Desant na Striłce i особенности западной дипломатии

Ja jeszcze o rosyjskiej akcji z 15 marca w obwodzie chersońskim na Arabackiej Striłce (Mierzei Arabackiej). Większość niusowni powtarzała przedwczoraj info o incydencie "na granicy między Autonomiczną Republiką Krymu a obwodem chersońskim". Okazało się niebawem, że chodzi o gazową stacje rozdzielczą w Striłkowym i platformę gazową koło wsi Szczasływcewe. Potem pojawiły się przekazy, że zielone ludki stwierdzić miały, że wysiadły z helikopterów pomyłkowo, bo pomyliły im się obiekty (które ludki ponoć miały ochraniać przed terroryzmem). Potem opinia publiczna usłyszała, że ruskie wylądowały, bo mają wszystkie państwowe (znacjonalizowane) obiekty na Krymie znacjonalizować (upaństwowić), czyli pa russkij mówiąc wprost "spizdit'". I jakoś się cała sprawa rozeszła po kościach.
A teraz proszę sobie znaleźć na mapie, gdzie leżą wymienione miejscowości: Striłkowe znajduje się jakieś 15 km wgłąb Obwodu Chersońskiego, Szczasływcewe ok. 25 km.
To mnie więcej tak, jakby zielone ludki bazujące w Strefie Królewieckiej dokonały pomyłkowego desantu w Bartoszycach czy Fromborku, lub też w ramach ostatnio przez nich preferowanej turystyki nadmorskiej dotarły inną mierzeją do Krynicy Morskiej i Kątów Rybackich. Albo ze swoich baz na Białorusi urządziły sobie wycieczkę transporterami opancerzonymi dajmy na to do Białej Podlaskiej.
A jakie były reakcje dyplomacji zachodniej na fakt wtargniecia wgłąb obwodu chersońskiego?
Ambasador Stanów Zjednoczonych przy ONZ Samantha Power stwierdziła:
Jeśli potwierdzą się doniesienia władz w Kijowie o tym, że rosyjska grupa desantowa usiłowała wkroczyć na terytorium południowej Ukrainy, byłaby to skandaliczna eskalacja konfliktu.
Ambasador Wielkiej Brytanii przy ONZ Mark Lyall Grant powiedział z kolei:
Jeśli te informacje się potwierdzą, oznaczałoby to bardzo niebezpieczne zaostrzenie sytuacji.
A więc krótko mówiąc: Niepokoimy się niepotwierdzonymi informacjami na temat tego,  jakoby ruscy chcieli gdzieś wkroczyć, bo gdyby niepotwierdzone informacje miały się potwierdzić, byłoby ... skandalicznie, gdyż w konsekwencji sytuacja niebezpiecznie by się zaostrzyła. A ta niezwykle niebezpieczna eskalacja konfliktu przez wkroczenie, yyyy usiłowanie wkroczenia przez ruskich, na razie niepotwierdzone, sprawiłaby, że ... wyrazilibyśmy stanowcze zaniepokojenie. I tak dalej.

http://espreso.tv/new/2014/03/...

http://wpolityce.pl/wydarzenia...

Ostatnio w związku z rosyjską agresją przypomniano anszlus... No to ja też jeden konkretny epizod z historii przypomnę.
Zdarzyło się tak, że grupa niemieckich dywersantów (rekrutująca się z niemieckiej mniejszości narodowej na Śląsku - jak byśmy dziś powiedzieli taka lokalna ichnia śląska samoobrona przed polskim nacjonalizmem) dokonała zajęcia jednej z polskich pogranicznych stacji kolejowych, ostrzeliwując pobliskie budynki i zamierzając zająć strategicznie ważny tunel. Ponieważ po nawiązaniu łączności niemieckie dowództwo poinformowało, że rozkaz ataku został odwołany, grupa, ostrzeliwana przez naszych, wycofała się. Podczas spotkania odbytego na żądanie strony polskiej Niemcy najpierw twierdzili, że uzbrojone ludki to wcale nie Wehrmacht. A że Niemce naród kulturalny, to wkrótce nawet sam niemiecki generał oficjalnie przeprosił stronę polską za incydent godny pożałowania wywołany przez niepoczytalnego osobnika (te niemieckie interpretacje incydentów z bronią są charakterystyczne). Rzecz miała miejsce w ostatnim tygodniu sierpnia 1939 w Mostach koło Jabłonkowa.