x. Jan Kiciński - redaktor Nowej Biblioteki Kaznodziejskiej

W dzisiejszym wpisie chciałabym przedstawić Państwu postać Redaktora serii wydawniczej zatytułowanej "Nowa Biblioteka Kaznodziejska" (z której zacytowałam kilka kazań w poprzednich notatkach na blogu).
Ksiądz Jan Kiciński - przedwojenny katolicki duchowny i profesor Seminarium Duchownego w Poznaniu :
http://www.wtg-gniazdo.org/ksieza/main.php?akcja=opis&id=1848

http://www.swzygmunt.knc.pl/MARTYROLOGIUM/POLISHRELIGIOUS/vPOLISH/HTMs/POLISHRELIGIOUSmartyr1157.htm

Przedwojenny kapłan przygotował i opublikował tekst kazania na XXI Niedzielę po Zielonych Świątkach, czyli uroczystość Chrystusa Króla. Homilię swoją zatytułował "Ofensywa katolicka".
W kazaniu odnosi się między innymi do tzw. nowego pogaństwa (neopogaństwa), które opisuje w następujący sposób :

"Pogaństwo nowoczesne jest o wiele gorsze i niebezpieczniejsze od tego pierwotnego, prastarego. Ono szerzy się w krajach chrześcijańskich, w Europie, w Ameryce. Do niego należą poganie biali, dawniejsi chrześcijanie, w latach dziecięcych ochrzczeni, ale później od wiary świętej odpadli, zbuntowani. Są to wszelkiego rodzaju odstępcy, ateusze, niedowiarkowie, bezwyznaniowcy, wolnomyśliciele, bezbożnicy (...).
A czy u nas w Polsce nie ma wolnomyślicieli i bezbożników ? Dzięki Bogu jest ich na razie stosunkowo mniej niż w innych krajach. Ale i u nas są już związki i stowarzyszenia bezbożników w Warszawie i innych wielkich miastach. I u nas wychodzą już pisma bezbożnicze i bluźniercze. I u nas odważają się już różni zdrajcy wiary świętej nazywać tę wiarę publicznie religią niewolników rzymskich. Odważają się pisać i głosić, że Bóg to przyroda i wszystko, co istnieje, że religia to wielkie oszustwo i opium dla ludu; że należy ją ośmieszać i wyszydzać, a kapłanów i ich przedmiot, religię, usunąć ze szkoły. Słowem, nowocześni poganie są to ludzie, dla których nie ma ani moralności ani żadnych religijnych świętości, u których przeciwnie, wszystko, co ma styczność z religią, wywołuje tylko obłędną nienawiść i szatańskie szyderstwo.

Z tym nowoczesnym pogaństwem należy nam wierzącym stoczyć walną rozprawę i wypowiedzieć mu bezwzględną walkę.

Przede wszystkim w nas samych, wewnątrz dusz naszych. Jak to ? - zapytacie. Przecież my nie jesteśmy bezwyznaniowcami ani ateistami, inaczej nie bylibyśmy w tym kościele. Zapewne. Ale i w nas są pewne zarodki pogaństwa, jest pewien grunt podatny, na który gdy zarazki gangreny bezbożniczej padną, łatwo tam usadowić się a nawet zakiełkować i spustoszenie większe lub mniejsze wyrządzić mogą. Tym gruntem podatnym jest u wielu namiętność nieczysta, której ulegają. Jest u innych wyniosła zarozumiałość lub bezlitosne sknerstwo i przywiązanie do pieniędzy. Jest u innych w ogóle słabe życie religijne, a może przez długi czas życie w grzechu ciężkim. Otóż, bracia drodzy, dopóki chociażby na jedną z tych chorób niedomagać będzie dusza nasza, wiedzmy, że droga w niej otwarta na wszelkie trujące i zabójcze bakcyle bezbożnictwa, które łatwo w niej przyjmować się zaczną.

Walkę więc stanowczą wypowiedzieć trzeba wszelkim w nas popędom nieczystym, wszelkiej pysze i samolubstwu, wszelkiej obojętności religijnej i śmiertelnemu zastojowi życia Bożego w nas.
(...).

I to nas może napełnić słuszną radością i najlepszą nadzieją na przyszłość, że podczas gdy przedwojenna młodzież akademicka chełpiła się ze swego niedowiarstwa, dzisiejsza młodzież akademicka wprost przeciwnie - wbrew wszelkim piśmidłom i bredzeniom bezbożników - chlubi się swą wiarą i religijnością. Akademicy dzisiejsi domagają się zawieszenia krzyży w salach wykładowych. Protestują publicznie przeciwko żydowskim bezczeszczeniom procesji katolickiej. Należą licznie do Solidacji Mariańskich i innych zrzeszeń religijnych. Biorą tłumny udział w corocznych rekolekcjach i przystępują tysiącami wspólnie do Sakramentów świętych. Czy może być piękniejszy przykład walki o świętość ideałów katolickich i o Królestwo Chrystusowe we własnych duszach przeciw nowoczesnemu pogaństwu ?
(...).

Niestety nas katolików cechuje jakaś karygodna bierność i ospałość. Mason, żyd, komunista, sekciarz czy inny wróg Kościoła pcha się naprzód i w górę, wojuje i zdobywa dla swych przekonań, kogo może - katolik chce mieć spokój i nieraz nawet do obrony jest za gnuśny. Tamci biją na alarm, gdy ich ktoś zaatakuje, zarzut jakiś im uczyni, wtedy poruszą niebo i ziemię, poruszą całą prasę i wszystkie pisma, zasypią świat powodzią artykułów, sprostowań, napaści; katolicy zaś obojętnie patrzą, gdy się plwa na ich świętości, gdy się przekręca ich prawdy, ośmiesza ich instytucje i obrzędy, owszem, wielu katolików jeszcze płaci i abonuje takie gazety i pisma, które to czynią. Dlatego nie dziwić się, że wolnomyśliciele i wszyscy wrogowie religii katolickiej urągliwie kpią sobie z katolickiego niedbalstwa i nieśmiałości.
(...).

Dlatego trzeba nam ocknąć się z tej szkodliwej i wprost grzesznej bierności i stać się śmiałymi wojownikami sprawy Chrystusowej przeciw nowoczesnemu pogaństwu.
(...).

Nie tylko od biskupów i kapłanów, ale i od wszystkich katolików świeckich zależy potęga i moc Kościoła świętego w Polsce, potęga i moc wiary świętej także w życiu publicznym. Wszyscy poczuwać się muszą do odpowiedzialności za losy tego Kościoła i religii Chrystusowej. My katolicy musimy wszędzie być, wszędzie gdzie trzeba zabierać głos, wszędzie walczyć i zdobywać sobie wpływy, znaczenie, siłę - owszem potęgę i stanowczą przewagę moralną, tak jak przewagę mamy liczebną. Walczyć musimy o katolickość, o katolickość wychowania i szkoły, o katolickość naszej prasy. Wszystko zaś po to, aby świat i życie kształtować według zasad Chrystusowych. Ma to być ofensywa chrześcijańskiej myśli i miłości, chrześcijańskiej sprawiedliwości i wolności wszystkich.
(...).
A więc najgłębszy sens naszej ofensywy katolickiej jest, by zanieść Królestwo Boże tym, którzy je stracili" (str. 261 - 266).

--------

Zacytowałam Państwu spore fragmenty kazania księdza Kicińskiego, między innymi po to, by jasno i wyraźnie powiedzieć, że część Żydów popełnia ogromny błąd chlubiąc się takimi osobnikami jak np. Sigmund Freud (którego zdjęcie zostało z dumą zaprezentowane w czasie niedawnych uroczystości w Yad Vashem). Jak można cierpieć na tak ogromne pomieszanie pojęć, pomieszanie tego, co dobre i tego, co złe ? Wszyscy doskonale wiemy, że wolnomularz Freud był zwykłym demoralizatorem, autorem niewyobrażalnych zniszczeń w sferze moralnej wielu społeczeństw (w tym i polskiego). Absolutnie nie jest on godny tego, by stanowić przedmiot jakiegokolwiek szacunku gdziekolwiek na świecie !

Tematykę nowoczesnego pogaństwa chciałabym także połączyć z krótką analizą życia niektórych Polaków. Od jakiegoś czasu przyglądam się środowisku sędziowskiemu w Polsce. Zazwyczaj są to ludzie dobrze wykształceni w zakresie prawa, majętni, silnie odczuwający swoją niezależność w niemalże każdej dziedzinie. Wykazują niezwykłą wrażliwość na punkcie własnych przywilejów, gwarantujących im wysoką i niezachwianą pozycję społeczną. Środowisko prawicowe nazywa ich "kastą", ale w moim odczuciu, oni bardziej przypominają stan szlachecki w okresie przedrozbiorowym. Niestety, niedawno sprzeciwili się zaproponowanym przez Polski parlament zmianom w prawie, upatrując w nich zagrożenia dla własnej niezależności. Wypowiedzieli tym samym walkę Polskiemu rządowi, co jest zjawiskiem bardzo niekorzystnym dla całego polskiego społeczeństwa.
Nasze media przedstawiają część sędziów jako wysoce zdemoralizowane jednostki, z którymi powinno się toczyć bezwzględną walkę. Czy jednak istnieje jakieś inne rozwiązanie tej sytuacji ?

Proszę przyjrzeć się sylwetce jednego z takich sędziów.
Mężczyzna w wieku emerytalnym, prawnik, silnie związany z sędziami z obecnego Sądu Najwyższego. Wyznający poglądy liberalno-lewicowe. Wspierający poprzedni system ustrojowy. Jego dzieci wyznają przekonania typowo lewicowe.
Beznadziejny przypadek, nieprawdaż ? Sięgnijmy jednak do nieco wcześniejszych lat owego mężczyzny. Dojrzymy młodego asystenta, wpatrzonego w swojego nauczyciela wyrażającego poglądy nacechowane ideami konserwatywnymi, wypowiadającego się raczej z sympatią o Kościele katolickim, religii katolickiej.
Cofnijmy się jeszcze dalej. Dostrzeżemy małego chłopca, a później młodzieńca wychowanego w rodzinie mieszczańskiej, w której nie brakowało ludzi silnie zaangażowanych na rzecz Kościoła katolickiego. Rodziny, z której pochodzili wybitni naukowcy broniący Polskości, polskiej niepodległości....

Powróćmy do czasów obecnych. Co się stało z tym człowiekiem ? Dlaczego nie pamięta już o swoich korzeniach, rodzinie z której pochodzi, wyznawanych przez jego przodków wartościach ?
Co wydarzyło się w jego życiu, że zdecydował się na pozbycie rodzinnych tradycji, doskonale dopasował się do otoczenia, wyrzekł własnej wiary ?

Nakreślony powyżej krótki opis życia jednego z sędziów może stanowić typowy obraz wielu osób (nie tylko mężczyzn, ale również i kobiet) siedzących w togach naprzeciwko polskich działaczy społecznych, polskich dziennikarzy czy też zwykłych obserwatorów i ogłaszających uchwałę swojego gremium.

-----

Być może, za pośrednictwem takich środków jak mój skromny blog, wszyscy powinniśmy przyglądnąć się naszym wartościom, naszemu pochodzeniu, naszej przeszłości. A wspominam o tym, gdyż sama uświadamiam sobie, że w trakcie mojego życia nastąpiło coś w rodzaju zatarcia pamięci o najcenniejszych, przekazywanych mi niegdyś skarbach wiary. Myślę, że moje doświadczenie jest przynajmniej częściowo podzielane przez innych ludzi, w tym, przez osoby, które z racji wykonywanego zawodu, ogromu nagromadzonej wiedzy, mogły nieco zapomnieć o tym, co zyskały w swoim dzieciństwie od bliskich im osób.

Zarazem, apeluję do Sędziów (jeśli czytają tego bloga) o wycofanie się z obranej drogi i zaprzestanie walki z Polskim rządem oraz z Ich kolegą, a naszym Prezydentem - Andrzejem Dudą.

-------

P.s.
Jeśli ktoś z Państwa chce posiadać w domu książkę z której cytuję wiele fragmentów, to proszę spojrzeć na oferty prezentowane w serwisie aukcyjnym Allegro.

https://allegro.pl/oferta/nowa-biblioteka-kaznodziejska-tom-xlv-1933-r-8642953844?reco_id=eeb8c68d-4105-11ea-a4bb-000af7f5ffe0&sid=0e7a5475e04eefd78184d559df6fb9f87c889ad5ac94196dac75ac99722370c3&bi_s=archiwum_allegro&bi_c=Product&bi_m=reco&

Wystawiona została książka "Nowa Biblioteka Kaznodziejska" Tom XLV 1933 r w cenie 16 zł.

Inny tom z rzeczonej serii dostępny jest w całości do przeczytania w Internecie i znajduje się na stronie :
http://bc.radom.pl/dlibra/publication/39951/edition/38715/content?ref=desc

P.s. 2:
Kolejny wpis na blogu zostanie opublikowany za około 2 tygodnie.