Otrzymane komantarze

Do wpisu: Sosnowe zdrowsze, dębowe trwalsze, czyli cтрашно и смешно
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Drogi Januszu, przecież nie jestem przeciwko szczepieniom, ani przeciwko dyscyplinie społecznej. Drażni mnie brak logiki i brak rzetelnej informacji. I cenzura,której nie doświadczaliśmy w tym stopniu od 56 roku. Lekarzom odbiera się prawo wykonywania zawodu za poglądy naukowe. Pamiętam, że gdy byłam małym dzieckiem kolega w szkole podstawowej powiedział na lekcji biologii że jego tata twierdzi, że odkrycia Łysenki to bzdury. Pani od biologii nie próbowała dyskutować tylko doniosła do PZPR. Pamiętam argumenty dyrektora. Nie może być tak że każdy sobie myśli co chce.. W myśleniu musi być dyscyplina a kierunek wyznacza partia i rząd. Dla taty kolegi to się źle skończyło. Wrócimy do tego tematu za kilka lat (jeżeli ja dożyję). W wielu sprawach po latach okazywało się że miałam rację. Mogę również nie mieć. Ale to nie są dogmaty ani prawdy objawione lecz dyskusja. A jeżeli kogoś nudzi dyskutować nie musi. Chyba nie tęsknimy do czasów gdy partia i rząd wyznaczały kierunek myślenia.
Julia Ad
Szanowna Pani Izo. Nie chodzi mi wacle o poruszanie tematów błachych. Chodzi mi o używanie swoich talentów pisarskich do tematów, o których nie ma się naukowego pojęcia. To wprowadzanie ludzi w błąd. Niebezpieczne to jest bo może się skończyć dla kogoś ciężką chorobą lub nawet śmiercią. 
Guildenstern
Nie wiem co ci @trickster zrobiła logika, że ją tak brutalnie gwałcisz. Zgon w wyniku NOP u osoby nie chcącej się szczepić nie przypomina wpadnięcia pod tramwaj a raczej bycie podeń wepchniętym czy poprowadzonym poprzez podstęp. Człowiek, który powiedziałby ślepemu, że może przechodzić przez jezdnię i tym samym przyczynił się do jego śmierci lub kalectwa, odpowiadałby zapewne karnie a przy tym również finansowo. Podobnie, niezabezpieczenie terenu (np. wykopu), na którego wejście grozi wypadkiem rodzi prawne konsekwencje. Jako "oślepienie" traktuję w tym przypadku propagandę serwowaną przez suto opłacanych pomagierów Pandemia Industry, wliczając w to celebrytów. Ty zaś stosujesz logikę gwoździa, którego ktoś walnął młotkiem w łepek i który się już trzyma swojego ustalonego wektora. Wobec twardych argumentów gniesz się w skobel.
Izabela Brodacka Falzmann
Na pewno są. Kolor paznokci? Modne knajpki? Długość sukni? .Kogo poślubi rozwiedziona własnie gwiazda TV?  A może aborcja na żądanie i dlaczego w Ameryce Murzynów biją? 
jazgdyni
Przepraszam Izo, To nie jest idiotyzmem, więc czymżesz jest niezdolność do przyjęcia pewnej dyscypliny w sytuacji krytycznej, która dodatkowo jest wielką niewiadomą? Czy krnąbrność, egocentryzm i nierozumienie istoty wolności są cechami przysparzającymi nam podziw świata?  Czy słowa wieszcza narodowego, Juliusza Słowackiego, nie mogą mieć miejsca do dzisiejszych narzekań? Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy. Oczywiście... wiadomo, że płonące lasy to ściema. Pozdrawiam  
sake2020
Drodzy specjaliści jednego tematu,dyskutanci od bicia piany w swoim zacietrzewieniu nawet nie zauważycie że pewnego dnia Polski już może nie być.A może uznacie polską suwerenność za nieistotną lub nawet idiotyzmem w obliczu pieprzenia na okrągło o namordnikach.Tylko takie sprawy i wyzwania stoją obecnie przed Polską?Wstyd.
Julia Ad
cтрашно и смешно czytać takie rzeczy. Nie ma już innych tematów?
Centrystka
Zabawna ta przekomarzanka na temat namordników i innych przyjemności epidemicznych,a nawet czy w ogóle jest jakaś epidemia, nie mówiąc już o pandemii. Byłaby zabawna, gdyby nie dotyczyła śmiertelnie - par excellence - poważnego problemu Nie mam zamiaru nikogo tu przekonywać,chciałam tylko przypomnieć coś,co dotyczyło i nadal dotyczy nas i nasze dzieci: otóż istniał nadal istnieje obowiązek szczepienia dzieci,nawet kilkakrotnego przeciw takim nieznanym już dzisiaj chorobom,jak pollio (Heinego-Mediny) czyniącej z dzieci kaleki,dyfteryt - morderca zwłaszcza maluchów,gruźlica grożąca wszystkim,tyfus,ospa,które już zniknęły,ale kiedyś były śmiertelnie - znowu  par excellence - groźne..Teraz mamy nasz ukochany covidek nr 19,w którego istnienie nie wszyscy wierzą,ale który taki łagodny w swoim przebiegu,a zwłaszcza w powikłaniach i ich konsekwencjach wcale nie jest. Ten mały drań jest łatwo zakaźny i prawie nikt z nas nie wie czy nie jest już jego nosicielem,a więc i źródłem zakażenia. Lekarze twierdzą więc,że maseczka i dystans nie nas ma chronić,ale ewent. te osoby,które moglibyśmy nieświadomi jako nosiciele zakazić. Zmierzam do tego,że takie obostrzenia są jednak konieczne,a szczepienia powinny być obowiązkowe,żeby nikogo nie zarażać i wreszcie zdławić tę epidemię (w wielu krajach wprowadzono nawet godzinę policyjną). Już któreś z rzędu pokolenie jakoś nie odczuwało drastycznego ograniczenia wolności obywatelskiej poddając się szczepieniom przeciwko chorobom,które wyżej wymieniłam,a które to szczepienia spowodowały,że te choroby przestały nas nękać  i uśmiercać. Obowiązkowość szczepień może wynikać tylko z ustawy np. wprowadzającej któryś ze stanów nadzwyczajnych przewidzianych w Konstytucji,wszakże obecni właściciele Polski nie chcą wprowadzać takiego stanu z uwagi na związany z nim obowiązek państwa  wypłacanie odszkodowań za poniesione  straty gospodarcze. Nawet w okresie wyborczy woleli  łamać Konstytucję i wyrzucać niepotrzebnie miliony w błoto,chociaż przy wprowadzeniu zasad konstytucyjnych można było przesunąć wybory prezydenckie na późniejszy termin.
Jan1797
prawo.pl Taka czkawka po wiedzy nabytej pod strzechą? Czy odbiło się echem wiedzy no raczej Pani Sake [09:39] mnie wyręczyła. -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- -Szanowany doktor raczył ulokować córki na flance zachodniej dla ich bezpieczeństwa. Lata mijały, jedna za mąż się zdecydowała, druga panną w myśl nauk domu rodzinnego w nim pozostać miała. W nowej fali propagandowej, przez wzgląd na córkę, zamierzał przenieść się w jej okolice. Zapytał, udawałem, że nie słyszę. Obie córki o starszych swych zapomniały. Kobieta z dobrego domu została radną miasta i jak kazała tradycja domu rodzinnego zajęła się sprawami maluczkich. Z miesiąca na miesiąc ilość tych spraw tak rosła, że natłok spraw i obowiązków przerósł naszą bohaterkę. Poznała faceta, przychodził na kawę, darzony przeze mnie dużym szacunkiem, mądry gość. Pewnego dnia zapytał co sądzę o Radnej-mnie? Moja opinia nie miała wartości, wysiorbane opinie zniszczyły kobietę. Zostawił ją, nie podołał. Pilnujmy Polski, moja Pani, bo bez problemu wyłuskują prawych obłudą zakłamaniem i fałszem.
tricolour
@Izabela Jakoś mi się smutno zrobiło.. Ze znanych mi "z widzenia" kagańców wszystkie były zrobione albo z grubego drutu albo ze skórzanych pasków. Wszystkie za zadanie miały chronić przed zwierzęcymi zębami więc żaden nie był zrobiony z papieru czy materiału utrzymywanego gumeczkami za uszy. Drut za mordę i pasem do szyi - tak wygląda kaganiec. Nie wiem, może w pociągu do Iławy tak podróżują pasażerowie, właśnie zadrutowani, ale ja wyłącznie widzę delikatne maseczki. Papierowe lub materiałowe, choć sam w samochodzie wożę pełną maskę z bakteriologicznym filtarmi 3M. Taką na wojnę mam - niech se jeździ i straszy. Ale nawet ona nie jest kagańcem. Więc tak sobie myślę, że gdy zejdzie już Pani z tego konika kagańców i namordników, zejdzie na ziemię papierowych maseczek jednorazowego użytku w cenie kilkudziesięciu złotych za tysiąc sztuk (po tyle kupuję), to może i (nadmiarowe) działania rządowe nie będą jawić się Pani jako diabelskie dybanie na Pani wolność. Bo widzi Pani - przed HIVem to ja się łatwo obronię nie idąc z byle kim do łóżka. Ale w pociągu do Iławy nie potrafię odróżnic byle kogo - od nie byle kogo - po tym, jak wyłącznie oddycha.
Izabela Brodacka Falzmann
Mogę wskazać:litworówka zrobiona na korzeniu litworu zebranego w Tatrach na spirytusie pędzonym w domu. Dżemik z poziomek zebranych pod Krywaniem.  Pasztet z królika chowanego w Ochotnicy Dolnej,który nie jada kukurydzy lecz własne gospodarzy zboże i mlecz z łąki.
Izabela Brodacka Falzmann
Morda nie jest wyposażeniem lecz częścią ciała. Możemy przyjąć,że morda nie jest częścią ciała  człowieka  natomiast  kaganiec nie jest standardowym wyposażeniem. Kaganiec należy się gryzącemu psu albo koniowi . Nakładając ludziom przymusowo kaganiec traktuje się ich jak psy albo bydło. Pisałam zresztą o terminologii:  " Wyszczepianie populacji dla uzyskania odporności stadnej"  to zdanie wprost z podręcznika dla zootechników..
Pani Anna
@Tricolour Pociagiem bardzo dawno już nie jechałam,  ale ogólnie nie mam nic przeciwko, byle nie w namordniku. Odnośnie obaw przed zarażeniem,  kiedyś  już  pisałam, ale nie zaszkodzi przywołać  tego jeszcze  raz - otóż tak się składa,  że  moja Mama przepracowała ponad 30 lat na oddziale chorób zakaźnych w szpitalu powiatowym. Bardzo często odwiedzałam ja w pracy, zwłaszcza po szkole,  kiedy miała popołudniowy dyżur.  Jedyne środki ostrożności jakich ode mnie wymagano to narzucenie na siebie fartucha. A było tam na tym oddziale dosłownie wszystko - żółtaczka (całe piętro), zakażenia,  sepsy, ebole, odry, gronkowce, czerwonki - do wyboru do koloru, wszelkie najgorsze i najgroźniejsze świństwa jakie można było spotkać zgromadzone w jednym miejscu. Myśli  Pan, że  Mama kiedykolwiek czymś się zaraziła,  albo domowników? I to w czasach strzykawek wielokrotnego użytku,  wymagających sterylizacji. O maskach i kombinezonach nikt nie słyszał,  jak również o tym, że  można człowiekowi odmówić pomocy w oczekiwaniu na jakiś "test", nawet bezdomnemu przywiezionemu prosto z ulicy, brudnemu i zawszawionemu, któremu mogło dolegać dosłownie wszystko.  Takie procedury wprowadzono dopiero pod światłymi rządami miłościwie nam panującego  PIS, a tzw. "służba zdrowia", która przestała mieć już cokolwiek wspólnego z jakąkolwiek służbą radośnie je wprowadziła w życie,  za podwójną stawkę covidowa. Nie muszę  też chyba  wspominać,  że kiedy Mama schodziła z dyżuru nikt nie bil jej braw na balkonie. 
tricolour
@Izabela Jeśli zachoruje po szczepieniu to trudno. Jesli wpadnie pod tramwaj to też trudno, na tym właśnie polega dojrzałość, że rozumie się iż życie kończy się bez względu na przywiązanie doń i pragnienie. I nikt nie będzie płacił za NOP, co najwyżej wypłaci jednorazowo zasiłek pogrzebowy. Tak jest z każdą chorobą, nie ma powodu inaczej traktować covid.  
Izabela Brodacka Falzmann
Namordniki są idiotyczne. Radość z aborcji tragiczna. Jak napisałam - cтрашно и смешно !
Izabela Brodacka Falzmann
A jeżeli ktoś zachoruje po szczepionce to kto będzie płacić? Poprę decyzję rządu gdy wprowadzi wysokie odszkodowania dla ofiar N O P.
Julia Ad
Ja tu rządzę i ja decyduję kogo kasowac. Pers pierwszy w kolejce za głupawe prósby
Ryan
Była niedawno jakaś akcja foliarstwa związana z monotlenkiem diwodoru. Pamiętam, że większość piszących nie miała pojęcia co to jest
Ryan
Nowa akcja w foliowej krainie... "Szczepionki zawierają GMO" Mam propozycje konkursu! Wskaż 3 produkty spożywcze które nie zawierają
JzL
angela Od czasu zaszczepienia nigdy nie zgubiłem kluczy od domu. A i ręka służy mi za detektor do wykrywania metali.
Pers
tezeuszku //Pers piszesz sam do siebie geniusz czy idiota// To tak przez pomyłkę... Już prosiłem admina o skasowanie konta "angela" :))))
Pers
tezeusz Szykuj kasę na szczepionkę.
Tezeusz
Persik uważaj Covid się zbliża a niezaszczepieni cóż ...exitus
tricolour
@Izabela Za nakłanianie nie płacą, ale płacą za leczenie. Płacą za straty w gospodarce. I powiem serio, że jeśli ktoś nie chce się szczepić, to niech umiera na własny rachunek w domu jeśli paskudztwo załapie. Niech jego antyszczepionkowa odwaga idzie w parze z honorem umierania w samotności bez angażowania środków publicznych w leczenie antyszczepionkowca. Niech decyzja rodzi konsekwencje. Poprę decyzję nielubianego rządu gdy wprowadzi podwyżki skladki zdrowotnej dla niezaszczepionych.
Tezeusz
Pers piszesz sam do siebie geniusz czy idiota