Otrzymane komantarze

Do wpisu: ŻEGNAMY ELI BARBURA - SALUT!
Data Autor
Rolex
Nie, to ja dziekuję za zaszczycenie uwagą Pozdrawiam
Ciesze sie, ze moge Pana czytac na niezaleznej. Pozdrawiam.
Do wpisu: 1 SIERPNIA. WOBEC LEWIATANA.
Data Autor
...za tow. Uljanowem dodam, że "użytecznego".
... a tych bab, jedna w drugiej, jest tyle, że Poljot (Rolex) już się pogubił. Więc być może wszystkie wymienione przez Pana możliwości są prawdziwe (złośliwie dodam, że z naciskiem na tę ostatnią)
Cytat: Nie mogę nie oprzeć się wrażeniu, że wszystkie działające siły polityczne w Polsce są programowo niezdolne do całościowego ujęcia i podjęcia próby rozwiązania dylematu istnienia Polski w świecie; że wszystkie one postrzegają Polskę, jako przełożenie jakichś obcych interesów w regionie, czy to – jak w przypadku rządzącej bandy – Rosji i Niemiec, czy to – jak w przypadku opozycji – Ameryki. *** Zaczynasz odlatywac. Zainteresowanie Polska jest olbrzymie, negowanie tego jest odlotem. To nie ma nic wspolnego w przypadku PiS z postrzeganiem Polski jako przelozenie interesow USA Cytat: Łakniemy jak kania dżdżu wytłumaczenia sensu naszego istnienia jako wspólnoty. A tego sensu nie da się zaprojektować, trzeba go wywieść z dziejów, z obrzędu, obyczaju i charakteru; zdegenerowany, na wpół-zapomniany, wyśmiany, ale on jest; jest w nas. *** Odleciales. Mowieniu o sensie istnienia narodu jest czystym nonsensem, wrecz idiotyzmem. I to bardziej niz FYM. Temat wrecz godny antypolskich zydowskich srodowisk: powiedzcie kochani Polacy, jaki sens ma wasze istnienie? To jest obledny rasizm. Takie same problemy mial hitler z Zydami i Polakami, nieprawdaz. Smolensk.. i podpisywanie blanco czeku... Przestalej leciec, wlasnie roztrzaskalas a moze bomba ci wybuchla.
Ono mowi po niemiecku i jest dokladnie tak samo antypolskie jak pierwsze: od likwidacje stoczni przez blokowanie portow rura, po oddawaniu Slaska i nadzoru Niemcom prawa nad sprawami wszystkich (sic!) mniejszosci narodowych w calej (sic!) Polsce w drugiej umowie o dobrosasiedzkich stosunkach. Przeoczanie tych drobiazgow jest w najwyzszym niepowazne, wrecz dyskwalifikujace. Berlin raczkami herr Tuska przychyla Rosji teraz nieba za zgoda na przejecie Slaska, a wiec np. umowy gazowe narzucane normalnie kolonii, czy tez przejmowanie przemyslu chemicznego za fryko. Odtwarzanie Prus to nie prezydent, tylko rzad, co jest oczywiste. Niezrozumiale bledy.
Ten kawałek Pańskiego tekstu jest niezły: "...Przeprowadzanie lustracji uniwersytetów, czy też zlikwidowanie ich autonomii byłoby takim samym sowietyzmem, jakim jest ich dzisiejszy stan." Z socjalistycznym pozdrowieniem!
Do wpisu: KASYNO
Data Autor
Teresa Bochwic
Wyjątkowo ciekawe rozpisanie grup uczestników gry politycznej na wiadomym kierunku, analiza korzyści, strat, slabych i mocnych punktów, zamierzeń, opisany znakomicie sposób myslenia grup wchodzących w grę. Brakuje grupy między Planistą a Graczami - czy Rolex sądzi, że ks.Popiełuszkę zabili Rosjanie lub zwykli funkcjonariusze SB? Sądzę, że grupa pośrednia, pominięta w powyższej analizie. Mogła maczać palce i tutaj.  Trochę Rolex prześlizgnął się nad niektórymi aspektami - nie mam tu wyszukiwania, więc z pamięci: Polityka zagraniczna Polski podobno nie zmieniła się po 10 kwietnia.No z tym się zgodzić nie można, nowe wybory prezydenckie dały gwarancję, której nie było, gdy startować, a wiec i może wygrać, miał LK. Zmieniła się pod wieloma względami, wyliczanymi dziesiatki razy przez blogerów i w pismach. Każdy z nich, wiele z nich, mógł stanowić motyw lub część motywu dokonania zamachu.  Rolex od czasu recenzji tysiącstronicowej książki FYM-a bardzo przywiązał się do koncepcji maskirowki, mnie ona także chwilami kusiła. To prawda, zadano tam wiele ciekawych pytań, na razie bez odpowiedzi. Fotele widziałam na serii zdjęć ze Smoleńska, tamże ciała i fragmenty ciał. Jak słusznie zauważył wielokrotnie Ścios, WSZYSTKO co publikowano po 10 kwietnia podlega ostrożności - może być dezinformacją. Może, nie musi, nie wiadomo które.  W powyższej analizie Autor niepotrzebnie trzyma się tej koncepcji. Chwilami wątpliwości co do zamachu powołuje tyle, że aż dochodzi się do wniosku, że w ogóle ani zamachu, ani katastrofy nie było. ZP jednak o ile wiem, ma zdjecia. Amerykanie też pewnie mają, niejasne, dlaczego nie uzywają ich.  Dowody obciążające Rosjan też są - Krasnokutski i Logika chociażby.  
Alef-1
Fragment wywiadu: "- I takich błędów jest sporo w dokumentacji zdjęciowej? - Takich błędów… Powiem tak: to jest jeden wielki błąd. Jeśli się spojrzy na dzisiejszą technologię cyfrową, która dogoniła rozdzielczością możliwości materiału srebrowego w najlepszym jego wydaniu, to wydaje się, że dokumentacja, którą się widzi w prokuraturze jest na poziomie żenującym nie tylko od strony technologicznej, ale także na poziomie sposobu jej wykonania i zabezpieczenia. I to widać na zdjęciach, nie da się tego opowiedzieć, najlepiej było by to pokazać na przykładowych obrazkach, ale… - powiem jeszcze, że większość dokumentacji z przeszukania terenu czy dokumentacji wraku polska prokuratura posiada wyłącznie w czarno-białych kopiach ksero, a do tego nie posiada oryginalnych plików z aparatów cyfrowych. Przy takich brakach w materiale nie jest w stanie uwiarygodnić autentyczności zdjęć nawet na poziomie wydania opinii biegłych, co do czasu wykonania pliku. To jest zasadnicza ułomność śledztwa. Kiedyś w dokumentacji dochodzeniowej, oprócz odbitek obowiązkowo musiał być załączony negatyw. Wygląda na to, że teraz wystarczy nam czarno-biała kserokopia zdjęcia lub w najlepszym wypadku wydruk z drukarki. Nie mamy pierwotnego obrazu, według którego biegli mogliby orzec, czy była w nim ingerencja, czy nie." lubczasopismo.salon24.pl ----- Jeżeli fakty zostaną zastąpione pomówieniami, to tym gorzej dla faktów, a w efekcie dla wyjaśnienia "Smoleńska". Z ubolewaniem stwierdzam, że dotyczy to wielu osób.
Ann Gini
Często docierają do mnie informacje na temat materiałów fotograficznych znajdujących się w ręlach polskiej prokuratury. Te informacje docierają do mnie od osób mających kontakt z rodzinami smoleńskimi, a więc – pośrednio – od osób mających wiedzę na temat materiału, który prokuratura ma. Czy nie zastanowiła Państwa jakość tych materiałów? Cała dokumentacja fotograficzna – w dobie wysokiej klasy matryc CCD instalowanych już nawet w telefonach komórkowych – ma jakość ksero (sic!). A to znaczy, że niemożliwe jest przeprowadzenie analizy ich autentyczności. Wszystkie materialy sa sfalszowane , jedynie te sa prawdziwe , przedstawione przez maskirowiczow. Oj rulex, rulex za slabe jak dla mnie. A informacje od Pani Kurtyki na temat zdjec przez Nia opublikowanych masz, czy jak nasz drogi FYM bedziesz twierdzil, ze to falszywka, ze z Okecia wylecialo kilka jakow upss w aneksie juz jest mowa o dwoch tutkach , ale zdjecia z wylotu jednej i tak sa falszywe. FYM polegl, Bialasowi idzie jak po grudzie wiec zostales postawiony na pierwszy odcinek frontu. Nic sie nie martw mmariolka ci pomoze, wpadnie co i raz z okrzykiem oni wszyscy klamia!! Dolaczy marektomasz , ktory podsumuje krotko, ze w Smolensku katastrofy zadnej nie bylo  Poopluwaja troche A Macierewicza i ekspertow ty bedziesz czysty bo napiszesz, ze szanujesz A Macierewicza , cyngle ze slupa ogloszoniowego zrobia za ciebie brudna robote.
Seawolf
Myślałem, ze sekta sie rozbiegła, ale, jak widze, trwają niezłomnie w strukturach PPP. Najwyraźniej jednak szukaja nowego guru i przytuliska, rzeczywiście, dokonali desantu na blog Rolexa. Wierzę w rozsądek Rolexa, przede wszystkim , bredzenia FYMa o Tusku- bohaterze sa dramatycznie rozbieżne z tym, co pisze własnie Rolex.
Ann Gini
Jak widzisz Ci wszyscy "chorzy" wg Ciebie to sa sierotki po fym ie, ktorych Rolex nie zabanuje ale pozdrowi cieplutko.MMariola to prawa reka fym a, przeciez. FYM byl genialnym analitykiem wiec takie mmariole markitomasze i inne tego typu towarzystwo mialo prawo nieograniczonego pisania u niego. Teraz przeniesli sie do Rolexa , a Rolex szanujacy wolnosc slowa , bedzie ich holubil jak FYM . Wiesz Wilku o co tu chodzi, a no o to by ciagnac fym a i skompromitowana teorie maskirowki.
Seawolf
Aha, obudziłem Ci na Salonie niezłe panopticum psychopatów i psychopatek, sorry. Przy okazji dostałem kubeł gówna na twarz i zostałem zdemaskowany, jako troll, głupek, tchórz, idiota, agent GRU, leninista, tępak i lemming. Nie obrażam się, nie pierwszyzna, a poza tym  wszystko to prawda, jak wiadomo ;-). Nawiasem mówiąc, czasem ogarnia mnie przerażenie, ilu za tym klawiaturami siedzi ludzi zwyczajnie chorych.....
Seawolf
Weź pod uwagę, ze Silver Explorer, dawniej Prince Albert 2 moze być zabukowany na tygodnie  do przodu, wiem z doswiadczenia, ze jest bardzo popularny, mimo ceny ( seven stars). 125 pasazerów, 127 osob zalogi, luksus. Ale nie wiem dokładnie, bo od roku pływam gdzie indziej.
Józef Darski
Przywara jest b. inteligenty i albo EGO doprowadziło go do sztaleństwa (przy pomocy manipulatora ruskiego), albo działa świadomie i wtedy jest podwójnie niebezpieczny. A PAn nazywając go przygłupem nie rozumie, że przeciwnik nie musi być głupi, a najgroźniejsi są inteligentni przeciwnicy. Niebezpieczni są  tylko głupcy we własnych szeregach. Nazwanie go głupcem wcale nie eliminuje jegpo wpływu, a to jest przecież celem
Alef-1
 „Z nieoficjalnych informacji, jakie docierają do nas od dłuższego czasu wynika, że oprócz nieporozumień dotyczących interpretacji zapisów konwencji chicagowskiej dotyczących raportu w sprawie katastrofy w Smoleńsku, pojawił się dodatkowy problem, uniemożliwiający na obecnym etapie poprawę stosunków polsko-rosyjskich. Jak powszechnie wiadomo polska strona rządowa od samego początku była niechętna wizycie w Katyniu prezydenta Kaczyńskiego, wraz z jego „bizantyjskim orszakiem”. Traktowała to, jako element kampanii wyborczej i skoro nie była już w stanie uniemożliwić odbycia tej wizyty – postanowiła ją w maksymalnym stopniu zepsuć. Celem było przede wszystkim niedopuszczenie do rozpoczęcia uroczystości o planowanej godzinie. Maksymalne opóźnienie w dotarciu prezydenta na miejsce uroczystości miało na celu skompromitowanie go w oczach wyborców, zaprzyjaźnione stacje miały już przygotowane materiały na ten temat. Niejaki Jarosław Kuźniar z wiadomej stacji, tak rozpoczął swoją poranną audycję 10 kwietnia – Ciekawe, jaką gafę popełni dziś prezydent Kaczyński? Ponieważ za logistyczną organizację wizyty odpowiedzialność ponosiła strona rządowa, jej przedstawiciel udał się odpowiednio wcześniej do Moskwy, aby przedstawić punkt widzenia rządu na sposób przyjęcia gości z Polski na ziemi rosyjskiej. Jedną z możliwości było odesłanie samolotu na drugi krąg, a następnie - z dowolnego powodu - na inne lotnisko. Negocjator polskiej strony rządowej miał jedną trudną do wyleczenia wadę. Wieloletnia służba dyplomatyczna doprowadziła jego prawą powiekę do takiego stanu, że co jakiś czas jego rozmówcy odnosili wrażenie, że do nich mruga. Takie właśnie wrażenie odniósł przedstawiciel strony rosyjskiej – również wieloletni dyplomata - podczas wypowiadania przez polskiego negocjatora brzemiennych w skutki słów: Najlepiej odeślijcie ich na drugi krąg. Dyplomata rosyjski pokiwał ze zrozumieniem głową, po czym przekazał polskie życzenie swoim mocodawcom. Obecnie w zespole do spraw trudnych toczą się rozmowy pomiędzy przedstawicielami obu stron. Strona rosyjska przedstawiła stanowisko, w którym podkreśla, że prośba strony polskiej była jednoznaczna - poparta znanym w dyplomacji „efektem mrugnięcia” - i trudno było ją inaczej interpretować. Wiadomo, że w dyplomacji nie używa się słów niepotrzebnych, gesty mówią same za siebie. A poza tym … przyjaciołom się nie odmawia. Strona polska stwierdziła, że co innego miała na myśli, a nie to, co później się wydarzyło. Brak porozumienia w ww. kwestii uniemożliwia dalsze pogłębianie polsko-rosyjskiego zbliżenia i może w najbliższych latach, odbić się negatywnie przy współpracy w wyjaśnianiu kolejnych „zwykłych” wypadków lotniczych”. *** Doprowadzenie rozmów do końca w duchu kompromisu wymaga jednak od obu stron pewnych ustępstw. Jakie to ustępstwa? Rosjanie przyznają się do zamachu, ale nie powiedzą jak to zrobili, Polacy natomiast przyznają, że ich zadanie polegało tylko na tym, aby maksymalnie utrudnić przybycie prezydenta na czas do Katynia, ale Rosjanie nie do końca zrozumieli ich intencje i trochę przesadzili. Co uzyskano by, przedstawiając taki przebieg wydarzeń? Dla polskiej strony byłaby to próba częściowego umycia rąk, a dla rosyjskiej nie miałoby to znaczenia – po prostu zwykły wypadek przy pracy. „Dobre imię” obu stron nie zostałoby nadwątlone, ponieważ już od dawna go nie posiadają. Dodatkowo czekiści będą dumni, ponieważ lubią jak się o nich mówi, a min. Sikorski będzie mógł zwolnić dyplomatę, który tak nieudolnie przeprowadzał negocjacje (co zresztą już uczynił). Tak ustalony kompromis będzie miał również dodatkową zaletę dla blogerów. Nie będziemy musieli udowadniać faktu zamachu, a jedynie rozszyfrować metodę jego przeprowadzenia. *** Tekst powstał w grudniu 2010 - jak widać, niewiele się zmieniło.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
Wyjaśnianie dlaczego to jest absurdem uwłaczałoby inteligencji potencjalnego czytelnika, tak samo jak wyjaśnianie, iż kompletnym oszustwem jest wersja z infantylnym prezydentem pragnącym za wszelką cenę wylądować, który wymógł na pijanym dowódcy wojsk lotniczych by zmusił niepotrafiących latać pilotów do lądowania za wszelką cenę.  Część komentatorów traktuje Cię jak chorego i tłumaczy coś. Biorąc pod uwagę Twoją i FYMa inteligencję, którą zdradzają wasze teksty, wykluczającą stan całkowitego otumanienia, jedyną zagadką dla mnie pozostaje, dlaczego to robicie?
„…tu natomiast wypada wspomnieć o słynnym (rzekomo rosyjskim) zakazie otwierania trumien. Myślę, że osoba odpowiedzialna po polskiej stronie za niepodjęcie wymaganej prawem decyzji będzie kiedyś musiała przed sądem udokumentować istnienie takiego zakazu. Ja twierdzę, że decyzja zapadła w Polsce, a Rosjanom była już na tym etapie rozwoju sytuacji obojętna.” Skoro decyzja o zakazie otwierania trumien była Rosjanom obojętna, to jak wytłumaczyć to, co jest w protokołach z sekcji, czyli jak wytłumaczyć stek bzdur w oficjalnej, rosyjskiej dokumentacji? Czyżby Rosjanom było obojętne to, czy ktoś ich złapie na kłamstwie czy nie? Jak się to ma do tez postawionych powyżej tego cytatu? Skoro Rosja była tylko współudziałowcem, to po co zrobiono taki bajzel w dokumentach? „Nie jest, broń Boże, mordercą. Jest tchórzem, ze wszystkimi cechami, które tchórzostwu towarzyszą – skłonnością do intryg, kłamstwa, oszustwa, nieliczenia się z własnym słowem, działania na szkodę każdej wspólnoty, włącznie z własną wspólnotą rodziną, by zaspokoić ego. A to jest monstrualnie rozdęte.” To pierwsze zdanie… Trudno mi uwierzyć, że można być aż tak durnym (mówię o Hazardziście). Raczej skłaniałbym się do płynnej granicy pomiędzy Graczem a Hazardzistą, czyli do twierdzenia, że wierchuszka Hazardzisty musi sobie zdawać sprawę z rzeczywistych planów Gracza (choćby po to, aby je poprawnie realizować) albo też rzeczona wierchuszka jest na granicy pomiędzy Graczem a Hazardzistą, zależnie od realizowanego posunięcia. Biorąc pod uwagę rozdęte ego Hazardzisty, wątpię by mógł on długo zadowalać się rolą li tylko wykonawcy. Przyjmując hipotezę o porażającej durnocie Hazardzisty i jego ciężkim upośledzeniu umysłowym, należy założyć, że Gracz musi mieć w pobliżu Hazardzisty dobrze zorientowanego Dozorcę, który jest w stanie reagować w kryzysowej sytuacji i doprowadzić przygłupa do porządku oraz pilnować aby ten nie wyskoczył z jakąś własna inicjatywą. Ciekawe, kto to taki? Synonimem do określenia Dozorca jest Cieć… „Ego gracza zostało poważnie obrażone nakazem wycofania się z wyścigu o prezydenturę, która – jak sądził – była na wyciągnięcie ręki. Radę nie do odrzucenia płynącą od jego pryncypałów (Gracza) przyjął jako ogromną niesprawiedliwość, tym bardziej, że wyznaczonych zastępców uważał za głupków, tak jak większość ludzi wokół.” Who is who? Pogubiłem się. Kto i kogo wycofał z wyścigu o prezydenturę? Do tej pory sądziłem, że Gracz wycofał Rudego, wstawiając na to miejsce Niedowład Umysłowy, ale treść powyższego cytatu wskazuje, że tu chyba doszło do chwilowej zamiany ról i Planista stał się Graczem. „We wrześniu 2010 roku uzyskał (zapewne na żądanie wynikające z przekonania o własnej przebiegłości) ustne potwierdzenie udziału Planisty w II Planie Gracza.” Winno być: We wrześniu 2009… Chyba, że ja znowu nie rozumiem kto jest kim. „Załóżmy, że ludzie planisty w Polsce wygłaszają jakieś zupełnie abstrakcyjne przesłanie o tym, że będzie jakiś lot i wszystko może się wydarzyć. W momencie złożenia takiego oświadczenia publiczność traktuje je bądź abstrakcyjnie, bądź jako odnoszące się do jakiegoś neutralnego zdarzenia (na przykład lotu do Tbilisi), bądź jako wypowiedź pozbawioną sensu.” On? Przecież ten typ jest na poziomie umysłowym czterolatka lub późnego Lońki Breżniewa! Że niby miał to zrobić świadomie, z pełną wiedzą o konsekwencjach? Kilka akapitów wyżej pada teza o prawie zupełnej nieświadomości Hazardzisty co do realizowanego planu, a tutaj Niedowład Umysłowy jest lansowany niemal na jednego z głównych wykonawców? Trochę to zbyt śmiałe, jak na mój gust. Skłaniałbym się do tego, że albo mu się „wypsło” albo zrobił, co mu kazali i nie zastanawiał się nad tym, bo i tak by nie ogarnął. Z drugiej strony – niepoczytalność jest niezłym sposobem na obronę przed sądem. II Plan Gracza i I Plan Planisty vs II Plan Planisty: Brak tu jednego drobiazgu, a mianowicie hipotetycznego sposobu realizacji II Planu Gracza/I Planu Planisty. Jak to niby miało wyglądać? Wypadek lotniczy z ograniczoną i mniej lub bardziej ściśle ograniczoną listą ofiar? Zamachowiec z bronią palną na pokładzie wybierający ofiary do egzekucji? Bo chyba nie kontrolowane rozbicie samolotu i likwidacja połowy delegacji na oczach drugiej połowy? Zamach na kolumnę prezydencką w drodze z/na lotnisko? A czym to zamaskować? Pijanym, ruskim kierowcą Kamaza? Gracz dopuszczał realizację swojego planu w postaci likwidacji tylko części delegacji? Mówimy o tym samym Graczu, który został przedstawiony wcześniej niemalże jako Demiurg Zła i Czysta Inteligencja?
nie jestem pierwszakiem, co nie co orientuję się w tym co kto mysli i jak to się ma do moich poglądów.
"Planista zaplanował 10 kwietnia tak, że hazardzista beknie. Planista POstawił hazardzistę w zugzwangu. Nie trzeba było siadać do szachownicy z rosyjskimi szachistami. Zamiast teorii dwóch wybuchów czy dwóch miejsc mamy teorię dwóch operacji. Hazardzista zostaje wrobiony przez gracza, którego wykorzystał lub wynajął planista. Scenariusz rozmontowania państwa polskiego rękami „zakładników smoleńskiej inscenizacji” w toku ;-)" Jak widzę dopiero pan rozszyfrował tekst Rolexa.
Rolex
Jak wypad, to wypad, więc wypadamy. Takie zycie. Powodzenia.
Rolex
Zgadza się  Dzieki, pozdro
Rolex
Raz w życiu, ale wchodzę, będę w tzw kontakcie ;)
Seawolf
Jasne, ale tanie to nie jest. Silver Explorer jest najlepszy, albo Minerva, ale, jak Ci nie zalezy na luksusie, to jest wiele małych expedition ships, przebudowanych z lodołamaczy. W lecie są na Spitsbergenie, w zimie na południu, za względu na pogodę. piękna przygoda, pingwiny, wieloryby....
bo mi zniknął z oczu, a nie mam tyle czasu żeby łazić po różnych forach. Rolexa jednak czytuję z przyjemnością. Nie mogę sobie jednak przypomnieć Twoich notek, sorki.