Otrzymane komantarze

Do wpisu: Postępy postępu
Data Autor
Marek Michalski
@Edeldreda z Ely Co wzbudziło emocje? Banalność przyczyn deficytu budżetowego koalicji Tuska? 
Ijontichy
Mmmmm....droga EZE...Stary szaman w Afryce równikowej powiadał: Nie podchodź do krokodyla od przodu,a do jeżozwierza od tyłu.Zastosuj tę przestrogę do niektórych autorów i ich bogów....Sapienti sat :-))
Edeldreda z Ely
@Marek Michalski Kurka siwa, geniusz z tego gościa... "Przesadny rozwój usług publicznych, pociągając za sobą marnotrawienie zdolności i sił, zmierza do stworzenia wewnątrz społeczeństwa zgubnego pasożytnictwa. To dość osobliwe, że wiele współczesnych szkół, przypisując ten charakter wolnym i prywatnym usługom, stara się przekształcić profesje w stanowiska.".
Marek Michalski
Postęp ma się dobrze dzięki ludziom, którzy zaspokajają potrzebę uszczęśliwiania innych za nie swoje pieniądze, a na koniec okazuje się, że uszczęśliwiają siebie. Nie bez powodu powstała broszurka Fryderyka Bastiata „Co widać, czego nie widać”. Napisał ją w 1850r., co oznacza, że wiele lat przed Kapitałem Marksa (1867r.), za to bezpośrednio po rewolucji francuskiej z 1848r.(rewolucji lutowej).„Socjaliści, …, chętnie określają się mianem ludzi postępowych, a istnieje niebezpieczeństwo, że jeżeli będą często publicznie tak siebie nazywać, to społeczeństwo zacznie w końcu ich w ten sposób postrzegać. Postępowi! To słowo zakłada, że ci panowie widzą trochę dalej niż pospólstwo; że ich jedynym błędem jest to, że wyprzedzają swoją epokę, a jeżeli nie nadszedł jeszcze czas, by zlikwidować prywatne usługi, rzekomo pasożytnicze, to wina leży po stronie społeczeństwa, które nie nadąża za socjalizmem. Moja dusza i umysł mi podpowiadają, że prawda leży po stronie przeciwnej, i nie wiem do jakiego wieku barbarzyństwa musielibyśmy się cofnąć, by odnaleźć w tym względzie poziom wiedzy socjalistów.”mises.pl
NASZ_HENRY
,.,.,.,.,., Podstęp podstawą postępu 😉 "Sous quel astre, bon Dieu, faut-il que je sois né, Pour être de fâcheux toujours assassiné!"
Do wpisu: Rodowody
Data Autor
Marcin Niewalda
Szanowna Pani IzabeloJestem na tropie genealogi Małyszczyckich i Płaskowickich z Widybora i okolic. Był tam Konstanty Płakowskicki - zesłany na Sybir za udział w Powstaniu Styczniowym. Czy Pani pradziad miał dwie siostry? - jakieś inne rodzeństwo? Czy są gdzie dokładniejsze informacje genealogiczne z tamtych czasów Pani rodziny?Z ukłonami i szacunkiem.
Do wpisu: Kto i w jakim celu propaguje pogańskie zwyczaje Halloween?
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
@ Lala To Pani też nie uważa ich za Polaków? Oj nieładnie. Oni uważali się sami za Polaków pochodzenia żydowskiego a nie za Żydów przypadkiem osiadłych w Polsce. Brandwajn choć przyjechał na sowieckim tanku jako oficer polityczny identyfikował się z kulturę francuską i polską. Obchodził w Polsce Boże Narodzenie a nie Chanukę. To co wywiózł z Polski to nie nostalgiczny stosunek do polskich krajobrazów, wierzb i muzyki Chopina lecz kulturę, którą nasiąkł i uważał za swoją oraz znajomość kultury francuskiej - bardzo głęboką. 
lala
pięknie, że Pani pamięta o tych, których wygnano i pozbawiono obywatelstwa - jednak całkowicie nie zrozumiała Pani tego, co napisałam;moja uwaga dotyczyła faktu banalnego - to nie Polacy współtworzyli kulturę państwa Izraela, ale Żydzi wywodzący się z żyjących od wieków środowisk wschodnioeuropejskiej diaspory (także ci z Polski, którzy np. pozostawili w hebrajskiej literaturze pamięć o polskich krajobrazach i własnych różnych nader doświadczeniach, jakie ich spotkały nad Wisłą) - i tu właśnie widać wyraźnie asymetrię, gdyż polscy Żydzi współtworzyli polską kulturę a nie Polacy kulturę państwa Izraelaswoją drogą, zabawne, jak się w polskich opowieściach podkreśla "polskie" pochodzenie np. izraelskich noblistów (np. Ciechanowera, którego ojciec urodził się w Mławie czy inni) na zasadzie żaby podsuwającej nogę do podkucia...  
Izabela Brodacka Falzmann
@ LalaWarto tu przypomnieć osoby wybitne, które wyjechały do Izraela i tam tworzyły kulturę . Czy ktoś dziś pamięta taką postać jak Rachmiel Brandwajn. Wspaniałego znawcę literatury francuskiej. Na jego wykłady przychodzili ludzie z innych wydziałów tak były fascynujące. Brandwajn bardzo brzydko mówił po francusku , bo jak sam opowiadał był samoukiem. Wikipedia podaje wersję jego życiorysu nieco wygładzoną. Brandwajn był przede wszystkim prawdomówny. Sam opowiadał, że do Polski trafił jako sowiecki oficer polityczny. Wyjechał w 68 roku do Izraela właśnie. Skarżył się w listach że nie jest doceniany. Inny samouk to Bronisław Buras autor licealnych podręczników do fizyki. Raczej dobrych. Zasłynął tym, ze stojąc przed drzwiami na których było napisane profesor doktor habilitowany Bronisław Buras powiedział: " pięć słów i pięć kłamstw". Nie wiem czy żartował czy nie. Sam przyznawał, że jest samoukiem. On wyjechał gdzieś indziej. Czy ich nacja potrafiła ich docenić to jest pytanie. Po 68 roku nazwisko Burasa wykreślono z podręczników i ukazywały się pod nazwiskiem współautora. Nie zrobili tego przecież robotnicy, których siłą spędzano na antysemickie szopki. Zrobili to jego współplemieńcy okupujący ministerstwa i wydawnictwa. 
Izabela Brodacka Falzmann
@ LalaJak to nie było? A emigranci po 68 roku? Czy zaprzecza Pani, że tworzyli kulturę?
Marek Michalski
Też bez bicia się przyznaję, że nie potrafiłbym się na Panią gniewać.
lala
"Podstawą dyplomacji jest symetryzm. Ważną misję ma Sikorski. Nich w knesecie stanie choinka. "znajomość historii jednak szwankuje, nie było w państwie Izraela nigdy polskich mieszkańców, którzy tworzyli tamtejszą kulturę - proszę zabronić wnukom czytania Tuwima,  Leśmiana, Lema... wszak chodzili na lekcje religii mojżeszowej!nadto - w Jerozolimie co roku stoi duża, pięknie udekorowana choinka, na ul. King David...
spike
Kto propaguje pogaństwo? - - - głownie talmudowe lewactwo, przypomnę tylko postać św.Mikołaja, ze świętego zrobili rubasznego staruszka, może on śmieszny, ale efekt mamy już taki, że większość Polaków już nie zna św.Mikołaja, dzieciom tłumaczą, że to postać fikcyjna, przerażające jest, że tak też mówią ci, co powinni wiedzieć, o zgrozo katolicy ! - - - - - Drugi przykład to symbol tęczy, znak Pojednania Boga z człowiekiem, dewianci lewackie, choć dla niepoznaki go lekko przerobili, mimo wszystko z biblijną tęczą się kojarzy, jakby Bóg miał ich zaaprobować, co jest kłamstwem. - - - - Za tymi działaniami pojawia się postać talmudowego Sorosa, który na niszczenie katolicyzmu nie szczędzi grosza, pochodzącego ze skarbca piekielnego.
Silentium Universi
Z wzajemnością. Oryginał tej opowieści (w końcu sobie przypomniałem) był w wydanym w połowie lat pięćdziesiątych zbiorze pt. Sezam. Autor później tych socrealistycznych tekstów nie lubił ale dwa z nich, całkiem dobre, skopiował do Fiaska
Izabela Brodacka Falzmann
@ ljontichySłusznie. Przepraszam.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Marek Michalski"Tradycja walki z tradycją" - wyśmienite i wykorzystam to jako tytuł. Proszę się nie gniewać. przyznaję się bez bicia. 
Izabela Brodacka Falzmann
@ Lech MakowieckiDziękuję i serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
@ r102Słusznie. nie kastrowaliby nas na żywca i to na raty. A może ryży to taki mieszko?
Izabela Brodacka Falzmann
@ RinoCeronteBardzo dziękuję. Wprawdzie odwaga ostatnio nieco podrożała, jednak ja w moim wieku czuję się trochę  jak pan Hawranek. Nie mam się czego bać. Biologia jest równie bezwzględna jak grawitacja. 
Izabela Brodacka Falzmann
@ spikePodstawą dyplomacji jest symetryzm. Ważną misję ma Sikorski. Nich w knesecie stanie choinka. 
Izabela Brodacka Falzmann
@ sake 2020Sobota- urodziny kota. Nowa świecka tradycja ? A może nowe święto religijne? Wizerunek kota niech zawiśnie w Sejmie. Dostarczę za darmo 
Izabela Brodacka Falzmann
@NASZ_HENRYMała rzecz a cieszy. To o Pana propozycjach. Miłego tygodnia.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Silentium UniversiDziękuję za korektę. Człowiekowi wydaje się, że klasyków dobrze pamięta a tak nie musi być.
wielkopolskizdzichu
Halloween fuj, ale Śmierć, Żyd, Koza, Herod, Diabeł po Bożym Narodzeniu i całowanie stópek Jezusa na Wielkanoc miłe.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Lala 30.11.25Na ziemiach polskich obecne były różne kulty i wierzenia. Jak  można się dowiedzieć z książki Jerzego Strzelczyka: " Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian" wały kultowe ze śladami składanych ofiar odkryto w Wolinie, Płocku i Trzebiatowie. Czy mamy z nabożeństwem traktować wały i paleniska kultowe? A może w Sejmie praktykować składanie ofiar? Ciekawe kto z szacunku do polskiej czy słowiańskiej historii zgłosi się dobrowolnie na ofiarę? Bo inaczej należałoby taką ofiarę wybrać. Najlepiej spośród miłośników historii.