|
|
Ciekawe z tym Snowdenem, ale nie przypuszczam by na jego poziomie, i w ten sposób, rozgrywano ewentualne pozytywne neutralizowanie Rosji względem obecnej "przeróbki" Europy |
|
|
Anonymous Do Twardek
Ad.6 Właśnie oglądałem film o Snowdenie. Jeżeli traktować go serio, to został zwerbowany przez KGB za wiedzą CIA. Jeśli jednak do CIA trafił z górnej półki, a Rosja nie była pierwszą naiwną, to jest łącznikiem. Oczywiście mogą być inne rozwiązania. |
|
|
cz II
6. Rosja, największe i najbogatsze a zarazem „nie skolonizowane” choć zaludnione terytorium – jest naturalnym wrogiem NWO, ale nie jest w stanie przeciwstawić się wolcie Niemiec, więc robi dobrą minę do złej gry, próbując ugrać, ile się da, aż się „zacznie”. Jeżeli nawet obecnie ma miejsce jakieś dogadanie pomiędzy NWO a Rosją, to Rosjanie zapewne nie mają złudzeń w jakim to kierunku pójdzie w przyszłości
7. Polska już wkrótce będzie napotykać coraz więcej czy to „projektów” UE, czy to bezpośrednich żądań, prowadzących do ograniczenia niepodległości. Szantaż, prowokacje V kolumny czy wreszcie groźba interwencji zbrojnej - będą instrumentami osłabienia biologicznego, gospodarki, obronności, wreszcie w sytuacji głębokiego kryzysu – łatwej wymiany rządu na „europejczyków”
---
Panowie nie macie zwyczaju odpisywać na komentarze, co poniekąd rozumiem, ale może Pan przecież opublikować tu nowy wpis, w którym odniesie się do materii zgłoszonych tu tez. Może też pojawi się jakiś pomysł. W końcu otwarto na powtórkę roku 1939. |
|
|
cz.I
Na pytanie: Którą ze spraw, na których wpisaniu do Deklaracji Rzymskiej zależało polskiemu rządowi uważa pan za najważniejszą?
odpowiedział Pan: „...sprawę europejskiej jedności, co wyklucza Europę dwóch prędkości...”
tymczasem w Deklaracji Rzymskiej jest zapis:
„...będziemy działać razem, w różnym tempie, z różną intensywnością, tam gdzie jest to potrzebne,...”
---
Rozbieżność pomiędzy Pańską informacją o fakcie a tymże faktem pozostawię bez komentarza. Chciałbym jednakże zachęcić Pana do podzielenia się z nami wyznawaną wykładnią tego, co dzieje się w Europie, mając na względzie brzemienne dla przyszłości wydarzenia, które w sposób widoczny są kreowane. By ułatwić zrozumienie tego, o co mi chodzi – sformułuję od siebie kilka spostrzeżeń
1. Osoba G. Sorosa, stan wyposażenia „uchodźców” (gotówka, instrukcje, możliwość zaokrętowania, otwarcie się Włoch i Grecji), zmasowana akcja propagandowa głównych na rynku środków masowego przekazu – zdają się wskazywać, że wędrówka ludów jest procesem zaplanowanym i bieżąco sterowanym,
2.przyjmowanie mas uchodźców, takich, jakimi są i w tej skali,ma na celu destabilizację struktur społeczno-ekonomicznych w krajach osiedlenia, obliczoną na wytworzenie wielokulturowej mieszanki wybuchowej, którą będzie się sterować w trybie zasady „dziel i rządź”. Pomyślane jako instrument wykorzenienia etnicznej-kulturowej tożsamości narodów Europy, która stoi na przeszkodzie likwidacji państw narodowych,
3. za procesami jw. stoi naczelne gremium, implementujące nowy porządek świata (NWO)
4.bez zgody i współdziałania Niemiec, to co się dzieje byłoby nie do przeprowadzenia. Niemcy mając bliską współpracę z Francją (antyamerykańską od czasu de Gaulle’a), a przede wszystkim z Rosją – byłyby nie do przymuszenia. Skoro „weszły” w multi-kulti tzn., że dostały ofertę atrakcyjniejszą od stopniowego podbijania Europy w trybie i na arenie UE.
5.Przedmiotem oferty musi być coś w rodzaju trwałej roli „zarządu europejskiego terytorium NWO”. Ścieżka NWO jest krótsza i pewna, gdyż zabezpieczona wsparciem wspomnianego wyżej „naczelnego gremium”, które dysponuje znakomitą większością aktywów (w tym wierzytelności) świata,
|
|
|
Biedronka To zwycięstwo choć w słowach tylko jest konsekwencją postawy rządu w kwestii kandydatury Tuska.
Gratuluję i pozdrawiam |
|
|
Anonymous "Będziemy działać wspólnie, w zależności od potrzeb w różnym tempie i z różnym nasileniem, podążając jednocześnie w tym samym kierunku – głosi Deklaracja Rzymska przyjęta w sobotę przez przywódców 27 państw i instytucji UE. Unia jest niepodzielona i niepodzielna – podkreślono w dokumencie." naszdziennik.pl
Może lepiej nazywać sprawy po imieniu, czyli mówić o równych prawach państw Europy oraz wolności współpracy zamiast nowomowy o prędkościach, za którą kryją się nierówne prawa, restrykcje i manipulacje Berlina i Brukseli.
Tempo rozwoju jest sprawą państw i ich obywateli, która nie stoi w sprzeczności do idei dobrowolnej współpracy na różnych poziomach i nawet wynika, że politycy są tego świadomi. Ho, ho... |