Otrzymane komantarze

Do wpisu: Sprawdzone metody
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za podpowiedź. Wywiad bardzo ważny i ciekawy.
Izabela Brodacka Falzmann
Pani Piwnik obraziła przede wszystkim pamięć Jana Piwnika ( Ponurego).
Izabela Brodacka Falzmann
Przede wszystkim urągają rzeczywistości różne wypowiedzi przedstawicieli palestry. Choćby to że suwerenem nie jest naród lecz bliżej nieokreślony system wartości.Zapewne ten reprezentowany przez " nadzwyczajną kastę ludzi", którzy nie wyobrażają sobie, że ktoś z nich mógłby przeżyć za 10 tysięcy, którzy uzurpują sobie wyłączne prawo do interpretacji konstytucji. Sytuacja prawna stron jak doskonale wiemy zależy od tych niezawisłych ( czytaj samowolnych ) sędziów w zasadniczy sposób. Ktoś przecież wydawał kamienice złodziejom, ktoś zablokował konta i zniszczył firmę Optimus Kluski, ktoś uniewinniał gangsterów, ktoś skazywał niewinnego człowieka na wieloletni pobyt w zakładzie psychiatrycznym, ktoś bezprawnie odbierał dzieci rodzinom. Dyspozycyjni prezesi sadów dobierali odpowiedni skład sądu do sprawy, Są podstawy przypuszczać, że  wiele wyroków zapada poza salą sadową, podczas spotkań towarzyskich w których biorą czasem udział przestępcy. I to jest własnie ten system w którego obronie różne wiekowe damy kopią w płoty, wrzeszczą i wiercą po bruku " miejscem gdzie plecy nazwę swa szlachetną tracą".
michnikuremek
Wywiad z kardynałem Gerardem Mullerem - do niedawna drugą osobą po papieżu. Czy to początek drugiej Reformacji?  niezalezna.pl  
Art
Wspomniana p.Piwnik,oprócz upupienia sprawy FOZZ,wypuściła w tamtym czasie prawie wszystkich mafiosów z Pruszkowa i Wołomina.Potem,licząc na zapomnienie jej haniebnej roli-przycichła gdzieś wygodnie,aby ostatnio za sprawą braci Karnowskich wypłynąć jako już "nasza",dobrze przefarbowana.
Anonymous
W oświadczeniu MSZ w odpowiedzi na wszczęcia przez KE postępowania przeciw Polsce czytam "Uznajemy, że prezesi sądów odgrywają w polskim systemie wymiaru sprawiedliwości rolę przede wszystkim administracyjną...", co jest jak najbardziej dyplomatycznie - poprawne, azaliż twierdzenie, że "...ich inne działania nie wpływają na sytuację prawną stron." jest urąganiem rzeczywistości. W szczególności tej opisanej przez Panią.
Do wpisu: Owoce zatrutego drzewa
Data Autor
Mikołaj Kwibuzda
Dokładnie "Jak Piłat w Credo", ale proszę mi pozwolić na stylizację językową, dobrze?
wielkopolskizdzichu
Obkład to w gwarze poznańskiej plaster sera lub wędliny na skibce, ale też opatrunek na przykład z babki lekarskiej.na obolałą część ciała,  W przypadku Pańskiego kolegi , niejakiego Goral Supreme taki właśnie opatrunek zaleciłem , nie z babki lecz z chusteczki rozprowadzanej przez podległy Ojcowi Dyrektorowi Rydzykowi sklep  internetowy Nie ma nic to wspólnego z nawozem, a tym bardziej ze słomą. W Wielkopolsce  zabezpieczanie roślin przed  mrozami np słomą  zowie się ogaceniem. Warto znać regionalizmy są one bowiem czynnikiem wzbogacającym język polski i przechowalnikiem tradycji, do których tak chętnie się tzw Prawdziwi Polacy odwołują.
Ubaw po pachy trwa...ale w drodze wyjątku odpiszę. Po żołniersku, w punktach. 1. "... wielu wyborców Kaczyńskiego powierza mi nawet swe latorośle, w celach rozwoju fizycznego i umysłowego..." -  "zmodyfikowany" argumentum ad verecundiam kiepski i zupełnie nie trafiony.  2. Rozwój fizyczny w tym wieku jest jak najbardziej wskazany, chwała Panu za to. O resztę niech zatroszczą się inni. Po co brać na siebie ciężar nie do udźwignięcia?     A tak, przy okazji, co oznacza słowo 'obkład' ? Bo chyba nie nawóz miał Pan na myśli... A może chodzi o słomę z butów? 3. Przyłączam się do życzeń. Udanych, dłuuugich wakacji:-)
Mikołaj Kwibuzda
Cała doktryna "owoców zatrutego drzewa" została do polskiej judykatury wzięta z amerykańskich filmów, bez żadnego umocowania kodeksowego. Kilka lat temu już niestety udało się ją wprowadzić ustawowo, bo świetnie nadaje się do ochrony łapowników. Tymczasem ma ona sens w amerykańskim systemie prawnym, w polskim siedzi jak Piłat w Kredzie.
xena2012
Tym bardziej powinien Pan sie cieszyć że korzystaja z Pana usług a nie patrza na poglądy. W moim środowisku mam znajomych o różnych poglądach na politykę i to nie przeszkadza we wzajemnych relacjach, spotkaniach dopóki (co zdarzylo mi sie raz) zachowanie nie przekracza dobrego obyczaju. Demonizowanie zwolenników PiS-u, traktowanie jako gorszych,,tych siermiężnych,niewykształconych weszło już w kanon standardów a powtarzanie tego w nieskończoność i popierane złosliwym śmiechem można traktować jako manipulację.
wielkopolskizdzichu
Jeśli uznać moje wypowiedzi za pełne pogardy w stosunku do pisowców, to jak określić  ich słowa w stosunku do mnie i mi podobnych?  Zacytować? BTW Pisowcy którzy korzystają z moich usług mają możliwość dowiedzenia się co myślę o ich partii - nie tylko ich zresztą - ponieważ np na twarzoksiążce pod  nazwiskiem dostatecznie  brutalnie wyrażam się o ich aspiracjach  tworzenia nowego człowieka na wzór sowiecki.
xena2012
W miejscu pracy nie ma pisowca czy platformersa czy innych zwolenników partii,przynajmniej nie powinno być-jest pracownik.Lepszy ,gorszy ,bardziej czy mniej kompetentny ale pracownik.Poglady powinny być pozostawione na boku,bo nie za poglądy płacą.Nie wiem dlaczego Pan uważa za ewenement,że pisowcy powierzają Panu swoje dzieci? Widocznie jest Pan kompetentny i to wystarcza i nie dociekają jakie sa Pańskie poglądy.Nie wiedza chyba nawet z jaka pogardą Pan się o nich wyraża. a cenia za dobra opiekę nad powierzonymi  tej opiece dzećmi..
wielkopolskizdzichu
I rozwiązaniem tej patologicznej sytuacji będzie osadzanie stanowisk rodzinami z nadania pisowskiego, a kontrolę nad ich działaniami będzie sprawować PiS, natomiast wszelkie nieprawidłowości opisywać będą media pisowskie. Idealna sytuacja dla dalszego utrzymywania patologi, która tym razem przynosić będzie beneficja dla Panów Kryże, Piotrowicza, kolegów  Pana Ziobry, Czarneckiego, Macierewicza, dyrektorów i właścicieli biznesów  trzymających z Nowogrodzką. Co ma mieć z tego układu zwykły obywatel?
Art
Szwedzi i polskich sądach: Sądownictwo w Polsce stało się środkiem utrzymania dla całych rodzin komunistycznych, i często klanów, sięgających drugiego i trzeciego pokolenia komunistów. Typowy przykład: ojciec orzeka w Sądzie Najwyższym, najstarszy syn w Sądzie Okręgowym, a matka w Sądzie Apelacyjnym. Córka jest z sędzią Sądu Rejonowego, zaś najmłodszy syn komornikiem sądowym. Przeczytaj Zdzisiek i jedź jednak na te zasłużone wakacje.
wielkopolskizdzichu
Na rozgorączkowane  vetami prezydenckimi, czoło proponuję obkład, z tego oto kawałka materiału splendor24.pl  
wielkopolskizdzichu
Moja praca polega głównie na  wyjazdach w ramach tzw turystyki kwalifikowanej, głównie związanej z sportami wodnymi do różnych ciekawych miejsc na świecie, za które to wyjazdy ludzie mi płacą bym podzielił się z nimi swą wiedzą i umiejętnościami, nazywam to "robotą" nie robotą, nie jest to żadna pomyłka. Najciekawsze jest to, że wielu wyborców Kaczyńskiego powierza mi nawet swe latorośle, w celach rozwoju fizycznego i umysłowego. Haseł nie będę wypisywać, bo nie potrzebuję tego by obnażyć Twoje i wielu innych pisowców zakorzenienie umysłów w bolszewickim systemie wartości. Wystarczy delikatny bodziec, jedno..dwa zdania niepasujące do wpojonego Tobie wiernopoddańczego stosunku do tzw autorytetów, by wylazł z Ciebie i reszty zgromadzonych na NB Prawdziwych Patriotów, człek gotowy do machania na oślep nahajką.
"zdzisiu" czy jak ci tam...Nikt nie robi z ciebie "zdrajcy czy kanali" Ty jestes "zdzisiu" Zdrajca i Kanalia...
Na czym polega ta "robota" (opatrzenie cudzysłowem zakrawa na pomyłkę freudowską ) - dla większości autorów i czytelników NB nie stanowi zagadki.       Czekamy jeszcze na hasła: "K o n s t y t u c j a", "Precz z komuną!" i "Solidarność, solidarność" ale i bez tego mamy ubaw po pachy:-)
Dark Regis
Fakt, nie muszą robić.
wielkopolskizdzichu
Ja nie jeżdżę na wakacje, ja od prawie ćwierć wieku, mam wieczne wakacje, na tym polega moja "robota" ale musiałem na to ciężko i uczciwie zapracować. I nie zamierzam godzić się by jakieś zakompleksione towarzycho, pseudopatriotyczne elyty skupione w PiS robiły ze mnie zdrajcę i kanalię.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też życzę Panu miłych wakacji.
RinoCeronte
Ździchu jedź na wakacje! Najlepiej nad morze.
wielkopolskizdzichu
I w związku z tym połączyć trzeba sądy z prokuraturą, by duch prawa , czytaj Minister Ziobro wraz z usłużnymi mediami ferował wyroki zgodne z widzimisię Pani Izabeli.
Do wpisu: Czy syn prezesa Kaczyńskiego lubiłby makaron?
Data Autor
gorylisko
a w filmie było tak jak mówię... i pewnie to przejdzie do historii...ot mnie pan załapałes... rzeczywiście "Potop" nie należał do moich ulubionych ksiag... wolalem zdecydowanie "Ogniem i mieczem" które czytałem wielokrotnie... a nawet napisałem rozprawkę na maturze, bo temat brzmiał "Pisarz do którego wracam" i rzeczywiście wracam doń często... choćby w listach z podróży po ameryce...gdzie Sienkiewicz wykazuje się zwykłą uczciwościa i rzetelnoscia dziennikarską, opisujac rzeczy i sprawy które widział i poznał osobiście... oprtunizm ? to był częsty zarzut lenina wobec oponentów, czyżby leninowskie pojmowanie świata nada w panu wiecznie żywe ? jak lenin...