Otrzymane komantarze

Do wpisu: Tortury, represje, cenzura, powstania
Data Autor
sake2020
Panie Reaktorze .Nie da się bazować na wspominaniu kart historii i czasów Solidarnosci..Nie da się uparcie patrzeć w przeszłość starając się nie widzieć dzisiejszego bezprawia a nawet więcej-likwidowania Polski.Czy ktoś pyta dlaczego znikają symbole PW ze ściany Ministerstwa Klimatu które paniusia Henning-Kloska wrzuciła do piwnicy?.W Warszawie zniknął kolejny taki symbol.Dlaczego z nazwy lotniska zniknął Chopin?Czyżby był pisowcem? To jaką nazwę teraz przybierze? Jak zawiśnie w miejsce polskiej flagi tęczowa też będziemy milczeli.To co dzis spotyka liderów i działaczy PiS-fałszywe oskarżenia,brutalne traktowanie jutro spotka nas.Reżim Tuska i Bodnara nie bawi się w sentymenty,sprawę księdza i urzędniczek załatwił tendencyjnym sondazem w którym podszczute umiejętnie społeczeństwo dało w sondażu wsparcie rządowi w stosowaniu tak brutalnych metod.Nie zdziwiłabym się gdyby ksiądz i te urzędniczki wyszli kiedykolwiek na wolność albo byli już martwi bo Bodnar jeszcze nie znalazł dowodów na ich zbrodnię i mozolnie fabrykuje.Czy to jest czasa na pisanie tylko o powstaniach i przeszłości.?Dzis nie ma miejsca na bierne przyglądanie się bo jak śpiewa Cugowski dziś krzykiem zdobywa się świat.. 
Es
Porażką by było, gdyby tę darmową pizzę zjedli i zagłosowali na PiS. A Pis mógł zaproponować albo lepszą pizzę, albo oprócz pizzy jeszcze popitkę. Represje wobec mediow, duchowieństwa, czy sędziów mają niby wywołać protesty? Coś mi się obiło o uszy: Kaczyński niedawno, parę dni temu ilu protestantów w obronie uwięzionego księdza zebrał? Szef medialnego koncernu jakimiś mrzonkami żyje? A przede wszystkim Redaktorze: dla ludzi, którzy mieliby zmieniać kraj, pizza- nawet darmową, ani jakieś romantyczne opowiesci to jest oferta stanowczo zbyt uboga.
Marek Michalski
"Nie byłoby projektu Księstwa Warszawskiego, które miało przerodzić się w odnowioną Rzeczpospolitą, gdyby nie powstanie kościuszkowskie" To wielce prawdopodobne, że gdyby nie kościuszkowskie nie doszłoby do III rozbioru i formalna państwowość Polski dotrwałaby do czasów Napoleona. Problem, że potrzeby rewolucji były inne. "Nie udają się" te powstania, które organizowane są przez masonów i rewolucjonistów. "na początku 1793 roku komitet (emigracyjny) wysłał (z Lipska) w tajnej misji do Paryża Tadeusza Kościuszkę, który miał przedstawić rządowi francuskiemu plan zakładający wzniecenie w Polsce przy pomocy francuskiej rewolucji całkowitej i rozpoczęcie wojny z Rosją, Austrią i Prusami." Wikipedia, jak podręczniki w PRLu, przypomina całkiem niemało faktów podstawowych.
r102
Historia magistra vitae est... Dzisiejszy młody człowiek po tzw maturze nie wie np dlaczego Hejnał Mariacki jest tak nagle przerwany - niedawno się dowiedziałem - zapewne nie ma tego w "podstawie" - ogólnie chyba doszliśmy już do etapu skotłowanej bezmyślnej czerni...
paparazzi
To wszystko dlatego że mamy za dużo historyków a może  i histeryków wśród polityków. Pozdrowienia dla pierwszego prawnika Polski.
sake2020
Dlaczego my żyjemy wyłacznie przeszłością? Romantyzm,powstania a brak oglądu rzeczywistości.Nic więc dziwnego,że koalicja ma łatwe zadanie a patologia rośnie.Rośnie też przemoc.i nienawiść która wkrótce dotknie jeszcze bardzej Polaków .Kto da lekcję wychowania młodzięzy jeśli będziemy tkwili tylko  przeszłości i pisali tylko o przeszłości? Płomiennymi słowami i apelami dzis nie zdziała się nic.
Jabe
Czas na zryw antychanukowy!
Do wpisu: Zaczęła się walka na całego
Data Autor
spike
@tri jak to często bywa: "widzisz przedstawienie, nie widząc rzeczy" Szerokiej drogi, ładuj się tylko pozytywnie :)
tricolour
Czasem, coś co oczywiste, jest najbardziej zakryte.... Jadę na wakacje. Nara... 😁
spike
@tri nie liczyłem na odpowiedź, to tylko ciekawostka a nie sprawdzian wiedzy. Skoro raczyłeś odpowiedzieć, to ci powiem, że byłeś blisko, ale żadne z podanych spektrum nie jest prawidłową odpowiedzią, dopowiem, że nawet "tęgie głowy" nie dały rady, wpadły ze własne sidła :)) Odpowiedź jest banalnie prosta: bateria się uniesie, zamknięcie obwodu baterii, powoduje jej nagrzanie, nagrzewając tym samym poprzez membranę powietrze w słoiku, jak wiemy nagrzane powietrze zwiększa swoją objętość. Jak sam widzisz, wyjaśnienie jest banalnie proste, a przez to trudne do wyjaśnienia, często jest tak, że im kto "mądrzejszy", szuka najmądrzejszych odpowiedzi, najlepiej z naukową otoczką, byli tacy, co odpowiedź rozpisali na A4,  ten trend obecnie robi karierę. :))
tricolour
@spike Tutaj mamy całe spektrum możliwości: 1. Zwarta bateria zacznie się nagrzewać, wraz z drutem, w wyniku czego guma stanie się bardziej plastyczna i bateria opadnie. 2. Rozgrzaną bateria zacznie gazować i stanie się lżejsza - do góry. 3. Wydziona energia cieplna spowoduje ubytek masy baterii zgodnie ze wzorem E=mc2 - maluśko do góry 😁 4. Bateria była litowa więc pierdyknie.  
spike
zdziwiłbym się, jakbyś nie wiedział, :))) dla ucznia liceum to by było trudne pytanie, trzeba umieć skojarzyć teorię z praktyką:) było też inne podstępne pytanie. mamy słoik którego otwór obciągamy szczelnie gumową membraną, na tej membranie kładziemy płaską baterię, której bieguny łączymy za pomocą drutu. Co się stanie, bateria pozostanie w stanie spoczynku, uniesie się, czy opadnie ? ta pierwsza zagadka nawiązywała do naszego wahadła, dlatego ją podałem.
tricolour
No to szalka z płytką odchyli się w dół, jakby była popchnięta, a potem wróci do położenia równowagi. W zależności od "sprzężenia" ruch szalki może być gasnący oscylacyjny lub nawet aperiodyczny.
spike
od góry
tricolour
A magnes zbliżamy od dołu, od góry czy w płaszczyźnie płytki? 😁
spike
PS. jako ciekawostka, na olimpiadzie fizycznej było pytanie: Mamy wagę, na której lewej szalce leży płytka miedziana, na prawej odważnik, waga jest w równowadze. Do płytki miedzianej zbliżamy magnes. Jak zachowa się waga, - będzie w równowadze, - przechyli się w lewo - przechyli się w prawo. Ciekawe jak by to wytłumaczyła AI prośba do p.EzE :))
spike
@tri w liczniku jest tarcza aluminiowa na której osadzona jest wskazówka, pod tarczą jest umieszczony magnes stały U, który jest obracany za pośrednictwem linki z zębatką w skrzyni biegów. Obracający się magnes, wzbudza prądy wirowe w tarczy, które wytwarzają pole przeciwne pole magnetyczne, powodujące jej obrót, by tarcza się nie obracała wraz z magnesem, jest zastosowana sprężynka, jak w zegarku, która 'zabiera część energii, a także w czasie postoju, wracała do punktu startu. Im szybciej jedziemy, tym większe ma obroty magnes, wzbudza większą SEM w tarczy, która bardziej się odchyla a dzięki skali, widzimy to jako prędkość km/h. Pomyślałem o tym rozwiązaniu, czy jego idea by miała zastosowanie do kontroli wahadła, dlatego pytałem.
tricolour
Nigdy nie rozbierałem takiego wskaźnika, ale pamiętam podrygiwujacą wskazówkę w starych modelach przy niskiej prędkości. Biorąc pod uwagę temat naszej rozmowy, podejrzewam sprzężenie magnetyczne między napędzającym wałkiem, a mocno tłumioną częścią wskazującą.
spike
@tri Nie wiem jak niedokładny jest zegar, ale z racji że jest na wieży ratusza, na widoku publicznym, więc powinien chodzić dokładnie. Prąd wirowy wzbudzisz w diamagnetyku zwykłym magnesem stałym, ale w systemie wahadła raczej się nie sprawdzi, chodzi o regulację. Wahadło ma swój napęd, nie pamiętam jak to wygląda w tym zegarze wieżowym, prawdopodobnie zegar jest sprężynowy, a dorobiony jest system jego automatycznego nakręcania, bo ma wahadło. Tak więc pozostaje jakiś system, ktory będzie sprawdzał czy kontrolował poprzez synchronizację ,wychylenia wahadła. Do wahadła łatwo się dostać, jest na zewnątrz zegara, serce czyli ten talerzyk na jego końcu jest mosiężny, stąd te dywagacje z prądem wirowym, który mozna w nim wzbudzać np. elektromagnesem ze ściśle z określoną częstotliwością, to by trzeba sprawdzić doświadczalnie, czy będzie to miało wpływ na wahadło, a tym samym na dokładność chodu zegara. Wiesz jak działa mechaniczny licznik prędkości w samochodzie?
tricolour
@spike Da się przestawić częstotliwość rezonansową poprzez działanie zewnętrznej oscylującej siły, w niewielkim zakresie. Jednakże jeden procent odstrojenia daje 14 minut na dobę więc z pewnością da się to regulować - nie sądzę, by twój zegar był aż tak niedokładny. Aha - i jeszcze jedno: owszem, elektromagnes wygeneruje prąd wirowy nad metalowym wahadłem, które przeleci nad tym elektromagnesem, ale nie będziesz w stanie napędzić tym wahadła ponieważ wygenerowana siła przechodzi przez oś obrotu. Żeby powstał moment obrotowy konieczne jest odchylenie wektora, np za pomocą zwartego zwoju.
spike
@tri prąd wirowy indukuje się też stałym polem magnetycznym, zmiennym w tym sensie, że musi być impulsowe, np. wahający się magnes na miedzianą czy aluminiową płytką, w której będzie się indukował prąd wirowy zgodnie z regułą przekory. Na podobnej zasadzie, działa znana zabawka huśtawka magnetyczna, tylko że ruch wahadła na którego końcu jest magnes, a jest wymuszany cewką, kiedyś za "łebka" coś takiego zbudowałem sobie, tylko że sterowanie było mechaniczne stykami, potem zastosowałem mały układ tranzystorowy. Problem w tym, trzeba by to sprawdzić, czy podobny układ by się sprawdził w zegarze, różnica jest taka, że wahadło jest napędzane niezależnym układem, więc chodzi o to, czy da się impulsowym polem magnetycznym kontrolować częstotliwość wahadła. Tak więc wystarczyłby sterowany zegarem DCF generator pola magnetycznego, czy wahadło z nim się zsynchronizuje ?
tricolour
@spike Dlatego pisałem o sterowniku procesorowym realizującym regulacje PI gdzie część całkująca wypracowuje sygnał błędu wynikający z rosnącego błędu czasu względem wzorca. Każdy okres wahadła jest sterowany bieżącą odchyłką od okresu wynikającego z obliczeń oraz - dodatkowo - z błędu względem czasu bieżącego. Bez części calkujacej doprowadzi się do dokładnego chodu, ale pozostanie stała różnica wynikająca z czasu dojścia do tego "ideału" - będzie chodził i wskazywał idealnie pięć godzin wstecz 😁 Co do prądów wirowych - ty chcesz napędzać zmiennym polem, a ja chcę hamować stałym. Stałym w sensie czasu przelotu przez układ wytwarzający pole. Uważam, że moje prostsze... Aaa - dopiszę: oczywiście, że wzbudzać prądy wirowe. Toż to mowa potoczna, więc po wzbudzeniu zaczną oddziaływać. Najprostsze rozwiązanie to procesor, kilka tranzystorów mocy oraz gotowe biblioteki open sourcowe.
spike
@tri "Na mosiądz można oddziaływać prądami wirowymi więc można tylko będzie hamować" No nie, coś pobłądziłeś, nie da się oddziaływać prądami wirowymi, tylko je wzbudzać polem magnetycznym, do tego nie hamowanie, tylko zgodnie z zasadą Le Chateliera-Brauna, potocznie zasadą przekory, wahadło będzie przyspieszać, przypomnę ci działanie mechanicznego licznika energii, którego talerz obraca się dzięki indukowanymi prądami wirowymi, by talerz się nie rozpędzał, stosowany jest magnes stały. Tą metodę rozważam, tylko mam obawy nad kontrolą ruchu wahadła, czy częstotliwość wzbudzania e-magnesu będzie wystarczająca, regulacja za pomocą siły pola mag. jest mało precyzyjna w dużych odstępstwach czasu, błąd nawet niewielki, będzie się kumulował, a częstotliwość jest bardziej dokładna jak i jej kontrola. Tak sobie przypomniałem, mam taki dość stary zegar wahadłowy, znaczy jego obudowę, chcę go uruchomić, kupiłem kwarcowy werk z wahadłem, nie pamiętam czy zegar jest synchronizowany wahadłem, czy wahadło jest tylko ozdobą, ono jest wzbudzane magnetycznie, jakby zegar był synchronizowany wahadłem, to jego ruch musi być synchronizowany kwarcem, by zegar dokładnie chodził, jakby tak było, to może coś z tego by się dało skorzystać do rozbudowy, mam kilka starych zegarów, można by poeksperymentować. Szukam w miarę jak najprostszego rozwiązania, te są najczęściej niezawodne, bo mozna zaprząc do tego komputer, liczenie wahnięć i ich korektę itd. ale to ostateczność.
tricolour
@spike No, jakoś na wahadło wpłynąć musisz. Jeżeli ma być zupełnie bezinwazyjnie, to pozostaje tylko oddziaływanie magnetyczne lub... podmuchem. W sumie czemu nie, są zawory sterowane elektrycznie. Na mosiądz można oddziaływać prądami wirowymi więc można tylko będzie hamować - to też nie jest dyskwalifikujące, ale będzie wymagało ustawienia zegara, by chodzil za szybko, a my regulujemy jego zwalnianie.
spike
@tri podobnie kombinowałem, ale nie chcę w jakikolwiek sposób ingerować w układ zegara, chyba że już nie będzie innej możliwości. Kwestią jest, jak kontrolować wahnięcia wahadła, którego "serce" jest z mosiądzu. Ja rozważałem inną możliwość, kontrolować wahadło na całej jego drodze jaką się wychyla, coś na zasadzie silnika liniowego, który jest synchronizowany np. kwarcem, ale wysokiej częstotliwości, zegarkowy ma za duży błąd, a jeszcze lepiej generatorem DCF, ale zmianę czasu nie zrealizujesz, by trzeba zmienić cały układ napędowy zegara. Jakby budować mechanizm zegara, to powinien zdać egzamin napędzany silnikiem krokowym, który byłby synchronizowany kwarcem, a lepiej DCF. Zegary DCF cyfrowe czy analogowe, nie są ciągle kontrolowane przez sygnał DCF, tylko co pewien czas się synchronizują, nie pamiętam co jaki okres następuje synchronizacja. W omawianym przypadku wchodzi w grę tylko synchroniczny impuls, muszę poznać system kodu jaki jest emitowany przez DCF, może są do zdobycia takie takie generatory impulsu. Swoją drogą, są zegary kominkowe z wahadłem elektromagnetycznym, były budowane już przed 39 rokiem. PS. Mam mechanizm zegara dworcowego, jest on kontrolowany przez "zegar matkę". Kiedyś znajomy wykonał mi taką "matkę", ale synchronizowaną kwarcem, więc nie jest tak dokładny, co jakiś czas trzeba go ustawiać.