|
|
wielkopolskizdzichu Złodziejstwo pośród pracowników aparatu sprawiedliwości Panią bulwersuje? Ale praca dla organizacji przestępczej i okupanta już nie, to już Pani akceptuje. |
|
|
xena2012 to poczucie sprawiedliwości jest czymś wstydliwym albo niewłaściwym ? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie trzeba z nich robić złodziei. Sami kradną i w poczuciu bezkarności dają się złapać pierwszemu lepszemu ochroniarzowi. Może nie będą tak bezczelni i bezkarni. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Poza tym są nawyki wyniesione z PRL, których nie usunie żadne ustawodawstwo. Pani sprzątająca o 18 sklep czynny do 19 oblewa mi buty brudną wodą z kubła. To nie jej sklep więc nie musi się starać, a przecież nie będę wojowała ze sprzątaczką, która pochodzi mentalnie z PRL. Jest więc bezkarna. Musi upłynąć kilka pokoleń zanim zmienią się nawyki i odruchy. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja dostałam kiedyś listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru wezwanie do dopłacenia 18 groszy do rachunku telefonicznego. Firma działała formalnie na swoją szkodę. A może liczyli że za te 18 groszy mnie zlicytują? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Subiektywizm nie dotyczy orzeczeń opartych o mierzalne wskaźniki. Na przykład ktoś jest chory na gruźlicę albo nie. Niejaka Pani Brodnicka protestowała bezskutecznie okupując pokój w regionie Mazowsze przeciwko zwolnieniu jej z pracy w szkole w oparciu o subiektywne stwierdzenie biegłego, że jest chora na gruźlicę. Chociaż wszelkie badania wykazały, że nie jest chora i nigdy nie chorowała na gruźlicę sąd nie wycofał orzeczenia. Biegły był na usługach prześladującej ją za działalność opozycyjną lokalnej mafii w Jeleniej Górze. Zmarła w szpitalu psychiatrycznym. Domaganie się sprawiedliwości świadczyło zdaniem sądu o niepoczytalności. |
|
|
az Biegły opiniuje w oparciu o swoją wiedzę i doświadczenie. Ten ostatni wyraz przesądza o tym, że zawsze jest to opinia subiektywna. W szczególności, gdy na biegłych zgłaszają się osoby, które w swojej dziedzinie wiedzy raczej nie osiągają sukcesów (w przeciwnym przypadku nie mieliby czasu, by zajmować się opiniowaniem spraw sądowych ).
Problem jest w tym, że sąd nie posiada wiedzy specjalistycznej (przykładowo w zakresie drogownictwa, mechaniki pojazdów, czy medycyny) i siłą rzeczy musi opierać się na opinii biegłych
Spotkałem się również z przypadkiem, gdy sąd drugiej instancji podważał opinię biegłych (powołanych bez udziału stron ) przez sąd pierwszej instancji, ponieważ wywodzili się oni z tego samego , bardzo dużego miasta, co oskarżony. Oczywiście ani razu nie padł wprost zarzut stronniczości w/w biegłych. |
|
|
jazgdyni Witaj Izo!
Panorama przewagi litery nad duchem jest znacznie szersza niż to, co podajesz w stosunku do wymiaru sprawiedliwości (nb. Tata też był biegłym, więc znam straszne opowieści).
Taki drobny przykład. Obrót handlowy, albo inne płatności. To dzisiaj praktycznie jest w całości kontrolowane przez systemy komputerowe. Byłoby fajnie, tylko często przy komputerach posadzono bezmyślne istoty. Powiedzmy, wczoraj miałem zapłacić fakturę, bo minął 14 dniowy termin. Wczoraj była niedziela. Lecz dzisiaj komputer pokazuje im tam błyskając na czerwono, ze został przekroczony termin. Więc tuman, który to obsługuje, dzwoni do mnie i mi wygraża strasząc armagedonem.
Preferowanie napisanych oświadczeń, czy poleganie na awizie komputera to objaw wszechpotężnej bezmyślności. Ludziom się nie chce wysilać i samodzielnie myśleć. Gnuśność? Lenistwo?
Będzie tak, póki nie zbudujemy etosu dobrej pracy i odpowiedzialności za swoje czyny.
Pozdrawiam |
|
|
Sa jeszcze zjawiska w aparacie ścigania i wymiarze sprawiedliwości które bez odpowiedniej polityki kadrowej nie usuną patologii tam panujaceja dotyczy takich rejnów kraju gdzie po wojnie nie nastapiły przemieszczenia ludności i napływ czy odpływ nowej krwi był minimalny albo żaden.Tam gdy nie jest się od dziesiatków pokoleń obcy praktycznie nie ma szans wygrania bo taka jest moc rodu czy klanu na danym obszarze,sędzia ,prokurator czy policjant są z tamtąd i przez powiązania rodzinne będą zawsze bronić swoich.
To tam najdłuzej trwaja procedsy których zakończenia nie sposób określić,nawet gdy sprawa po wyroku SN wraca do ponownego rozpatrzenia tutaj też dochodzą do głosu w tych trwajacych procesach spory sądowe pomiędzy skłóconymi rodami czy klanami a obie strony mają swoich w wymiarze sprawiedliwości . |
|
|
wielkopolskizdzichu To rzeczywiście może być dobra zmiana. Zamiast świstka decydować będzie poczucie sprawiedliwości ustalane na Nowogrodzkiej, a gdyby jakiś sędzia z tym poczuciem się nie zgadzał to zrobi się z niego złodzieja, targowiczanina, ubeka czy co tam akurat będzie modne w danej chwili. |