"Wchodzimy w najciekawszy i najważniejszy politycznie okres od wielu miesięcy, a może i lat. W sondażach remis na szczycie, z jasną tendencją: Prawo i Sprawiedliwość zyskuje, Platforma Obywatelska traci. Przecięcie się krzywych poparcia dla obu partii będzie miało duże znaczenie.
Jeśli PiS zacznie trwale prowadzić , uruchomi się wiele procesów społecznych i politycznych, które będą pracowały na rzecz opozycji. Choćby wokół Smoleńska: skończy się zmowa milczenia, bo wielu urzędników wie, jaka jest stawka, i zrobi wiele, by nie stać się kozłem ofiarnym błędów (a pewnie nie tylko błędów) ekipy Tuska". -pisze dziś Jacek Karnowski
To fakt, PiS idzie jak burza ( odpukuję!! ). Trzymam też kciuki, żeby Prezes nie wspominał o żadnej Biedronce, ani tym bardziej o Merkel. Wpadki są rzeczą ludzką, ale On ich robić po prostu nie może. Taki lajf. Jeszcze nie teraz. Musi iść tym tempem, które narzucił sobie i swoim przeciwnikom - politycznym i medialnym. Może takie tempo spowoduje, że w końcu zabraknie czasu na kpiny, a i rozleniwionemu red Morozowskiemu pomysły na żarty się skończą.
Kolejna, zapowiadana debata medyczna, została jeszcze przyspieszona ze względu na katastrofalną sytuację Centrum Zdrowia Dziecka. Świetna decyzja i perfect timing, bo na ulicę wyszły protestujące pielegniarki. Duża dyskusja wokół jednego tematu - trudno w takiej sytuacji ocieplać wizerunek Tuska. Tak na marginesie - muszą dziewczyny na siebie uważać, bo ulice w Warszawie się zapadają, jak nie przymierzając rządy Donalda Tuska. A o wsparcie będzie trudno. HGW ma pełne ręce roboty, a i chęci mniejsze. No, chyba, że kanapki własnoręcznie tym razem przygotują Hofman z Wiplerem? Mogłoby być sympatycznie :)
Dzieje się sporo, nic więc dziwnego, że w tak "trudnej" sytuacji jednostka do zadań specjalnych śledzi tajemniczego spin doktora, który tak genialnie PiSowi doradza, wprowadzając niepotrzebny zamęt na pięknie ustabilizowanej scenie politycznej! Grzeją się też laptopy Olejnik, Szackiego i Ogórka. "Kto nami kręci?", "Prezes PiS w roli reżysera" "Sondaże z kapelusza" - krzyczą tytuły. Trwa bowiem wyścig z czasem, byleby nie dopuścić do pęknięcia przysłowiowego "szklanego sufitu".
Mimo nadgodzin na Czerskiej i Wierniczej sufit pod naporem trzeszczy. Rekordowa ilość protestujących w marszu PiS-Trwam-Solidarność pokazała, że Polacy już nie chcą się bać. Mają dosyć trwania w strachu, który im mainstream do spółki z premierem narzucił. "Czas duchoty mija , jest zapotrzebowanie na pozytywny program, ale też szansa nie jest dana na zawsze..."
Patrząc w przyszłość optymistycznie, gorąco zalecam gloriom typu Pochanke i Olejnik aby zaczęły się rozgladać za dobrym reżyserem, który by im lepsze role rozpisał. Robert Gliński ( brat przyszłego premiera) może być trochę zajęty, mistrz Wajda raczej się nie nadaje ( ma zresztą problem ze sponsorami). Jeśli panie wyrażą szczerą skruchę, może Braun by się zgodził?
wpolityce.pl
wpolityce.pl
wpolityce.pl
wyborcza.pl
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 1820