|
|
Jabe „gdy jedyny żywiciel rodziny straci pracę lub podstawowe źródło utrzymania to musi zyskać ochronę państwa w spłacie kredytów, płacenia czynszu, wydatków na jedzenie, itd.” – Tylko frajer ma pracę, bo się daje doić.
„Polskie rodziny muszą mieć zagwarantowane konstytucyjnie prawo do otrzymania mieszkania”. – Czyli polskie rodziny mają mieć konstytucyjną gwarancję, że będą bezlitośnie dojone na utrzymanie aparatu, który będzie im te przywileje zapewniał.
„oczywiście każdy powinien tyle płacić ile go stać”. – Czyli grunt to być biednym, oficjalnie.
„im więcej dzieci tym więcej pieniędzy dana rodzina powinna otrzymywać”. – Podstawowa komórka rozpłodowa.
„Oczywiście skądś pieniądze dla rodzin wielodzietnych trzeba będzie wziąć”. – No właśnie. Ciekawe skąd.
To już było testowane w amerykańskich murzynowach. Sukces gwarantowany. |
|
|
Mind Service Wszelkie działanie rządu na rzecz zwiększenia populacji Polski są na wagę złota. Program 500+ jest krokiem we właściwym kierunku. Oczekiwał bym kolejnych działań. Przede wszystkim polskie rodziny muszą zyskać bezpieczeństwo ekonomiczne. W przypadku, gdy jedyny żywiciel rodziny straci pracę lub podstawowe źródło utrzymania to musi zyskać ochronę państwa w spłacie kredytów, płacenia czynszu, wydatków na jedzenie, itd. Innymi słowy w takim wypadku płatności powinny zostać zamrożone, albo płacenie należności powinno przejąć państwo. W żadnym przypadku nie może dochodzić do sytuacji, że jakieś egzekucje komornicze, pozbawianie mieszkań mogły by być konsekwencją braku dochodów. To rzecz podstawowa, ale nie jedyna. Polskie rodziny muszą mieć zagwarantowane konstytucyjnie prawo do otrzymania mieszkania. Jeżeli kogoś nie będzie stać na jego kupno, powinien otrzymać je od gminy lub państwa nieodpłatnie lub na preferencyjnych warunkach; oczywiście każdy powinien tyle płacić ile go stać. Jak go nie stać, to powinien otrzymać mieszkanie za darmo. Analogicznie powinno być z płaceniem czynszu. Reasumując każda rodzina powinna mieć gdzie mieszkać i za co mieszkać i normalnie funkcjonować, niezależnie, czy rodzina ma dochody czy nie. Kolejnym krokiem powinno być powiązanie ilości posiadanych dzieci od wspomagania państwa w postaci zasiłków. Czyli im więcej dzieci tym więcej pieniędzy dana rodzina powinna otrzymywać. Przy posiadaniu np. 4-ro dzieci wysokość zasiłków powinna być taka, że nie opłaca się pracować, bo na wszystko wystarcza, no chyba że ktoś chce. Oczywiście skądś pieniądze dla rodzin wielodzietnych trzeba będzie wziąć, więc naturalną rzeczą jest aby zwiększone podatki płaciły osoby dorosłe, które jeszcze nie założyły rodziny praz takie, które rodziny, które posiadają tylko jedno dziecko. Innymi słowy model 2+1 nie tylko nie powinien mieć uprawnień do świadczeń, ale także powinien oddawać dużą część swoich dochodów w postaci podatków dla rodzin posiadających więcej dzieci. |
|
|
Mind Service Polska także powinna zintensyfikować wysiłki w celu zachęcenia do przyjazdu do Polski obywateli, którzy mieszkają poza jej granicami, oraz posiadającymi polskie pochodzenie. Na takie osoby powinno czekać mieszkanie, praca lub bezpłatne studia oraz odpowiednia kwota na zagospodarowanie. Polska powinna także prowadzić mądrą politykę imigracyjną, tzn. naukowcy, specjaliści, biznesmeni powinni być zachęcani do osiedlania sie w Polsce. Oczywiście przy założeniu, że przyjezdni podzielają nasze wartości, tradycje, religię i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa i ludzi. Myślę zwłaszcza o państwach ościennych, jak Ukraina, czy Białoruś - Polska już dziś powinna myśleć o przyjęciu kilku milionów obywateli z tych państw, którzy swoje plany życiowe będą chcieli związać z Polską. |
|
|
"Rodzina 500plus, ma także silny wpływ na wzrost liczby urodzeń, o czym świadczy wzrost urodzeń aż o 15 tysięcy w roku 2017".
Nie w 2017 tylko w 2016.
Pieniadze wychodza dopiero od kwietnia.
Oczekuje wzrostu urodzin w 2017 nie o 15 tys tylko 150 tys.
Wszystko inne bedzie jednak porazka i Polacy zdecydowaliby sie na wymarcie. Przejecie wladzy nastapiloby zbyt pozno. |
|
|
Anonymous Co prawda przed rokiem PiS wskazywał, że ten wzrost będzie nieznaczny i nie jest on celem programu 500+, ale pochwała należy się.
Równolegle należy się krytyka, że nie osiągnięto większego wzrostu, liczącego się demograficznie, drogą obniżenia podatków dzięki ograniczeniom budżetu.
Tego nikt nie liczy, że wiele kobiet pracuje na podatki, z których pochodzi ich budżetowa pensja, zamiast rodzić dzieci. |
|
|
A to się Balcerowicz zmartwi. Właśnie dzisiaj przepowiadał, że w przyszłości nie będzie miał kto pracować na zbyt młodych - jego zdaniem - emerytów. |