|
|
Alina@Warszawa [16:00] - izabela
Może coś w tym jest - świetny wpis niejako na temat u prof. Dakowskiego:
Sąd „izby lekarskiej” w Bydgoszczy zdemaskowany jako agenci Pfizera i Astra Zeneki. Czy firmy produkujące szczepionki skorumpowały wszystkich lekarzy zasiadających w Izbach Lekarskich?
(...) Incydent w sądzie lekarskim w Bydgoszczy, może położyć kres nękaniu uczciwych lekarzy przez inkwizycje konowalskie z Izb Lekarskich.
Podejrzewam, że firmy produkujące szczepionki skorumpowały wszystkich lekarzy zasiadających w Izbach Lekarskich, a ponieważ ich nazwiska są już znane, więc skompletowanie sądów które by nie były w konflikcie interesów będzie niemożliwe.
Będzie to też potężny argument przemawiający za tym, aby rozpędzić Izby Lekarskie na cztery wiatry, jako obcą agenturę w systemie prawnym III RP!!
Szkoda tylko, że to się dzieje tylko w sądzie lekarskim, a nie w każdym .... |
|
|
spike przyjaciel też to docenia i jest "dozgonnie" wdzięczny :))
W mojej rodzinie było podobnie. |
|
|
Dark Regis Orzeł to siedzi, ale nie na bananowym drzewie i wiadomo już czemu jest biały ;)
niezalezna.pl
A na deser podsumowanie dwóch kadencji, gdzie żona=społeczeństwo, mąż=władza, lekarz to mi wygląda na.... nie ważne:
youtube.com |
|
|
Pani Anna @Izabela
Pozwolę sobie zauważyć, że znajomy adwokat jest w mylnym błędzie, bądź usiłuje się dowartościować. Na aplikację adwokacką i notarialną dostają się głównie ci mocno umocowani "z domu", czyli potomstwo adwokatów i notariuszy, takie co choć do dwóch potrafi zliczyć i się podpisać, bądź dzieci takich, których stać na to, by taką aplikację potomkowi kupić. Całej reszcie, czyli pospolstwu, choćby najbardziej zdolnemu zostaję droga przez mękę, czyli załapanie się na aplikację prokuratorską lub sędziowską, zdanie egzaminów oraz odpracowanie pewnej ilości lat, po których mogą starać się o adwokaturę lub notariat (najtrudniej). |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ Alina 19.45
Znajomy adwokat mówił mi. Najlepsi robią aplikację adwokacką lub idą do notariatu. Trochę słabsi aplikację radcowską. Głupi idą na sędziów a najgłupsi z nich do sądów rodzinnych. Kompletni idioci, tacy którzy musieli brać korepetycje żeby zaliczyć kurs logiki , zajmują się filozofią prawa. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @u2 13.40
Dzięki za link |
|
|
lala tak, Warszawa była bardzo zniszczona, ale kamienice i domy stały w Białymstoku, Lublinie, Łodzi - dużo było domów w małych miasteczkach - wprowadzili się do nich polscy lokatorzy... "uwłaszczyli" się nie za 10% a całkiem za darmo, jeszcze może znaleźli pierzynę na strychu...
może by tak przypomnieć książkę Ledera - Prześniona rewolucja.... |
|
|
u2 Samorządy to prawdziwa katastrofa, nawet jak na III RP. Samowola, patologia i bezkarność.
W większych miastach na pewno. Ale w mniejszych miastach jest sprzężenie zwrotne samorządy - mieszkańcy. Tutaj machlojki nie przejdą tak łatwo jak w MPO w Warszawie :-) |