Otrzymane komantarze

Do wpisu: Życie online
Data Autor
krzysztofjaw
Trochę nie na temat, bo nie każdy jest w stanie powiedzieć to publicznie, ale ja się nie zaszczepiłem :) i nikt mi nic nie zrobi i nie zmieni mojego negatywnego zdania o tej całej covidowej hucpie! Tym bardziej, że i zaszczepi nieraz i tak powtórnie albo i potrójnie zachorowali Pzdr
foros
"Leczenie online podobnie jak edukacja online są skazane na porażkę." To co było w PL to nie była nauka zdalna tylko prowizorka będąca efektem słabości głównie władz centralnych, których w edukacji nie ma. Profesjonalna nauka online polega na robieniu lekcji - samouczków i zadań do nich. Uczniowie wykonują ćwiczenia, a nauczyciel zaś kontaktuje się z nimi by omówić wyniki pracy, wskazać błędy i właściwe rozwiązania. Oczywiście taka nauka nie ma sensu, gdy rodzice i dziadkowie wykonują zadania za pociechy, ale koniec końców i tak wszystko opiera się na zaufaniu.
Admin Naszeblogi.pl
@Iza "We współczesnej cywilizacji człowiek jest uprzedmiotowiony. [..] Zabijanie ludzi w stadium prenatalnym ( aborcja) oraz  nieprzydatnych produkcyjnie ( eutanazja) zostało oddane w ręce lekarzy" Lekarze nie zabijają ludzi nieprzydatnych produkcyjnie. Nie ma nawet takiej potrzeby. Jeśli już, to tych, którzy nie chcą już cierpieć dłużej na tym świecie. Konanie w mękach to jest najgorsze co może się zdarzyć na tym świecie i niemożność zakończenia udręki to jest dopiero robienie z człowieka przedmiotu. 
Jan1797
Skąd wiedziałem, że będzie dzisiaj o wreszcie raz przerwanej traumie 17.09.? Gratuluję. Sorki, to było niegrzeczne, ale uczciwie obrazuje problem o jakim mówi część z nas. Zapytam więc; lata minione, mam nadzieję bezpowrotnie. Kolejka do specjalisty klinicznego wynosi 18 miesięcy. dziesiątki tysięcy przykładów. Oczywiście dla większości była jeszcze dłuższa. Jak pani sądzi, jak czuł się człowiek, który nie chciał wykorzystać obejścia tej sytuacji tylko dlatego, że widział sytuację w szpitalu? To było 10 lat temu -bez powrotnie.     
spike
"Mądrej głowie dość dwie słowie" Widać, że nawet tekst p.Izabeli, zawierający już więcej słów, jest za trudny, by odróżnić zakupy, czy ustalone usługi, z wychowaniem nauczaniem początkowym, czy zaplanowaną wizytą u lekarza, gdzie chodzi tylko o potwierdzenie badań. Mnie to nie dziwi, online zamów też wizytę u psychologa, może wskaże ci przyczynę i sposób leczenia, na zwiększenie IQ nie licz. Idź wyprowadź psa online :))))))))))))))))))
Izabela Brodacka Falzmann
@ tricolour Oczywiście że może być tylko narzędziem. Trzeba jednak doceniając wygody pewnego systemu rozumieć zagrożenia i im zapobiegać.Jestem pod wrażeniem sytuacji młodego  człowieka, którego z otwartym złamaniem nogi nie chciał przyjąć żaden szpital. Szkoda czasu na opisywanie jego perypetii. Zrobił błąd, że nie czekał na karetkę lecz skorzystał z podwiezienia przez świadków wypadku. Wydawałoby się, że o rozsądne. Nie angażuje potrzebnej innym chorym karetki i będzie szybciej.Nikogo nie obchodziło, że widać mu kość i krwawi.Odsyłano go z miejsca na miejsce. To świadczy o całkowitym upadku etyki lekarskiej. Czy on też powinien zadzwonić po poradę chirurga i przy jego wskazówkach nastawić sobie i zadrutować kość sam?  
Czesław2
Jeśli chodzi o szczepienia, nazywa Pani jedną stronę sporu mafią. Tak wygląda zezwolenie na wyrażanie poglądów? Szczepienia nie były przymusowe. Nie ma Pani w sąsiedztwie dzieci z Heinego Medina? A gdyby było ich 1000 razy więcej? Niestety, Tu dla mnie, z całym szacunkiem, Pani poglądy są nie do przyjęcia.
tricolour
@izabela Usługi bankowe online dziwią Panią? Nie. Naprawa auta online dziwi? Tak. Ubezpieczenie auta online? Nie. Wezwanie pomocy online? Nie. Zamówienie recepty online? Nie. Konsultacja telefoniczna lekarska? Nie. Chirurgia online? Tak Malowanie ścian w kuchni? Tak. Szkoda, że wrzuca Pani lekką ręką wszystko do jednego wora. Wczoraj (serio) zamówiłem sobie konsultację telefoniczną z lekarzem, bo zbliża się termin rzadkiego badania. Miałem do wyboru telefon lub jazdę do placówki, by rozpocząć pewien ciąg zdarzeń... Wybrałem wygodę przez telefon (a wcześniej awizacje online), bo badanie i tak będzie w placówce, bo tam być musi. Użyłem trzech narzędzi dla mnie najwygodniejszych - pstryknąłem w smartfon, by najpierw lekarz do mnie oddzwonił, a potem - na końcu - wykonał pracę specjalista. Nie widzi Pani, że online jest narzędziem, nie celem.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Zofia Jest wielu lekarzy wspominanych latami przez pacjentów. Moim idolem był doktor Leśkiewicz przyjmujący dzieci w przychodni na Szczęśliwickiej W jego przychodni nikt nie czekał z dzieckiem na poradę, pielęgniarki biegały jak frygi, wizyty były przygotowane. Miał wyjątkową intuicję diagnostyczną. Kilka lekarek mówiło mi, że wybrały pediatrię pod jego wpływem. Był znany z pewnych wyskoków  które pacjentki wspominają teraz z rozczuleniem. Na przykład w lipcu przy ogromnym upale wyrzucił przez okno puchowy bezik w który zawinie było nieszczęsne niemowlę. Matka dziecka też wspomina to z sympatią. Była młoda i głupia a becik kazała jej używać teściowa.Doktor nie bał się odpowiedzialności i nie kierował dziecka bez powodu na badania i do szpitala. Leczył a ie bawił się w procedury. Gdy kiedyś zapytałam go czy podawać jakiś lek odpowiedział:: " jeżeli to pani pomoże na głowę proszę podać" . Taki własnie był.
EsaurGappa
Celność "diagnoz" to pani nie kwestionowana zaleta.Dostojna pani pisze jak mało kto na NB, jest pani w pewnym znaczeniu osobliwym medium pomiędzy logicznym imperatywem a wszeteczeńską konfabulacją. Co do medycyny to sztuka sama w sobie,tajemnicza odpowiedzialna magia,pokłosie ludzkiej ewolucji i jej dobrych owoców.Jej nowoczesna hybryda to niestety pralnia krwawych pieniędzy,biliony dolarów to wodospad forsy to nie małe korytko toż to niewyczerpane źródło wyzysku drugiego człowieka.
Zbyszek
Kluczowe zdanie tekstu to "We współczesnej cywilizacji człowiek jest uprzedmiotowiony" Ja bym uzupełnił " i relacjom nadano charakter transakcji handlowych" W transakcji handlowej obie strony dążą do maksymalizacji s w o j e g o  zysku. W ramach takiej transakcji nie mieści się troska o zysk drugiej jej strony, choć co koniecznie należy podkreślić, p r z e k o n a n i e drugiej strony o tym, że dbamy o jej zysk i dobro jest podstawowym narzędziem w osiąganiu zysku kosztem przekonywanego. Przykładów można by mnożyć. Lekarz konfrontowany z pacjentem dąży do maksymalizacji swojego zysku. Oczywiście są inni lekarze, oczywiście nawet lekarz egoista ma lub może mieć przebłyski człowieczeństwa. Jednak co do generalnej zasady, kształtującej większość postaw i nastawień, nie ma wątpliwości. Dlatego właśnie z taką łatwością, żeby nie powiedzieć swapliwością środowisko lekarskie przyjęło "teleporady", choć przecież było to skazanie zagrożonych śmiertelną chorobą ludzi na samotną walkę w czasie, kiedy decydował się kierunek choroby. Lekarze tutaj tylko powielili modus operandi społeczeństwa, w którym egoizm połączony z dość gwałtownym zapewnianiem o własnym altruizmie i "noszeniu ciężarów za innych" jest postawą powszechną, w żerowisku jaką się stała populacja, postawą zapewniającą jakie takie funkcjonowanie. Lekarze - in gremio - nie chcą mieć kłopotów. Więc przestrzegają "procedur" tzn. postępują jak roboty, zgodnie z tym, co mają napisane. W takiej formie, w większości przypadków są prawdopodobnie zbędni. Bowiem na wejściu są dane z wywiadu z pacjentem, dane ze zleconych badań, może jeszcze dane z osłuchu płuc, ale kto wie, czy automat nie zrobiłby tego dokładniej. Na wyjściu są procedury, ordynacje, leki i sposoby postępowania, które są przewidywalne. Więc pytanie, czy lekarzy nie zastąpi kiedyś właśnie robot, sztuczna inteligencja czy coś takiego. Być może nie wszystkich, ale większość. Aha. Zawód lekarza uległ feminizacji. Obecnie w 2/3 to są panie, co ma pewne przełożenie.
u2
Leczenie online nie naprawi służby zdrowia W czasach kiedy kolejki do lekarzy są nagminne, porady on-line mogą pomóc. Można np. umówić wizytę w domu, oczywiście za odpowiednia opłatą. Znam pewnego lekarza, nie tego co jeździł Audi Q7, ani tego którego córka też została lekarzem. Ten pracuje w szpitalu publicznej służby zdrowia, ale nie w Suwałkach. Dodatkowo ma praktykę prywatną. Wielu specjalistów ze szpitali ma takie prywatne praktyki. Ten lekarz jeździ do domów swoich pacjentów i oczywiście nieźle zarabia :-)
Izabela Brodacka Falzmann
@ Spike Zgadzam się, że wielu pacjentów zabiera tylko czas lekarzowi. można temu przeciwdziałać wprowadzając symboliczną opłatę za wizytę. W Czechach to było bodajże 5 koron czyli równowartość złotówki. A jednak oszczędni czescy emeryci nie przyłazili pogadać o zaletach Maryni. Nie wiem czy ten system nadal działa. Recepty wystawiane online też odciążają lekarza . Kursy  płatne dla dorosłych ludzi być może skutkują. Dla dzieci sa szkodliwe.
Czesław2
W moim technikum za takie zachowanie ( oczywiście, nie było komórek, inne sposoby były ) pierwszych dwóch uczniów wyleciało ze szkoły. Problem znikł. teraz nauczyciel wylatuje. Dlaczego? Bo wszyscy z rodzicami włącznie zainteresowani są tylko papierem. Partia, która zaproponuje zakaz wnoszenia do szkół komórek przerżnie wybory do zera. To po prostu ciężkie uzależnienie.
spike
Poruszyła Pani temat, o którym wprost nie pisałem, ale jak już, to w kwestii uczenia online, jest ono popularne, ale w douczaniu, lub szkoleniu, to obniża koszty. Mój krewniak powiększał swoją wiedzę i umiejętności na kursie online, poznając specjalistyczne oprogramowanie przy projektowaniu instalacji elektrycznych maszyn sterowanych numerycznie, tej znajomości wymagał kontrahent, mimo sporych kosztów, opłacało się, nawet nie trzeba było wykupywać całego kursu. To coś podobnego w nauczaniu, jeżeli jest pewna wiedza, to łatwiej i szybciej przyswaja się inną wiedzę. Dodam, że podczas tego szkolenia, kursanci mieli interakcyjny kontakt z wykładowcą, oni widzieli co i jak robi, jak też była prowadzona rozmowa. Szkolenie online ma sens w przypadku dodatkowych lekcji, poszerzenie wiedzy, czy korepetycji, uczestnicy mają potrzebą w tym uczestniczyć, nawet za to płacą, więc się przykładają, zastąpienie tradycyjnego nauczania nie zastąpią lekcję online, tu się zgadzam. W kwestii już leczenia online, mam w rodzinie "medyków", sami mówią, że większość ich pacjentów przychodzi do lekarza z "drobiazgami", które właśnie by można rozwiązać online, a lekarz pierwszego kontaktu i tak niewiele może. Tak więc, wg mnie niesłusznie Pani totalnie kwestionuje zdalne porady, kwestią jest, by były ograniczone do podstawowych porad, a gdzie trzeba należy wysłać karetkę. Leczenie online nie naprawi służby zdrowia, ten kto tak twierdzi, jest niespełna rozumu, to może być tylko i wyłącznie dodatkiem usprawniającym działanie systemu leczenia.
Zofia
@izabela - "Najgorszy jest upadek moralny środowiska". I to jest trafne podsumowanie tego tematu. Właśnie, powinno się zacząć naprawiać KAŻDE środowisko od naprawy jego moralności. A potem dyskutować nad  usprawnieniami, które się wprowadza. Zawsze powtarzam w każdej dyskusji krytykującym , negującym wprowadzanie jakichkolwiek zmian , które by miały poprawić komfort naszego życia - Czy minister (jakiegokolwiek resortu) zakazuje wam postępować przyzwoicie? Trywialny przykład- w jednej placówce służby zdrowia praca jest dobrze zorganizowana, gdzie pacjent jest przyjęty o czasie zapisu na wizytę i w takiej że kolejności a w innej placówce tego nie da się zrobić. Jest zasada kto jak przychodzi. Bo lekarze przyjmują pacjentów, którzy im "w domu zapłacili" za prywatną wizytę a tylko przychodzą po zniżkowe leki. 
Izabela Brodacka Falzmann
@ Spike Leczenie online podobnie jak edukacja online są skazane na porażkę. Istotą edukacji jest interakcja pomiędzy nauczycielem i uczniem. Dla nauczyciela może być nawet wygodne rozwiązywać na białej tabliczce kolejne zadania nie interesując się kto naprawdę rozwiązanie rozumie. Dyscyplinowanie uczniów przez nakazywanie im pozostawania na fonii przez całą lekcję niewiele daje i nauczyciele dla wygody z tego rezygnują. Uczniowie w czasie lekcji oglądają filmy albo grają w telefonie. i co im zrobisz? Zawsze mówię leniuchom, że macierz transportu wynalazł urzędnik zniecierpliwiony wysokimi kosztami konwojów do Murmańska wiozących paliwo. Nikt go nie pytał o formalne wykształcenie. Oni też powinni mieć własne poglądy, własne pasje i ścierać się z nauczycielami, A nie logować się na lekcji i ją bezmyślnie przesypiać. Lekarz musi widzieć pacjenta, zbadać pacjenta i odpowiadać za jego zdrowie i życie.Nie wystarczy pogadać z nim  przez telefon w zgodzie z procedurą.
Pani Anna
@ Izabela Można.  Jak widać można,  a nawet trzeba. Banda cynicznych psychopatow.
Izabela Brodacka Falzmann
@ Najgorszy jest upadek moralny środowiska. Jak można prześladować kolegów po fachu za skuteczne leczenie innymi niż zalecane przez mafię szczepionkową metodami? Jak można tępić za poglądy?  Jak można brać dodatek za Covid jednocześnie w wielu szpitalach? Jak można odmawiać leczenia ciężko chorym pod pretekstem pandemii?
spike
"Usłyszałam w dzienniku propozycję uzdrowienia systemu opieki zdrowotnej i wydawało mi się że śnię. Była to propozycja zastąpienia nocnych dyżurów szpitali i nocnych przychodni pomocą medyczną świadczoną online." Pani Izabelo, podanie tej wiadomości, a szczególnie jej źródła, ma baaardzo duże znaczenie, zaskoczony jestem, że dla Pani to nieistotne, tym bardziej w czasach tak zmasowanego ataku na obecny rząd, któremu owszem mozna wiele zarzucić, ale jak tylko przeczytałem to pierwsze zdanie, ręce mi opadły, aż w komentarzu pisze Pani, że to może Polsat? a już nie wiadomo kto to powiedział. Mam podobne zdanie co Pani, w kwestii obecnego poziomu wykształcenia, skoro nawet człowiek z maturą, niewiele się różni poziomem wiedzy i umiejętności od "pańszczyźnianego chłopa", a przed wojną matura miała swoją wartość i powinna mieć, studia to tylko rozwinięcie umiejętności. wiedzy, specjalizacja, ludzie z maturą kwalifikowali się na kierownicze stanowiska, a dzisiaj tacy mają kłopoty przy obsłudze kasy fiskalnej, a ręcznie coś policzyć, to tragedia. Też jestem zwolennikiem, że wszyscy studiujący na państwowych uczelniach, powinni odpracować co mieli okazję dostać od społeczeństwa. Znamienne jest, że na zachodzie, nawet po uczelniach państwowych, nie trzeba odpracowywać, ale wiadomo jest, że ci studenci do Polski czy podobnego kraju nie wyjadą, więc "zachód" gra wiariata", przekupując naszych co zdolniejszych inżynierów, lekarzy etc. Nawiążę do szkolnictwa średniego, niech już będzie, że finansowanego z podatków, ale powinna być pewna umowa, podpisana przez rodziców, potem uczniów, że jeżeli nie będzie się uczył, źle zachowywał etc. zostaje ze szkoły usunięty, oraz pokryje koszty  jaki szkoła poniosła. To byłaby mocna motywacja do nauki, a tym samym do jej wysokiego poziomu. Najbardziej przerażające są przypadki, gdzie znajdzie się nauczyciel, który dając od siebie wszystko co umie, tego samego wymaga od uczniów, jest szykanowany, a nawet zwalniany z pracy, a zaczyna się nagonka na nauczycieli, którzy dyscyplinują uczniów, znam to z własnego otoczenia, jak i rodziny, w której mam nauczycieli poziomu średniego jak i akademickiego. Poruszę jeszcze temat "leczenia online", w pewnym sensie nie jest to rozwiązanie "rewolucyjne", już istnieje, dzwoniąc na nr alarmowy, wpierw jest wywiad, często wystarczy porada, karetka nie potrzebna, ale warunek jest, że dyżurny musi mieć wiedzę i umiejętności, tam nie może siedzieć ktoś bezduszny albo jakaś "blondynka". Z tego co media donoszą, planuje się "leczenie online" z wykorzystaniem "sztucznej inteligencji", wstępne próby ponoć dają zadowalające efekty, oczywiście na poziomie diagnozy, która jednak jest decydująca, jak trzeba postąpić, czy wystarczy podać szklankę wody, czy wezwać karetkę i przygotować salę operacyjną. Czas pokaże. Pzdr.
Izabela Brodacka Falzmann
@ u2 To  był błąd. Ale dojdę ko to zaproponował. W Polsacie była dyskusja na ten temat.
Pani Anna
Nie trzeba być lekarzem, ani biologiem żeby pisać o "pandemii". Myślę,  że ma Pani dostateczną wiedzę i doświadczenie życiowe aby widzieć to, co się działo i nazwać to po imieniu. Trzymanie ludzi miesiącami w domu, zamykanie całych oddziałów,  odwoływanie zabiegów ratujących życie,  porady online, niebotyczne dodatki dla "służby" zdrowia za pacjentów kowidowych, to wszystko przypieczętowało ostatecznie degenerację tego systemu i ludzi w białych fartuchach. 200 000 niepotrzebnych zgonów. Nieliczni,  którzy mieli odwagę normalnie leczyć pacjentów przypłacili to albo zakazem wykonywania zawodu, albo wykluczeniem, szczuciem i niezliczonymi sprawami przed komisją lekarską. To, co się działo kiedyś,  jeszcze nie tak dawno temu określił by i prawidłowo zdefiniował niepiśmienny chłop, ale to było w czasach przed terrorem politycznej poprawności. Czy trzeba być elektrykiem, żeby wkręcić żarówkę? Za późno na pisanie o naszym systemie opieki zdrowotnej. Ostatnie dwa lata ostatecznie przypieczętowało jego upadek i kompletną demoralizacje, wręcz odczłowieczenie tego srodowiska. To stajnia augiasza, której nie uprzątnie nikt.
u2
Bodajże w Polsacie ale to chyba bez znaczenia.  No nie, to ma znaczenie. To nie jest rządowy przekazior. Kto taki pomysł podsunął ? Adam Bodnar ?
Izabela Brodacka Falzmann
@ u2 Bodajże w Polsacie ale to chyba bez znaczenia. 
u2
Usłyszałam w dzienniku W Der Dziennik-u ?