Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pudrowanie gangreny
Data Autor
Mind Service
Problemem polskiego nauczania jest funkcjonujący schemat 4 x Z, czyli: Zakuć, Zdać, Zapomnieć, Zapić. Innymi słowy ciągle istnieje mniemanie, że istotą nauczania jest wtłaczanie określonego zbioru informacji, którą uczeń / student ma zapamiętać. W efekcie czego u nauczycieli nie ma przekonania, że najważniejsze jest kreatywne myślenie, rozwijanie zainteresowań już od najmłodszych lat i umiejętność samemu wyszukiwania informacji na określony temat. Efektem tego jest zanik indywidualnego podejścia nauczyciela do ucznia i powszechna unifikacja - wszyscy mają reprezentować ten sam poziom (na poziomie klasy, klas pierwszych, gimnazjum, matur w skali kraju). Przeciętny nauczyciel ma za zadanie zrealizować określony program tak, aby przeciętna wiedza uczniów na koniec semestru była zadowalająca. Tymczasem dzieci są różne, mają różne predyspozycje, zainteresowania i różny poziom rozwoju biologicznego i emocjonalnego. Powszechne u nauczycieli klas pierwszych jest przekonanie, że dziewczynki są inteligentniejsze od chłopców, a ci ostatni zazwyczaj mają siano w głowie, nie chcą się uczyć bo są leniwi i wolą się wygłupiać. I jakoś nikomu nie przyjdzie do głowy, że program nauczania jest dostosowany do dziewczynek, a nie chłopców. Program jest przeładowany informacją a dzieci / młodzież zmusza się do uczenia rzeczy zupełnie niepotrzebnych. Tak było zawsze, ja pamiętam, że musiałem wykuć regułkę iż "atom to jest najmniejsza, niepodzielna cząstka materii", a metr to jest "wzorzec przechowywany w Sevres pod Paryżem". I dzisiaj wielu nauczycieli nie przyjmuje do wiadomości, że już jutro to czego uczą i wymagają może okazać się nieaktualne i bezużyteczne. Matematyka wbrew pozorom nie jest nauką ścisłą i może być tak, że poziom bzdur i dogmatów tam funkcjonujących jest nawet większy niż gdzie indziej. Wystarczy posłuchać np. Nassima Harameina w jego wykładach pt. "Przekroczyć Horyzont Zdarzeń". Trudno przesądzić, że we wszystkim ma rację, ale warto złapać inną perspektywę: youtu.be
Dark Regis
Proszę Pani, głównym problemem współczesnej szkoły jest to, że nauczyciele nie uczą, ale wymagają znajomości tematu. Zadawanie czytanki do domu, a nawet zrobienia prezentacji w PP na podstawie materiałów z Internetu, to nie jest uczenie. Ja to raczej porównuję do prac programowalnego robota kuchennego. Jak powinno wyglądać uczenie, pokazał mi mój Ś.P. ojciec, nauczyciel matematyki po UW z prowincjonalnego liceum (dlaczego prowincjonalnego, to już mroczna historia PRL), gdzieś na skraju Polski. Nie zrobił tego jednak z własnej woli, ale go do tego zmusiłem (przynajmniej tak mi się wtedy wydawało). Mianowicie będąc w szkole podstawowej rozpocząłem samodzielne robienie zadań o kilka roczników wyżej. Początkowo były to idiotyczne rachunki na liczbach, ułamkach, procentach, nawiasy i kreski - mnemotechnika. To właśnie zawierały stare licealne zbiory zadań (w części po rosyjsku). Ponieważ w całym domu walały się setki tych zbiorów zadań i podręczników matematyki, przejście fazowe od budowania zamków z książek do ich czytania było nieuniknione. To mnie zainteresowało bardziej niż turlanie gały. Kiedy ojciec wreszcie zobaczył, że mi to jakoś idzie, dokonał odpowiednich korekt i pomógł mi ułożyć mój własny program nauczania. Była to klasa 4-ta podstawówki. W ósmej potrafiłem różniczkować. Liczby zespolone i całki Riemanna, to pierwsza klasa ogólniaka. W trzeciej startowałem w olimpiadzie. Długo nie miałem pojęcia skąd on miał tyle niesamowitych pomysłów, aż wreszcie kiedyś, będąc już w liceum, znalazłem na półce książkę "Lilavati". Wtedy stało się dla mnie jasne dlaczego uczył mnie tabliczki mnożenia za pomocą rzutów dwiema kostkami do gry w Chińczyka, dlaczego torturował mnie problemami w rodzaju "ile waży cegła, jeśli waży kilo i pół cegły", pytał jak rozpoznać jedną kulę cięższą wśród 5-ciu za pomocą ważenia, dlaczego opowiadał o Achillesie i żółwiu itd. Zrozumiałem wtedy, że on mnie po prostu już od małego dziecka programował do tego, co w jego mniemaniu nastąpiło zbyt szybko. Stąd właśnie brała się wspomniana niechęć. Nie ma żadnej cud diety, pastylek na porost mózgu, eliksiru inteligencji. Z własnego doświadczenia wiem, że szkoła jedynie niszczy talenty. Talent rozwija się sam przeciwko całej szkole.
Jabe
Ciekaw jestem, czy Pani dzieci radziłyby sobie z testami równie dobrze, jak obecni uczniowie. Ryba psuje się od głowy. Te głowy, które doprowadziły do degradacji szkolnictwa, należały do pokolenia, które przeważnie edukowali ludzie wychowani już w PRL. Tym samym tłumaczyłbym rozpoczęte na początku lat ’90 działania zmierzające do zwiększenia stopnia scholaryzacji (dobrze napisałem?) społeczeństwa. Mądre głowy dowiedziały się, że społeczeństwa w których jest dużo ludzi po studiach są lepsze. Wobec tego nasilono produkcję produktu magistropodobnego. Sprzężenie zwrotne. Też słyszałem, że w Stanach na studia przychodzą niedouczeni, a wychodzą z nich znacznie lepiej wyedukowani niż w Polsce. Widocznie wysiłek (także finansowy) ma przynieść taki efekt. U nas ma przede wszystkim dać papierek. Na co komu nie tylko magisterium, na co komu matura, trzeba wpierw spytać.
Do wpisu: Dziesięć prac Heraklesa
Data Autor
.
Metody okupacyjne sa zbyt wyrafinowane jak na obecne czasy. By ewakuowac budynek dzis wystarczy zgloszenie o bombie lub podpalony kubel smieci w schowku ze szczotkami i wcisniety alarm przeciwpozarowy. Wtedy nie ma gadania - zycie opozycji najwazniejsze - strazaki uratowaliby i wyniesli na wlasnych barkach wszystkich hurtem, nawet tych opornych.
W podstawowce w celach zbrojeniowych kisilismy na upale w sloikach jajka na zbuki i maslo celem zjelczenia. Szybciej dziala reakcja zmydlania tluszczu wodorotlenkiem sodu do gliceryny i maslanu sodu, ktory potraktowany octem uwalnia kwas maslowy, ktory jest oleista ciecza. Milej zabawy :)
wielkopolskizdzichu
Fantazja, pisze Pani opuściła Naród. Jest Pani pewna, że właśnie w tej chwili jakiś pełen fantazji przedstawiciel Narodu nie przygotowuje się do jedynego i właściwego jego zdaniem rozwiązania nurtujących go problemów? Jeden już taki był. Może dla odmiany tym razem z Pani, Patriotycznego i Pełnego Troski o Polskę Środowiska.
Izabela Brodacka Falzmann
Przyznam się, że rozwiązałabym problem okupacji sali plenarnej tak jak za okupacji niemieckiej rozwiązywano kwestię " świń, które siedziały w kinie" na niemieckich filmach propagandowych. Rozpylano w sali kinowej na przykład kwas masłowy, albo inną wonną substancję. Jak mówił mi ojciec eleganccy panowie i damy w futrach uciekali jak szczury.Nie trzeba było nikogo pouczać ani umoralniać siłą. Jeszcze jedna analogia z okupacją niemiecką nasunęła mi się gdy obserwowałam salę sejmową. Posłowie opozycji zachowywali się jak szabrownicy plądrujący cudze mieszkania. Fantazja w narodzie chyba upadła. Czy ktoś wie gdzie można nabyć kwas masłowy?
A gdzie tu stekanie? Po prostu jak pan masz kij od szczotki a nie szable to wiele nie nawywijasz. Chocbys tym kijem i Wisle zawracal.
Witam Pania i obecnych W 2006 r. prof. Nowak trafnie zaobserwowal, ze PiS szczeka ale nie gryzie. I PiS, w wraz z nim srodowiska antykomunistyczne, ponownie przepadly w niebycie politycznym, tym razem na 8 lat. A wlascieiw Nx16, gdyz te 8 lat cechuje rozne tempo degeneracji jednych i rozwoju drugich srodowisk, gdzie N to wspolczynnik proporcji miedzy stopniowym uwiadem i degeneracja a synergicznym, pieniezno-wladczo-demograficznym rozkwitem. Zasada przyczynowosci, tak uparcie przypominana przez red. Michalkiewicza, mowi o niezmiennosci skutkow plynaczych z niezmiennych przyczyn. Zatem poki PiS gryzc nie zacznie, final bedzie podobny. Pozdrawiam
wielkopolskizdzichu
Nie ma czegoś takiego jak vox populi, istnieje natomiast ogłupianie społeczeństwa, aby władza mogła realizować swoje interesy, które ogłupionemu wydawać się jego własnym pomysłem.
Izabela Brodacka Falzmann
Należy odróżniać szczepionkę od surowicy.
Izabela Brodacka Falzmann
Niestety nie mam przełożenia na rząd, a szkoda. Też chciałabym żeby wszystkie rządy były bardziej wrażliwe na vox populi.
Anonymous
Zostaje pod ochroną bo metoda walki jest do kitu. Wystarczy znieść komusze rozwiązania stworzone dla równiejszych. Osobna sprawa to przywrócenie działania podstawowych funkcji państwa: wojsko, służby, sądy, administracja. Dopiero na takiej podstawie można być skutecznym. Póki co PiS ściga za kwity z pralni jak Al'a Capone.
Anonymous
Najlepiej nie mieć wyobraźni i własnego zdania tylko przyjmować do wiadomości przekazy propagandy, jako podstawę do pracy mózgu i na tej kanwie się rozwijać intelektualnie. To się chyba nazywa lemingoza. Tymczasem doświadczenie uczy, że własna wyobraźnia zawodzi normalnych ludzi - takich z ulicy - rzadziej niż oparta na politycznej poprawności wyobraźnia rządzących. Co nie takie zaskakujące biorąc pod uwagę metody doboru na stanowiska.
Izabela Brodacka Falzmann
PiS głosował również za energetyką jądrową i przeciwko JOW. To z mego punktu widzenia wpadki. Szanuję jednak cudze poglądy i jestem gotowa zaakceptować rozwiązania popierane przez większość. Sprawa szczepionek należy jednak chyba do spraw w których większość z nas jest innego zdania niż rządzący i jeżeli chcą oni zachować władzę będą musieli się ze zdaniem większości liczyć.
Izabela Brodacka Falzmann
Warto byłoby zbiorowym wysiłkiem opracować listę takich spraw, najważniejszych z punktu widzenia różnych środowisk. Ciekawe byłyby również propozycje jak to zrobić. Czy możliwa do zrealizowania jest na przykład pełna wymiana kadr MSZ? Jak zmusić niezawisłe sądy do wydawania wyroków korzystnych dla obywateli polskich na przykład w walkach rodziców o własne dzieci z niemieckim jugendamtem, albo w sprawach o nieruchomości na ziemiach zachodnich?
mmisiek
Jakich znowu "zwykłych ludzi"??? Mówimy o ograniczeniu działalności wrogich organizacji z zagranicznym zasilaniem (typu Soros, Berlin etc). Zakazać nie bardzo można więc trzeba je uspokoić od innej strony - po to państwo ma narzędzia by z nich korzystało. Na razie to się właśnie gnębi zwykłych ludzi, a to cholerstwo z niewiadomych przyczyn cały czas pozostaje pod ochroną.
Anonymous
@mmisiek Nałożenie wysokich podatków to typowo lewicowe rozwiązanie. Czy chodzi o to by wykończyć wszelkie przejawy działania zwykłych ludzi, czy by tworzyć równych i równiejszych a potem to regulować, opodatkowywać i dotować? Właśnie ta propozycja jest zgodna z metodyką działania w III RP, również obecnego rządu. Zamiast działać tak by usunąć przyczyny patologii, zwalcza się objawy. To oznacza doraźność działań, brak wglądu w sytuację i brak strategii. Tracą na tym wszyscy nieuprzywilejowani aby dać w kość komuś wcześniej uprzywilejowanemu. Wystarczy zrównać prawa zgodnie z konstytucją.
gorylisko
nie koniecznie ale amfa ma to do siebie, że potrafi niezle zryć psychikę... może to stąd taki wysyp ludzi gadających, że ziemia płaska jest... albo widzących wszędzie reptalian...
"specyficznego antypolskiego nastawienia sądów polskich" - to niestety chyba największa hańba tzw. rządzących. A do spraw ważnych dodaję - ograniczenie absurdalnie rozdętych tzw. tantiemów za rzekome prawa autorskie. Dlaczego twórca, np. płytkarz, który pięknie ułożył płytki w sklepie nie otrzymuje tantiemów. To też tworzy nastrój, tak samo jak muzyka z głośnika. Kolejna sprawa - antypolska działalność tzw. msz RP i jego ge.emkowych, antypolskich urzędników w konsulatach i ambasadach. Kiedy antypolscy opluwacze przestaną reprezentować Polskę i Polaków?
Pani Izabelo, Czy naprawdę wierzy Pani, że obecny rząd jest w stanie znieść przymus szczepień? Pamiętajmy, że ten przymus przegłosował co prawda poprzedni zły Sejm, ale... prezes Kaczyński i wówczas przyszła premier Szydło głosowali ZA, a ustawę podpisał prezydent Duda. Mimo sympatii do obecnego rządu nie mam więc w tej kwestii żadnych złudzeń... Pozdrawiam serdecznie.
Do wpisu: Polska dla Polaków, Ziemia dla ziemniaków
Data Autor
Witam Pania i obecnych "wunderwaffe, cudownej broni – euro" Euro to zadna wunderwaffe, bo przynajmniej tracajaca myszka. Wystarczy poczytac relacje Andrzeja Bobkowskiego w jego niezrownanych "Szkicach piorkiem" o Francji z 1 polowy lat 40 XXw, czesciowo okupowanej, czesciowo kolaborujacej z hitlerowcami. Niemcy Wprowadzili do obiegu marke okupacyjna o urzedowym kursie 1:10 w stosunku do franka. Opisane efekty spolecznei gospodarcze wypisz-wymaluj przypomijana obecny wplyw frankfurckiego ojro na zanikajace waluty europejskie i zwijajace sie gospodarki. Pozdrawiam
Do wpisu: Nie bij go tak mocno, bo się spocisz
Data Autor
Witam Pania i obecnych. "„Pacta sunt servanda” uparcie wdrażanej społeczeństwu przez tak zwaną opozycję kontraktową" Doskonale pamietam tamte czasy i nauka o dotrzymywaniu umow rownie mocno obecna byla w nauczaniu plynacym z ambon, przynajmniej rownie mocno co w innych tubach spolecznego programowania. Tego nie wolno nam zapominac. Pozdrawiam
Do wpisu: Nazywam się Nikt
Data Autor
Witam Pania i obecnych. Co do zartu jezykowego wydaje sie ze autorem jest Odys, ktory w ten sposob przechytrzyl Polifema i reszte Cyklopow. Zas herb Puste Pole sklania mnie do refleksji, jak wiele zalezy od punktu odniesienia. Jesli ktos cale zycie postepowal uczciwie, to uczciwosc dla niego jest jak kromka chleba - codziennoscia tak powszednia, ze niezauwazalna. I vice versa - na tle powszechnej niegodziwosci zwykla uczciwosc codzienna urasta do cnoty nieprzecietnej. Pozdrawiam