|
|
sake2020 @Swisspola.....Pani prof.Płatek jednak ją przebija-w małżeństwach homoseksualnych rodzi się więcej dzieci.Pani Żukowskiej z Lewicy można wybaczyć jej określenie,że męzczyzna może rodzić dzieci bo ona chociaż nie jest profesorem. |
|
|
sake2020 No jeśli już o szlachectwie mowa to warto wspomnieć pana na Chobielinie.Nawet trzeba było stworzyć ,,Chobielin-Dwór' i nanosić go na mapy.'W swoim pałacyku powiesił portret Władysława Sikorskiego mający sugerować ,ze on też ,,z tych'' Sikorskich.No i jak prawdziwy arystokrata ma pole golfowe z wózkiem.Nic więc dziwnego ,że w rozmowach cedzi z namaszczeniem słówka robiąc przy tym zabawny pyszczek. |
|
|
Swisspola Moim zdaniem brakuje tutaj przykładu wypowiedzi pani Magdaleny Środy: "Tymczasem nie mamy ani jednej cechy, ani genetycznej, ani fizjologicznej, ani medycznej, która by jednoznacznie decydowała kto jest kobieta a kto jest mężczyzną." Naprawdę mistrzostwo Świata, a smaczku tej TRAGEDII dodaje fakt, że wypowiedziała to prof. Uniwersytetu Warszawskiego i profesor etyki wydziału filozofii. Sokrates, ojciec etyki, w grobie się przewraca, jak ideologia ogłupia ludzi! Wypada się tylko wstydzić, że miałem takiego wykładowcę. Jako puentę powtórzę za Kobuszewskim: "Pani zobaczy jakim szmondakom tera dyplomy dają!". Ba nawet profesorskie! Najwyraźniej pani profesor prostata dokucza!
|
|
|
r102 "ktoś to wymyślił"... Nie myślałem że poziom szkolnictwa aż tak upada...
Nikt tego nie wymyślił - tylko warstwa wojowników otrzymywała od największego w okolicy zakapiora - władcy - ziemię żeby mieć co jeść, hodować konie i być gotowym do walki w każdym momencie itp - i tak z czasem wykształcił się stan szlachecki...
Jak i wszystko po kilkuset latach nastąpiła mocna degeneracja części szlachty, choć wcale nie całej - bo któż to np zgłaszał się jako kandydat na kawalerzystę w 1914 roku do Legionów z swoim koniem jak nie szlachcic-ziemianin bo raczej nie miastowy urzędas czy rzemieślnik :-)
Jak dla przykładu niejaki Henryk Dobrzański /znany też z następnej wojny jako "Hubal"/... |
|
|
spike niewolnik pańszczyźniany nie miał żadnych praw, a tym bardziej możliwości, bo gdzie pójdzie, jak jest biedakiem, z niewoli do niewoli, owszem niewola może być "przyjemna", jak pan jest sprawiedliwy, a niewolnik korporacyjny może w każdej chwili odejść z pracy, jeżeli potrafi zrezygnować z zarobków.
Co do szlachectwa, jakby nie patrzeć, to twór sztuczny, ktoś to wymyślił, najczęściej z posiadanego majątku i tak to potem leciało. |
|
|
Ijontichy Napisałem Pani komentarz około 8 rano...moze dojdzie w tym tygodniu? Policja Myśli nie śpi...:-)) |
|
|
Silentium Universi Szlachectwo w Polsce można było uzyskać za zasługi dla kraju - pełne prawa uzyskiwało co prawda następne pokolenie. Tej praktyki poza Polską, o ile wiem, nie było. Tam faktycznie tytuły trzeba było kupić lub wżenić się. A co do nieszczęsnej doli chłopa - czym różni się "niewolnik" pana od "niewolnika" korporacji? Jest tu jakiś postęp? |
|
|
Jabe Autorka bardzo już niezdarnie prokuruje argumenty pod zadaną tezę. |
|
|
spike "Księga ma na celu ośmieszenie fałszywej szlachty czyli podszywających się pod cudze nazwiska i herby samozwańców."
Nie wiem jak to wygląda na "zachodzie", w Polsce nie tylko podszywano się pod rody szlacheckie, ale je także zdobywano na różne sposoby, choćby przez ożenek, czy kupowano, a głównie chodziło o polskie nazwisko, np. Ziemia Obiecana to pokazuje.
W powojennej Polsce było szczególne zapotrzebowanie na polskie nazwiska, nie z racji sentymentów, a ukrycia swojej tożsamości, jaskrawy przykład mieliśmy w sejmie, po skandalu z chanukowymi świecami:
"Uderz w trawę by wypłoszyć węża" -Sun Tzu
no i węże poseł Braun wypłoszył, a nieoficjalna wężowa lista jest dość długa, 'nie ma skutku bez przyczyny", czym jest motywowana ta konspiracja, najczęściej przeszłość UBecka, a ta dalej skutecznie zwalcza polskość. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ kudłaty
No i co z tego wynika? |
|
|
u2 ***musimy to znosić...***
E nie. Jak widzę tych i*iotów w TV to od razu przełączam kanał. No chyba że to program satyryczny "Piachem w tryby" albo "Polityka na deser" :-) |
|
|
Zbyszek 1. Nie jest dobrze, ilustrować głupotę czy brak wiedzy w sposób polityczny, tj. odwołujący się do przykładów z jednej strony politycznej, bo w ten sposób, pod znakiem zapytania staje "mądrość" i charakter przekazu. Chyba nie ma sensu się licytować na głupoty, zwłaszcza szkodliwe dla ludzi, których autorów można znaleźć po naprawdę wszystkich stronach, a nie tylko jednej.
2. Pani minister Kopacz za swoją postawę w trakcie odpalenia plandemii grypy, zasłużyła sobie ma pozytywne miejsce w historii, miejsce prawdziwego faceta w spódnicy, gdy większość facetów w spodniach nosi mentalnie spódnice.
3. Wyśmiewanie się z chłopów, że podszywali się pod szlachtę nie jest rozsądne z dwóch powodów:
a) wynika z tego, że istniały wzorce, role do których ludzie aspirowali - to akurat dobrze
b) wyśmiewać należało praktykowane przekonanie, że z powodu urodzenia, jedni ludzie są inni od drugich, lepsi, szlachetni itd.
W istocie istnienie warstw "wyższych" w Europie i niższych, w szczególności chłopstwa, było praktykowaniem pewnej formy niewolnictwa, narzuconego ludziom siłą. Tytułowanie się na dodatek przez tych ludzi, którzy inny pół-niewolnictwo narzucali "szlachetnymi", bo takimi się urodzili, wydaje się niemądre. |
|
|
RinoCeronte Stało się. Teraz musimy to znosić... |
|
|
Silentium Universi Niestety, moje wyjaśnienie jest jeszcze bardziej niejasne niż nieudany zarzut. Podejrzewałem, że w obu wymienionych przeze mnie przypadkach program edytora tekstów, a dokładnie jego autokorektor dokonał samowolnych poprawek, na co chciałem zwrócić uwagę Autorki bloga. A wyszło tak jak wyszło. Przepraszam |
|
|
u2 „Liber idiotorum”
Minister Kołodziejczak zapytany przez dziennikarza o Zgromadzenie Narodowe rozbrajająco przyznał się, że nie wie co to jest, bo nie musi wszystkiego wiedzieć :-) :-) :-)
wprost.pl
Michał Kołodziejczak chciałby postawienia Andrzeja Dudy przed Trybunałem Stanu. Poseł-elekt KO przyznał jednak, że nie wie, co to jest Zgromadzenie Narodowe i jaki jest wpływ na decyzje.
|
|
|
keram Bronisław Komorowski – potwór, odrażająca i obrzydliwa postać. Prezydent złodziej ! Okłamał cały naród o jego rzekomym szlacheckim pochodzeniu, pamiętacie jak szczycił się herbem ??? Dziadek Osip Szczynukowicz zbiegł z polskiej niewoli ( do której trafił po bitwie pod Niemnem w 1920 r. - zachowała się jego kartoteka jeńca wojennego ) i schronił się na Litwie w Kowaliszkach u polskiej szlachty o nazwisku Komorowscy. Właściciele majątku wkrótce zginęli z rąk Rosjan do których doniósł mieszkający u nich Osip Szczynukowicz. Osip przywłaszczył sobie ich nazwisko w celach agenturalnych. Tam w roku 1925 narodził się Zygmunt Komorowski, ojciec Bronisława. Zygmunt Komorowski działał zawsze na szkodę Państwa Polskiego będąc oficerem LWP przyczynił się do mordowania żołnierzy AK na Podlasiu, był także sowieckim agentem. Bronek, pseudonim „Litwin” zna się prywatnie z wieloma oficerami GRU ( radzieckie służby specjalne ). Kto z Was wie o tajemniczych jego spotkaniach na terenie Rosji i Armenii czy nawet Szwajcarii z przedstawicielami GRU i FSB oraz właścicielem zakładów w Samarze remontujących przed zamachem prezydenckiego Tupolewa. Obecna żona Anna pochodzi z rodziny UB. Jej rodzice zmieniali 3 razy nazwisko najpierw matka nazywała się Hanna Rojer później zmieniła na Józefa Deptuła a gdy Anna miała 2 lata zmienili nazwisko na Dembowscy-pracowali czynnie w PZPR i byli rosyjskimi szpiegami.
|
|
|
r102 To jak najbardziej możliwe.
Chłop był przebojowy /największy znany nam zdobywca - stworzył z niczego imperium od Chin do Rusi/ - zapewne był też bardzo witalny nazwijmy to tak. Mógł mieć i z 1000-2000 dzieci - ich połowa mężczyźni zostali pomniejszymi wodzami - i tak dalej to poszło jak tzw. łańcuszek św. Antoniego czy piramida finansowa tyle że geny zostały nie wyparowały jak pieniądze :-) |
|
|
Silentium Universi To nie edytor tj. program, którym wpisujemy tekst? Przepraszam |
|
|
Jabe Podobno w centralnej Azji chromosomy Y podszywające się pod chromosom Y Czyngis-chana liczy się w milionach, choć on był tylko jeden. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ SilentiumUniversi
Jeżeli nawet tak nie było w mojej intencji przekłamywanie. Nie będę jednak szukać u źródeł. To nie tekst kanoniczny. Ja też serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann @ r102
60 milionów czy 20 milionów- to drobiazg. Tak czy owak ludzie nie zabijali dinozaurów kamieniami. Obróbka drewna też ciekawa. Ale bez wkładki ideologicznej. Ja pamiętam że w drobnym dzieciństwie podobała mi się książka "На берегу Севана" o sowieckich pionierach. Usprawiedliwia mnie że byłam w jednej z młodszych klas podstawówki, a mój rocznik miał 9 lat rosyjskiego, więc chcąc nie chcąc operuję swobodnie tym językiem. |
|
|
Silentium Universi Mam wrażenie, że edytor tekstu dokonał w cytatach p. Petru i p. Orawiec drobnych poprawek ... Może da się skorygować. Pozdrawiam. |
|
|
Ijontichy A może Natura właśnie tak chciała?
--Kochanie! Czy płazy mają mózg?
--Nie żabciu...nie mają! |
|
|
r102 No ja np "Pamiątkę z celulozy" bardzo mile wspominam - wersję i książkową i filmową. Piękny obraz czasów które minęły - flisactwa drewna i ręcznej jego obróbki, potem rzemiosła stolarskiego itp - bo wtedy jeszcze wszyscy pamiętali jak to wyglądało.
Obraz "Podaj cegłę" też jest ładny.
A tak na poważniej - Pani Izabela to taka rozsądna osoba /sądząc po tekstach/ - a jednak uwierzyła w oficjalne naukowe datowanie. Datowanie w skali geologicznej - to naprawdę jest z sufitu brane od ponad 100 lat tak żeby pasowało do teorii - np z tymi 60 milionami... |