|
|
mmisiek Według medialnych doniesień - "rekordowe".
|
|
|
Anonymous Trzeba dawać wędkę a nie rybę. I tę zasadę stosuje rząd. Daje urzędnikom wędkę aby łowili płotki. A jest co ograniczać. Chociażby wydatki miast na stawianie słupków po chodnikach i znaków, i malowanie chodników na kolorowo, bo co było już do wybrukowania na kolorowo to już wybrukowali. To jest eldorado, nie trzeba wypłukiwać złota w Polsce, wystarczy sięgnąć ręką - właściwą. |
|
|
mmisiek To nie tylko kwestia strajku włoskiego bo sęk w tym, że u nas nikt nigdy nie kontrolował ani nie kontroluje urzędów pod kątem opieszałości czy jawnych nonsensów. Nacisk jest dokładnie odwrotny - sam widziałem urzędników przy okazji jakiejś odgórnej kontroli jak przerażeni interpretowali przepisy w możliwie najbardziej restrykcyjny sposób aby się przypadkiem nie narazić.
Poza tym paraliż przez strajk włoski jest możliwy przede wszystkim w warunkach absurdalnego nagromadzenia najprzeróżniejszych przepisów. A te przepisy też przychodzą z góry.
No i trzecia sprawa, tych urzędników jest po prostu za dużo i nie mają co robić. Kiedyś dokładnie taki efekt obserwowałem nawet w całkiem małej prywatnej firemce - gdy było dla wszystkich dużo pracy to wszystko dosyć sprawnie się kręciło. W momencie zelżenia nudzące się kierownictwo natychmiast zaczynało się zajmować wymyślaniem kolejnych wewnętrznych "procedur". Tak to właśnie działa nawet w małej skali, cóż dopiero wielkiej...
|
|
|
Jabe Mogą trzepać maluczkich i wsadzać, bo władza daje im zielone światło. Liczy się dobrobyt budżetu. |
|
|
Jabe A jakie mają wpływy do budżetu, bo to jest istotne? |
|
|
Dark Regis A co innego mogą dziś zrobić urzędasy, które w każdym powiecie były aktywnie umoczone w przekręty mafii i dzięki PIS stracili większą część swoich zarobów pod stołem, dla których przecież i tylko poszli do pracy w urzędzie? Mogą tylko stosować formę strajku włoskiego, trzepać wszystkich, wsadzać malutkich, odstręczać i obrzydzać, licząc na to, że po wyborach znów będzie tak, jak było. Byle przeczekać PIS i znów będzie można się nakraść po sufit. |
|
|
mmisiek Nie trzeba szukać aż za oceanem.
Rumunia - obniżka VAT z 24 do 20%, likwidacja ponad 100 (sic) opłat administracyjnych, obniżka podatku dla firm 1-osobowych do 3%...
Efekt?
Wzrost PKB o ponad 8% w III kwartale br. (!)
Niestety naszym to się nie mieści w głowach i cała para idzie na coraz większe dociskanie pod nośnym propagandowo hasłem "uszczelniania".
|