opera, avast.
W trakcie pisania, po użyciu 'podgląd' chwila zawahania i komunikat avasta : zablokowano wykonywanie skryptu xxxxx bo zawierał vir Blacklist.xxx
Około 10 maja wylęgło się tego sporo. 

Obrazek użytkownika cyborg59

25-05-2020 [13:48] - cyborg59 | Link:

uściślenie :
plik -> ad.lianzclick.com   wirus -> URL:Blacklist