|
|
NASZ_HENRY Wystrychnięty na dudka czy wydudkany na strychu, co za różnica ;-) |
|
|
KaNo Muszę zamieścić kilka sprostowań:
1. Rozpocząłem współpracę z FYM-em przy POLIS MPC przed ukazaniem się pierwszego numeru. Zgłosiłem się sam, oferując pomoc przy projektowaniu szaty graficznej nowego pisma internetowego. Oczywiście brałem również udział w dyskusjach emailowych dotyczących profilu pisma (z mojej strony z naciskiem na słowo kultura), współredagowaniu Deklaracji.
2. Ze współpracy z POLIS zrezygnowałem w ubiegłym roku po ukazaniu się rocznicowego wydania z kwietnia-maja. Wraz z żoną (korektorką POLIS od pierwszego numeru) napisaliśmy list do FYM-a wyjaśniający przyczyny rezygnacji. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi do dziś.
3. W czerwcu ubiegłego roku (byłem wówczas wyłącznie blogerem KaNo) zapronowałem FYM-owi połączenie wysiłków i wykorzystanie wcześniejszych ustaleń wielu osób zajmujących się badaniem katastrofy. Zaszczycił mnie jednym komentarzem i osobną notką, pod którą znalazły się niewybredne, personalne ataki. Trwa to na jego blogu do tej pory.
4. Z zapisów TAWS/FMS wiemy, że samolot (tail # 101), mający na pokładzie te instrumenty musiał się rozbić w sekundę po zamrożeniu pamięci. Zapisana w tym momencie pozycja geograficzna jest odległa o około 50 metrów od pierwszego uderzenia w ziemię. Jest na to oficjalny dokument amerykańskiej agencji rządowej NTSB (National Transportation Safety Board). Nie został on do tej pory podważony, a zatem jest dowodem rzeczowym.
5. Nie zaprzeczysz, że już od dłuższego czasu FYM atakował Zespół Parlamentarny, a szczególnie jego przewodniczacego Antoniego Macierewicza. Ostatnie dwa wpisy, wbrew pozorom, nie dotyczą w głównej mierze „odkrycia PPP”, ale przede wszystkim znienawidzonego „agenta GRU” Macierewicza.
Ten fragment komentarza Józefa Darskiego w zwięzły sposób podsumowuje moje uwagi:
„Każdy kto atakuje (krytyka to dyskusja, nie atak) Zespół Palamentarny Macierewicza, działa na rzecz ukrycia prawdy”. |
|
|
Jaszczur Dokładnie. |
|
|
Jaszczur Czy mógłby Pan spróbować opisać konsekwencje udowodnienia (czy "przepchnięcia") warianttów z pktu 1? |
|
|
Jaszczur Najkrócej. Z punktu widzenia faktów ma Pani absolutną rację i Pani porównanie doskonale oddaje stan rzeczy. Z punktu widzenia postrzegania faktów, zwłaszcza przez społeczeństwo i elity (ze wskazaniem i rozróżnieniem na zachodnie i polskie, tzn. nienależące do PRL-bis) - to w gruncie rzeczy techniczne rozróżnienie ma znaczenie. |
|
|
Teresa Bochwic ma aż takie znaczenie to, co wymieniasz w pkt. 1? czy to nie jest liczenie diabłow na końcu szpilki? |
|
|
Józef Darski 1. Skutki geopolityczne i psychologiczne oraz polityczne w Polsce - z ich punktu widzenia nie ma znaczenia gdzie i jak zamordowano dowódców NATO i Prezydenta, choć ma znaczenie kto: Rosjanie czy WSI, Rosjanie i WSI, WSI za zezwoleniem Rosjan, Rosjanie przy drugorzędnym udziale WSI, WSI ale za cichą wiedzą Rosjan, którzy pozwolili dokonać się.
2. Każdy kto atakuje (krytyka to dyskusja, nie atak) Zespół Palamentarny Macierewicza, działa na rzecz ukrycia prawdy, staje więc po stronie przeciwników wolności Polski.
3. Akcja FYMa uderzyła w Wolną Polskę. Z punktu widzenia skutków akcji FYMa nie ma znaczenia czy był prowadzony od początku, czy umiejętnie nim manipulowano, używając jego EGO (patrz, odkryłeś prawdę, a oni ją ukrywają) aż osiągnięto wyznaczony cel - uderzenie w Antoniego Macierewicza i śledztwo smoleńkie, czy autentycznie zwariował (z powodu EGO, przeżyć rodzinnych, akcji bezpieki), czy jest zmuszany do tego co robi. Możliwe, że kilka powodów występuje jednocześnie. |
|
|
Seawolf Słusznie , Rolexie. Chociaz ja jestem bardziej krytyczny w stosunku do "obecnego " FYMa i resztek jego sekty. To co ostatnio pisze, to kompletne idiotyzmy, bez żadnej, nawej własnej, chorej logiki. Zwariował, czy uciekł w szaleństwo, teraz to na jedno wychodzi. Wyprowadził na manowce całą grupę dociekliwych blogerów, jak za pomoca czarodziejskiego fletu. Agent GRU "Maciorewicz" , "niejaki" Binienda i bohater PPP Tusk, no, po prostu śmiech na sali. |
|
|
"Nie oceniam Pawła jako człowieka, nie wiem, co się stało"
Jezeli nie wiesz co sie stalo to po co tyle pisania, zwlaszcza ze sensowną hipoteze mozna sformulowac w trzech slowach ptasiego jezyka "wsiocha wydutkala czubka".
Bardzo ostry zwrot przez rufe, Panie Kolego. |
|
|
Zebe Smutny tekst , ale utożsamiam się z Tobą. Mam dużo mniejszą wiedzę, ale to nie znaczy, że brak mi podstaw do analizy ostatnich zdarzeń.
Poza tym napisałeś w tekście zdanie, które umyka w większości analiz, a jest niezmiernie istotne:
Zdaje się, że analogowy sposób zapisywania danych, który jest szalenie mało odporny na powstawanie śladów dokonywanych ingerencji.
Analogowy zapis jest dziś nie do sfałszowania, w przeciwieństwie do zapisu cyfrowego. Ten archaiczny dziś już zapis posiada niejako swój kod DNA. Kopia cyfrowego zapisu też będzie kopią cyfrową. Nie da się jednak stworzyć wiarygodnej, nawet analogowej kopii zapisu analogowego.
Pozdrawiam serdecznie. |