Komunistyczne wierszyki Cz. Miłosza i W. Szymborskiej

Swego czasu (1980 rok) Czesław Miłosz otrzymał Literacką Nagrodę Nobla. Później (1996 rok) takową nagrodę dostała Wisława Szymborska.  Oboje niejako wyeliminowali Zygmunta Herberta, któremu taki Nobel należał się jak nikomu w ówczesnych czasie - przerastał ich literacko o dwie długości i to zarówno jakością swoich utworów, jak i ich ilością.

Warto tedy wiedzieć, że oboje w czasach mrocznego komunizmu w Polsce, byli jego piewcami, co wyrażali też m.in. w swoich wierszach. W tamtych czasach byli też antypolakami... a czym skorupka za młodu nasiąknie... Co prawda dużo się mówiło i pisało, że się niby "nawrócili", ale te ich "nawrócenie" było podobne do tego jakie przeszli tacy ludzie jak J. Kuroń, S. Michnik, B. Geremek i inni z tzw. konstruktywnej opozycji lat 70-tych XX wieku - zostali po prostu trockistami, którzy chcieli dokonać reform real-socjalizmu a nie myśleli nawet o tym, żeby go obalić. Wyrazem tego była Magdalenka i Okrągły Stół, gdzie komuniści dogadali się z nimi i przez całą III RP to braterstwo trwało i trwało. Nie było lustracji, nie było dekomunizacji, komuniści się uwłaszczyli na naszym majątku, by potem sprzedać (wyprzedać) ten majątek (z dużym zyskiem) firmom zagranicznym...

Wracając do tematu. Jan Majda w swojej książce „Antypolskie oblicze Czesława Miłosza” wydanej przez wydawnictwo Ostoja, zarzucał Miłoszowi że ten: lżył Polskę, umniejszał zasługi Polaków, oczerniał Polaków, dezawuował polski patriotyzm, katolicyzm i kulturę Polski, kpił z polskości. Majda zarzucał Miłoszowi że „prawie każda jego książka była brutalnym paszkwile na Polaków i złośliwą dyskwalifikacją polskiej kultury”. Celem Miłosza miało być oczyszczenie z elementów polskich tożsamości kulturowej Polaków.

(Zobacz szerzej: https://www.salon24.pl/u/jan-b...)

Dla przykładu taki oto wierszyk Czesława Miłosza, za który dostał nagrodę J. Stalina:

1.Runą w łunach, spłoną w pożarach
Krzyże Kościołów, krzyże ofiarne
I w bezpowrotnym zgubi się szlaku
Z Lechickiej ziemi Orzeł Polaków
2. O słońce jasne, wodzu Stalinie
Niech władza twoja nigdy nie zginie
Niech jako orłów prowadzi z gniazda
Rosji i Kremla płonąca gwiazda
3. Na ziemskim globie flagi czerwone
Będą na chwałę grały jak dzwony
Czerwona Armia i wódz jej Stalin
Odwiecznych wrogów swoich obali
4. Zmienisz się rychło w wieku godzinie
Polsko, a twoje córy i syny
Wiara i każdy krzyż na mogile
U stóp nam legnie w prochu i pyle

Zresztą Cz. Miłosz był naprawdę skrajnym antypolakoiem i uważał się za nacjonalistę litewskiego. Gardził polskością jeszcze w II RP i naturalną rzeczą było uwielbienie przez niego komunizmu, który też był skrajnie antypolski.

A Pani Wisława Szymborska chyba jeszcze bardziej uwielbiała komunizm, ale pisała nie tak bezpośrednio antypolsko jak Cz. Miłosz. Opuściła partię dopiero w 1966 roku. Do tego czasu popierała komunistyczne władze w sfingowanym procesie przeciwko krakowskim duchownym, który zakończył się wyrokami za rzekomą działalność szpiegowską księży. W 1964 roku potępiała Radio Wolna Europa podpisując się pod listem w którym stwierdzano: wyrażamy stanowczy protest przeciwko uprawianej na łamach prasy zachodniej zorganizowanej kampanii oczerniającej Polskę Ludową. W najbardziej krwawych czasach epoki komunizmu, nie szczędziła pochwał pod adresem tego systemu A to próbki tamtej jej twórczości:

Lenin

Że w bój poprowadził krzywdzonych,
że trwałość zwycięstwu nadał,
dla nadchodzących epok
stawiając mocny fundament –
grób, w którym leżał ten
nowego człowieczeństwa Adam,
wieńczony będzie kwiatami
z nieznanych dziś jeszcze planet.

Wstępującemu do partii

Pytania brzmią ostro,
ale tak właśnie trzeba,
bo wybrałeś życie komunisty
i przyszłość czeka
twoich zwycięstw.
Jeśli jak kamień w wodzie
będzie twe czuwanie,
gdy oczy zamiast widzieć
będą tylko patrzeć,
gdy wrząca miłość w chłodne
zmieni się sprzyjanie,
jeśli stopa przywyknie
do drogi najgładszej.

Na powitanie budowy socjalistycznego miasta

Miasto socjalistyczne –
miasto dobrego losu.
Bez przedmieść i bez zaułków.
W przyjaźni z każdym człowiekiem.
Najmłodsze z miast, które mamy.
Najstarsze z miast, które będą.
Najmłodsze na jutro bliskie.
Najstarsze na jutro dalekie.

Ten Dzień (po śmierci J. Stalina - dop.: k.j.)

Jeszcze dzwonek, ostry dzwonek w uszach brzmi.
Kto u progu? Z jaką wieścią, i tak wcześnie?
Nie chcę wiedzieć. Może ciągle jestem we śnie.
Nie podejdę, nie otworzę drzwi.
Czy to ranek na oknami, mroźna skra
tak oślepia, że dokoła patrzę łzami?
Czy to zegar tak zadudnił sekundami.
Czy to moje własne serce werbel gra?
Póki nikt z was nie wypowie pierwszych słów,
brak pewności jest nadzieją, towarzysze…
Milczę. Wiedzą, że to czego nie chcę słyszeć –
muszę czytać z pochylonych głów.
Jaki rozkaz przekazuje nam
na sztandarach rewolucji profil czwarty?
– Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
Wzmocnić warty u wszystkich bram!
Oto Partia – ludzkości wzrok.
Oto Partia: siła ludów i sumienie.
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
Jego Partia rozgarnia mrok.
Niewzruszony drukarski znak
drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,
nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
A to słusznie. A to nawet lepiej tak.
(Zobacz szerzej o W. Szymborskiej: http://www.andrzejgrych.pl/wis...)

Warto zauważyć, że Ci piewcy komunizmu byli gloryfikowani zarówno w PRL, jak i III RP, choć za czasów późniejszej komuny, po 1956 roku zdarzały się okresy ich cenzury, ale suma summarum i tak ostatecznie zyskiwali przychylność i jednych, i drugich władz. 

Dlaczego to piszę? Uważam bowiem, że już najwyższy czas powiedzieć prawdę o wszystkich piewcach komunizmu i to szczegółowo. Nadszedł czas na prawdziwą dekomunizację, chociaż jest spóźniona o kilkadziesiąt lat, ale można jednak choć oczyścić karty polskiej historii z ludzi nam wrogich, antypolaków, komunistów, nawet pośmiertnie. Należy odebrać im odznaczenia, zdegradować moralnie i etycznie oraz faktograficznie. Nie może być tak, że młode pokolenia są zatruwane ideami nam obcymi, ideami antypolskości.

Do tego też należy w końcu obciąć pępowinę łączącą III RP (PRL-bis) z Polską Ludową i jej piewcami. Należy cały czas walczyć o naszą Ojczyznę i przeciwstawiać się obecnemu marksizmowi kulturowemu, czyli wszelkiego rodzaju ideom gender, multi-kulti, new age, LGBTQ, etc...

Mam nadzieję, że druga kadencja PiS (ZP) też powinna skupić się na owej dekomunizacji i walce ze współczesną formą komunizmu: postmarksizmem kulturowym, reprezentowanym przez większość elit unijnych i też "oświeconych" elit polskich. Powinna skupić się na walce o nasze, polskie wartości.

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika kaliszanin

10-09-2019 [11:18] - kaliszanin | Link:

Szanowny Pan źle czyta ten wiersz Miłosza. po kolei wersy z pierwszej i trzeciej zwrotki scala Pan ze sobą i podobnie wersy z drugiej i czwartej zwrotki i wtedy wychodzi:

Runą w łunach, spłoną w pożarach Na ziemskim globie flagi czerwone
Krzyże Kościołów, krzyże ofiarne Będą na chwałę grały jak dzwony
I w bezpowrotnym zgubi się szlaku Czerwona Armia i wódz jej Stalin
Z Lechickiej ziemi Orzeł Polaków Odwiecznych wrogów swoich obali

O słońce jasne, wodzu Stalinie Zmienisz się rychło w wieku godzinie
Niech władza twoja nigdy nie zginie Polsko, a twoje córy i syny
Niech jako orłów prowadzi z gniazda Wiara i każdy krzyż na mogile
Rosji i Kremla płonąca gwiazda U stóp nam legnie w prochu i pyle

teraz coś ode mnie

najpiękniejsze jest gdy człowiek myślący
sam coś przemyśli nic coś wypomni
podeprzeć się majdą też trzeba umieć
podobnie jak dobrze wykonać frasunek
 
co do Szymborskiej to jest w tym i racja
choć zapis jej myśli to jednak jest klasa

Obrazek użytkownika tricolour

10-09-2019 [12:00] - tricolour | Link:

Proszę nie wymagać, by każdy kończył porządne liceum, które uczy myślenia.

Obrazek użytkownika angela

10-09-2019 [13:10] - angela | Link:

Pani Szymborska, w swojej genialnej głowie, chciała zPolski Wenezuele zrobić. 
No cóż, to świat, gdzie prawa Boskie, zastąpiono ludzkimi.
 

Obrazek użytkownika Jęzory Pasiukowski

10-09-2019 [14:10] - Jęzory Pasiukowski | Link:

O! nowa notka. Znowu powszechnie znane fakty podane niczym coś nowego ale dzień bez notki byłby dniem straconym... 

Obrazek użytkownika RinoCeronte

10-09-2019 [15:41] - RinoCeronte | Link:

Wzięli Pana na Jęzory. Ale to nic, każdy przecież musi z czegoś żyć... jak powiedział pewien Góral.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

10-09-2019 [20:44] - Imć Waszeć | Link:

Może i Szymborska jest komunistyczna, ale to nie zmienia faktu, iż ten jeden wiersz to arcydzieło:

Nic dwa razy się nie zda­rza
i nie zda­rzy. Z tej przy­czy­ny
zro­dzi­li­śmy się bez wpra­wy
i po­mrze­my bez ru­ty­ny.

Choć­by­śmy ucznia­mi byli
naj­tęp­szy­mi w szko­le świa­ta,
nie bę­dzie­my re­pe­to­wać
żad­nej zimy ani lata.

Żaden dzień się nie po­wtó­rzy,
nie ma dwóch po­dob­nych nocy,
dwóch tych sa­mych po­ca­łun­ków,
dwóch jed­na­kich spoj­rzeń w oczy.

Wczo­raj, kie­dy two­je imię
ktoś wy­mó­wił przy mnie gło­śno,
tak mi było, jak­by róża
przez otwar­te wpa­dła okno.

Dziś, kie­dy je­ste­śmy ra­zem,
od­wró­ci­łam twarz ku ścia­nie.
Róża? Jak wy­glą­da róża?
Czy to kwiat? A może ka­mień?

Cze­mu ty się, zła go­dzi­no,
z nie­po­trzeb­nym mie­szasz lę­kiem?
Je­steś - a więc mu­sisz mi­nąć.
Mi­niesz - a więc to jest pięk­ne.

Uśmiech­nię­ci, współ­o­bję­ci
spró­bu­je­my szu­kać zgo­dy,
choć róż­ni­my się od sie­bie
jak dwie kro­ple czy­stej wody.

**** Albowiem, że zacytuję mistrza Leopolda (Ars Poetica)... ****

Echo z dna serca, nieuchwytne,
Woła mi: "Schwyć mnie, nim przepadnę,
Nim zblednę, stanę się błękitne,
Srebrzyste, przezroczyste, żadne!"

Łowię je spiesznie jak motyla,
Nie, abym świat dziwnością zdumiał,
Lecz by się kształtem stała chwila
I abyś, bracie, mnie zrozumiał.

I niech wiersz, co ze strun się toczy,
Będzie, przybrawszy rytm i dźwięki,
Tak jasny jak spojrzenie w oczy
I prosty jak podanie ręki.