Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pamiętny dzień 4 czerwca 1989
Data Autor
u2
***trzeba było żądać całkowicie wolnych wyborów*** Tyle że kto niby miał żądać? Od kogo? Łatwo z perspektywy czasu coś żądać, ale było jak było. Nikt nie był w nastroju mordowania oprócz tajnej komórki "D" należącej do SB, która mordowała potajemnie niepokornych katolickich księży.
Ptr
Smutna prawda jest taka, że trzeba było żądać całkowicie wolnych wyborów. A częściowo wolne to jakieś kuriozum w dziejach parlamentaryzmu.  To było po prostu spuszczenie pary z lokomotywy, a cały proces był gdzieś poufnie uzgodniony. 
u2
***się coś pomieszało*** Baju, baju. Pisałeś że wszyscy okradają ciebie na potęgę, tak że tobie nie opłaca się prowadzić biznesu. Rozumiem, że narzekałeś na koszty prowadzenia biznesu w Polsce. Mogę się  nawet z tobą zgodzić, że koszty są b.wysokie. Składki ZUS/FUS, składki zdrowotne, to podwyższa koszty pracownika o kilkadziesiąt procent. No i oczywiscie mogą się tobie nie podobać wzrost płacy minimalnej i stawki godzinowej. Jednak pisałeś, że jesteś relatywnie młody i zacząłeś prowadzić biznes niedawno w 21 wieku. Więc nie wciskaj kitu, że uczestniczyłeś w wyborach 4 czerwca 1989 roku. No chyba, że zacząłeś biznes jako 30-latek, a teraz masz ponad 50-tkę :-)
Hornblower
Znowu Ci się coś pomieszało.
Alina@Warszawa
No nie - jednak 0,5 głosu! "Zapomniane głosowanie, czyli kat prezydentem"   19 lipca Zgromadzenie Narodowe zebrało się, by dokonać wyboru prezydenta. Jedynym kandydatem był Jaruzelski. Uzyskał poparcie 269 deputowanych co przy 537 ważnych głosach oznaczało, że został on wybrany na stanowisko większością jednego głosu. Było to możliwe, ponieważ za generałem opowiedział się Stanisław Bernatowicz, a niektórzy parlamentarzyści OKP oddali głosy nieważne, co obniżyło wymaganą większość. Całą akcję zorganizował Andrzej Wielowiejski i wzięło w niej udział jeszcze sześć innych osób. (...)  No i ktoś w tym tekście przesadził: "Uzyskał poparcie 269 deputowanych co przy 537 ważnych głosach oznaczało, że został on wybrany na stanowisko większością jednego głosu".  Bo policzmy: minimum to 50%+1. 50% z 537 to 268,5  - więc minimum jakie musiał zdobyć kandydat, żeby zostać prezydentem Polski wynosiło 269,5 głosu, czyli 270. Tymczasem Jaruzelski zdobył 269 czyli 0,5 głosu ponad 50%, ale to za mało wg tego co określali publicyści przed wyborem. Mieliśmy więc nie tylko zbrodniarza prezydentem po "demokratycznych wyborach", to jeszcze nielegalnie wybranego, przy wielkim medialnym oszustwie, które to przyklepało.  Tak więc Jaruzel był prezydentem "półgośnym".
u2
***Też pamiętam tę dziką satysfakcję przy skreślaniu nazwisko po nazwisku listy krajowej*** Baju, baju będziesz w raju (krat). Pisałeś żeś młokos, który nic nie pamięta z PRL. A do biznesu trafiłeś dopiero w 21 wieku. I że masz pretensje do wszystkich. Bujać to my, ale nie nas :-) :-) :-)
Teresa Bochwic
Raczej dostał półtora
Hornblower
Też pamiętam tę dziką satysfakcję przy skreślaniu nazwisko po nazwisku listy krajowej. I tę nadzieję i wiarę, że nasza Ojczyzna się zmieni. Też nie wiedziałem, że w Magdalence, przy zimnej wódeczce i dobrej zakąsce, zaplanowano nam przyszłość. Jak widać, skutecznie. Dzieło towarzysza Kiszczaka, dokonane pod patronatem KGB i CIA, funkcjonuje sprawnie do dzisiaj.
u2
***pięćdziesięciu lat oczekiwania na wreszcie choćby częściowo wolne wybory*** To były moje pierwsze wybory, choć prawo wyborcze uzyskałem kilka lat wcześniej. Poszedłem głosować do gmachu Wydziału Elektroniki PW po godzinie 18-tej i z dziką radością poskreślałem 100 osób z list PZPR i okolic. Skreślałem linijka po linijce, aby nie było wątpliwości. Po drodze na wybory spotkałem kolegę z Instytutu Podstaw Elektroniki zamieniliśmy parę zdań na temat masakry na placu Tienanmen w ChRL, która akurat wydarzyła się tego samego dnia. Powiedziałem do kolegi, że tak właśnie wyglądają "rozwiązania" siłowe.
Ijontichy
"Gdyby wybory coś zmieniały,to na pewno byłby zabronione"---czy jakos tak... KTO TO POWIEDZIAŁ???
Zbyszek
Nadzieje były ogromne. Potem jeszcze kilka razy. Naród dostał wolność. Jest jak chce czy jest jak jest.
Marek Michalski
Od tego momentu wszystkie wątpliwości zostały rozwiane. Przynajmniej dla tych, którzy chcieli wiedzieć.
Marek Michalski
Przy trzecim liczeniu głosów.
Silentium Universi
Dobrze pamiętasz 
Alina@Warszawa
O ile pamiętam, to Jaruzelski został "wybrany" połową głosu....
Do wpisu: Polska w Unii jak ta Galatea już od 20 lat
Data Autor
Jabe
„Polka i Polak” (cóż za lewackie sformułowanie!) przez ostatnie 8 pokazali, że potrafią. Co potrafią innego, niż przez wcześniejsze lata?
u2
Czego?
Jabe
Są tego jakieś materialne oznaki?
u2
uwaloną przez "Unię" zawartą w 2010 roku umowę przez wicepremiera w rządzie Tuska -  p. Pawlaka na dostawy gazu z Gazpromem na 27 lat. Skoro UE zastopowała tę niekorzystną umowę, to oznacza, że zadziałała prawidłowo. Teraz co prawda brakuje na wszystko kasy. Bo w KE rządzi Ursula v.d. Leyen, która narobiła manka już w ministerstwie wojny Niemiec. Wydatki na Bundeswehr wyniosły poniżej 1% PKB. Wtedy ministrem finansów Niemiec był ... Scholz, obecny kanclerz. Przypadek? Nie sądzę :-)
u2
"20 lat to dość czasu" Tyle, że poprzednie 15 lat to dreptanie w miejscu, wręcz zwijanie się Polski. Polskie znaczyło gorsze. Co prawda gdyby nadal rządził PO-PSL to byłoby jak przez tamte 15 lat. Ciągłe zwijanie się. Dopiero końcówka, ostatnie 8 lat pokazały, że Polka i Polak potrafią. Pomimo zarazy i wojny. Teraz znowu nadeszły lata chude, bo powrócili Złodzieje, Oszuści i Mordercy, w skrócie ZOMO :-)
sake2020
@u2.....20 lat to dość czasu by wykonać skok cywilizacyjny.Z UE czy bez niej.
r102
No i np wspomnę może młodzieży -  uwaloną przez "Unię" zawartą w 2010 roku umowę przez wicepremiera w rządzie Tuska -  p. Pawlaka na dostawy gazu z Gazpromem na 27 lat. Nawet unijni biurokraci tego nie zdzierżyli wtedy /jeszcze/ :-)
u2
@NASZ_HENRY "UE zawdzięczamy takim politykom jak Aleksander Kwaśniewski, Roman Giertych i im podobnym" No i teraz proszę porównać Polskę przed akcesją i 20 lat po akcesji. Proszę uczciwie przeprowadzić rachunek zysków i strat. Ja stawiam tezę, że Polska wykonała skok cywilizacyjny. Pamiętam co było przed, i co jest teraz.
NASZ_HENRY
   Nieprawdą jest, że  "Wszyscy niemal Polacy chcieli 20 lat temu znaleźć się wreszcie na Zachodzie i większość głosowała za wejściem do Unii. "Za wejściem do UE głosowało jedynie     13 514 827 Polaków co stanowiło jedynie 43,41% wszystkich Polaków uprawnionych do głosowania. To, ze znaleźliśmy się w UE zawdzięczamy takim politykom jak Aleksander Kwaśniewski, Roman Giertych i im podobnym ! Faktem jest, że udało się im propagandą wyborczą, przeciągnął Polaków za uszy ponad progiem frekwencyjnym wynoszącym 50%, bez potrzeby uciekania się do pomocy tych co liczą głosy. Pamiętamy jeszcze 😎     
Edeldreda z Ely
@Henry No tak, pamiętam też tę Bostońską Elizę i jej efektywny wpływ na afekty. Pozdrawiam serdecznie.