|
|
Jabe Z tym komentarzem dla odmiany się całkowicie zgadzam. Być może tylko dlatego, że jest dla mnie zrozumiały. Dodam tylko, że to dotyka relacji państwo–obywatel, które uważam za absolutnie podstawowe. Nie wolno obywateli traktować protekcjonalnie, a do tego znacjonalizowana dobroczynność się sprowadza. |
|
|
Jabe No cóż, nie mam ochoty odcyfrowywać pańskich skojarzeń. |
|
|
CORYLLUS ma świętą rację : "bez narażenia się na ostracyzm" lub podobne!
Przepraszam ale kończę zgodnie z:
" I tyle. Dyskusja się urywa i nie ma o czym gadać. " |
|
|
Kończąc :
Pomaganie to najtrudniejsza umiejętność jaką można zdobyć na tym świecie!
Wszelkie ulgi, wsparcia, 'inne traktowanie', darowizny to formy "Dobroczynności".
Podstawową kwestią nad, którą dobroczyńca powinien się głęboko zastanowić zanim przystąpi do działania to: Czy moja dobroczynność nie skrzywdzi kogoś 'przy okazji". Bo wtedy to już nie będzie czynienie dobra ale ZŁA!
Przykładami DOBROCZYŃCÓW są ŚWIĘCIE Kościoła [ Franciszek, Matka Teresa, Brat Albert i wielu na prawadę wielu innych]
Wspólną cechą ich wszystkich jest wyrzeczenie się wszelkich dóbr własnych przed rozpoczęciem swej działalności. Zatem całkowita bezinteresowność. Oraz skupienie się na jednym aspekcie życia ludzkiego.
Politycy - Wszelkiej maści - dobroczynnością zajmować się nie powinni. Ja bym im tego ZAKAZAŁ!
Dobroczynność państwowa z zasady krzywdzi a czasem nawet krzywdzi tych, którym czynić miała dobro vide odbieranie dzieci [dla dobra dzieci] ze względu "biedę" rodziców. To już jest całkowite zaprzeczenia dobroczynności i makabryczny dowód do czego prowadzi "dobroczynność" czyniona przez urzędników!
Sprawiedliwość na tej ziemi chyba jest poza zasięgiem Ludzkim.
Starajmy się być UCZCIWI wobec innych a resztę pozostawmy Panu Bogu [bo jeszcze coś spieprzymy]!
Pozdrawiam i przepraszam jeżeli kogoś uraziłem.
Szczerze - robiłem to bezwiednie!
TKJ |
|
|
Jabe Albo pomylił Pan komentarze, albo się Panu wszystko pomieszało. |
|
|
Cóż CORYLLUS miał rację!
"Z ludźmi czyniącymi dobro w zasadzie nie można dyskutować. Mają oni bowiem wykupiony pakiet ubezpieczeń na każdą okazję, a w pakiecie tym znajduje się zawsze totalna akceptacja. Nie można więc – bez narażenia się na ostracyzm – zadać dobroczyńcy pomagającemu głodnym w Afryce pytania, czy nie pomaga czasem koncernom w dystrybucji ich produktów. On bowiem odpowie – a jeśli tak to co, skoro dzięki temu ratuję czyjeś życie? I tyle. Dyskusja się urywa i nie ma o czym gadać. "
coryllus.pl
Pozdrawiam serdecznie! |
|
|
Jabe Ja już Panu raz odpowiedziałem. Odpowiedź się nie pojawiła...
Kto jest rolnikiem, a kto nie, jest kwestią indywidualnej oceny. Czy producent pieczarek jest rolnikiem, albo ktoś kto uprawia choinki świąteczne? Dlatego, jeśli już koniecznie trzeba wyróżnić jakąś grupę, tworzy się ściślejsze kryteria, niż czyjeś widzimisię. Nie ma znaczenia, czy w nazwie KRUS jest mowa o rolnikach, czy nie. To te kryteria się liczą. Mogą one się Panu nie podobać, ale za ten stan rzeczy powinien Pan mieć pretensje do tych, co kryteria tworzą, nie zaś tych, którzy w ramach nich działają. To jest cywilizowana postawa i to jest moralne.
Moim zdaniem, każdy powinien móc się przepisać do KRUS-u. |
|
|
Gniewko Bardzo dobry przekaz i w pełni się z tym zgadzam. Poprawa sytuacji rolników przyczyni się także do poprawy sytuacji w mieście, ponieważ gospodarka to jest naczynie połączone. Odniosę się także do dyskusji o pseudo rolników pod tym artykułem, która jest dyskusją jałową, ponieważ PiS to nie PO-PSL i wyeliminuje wszystkich naciągaczy. Koniec kropka. |
|
|
Przepraszam. Przeniosłem odpowiedż pod pytanie JADE. |
|
|
Udają, że są rolnikami utrzymującymi siebie i rodziny z rolnictwa. Dzięki temu 'oszczędzają' co najmniej 800zł miesięcznie. W rzeczywistości utrzymują się z zupełnie innych zajęć na pewno nie rolniczych np. tzw. 'wolne zawody'. Czy to jest oszustwo czy może należałoby to nazwać "kreatywnym" unikaniem podatków [ZUS to podatek]. Jeżeli uznać, że ten sposób działania jest dopuszczalny to konsekwentnie należy uznać, że oczekiwanie od 'podmiotów gospodarczych' zachowania "przyzwoitego" [etycznego] jest bezpodstawne. Osoba realizująca tego typu postawę nie ma moralnego prawa do krytykowania podobnie działających innych podmiotów gospodarczych czy też osób fizycznych! Chyba, ze zaczniemy uznawać 'moralność Kalego' jako dopuszczalną moralnie postawę. Tylko wtedy o jakiej cywilizacji możemy mówić????? |
|
|
Jabe (zakładam, że jest to odpowiedź na moje pytanie)
Proszę Pana, To specjalne traktowanie nie dotyczy rolników, tylko tych, którzy spełniają pewne kryteria. Te kryteria zostały stworzone z myślą o rolnikach, ale są, jakie są. KRUS mógłby nie mieć w nazwie rolnictwa i niczego by to nie zmieniło. Jeśli uważa Pan, że reguły są złe, proszę mieć pretensje do tych którzy je ustanowili, a nie do tych którzy w ich ramach działają. Na tym polega cywilizacja i to jest moralne. |