Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wspomnienia z WSI - plan Marshalla.
Data Autor
TalidomID
Własność nie musi być warunkiem wolności. Własność określiłbym jako pewne cywilizacyjne osiągnięcie, ale nie o tym.  Wolność jest przywilejem do działania według własnej woli, aby tak działać należałoby dysponować określonymi dobrami. Czym tak naprawdę ta wolność jest? Różni ludzie różnie rozumieją to pojęcie, i tak na przykład lewica ma swoje rozumienie wolności, a prawica swoje. Według mojej opinii cała scena polityczna zniekształca to pojęcie, szastając na lewo i prawo określeniem darmowej wolności, oczywiście w politycznym celu. Całkowita wolność rozumiana jako brak zobowiązań, brak przymusu, brak norm etycznych i społecznych z pewnością nie zapewniłaby powszechnej szczęśliwości. Sama wolność jest niewiele warta, jeśli nie posiadamy odpowiednich narzędzi, aby ją w pozytywny sposób wykorzystywać.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk1 Możliwość wyboru dowolnego więzienia. A tak na poważnie to permanentnej wolności nie ma - są jej atrybuty jak np wolność podróży, wolność do oddychania powietrzem bez masek np itd. Sądzę, że dobrze wiesz o co chodzi. Pzdr
mjk1
Nie chcę być złośliwy, ale już kiedyś zadałem Ci pytanie, za co Kain zabił Abla?  Ileż razy można powtarzać wytarte frazesy? Nie tak dawno, ktoś, chyba nawet na tym portalu, próbował mnie przekonać, że własność jest warunkiem wolności. Niestety nie potrafił w żaden sposób tego uzasadnić. Wszyscy powtarzają jak papugi, że wolność jest zagrożona, że odbiera się nam naszą wolność. Zapytani jednak, co rozumieją pod pojęciem wolności, nie potrafią sklecić nawet jednego zdania. Wyjaśnij nam, co rozumiesz pod pojęciem wolności i dlaczego ta mityczna wolność ma nam zapewnić powszechną szczęśliwość? Chętnie poznam Twoją opinię na temat wolności.    
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@mjk1 Zapominasz o innowacjach, które są napędem wzrostu. To one powodują, że mamy wzrost ekonomiczny. I nie ma w tym niczego złego. Problemem jest chciwość-czyli próba przejęcia bogactwa bez świadczenia pracy. Nieuchronnie zblizamy się do społeczeństwa kastowego. Arystokracja finansowa, karbowi i 90 %rabow- bezmyślnych konsumentów- szczęśliwych, pozbawionych własności i wolności. Pzdr  
Zygmunt Korus
"Do zapewnienia zaś wszystkim środków do zakupu pieczywa, nie potrzeba żadnych programów pomocowych." Czy to zdanie jest prawdziwe? Wystarczy dać ludziom i piekarniom pieniądze bez pokrycia i też jakoś to będzie funkcjonować, mimo rzekomej konkurencji w branży i ogólnej niepracowitości konsumentów. Bo to trzeba odnosić do funkcji czasu. Obecnie tak jeszcze jest... I to nawet w skali globalnej. A za chwilę...?
mjk1
Nie ja się zatrzymałem, tylko wzrost gospodarczy się zatrzymał we współczesnej gospodarce. Ekonomiści już dawno znaleźli lekarstwo na brak wzrostu. Nie tylko teoretyczne. Wdrożono je z bardzo dobrym skutkiem także w praktyce. Jak nie pamiętasz mogę przypomnieć.  A ludzie? Ludzie zawsze będą potrzebni. Coraz mniej, jako pracownicy i coraz bardziej, jako konsumenci. Praca natomiast zawsze będzie potrzebna, choć z coraz mniejszym udziałem człowieka a większym maszyn, więc propozycje Schwaba można traktować w kategoriach, co najwyżej humorystycznych.  
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk1 Nie sztuka się narobić. W gruncie rzeczy masz rację. Wszystko się zaczyna od pracy. Do momentu, gdy wynaleziono krosna tkackie i zastosowano silnik parowy( znali go już Rzymianie ale praca niewolników była tak ogólnie dostępna i tania, że używano go do otwierania i zamykania drzwi świątyn)- z gospodarki bez wzrostu gospodarczego społeczeństwa przeszły do wzrostu i wtedy powstało pojęcia kapitału. Pracę ludzka zastępują maszyny( które też produkuje człowiek) i robią to skutecznie tak że człowiek przestaje być potrzebny. I taka jest mądrość etapu. Zatrzymałeś się mjk1 na ekonomii bez wzrostu i to jest to co proponuje Schwab et consortes. Czyli jesteś na ścieżce i kursie. Pzdr
mjk1
Nie Panie Zygmuncie. Nie wolno dawać ludziom pieniędzy bez pokrycia, bo pieniądze bez pokrycia powodują inflację, czyli spadek wartości pieniądza. Pieniądze zawsze muszą mieć pokrycie w wyprodukowanych towarach. Należy tylko w celu utrzymania równowagi towarowo pieniężnej, uzupełnić tę ilość pieniądza, której ludzie nie są w stanie zarobić,. Sposobów rozdysponowania tych środków jest kilka i wszystkie na pewno omawiano w PRL-owskich szkołach.  
mjk1
Przyczepić zawsze się można, choć wydaje mi się, że żadnej nieścisłości nie ma. Aby ugór stał się ziemią rolniczą potrzebna jest ludzka praca. Surowce też trzeba wydobyć i przetworzyć, np. glinę w cegły za pomocą ludzkiej pracy. Materiały, jakimi są cegły, też trzeba „poukładać”, aby powstał dom a to też bez pracy raczej się samo nie zrobi.  
Anonymous
@mjk1 "Bogactwo tworzy się tylko i wyłącznie z pracy, ... Potrzebna jest ziemia rolnicza, surowce, materiały i ludzka praca." Mała nieścisłość.
Anonymous
Bankierzy spotykali się w Bazylei, a ostatni przelew dla III Rzeszy z banku państw obu stron konfliktu poszedł wg Song Hongbinga 28 IV 1945roku.
mjk1
Z całym szacunkiem, ale nie dość, że napisałem, co wiedziałem, to jeszcze zrozumiałem, co Ty napisałeś a napisałem, że oprócz części jednego zdania, reszta to „trzecia góralska prawda” i nic więcej. Programy pomocowe są do kitu, nie dlatego, że zabijają chęć do roboty, tylko dlatego, że nie są w ogóle potrzebne!  Podam przykład. Jeżeli piekarnia zapewni dostawę pieczywa w całym mieście, to nie ma potrzeby budowy nowej piekarni, ani zatrudniania w niej pracowników i wywoływania w nich chęci do roboty. Jedynie, co jest potrzebne, to zapewnienie całej społeczności miasta środków do zakupu wyrobów istniejącej piekarni, dla dobra wspólnego, czyli społeczeństwa miasta i pracowników piekarni. Do zapewnienia zaś wszystkim środków do zakupu pieczywa, nie potrzeba żadnych programów pomocowych. Jeżeli nie potrzeba programów pomocowych to znaczy, że nie są potrzebne a nie, że zabijają chęć do roboty. O tym jak zapewnić wszystkim odpowiednią ilość środków, było w szkole i jak na ironię, nie tylko w komunistycznej szkole. Wystarczy sobie przypomnieć.     
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mjk1 z  całym szacunkiem ale powiedziałeś co wiedziałeś. Programy pomocowe są o kant D.. Potłuc, gdyż zabijają chęć do roboty i to chciałem powiedzieć. A że nie przeczytałeś co napisałam to inna sprawa. Bez obrazy . Pzdr
mjk1
Nie gniewaj się Mazurze, ale w całym Twoim dzisiejszym wpisie prawdziwa jest tylko cześć zaledwie jednego zdania. Dokładnie ta: „Bogactwo tworzy się z pracy…”. Reszta, włącznie z pozostałą częścią tego zdania, to trzecia góralska prawda wg księdza Tischnera, czyli g…zik prawda. Ponieważ g… prawdą nie warto się zajmować, pozwolisz, że zajmę się tym, czym warto. Zdaję sobie doskonale sprawę, że wszystkie tutejsze tuzy intelektu nawet nie pisną, jak przypomnę to, co starał się „wlać im do głowy” tzw. komunistyczny system edukacji. Mam więc ten komfort, że rzeczowej dyskusji nikt nie podejmie. Co najwyżej nazwą mnie ruskimi onucami a dyżurny ORMO-wiec będzie apelował do Admina o zdecydowane wprowadzenie cenzury. Do rzeczy jednak. Bogactwo tworzy się tylko i wyłącznie z pracy, ponieważ tylko praca ludzka przekształca surowce w dobra użyteczne. Co jest potrzebne by budować domy czy samochody (niekoniecznie elektryczne)? Co jest potrzebne, aby wyprodukować odzież, żywność, okręty czy samoloty? Potrzebna jest ziemia rolnicza, surowce, materiały i ludzka praca. To rodzi podstawowe pytanie: co należy zrobić, aby skłonić człowieka do świadczenia pracy? Zadawałem to pytanie wielokrotnie nie tylko na tym portalu. Nie odpowiedział nikt. Odpowiem: za świadczoną pracę należy pracownika wynagrodzić. Banał? Nie do końca, bo jak zapytałem na czym polega istota wynagrodzenia, to znów nie odpowiedział nikt. Ponownie odpowiem: Istota wynagrodzenia polega jedynie na daniu świadczącemu pracę możliwości nabycia wyprodukowanych dóbr.  Tyle, tylko tyle i aż tyle. Czy zaś ta możliwość nabycia dóbr będzie się odbywała z użyciem zadrukowanego papieru, pomalowanych kamieni, drewnianych paciorków, czy sztabek jakiegoż kruszcu jest tylko i wyłącznie sprawą umowną. Tylko umowa, co do środków wymiany i wzajemne jej przestrzeganie, jest wszystkim, co jest potrzebne do wytwarzania dóbr. Ponieważ wiedza ta, jest dla większości tutejszych blogerów i komentatorów niepojęta, uwierzą w każdą bzdurę podaną w mediach, nie tylko głównego ścieku. W kryzys covidowy, nowy Plan Marshalla i Twoje z cały szacunkiem "dzisiejsze wypociny" też.        
Pers
Standard Oil całą wojnę zaopatrywał Hitlera w paliwa. Robili to wykorzystując Wenezuelę jako słupa. No ale nie wypada pisać takich herezji bo to przecież nasz najlepszy sojusznik jest.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ pers jasne. Mało tego bankierzy spotykali się w Bazylei as usual a Standard Oil Rockefellera dostarczał komponenty do paliw lotniczych - bez nich żaden Messerschmitt by się nie wzbił w powietrze, by atakować amerykańskie czolgi. Ta wojna jeszcze trwa. Pzdr
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ Zygmuncie,  To prawda, że stoi ugorem, szczególnie na Mazurach. Zapasy? A co po roku? Jeśli dojdzie do katastrofy to i na wsi nie będzie bezpiecznie. Kto te masy głodnych ludzi zatrzyma? Pzdr
Pers
"Alianci bombardowali głównie to co było najłatwiej zbombardować - czyli skupiska ludności cywilinej. Zakłady przemysłowe były po prostu dużo bardziej bronione i tyle. " To nie do końca tak. Nie bombardowano zakładów przemysłowych bo firmy amerykańskie przez całą wojnę produkowały dla Hitlera -Ford, IBM GE i wiele innych. "Torów do Auschwitz" nie zbombardowano bo ucierpiałaby fabryka Prescota Busha, tatusia i dziadka późniejszych prezydentów USA. Tak ofiarnie USA walczyły z nazizmem.
Zygmunt Korus
Wieś stoi ugorem. Jak przyjdzie co do czego, to ludzie zaczną/będą walczyć o przetrwanie co najmniej roku, nim ci, co nie zapomnieli jak się robi w polu, pozwolą nygusom przetrwać do kolejnego przednówka. Pod miano ogromnych mas nygusów umieszczam sporą część wyalienowanej "warsiafki", co się naśmiewała nie tak dawno ze "słoików". Ów plan pomocowy dla konsumpcjonistów wcale nie musi być tym razem uruchamiany, bo tu nie chodzi o nieoskubywanie kury do końca, żeby nie zdechła na mrozie czy słońcu, a nadal była nioską, ale pomniejszenie populacji w skali globalnej, ze szczególnym nacelowaniem na terytoria filosemicko upatrzone. Polin się tylko w niewielkim stopniu wpisuje w regułę "skubania kury", dopiero może potem już jako 15. milionowa populacja rabów. W tej sytuacji trzeba robić zapasy, co najmniej na rok: spośród "sypkich" najlepszy ryż; przypomnieć sobie peklowanie, wędzenie, do czego służą spiżarnie, piwnice etc. Lodówki, zamrażarki... - a jak prąd wyłączą? Propagandę mogą obecnie nadawać "telepatycznie" (obowiązkową lekturą już od dziesięciu lat jest Harry Poter, więc całe młode pokolenie wierzy w magię), bez zasilania prądem gawiedzi. Lud w końcu zacznie się zasilać własnym prądem, ze zboża lub ziemniaków. Będzie dobrze! Uśmiechnij się, Waldku!
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ mada  tak sądzi księgowa. I to że starej szkoły. Teraz można  fryzowac bilanse i to zgodnie z prawem bilansowym. Ekonomia to coś więcej niż cyferki w bilansie. Pzdr
mada
W ekonomii prawdziwy jest tylko bilans, jeżeli jest prawdziwy. Reszta to jest takie bajdurzenie.
Do wpisu: Wspomnienia ze WSI - Gułag multikulti i zielony faszyzm.
Data Autor
Ptr
Ale nigdy nie miał.  maluczkim objawia, przed wielkimi zakrywa - wieś zaleta. Lepiej nie mieć 200 programów tv ,  20 galerii wokół i 20 wieżowców za oknami.   
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ ptr,  Człowiek nie ma wiekszego znaczenia. Pzdr
Ptr
Jeżeli ktoś ma misję przybliżenia ludzkości do Boga to trzeba sie upewnić , czy przekazuje się wolę Boga , czy własne idee. Jeżeli przekaz jest dwuznaczny to połowa lub całość są kłamstwem. Jeżeli ludzkość ma bazować na przekazie o Bogu z drugiej ręki, czyli nie zadawać pytań , to ludzkość schodzi do niższej kategorii.  
Do wpisu: Wspomnienia ze WSI - " Polacy są narodem idiotów "
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ syrenka,  Bez przesady. Ostatni polityk ze szczytów władzy w PL, jaki zginął od kuli był Narutowicz bodajże i było to prawie 100 lat temu. Z ciekawością poczytam. Pzdr