Otrzymane komantarze

Do wpisu: Rybę nożem
Data Autor
sake2020
A jednak znalazł się dżentelmen wprawdzie nie angielski ,który nie dał się zjeść ,a nawet na ich grzbietach walczył w filmie o Polskę.
NASZ_HENRY
  Z drogi śledzie, Ijontichy jedzie 😉         
Ijontichy
A  śledzia?
NASZ_HENRY
żaba też ryba   Ryba psuje się od głowy a polska edukacja od wielu głów Dla przykładu, reformy trzech MEN_owskich ministerek Krystyny Łybackiej Krystyny Szumilas Barbary Nowackiej  pogrążają polską edukację wolno ale systematycznie. Tak ugotowana jak żaba, taka europejska ryba, robi bul, bul osiadając na zamulonym dnie. Mniej bólu głowy Pani życzę i siły Heraklesa przy czyszczeniu edukacyjnej stajni. Kwiatek na pocieszenie 🌼    
Do wpisu: Elektroniczna niewola
Data Autor
Marek Michalski
Na co nam nazwiska, skoro możemy mieć numery? Sposób dawno sprawdzony w niemieckich obozach zagłady z użyciem amerykańskiej technologii (karty perforowane IBM). Karty gorączkowe też zginęły dla bezpieczeństwa. Bezpieczeństwa ochrony danych, a nie pacjentów. To inny aspekt tego samego: „i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia - imienia Bestii lub liczby jej imienia”.
Izabela Brodacka Falzmann
@r102 Dziękuję, skorzystam.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Marek Michalski Ustawa o ochronie danych zaowocowała dla mnie tym, że o 2 w nocy walą w moje okna ratownicy pogotowia bo nie mogą trafić do pani Kowalskiej , być może pomyliła dzwoniąc numer mieszkania a tablicę lokatorów zdjęto. Tłumaczyłam zarządowi wspólnoty, że to niebezpieczne, zdarza mi się wyjeżdżać a kamienica ma dwa wewnętrzne podwórka. Można szukać chorego do rana.  Nonsens tego obnaża znany dowcip- pielęgniarka wywołuje pacjentów:' "pierwszy pan z kiłą, a następny z rzeżączką".
Izabela Brodacka Falzmann
@ spike Zdumiewające jest przeświadczenie takich "mądrych inaczej" jak ten ojciec o którym piszę, że niemożliwy jest jakiś kataklizm. Pamiętamy jak kilka lat temu twierdzono, że liberalna demokracja czyni niemożliwymi wszelkie wojny. Jak widać. Natomiast w globalne ocieplenie i pożar planety wszystkie Julki .chętnie uwierzą. Nawet gdy będą klapać z zimna zębami bo nie bedzie ich stać na ogrzewania.
Izabela Brodacka Falzmann
@NASZ_HENRY Ja też serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję.
Izabela Brodacka Falzmann
@ ljontichy Kiedy uczyłam matematyki w liceum imienia Żmichowskiej raz na kilka lat zdarzało się, że musiałam licealiście tłumaczyć sprowadzanie ułamków do wspólnego mianownika  na torcie. Były to najczęściej dzieci dyplomatów, które wędrowały z rodzicami z placówki na placówką, nie zagrzały miejsca w żadnej szkole, albo zdawały egzamin eksternistyczny przed ambasadorem ( tak, przed komunistycznym ambasadorem). Nic dziwnego, że mieli braki ale dawało się nad tym dyskretnie zapanować. Teraz zdarza mi się to kilka razy w roku. To zasługa kalkulatorów, a obecnie - być może - sztucznej inteligencji. 
Marek Michalski
cd. Podobnie z pieniądzem elektronicznym. Za rządów Mateusza Morawieckiego otrzymałem ponad 100 telefonów bym zainstalował terminal płatniczy w gabinecie, bo jest dotowany przez państwo. Rozmowę skracałem pytaniem ile bank będzie mi płacił za obsługę operacji finansowej. W rzeczywistości pan premier wymyślił, żeby w interesie banków dotować z moich podatków urządzenie do obsługi transakcji finansowych i jeszcze bym za to płacił bankowi ze swojego przychodu 2%. Trudno o większą bezczelność. W razie awarii prądu znika oczywiście dostęp do elektronicznej dokumentacji pacjenta, ale na co komu papierowa, skoro narzędzie stało się celem. A wszystko to w trosce o ochronę danych osobowych, do których dostęp i tak mają specjalnie uprawnieni a nieuprawnieni pytać się nie będą. Na marginesie uprawnień dostępu do dokumentacji medycznej, to nie ma żadnych ograniczeń dla pederastów, bo ustawowo wprowadzono dokument kogo pacjent upoważnia. Dokument ten nie był potrzebny, bo lekarze wiedzieli kogo mogą i w jakim zakresie informować, a pacjent zawsze mógł ustnie i pisemnie upoważnić kogo chciał, np. konkubenta.
Marek Michalski
We wszystkich aktywnościach państwa mamy przejmowanie pałeczki przez kolejne rządy i kontynuacje projektów wikłających państwo w narzucane z zewnątrz pomysły. Gdy prześledzimy ETS, to początki znajdziemy w latach 90tych. Spodziewać się należy, że cyfryzacja i pieniądz elektroniczny też. Cyfryzacja z narzędzia pomocnego w pracy przerodziła się w uzależnienie, które pracę utrudnia. Dodać należy, że cyfryzuje się patologiczną strukturę łącząc dublujące się, a niekompatybilne urzędy, np. US i ZUS. Przy okazji okazało się, że stosuję marksistowską nowomowę, bo było już słowo - najwidoczniej zbyt normalne – informatyzacja. Jednym z przykładów mogą być recepty elektroniczne. Zasady pisania recept wydawały się jasne, proste i ustalone raz na zawsze. Zaingerowano jednak w funkcję recepty (informacja dla aptekarza o leku) najpierw regulując ustawowo, potem dodając funkcję rozrachunku finansowego, a następnie w ramach usprawnienia powstałych komplikacji „dla ułatwienia” zaczęto liczyć tabletki. Dzięki propagandzie ofiary systemu się cieszą, że w pandemii „dzięki cyfryzacji” recept mogły dostać lek, bo na normalnych zasadach (pacjent zna leki, które zażywa i je kupuje) już by go od dawna nie dostały. Ten przykład dobrze oddaje miejsce, w którym jesteśmy.
r102
W 1920 roku - bardziej zadziałał podobnie jak na większą skalę w 1941 - upadek systemu kontroli i terroru przy  większej porażce - i Armia Czerwona się posypała... Pani Izabeli - polecam lekturę "Limes inferior" Zajdla - tam to już on 50 lat temu dosyć dokładnie przepowiedział tak że nic nowego...
spike
Gdzieś wyczytałem, że już w latach 80 u.w., w USA przeprowadzona badania "wtórnego analfabetyzmu", także w kwestii podstawowego  liczenia, okazało się, że tam gdzie były używane kalkulatory, tam ludzie mieli kłopoty z mnożeniem, a także dodawaniem, największy odsetek dotyczył kasjerek. Sprawa cyfrowego pieniądza, jak najbardziej realna i groźna, przypomnę sprawę z Kanady, strajk kierowców TIRów, zostały im zablokowane pieniądze w bankach. Innym całkiem realnym zagrożeniem jest nasze Słońce, które spowodowało awarię sieci energetycznej dużej skali, kilka stanów było wyłączonych. Twierdzi się, że kolejna wojna nie będzie krwawa, jak to się przyjęło, z użyciem bomby A, owszem, ale będzie ona zdetonowana na wysokości orbity ziemskiej, nie spowoduje napromieniowania terenu, zniszczeń, ale powstały w wyniku wybuchu impuls elektromagnetyczny, wyłączy zasilanie, co z kolei wyłączy wszelką łączność w tym internetową, niezbędną w obecny operacja wojskowych, widzimy to na Ukrainie, wiadomo już od starożytności, że komunikacja z pola walki, może zdecydować o wygranej, znany przykład choćby "Wojny bolszewickiej". jak Polacy zakłócili bolszewicką komunikację, co dało naszym przewagę i przyczyniło się do wygranej nad liczniejszym wrogiem.
NASZ_HENRY
   Jest nadzieja jeszcze pbs.twimg.com Pozdrawiam serdecznie 🌼    
Ijontichy
Pani Izo!  Duży pawilon z wieloma stoiskami wielobranżowymi...jest duży sklep z tapetami. Zona mi kazała kupić tejtakiejnowieszsamorzylepnejktórąwidziałamwczoraj,jest po 3 zeta za metrkup60cm. Takim rozkazom sie nie odmawia...idę i ekspedientce powiadam: proszę tę tapetę która kosztuje 3 zł.za metr,ale tylko 60 cm. Dziewczyna wpada w panikę,woła koleżankę TY ILE KOSZTUJE 60 CM TEJ TAPETY ZA 3 ZŁOTE? POCZEKAJ! IDĘ PO KALKULATOR!! Zbieram szczękę z podłogi...oczy mam kwadratowe.... NIE UMIECIE POMNOŻYĆ 3X6??? UMIEMY,ALE CO TO NAM DA??? Wchodzi na to szef tego stoiska...słucha naszej rozmowy...proszę się nie dziwić...one obie są po maturze...:-(( ... 
Do wpisu: Świat stojący na głowie
Data Autor
lala
Szanowna autorko, sama Pani zdaje sobie sprawę, że nie o cenzurę tu chodzi... a złośliwość - zbędna
Izabela Brodacka Falzmann
@ EsaurGappa Taka dyskusja to miód na moje serce. Tak bym chciała dyskutować tu o koniach , o pająkach, o dzieciach ( może w innej kolejności) o sztuce i języku. Z konieczności większość dyskusji to rozwinięcie hasła: " ukrzywdził nas wróg- jak on tak mógł ten wróg". To nie moje, cytuję komentatora mego tekstu sprzed lat na temat zbieżności nazwisk z wykonywanym zawodem czy pełnioną funkcją. Na przykład minister budownictwa za komuny nazywał się Glazur. Choć żarty z nazwisk nie są w dobrym tonie,  za komuny należały do codzienności. Na przykład marcowy  jadłospis stołówki studenckiej: " bitki studenckie z moczarkami". Kto to jeszcze pamięta? 
Izabela Brodacka Falzmann
@ Alina Bardzo dziękuję za podpowiedź. Ja też tak uważam. Usłyszałam niedawno w szkole, że smarkacz któremu za karę ojciec zabrał telefon oskarżył go o przemoc psychologiczną i władze to oskarżenie łyknęły. A potem dziwimy się, że młodzi ludzie fotografują wypadek zamiast pomóc rannym. Oni bywają z innej planety i trzeba ich sprowadzać na ziemię. 
Ijontichy
U moich dziadków na Grzegórzkach [Kraków] nie wolno było robić krzywdy pająkowi...kawałek ligniny lub wata...pająka sie łapało i za okno. Parter :-)) Podobo pająki uratowały Matkę Pana Jezusa,bo zasnuły wejście do jaskini i żołnierze Heroda pomyśleli....eeee nikt tam nie wchodził...
Alina@Warszawa
Pani Izo! Sądzę, że młody powinien dostać do wyboru opcje - albo się podporządkuje zasadom, które ustala właściciel domu BABCIA, albo niech sobie kupi własny dom, w którym będzie trzymał zwierzaki jakie zechce.  To jest jedyny realny wybór jaki mają młodzi. Nikt dorosły nie może dawać się manipulować nastolatkom, ani im terroryzować. Inaczej wyrosną z nich egoiści, dla których życie i prawa innych ludzi nie mają żadnego znaczenia i wartości. 
EsaurGappa
Zachcianki wnuczka nastolatka,dobre sobie. Dla świętego spokoju niech zakupi pani mu ptasznika i węża,będzie miał niezły ubaw gdy obie te "zabawki" skonfrontują się z sobą,wąż zje ptasznika,który będąc już połknięty ugryzie napastnika wstrzykując jad,finalnie spełnianie kaprysu wnuczka może nauczy go szanować tak zwierzaki,jak i każdy grosz od wydawany na niego.
Izabela Brodacka Falzmann
@ EsaurGappa Widzę, że mam do czynienia z ekspertem. Dlatego zapytam. Wnuczek chciałby pająka ptasznika albo węża jajożera . Czy to bunt nastolatka? Ja nie chcę żadnego ptasznika a choć bardzo lubię węże nie chcę jajożera bo wnuczkowi wąż się znudzi a ja będę mu kupować jaja i to ekologiczne. Oczywiście wolę jajożera od innego gatunku bo nie chcę uczestniczyć czynnie w łańcuchu pokarmowym to znaczy dawać wężowi do jedzenia żywe myszki.   Wolałabym żeby w ramach buntu hodował kaktusy.
Izabela Brodacka Falzmann
@ lala Ja nie jestem z Mysiej żeby cenzurować piszących. Od tego jest Admin no i cenzorzy amatorzy tacy ja Pani. Jeżeli przejdzie ustawa o mowie nienawiści będzie Pani miała pole do popisu. 
lala
"getto warszawskie powstało z inicjatywy i za pieniądze tych co tam przebywali, a przebywali bo "nie chcieli mieć cokolwiek wspólnego z okupowaną Polską". W czasie gdy na ulicach Warszawy były łapanki, rozstrzeliwania, w getcie urządzano sobie koncerty muzyczne, na których grał też Szpilman, były kawiarnie, zabawy etc. Niemcy pełnili tam tylko rolę nadzorczą," taaaaak...było wspaniale i dlatego tysiące umierały z głodu, a resztę zamordowano w obozach Zagłady... autorce gratuluję tolerowania antysemickiego bełkotu - nadzwyczajny to doprawdy gest etyczny co do Ulmów - istnieje ich muzeum, może Pani je odwiedzić, wystarczy pojechać do Markowej,  Sprawiedliwi są też widoczni w Muzeum II wojny - warto je też zobaczyć... wygodniej jest zapomnieć o honorowaniu Sprawiedliwych? drzewkach w Jerozolimie? licznych publikacjach (nie tylko po polsku)?  może warto pamiętać np. o Antoninie Wyrzykowskiej? o Iwaszkiewiczach? o tysiącach innych? ale też nie zapominać o zjawisku szmalcownictwa, donosów (czemu AK umieszczała swoich w placówkach pocztowych? mieli zadanie wyłapywania donosów pisanych przez takich, którzy zwracali się "szanowny panie gistapo") - czy powojennych "poszukiwaczach żydowskiego złota" na polach popiołów ... (z ostatnich książek - Reszka, "Płuczki" - nieduży reportaż)