|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski No cóż. Można i tak argumentowac. Znam te dyskusje. To co wolno robić jednostkom niekoniecznie wolno robić państwom. Honor nie jest argumentem w polityce. Pzdr |
|
|
xena2012 Czyli jak rozumiem wg Pana powinniśmy się poddać już w 1939? I sądzi Pan,że Hitler byłby dla nas wtedy miły? Zapewne tak samo jak w przypadku ZSRR z którym wczesniej zawarł pakt,by potem na Zwiazek Radziecki raczył najechać?Walka o niepodległość to tylko kaprys nieodpowiedzialnych ludzi?Niech Pan prześledzi historię od starozytności,czym ona była dla tych plemion,ludów,narodów. |
|
|
Dark Regis W ramach dyskusji o Powstaniu Warszawskim, pragnę zauważyć, że Pański głos jest przejawem funkcjonowania marksistowskiej teorii krytycznej (Horkheimer) wśród naszej poprawnie "wykształconej" kadry naukowej (np. historyków). Wirtualizacja historii, przejawiająca się m.in. w formie badań naukowych nad alternatywnymi wersjami historii, jest częścią postmodernistycznej wizji nauki. Interpretacjonizm i rehabilitacja Marksa i marksizmu (zob. też antyesencjalizm): filo-sofija.pl . W niczym nie odbiega to od przyjmowania za "historię" jakiejś losowej rozgrywki w Europa Universalis albo Hearts of Iron, gdzie jakiemuś nastolatkowi udało się zawrzeć pakt z III Rzeszą i podbić Rosję albo odwrotnie. Tak jest, były nawet opublikowane w sieci takie AAR (After Action Review). Marksizm jest ideologią zbrodni i kłamstwa i musi skończyć się ludobójstwem, przy którym takie powstanie to mały Pikuś:
Krzysztof Karoń o teorii krytycznej i marksizmie kulturowym: youtube.com
pl.wikipedia.org
A co ma marksizm do hitleryzmu? Ostatnio ktoś bystry zauważył, że przecież Hitler nie fascynował się (m.in. w Mein Kampf) konkretnie chrześcijaństwem lub katolicyzmem, lecz protestantyzmem i antysemityzmem Lutra. Tu właśnie sięgnął do wspólnych korzeni marksizmu i antysemityzmu. Ktoś powie, że przecież Marks był żydem. No tak, ale marksizm jest w istocie ideologią samobójczą.
W podobnym tonie, o tym zjawisku wykoślawiania polskich obowiązków w sensie wszczynania powstań, mówi Leszek Żebrowski. Dla tego historyka nie ulega wątpliwości (dla mnie też nie), że opisywane zjawisko dewaluacji polskości jest prostym przedłużeniem propagandy III Rzeszy i ZSRR z lat 30-40. Są na to materialne dowody w postaci np. przemówień niemieckich oficjeli, którzy już wtedy tak właśnie przedstawiali PW: gdyby Polacy byli grzeczni i posłuszni, to pod niemiecką "opieką" zyskaliby dużo więcej niż stosy trupów i ruin. Jest to klasyczne przeniesienie winy z oprawców na ofiary. W podobnym tonie wypowiadała się propaganda stalinowska, która oceniała PW jako burżuazyjny durny zryw, który musiał zostać utopiony we krwi. Książka "Warszawa 44: krew i chwała":
Żebrowski u Roli MIAŻDŻY pomysły Dudy: "Byłeś w PZPR to WON!" O PW, edukacji i hodowli agentury!: youtube.com |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Trzeba dyskutować - chociażby po to, by takich głupot nie powtarzać w przyszłości, żeby odrobić zadania domowe z historii. A Beck faktycznie był durniem a może lepiej - człowiekiem, który nie rozumiał co jest grane. Niewiele sie różnił niestety od dzisiejszych" umiłowanych przywódców ". Pzdr. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski A mógł to być Baczyński gdyby nie zginął. Do mnie bardziej przemawia pwiedzenie Pattona do żołnierzy - nie idzicie walczyć po to żeby ginąć za ojczyznę, tylko po to , żeby te sukinsyny, które ja wywołały ginęły za swoją - tyle w temacie. Do mnie przemawiają liczby a te jakie sa kazdy widzi. Pzdr |
|
|
xena2012 Paparazzi ma rację,,trzeba było żyć w tamtych czasach ,nie być pewnym jednego dnia życia dłużej.żeby teraz ze swada rozprawiać co jest głupie a co nie.Coraz częściej pojawiają się,, nowe trendy''w ocenie Powstania Warszawskiego i IIWŚ,w tym napasci Hitlera na Polskę. Nie warto było przeciwstawiac się Niemcom,trzeba było isc z Hitlerem,wszystkiemu winien głupi patriotyzm,Niemcy oszczędziliby Warszawę,minister Beck zgubił Polskę swoja glupotą-czy nie to słyszymy?Teraz bardzo łatwo siedząc z kawa w ręku wygłaszać takie mądre opinię z miną eksperta.Dlaczego Powstanie w Gettcie uwaza się za rozpaczliwy zryw i bohaterstwo a odmawia się tego bohaterstwa Powstańcom Warszawskim traktując ich jak niedorosłe dzieci? Ich zryw nie był rozpaczliwy?.Komu zależy na deprecjonowanu rangi Powstania Warszawskiego? |
|
|
Pani Anna Pan ma wyraźnie problem z czytaniem ze zrozumieniem. Z szansy do milczenia też pan nie skorzystał.
A propos rozkazów (komentarz powyżej), rozkazy wykonywali niemieccy degeneraci, Polscy Powstańcy walczyli za Ojczyznę, a ludność cywilna wspierała ich z całego serca. Moja rodzina ucierpiała straszliwie, Mama jako maleńkie dziecko ocalała tylko dlatego, że została wysłana na wieś do dalszej rodziny, ale od nich nie usłyszy pan ani słowa przeciwko Powstaniu. Proszę nie wypowiadać się o rzeczach, których pan nie ogarnia. W każdym innym temacie może pan sobie pisać, co ślina na język, w końcu mamy wolność i demokrację. |
|
|
smieciu Wywołać powstanie i poddać się... Zależy na jakich warunkach.
Według mnie istota odpowiedzi na pytanie czy Powstanie było dobre czy złe zależy od tego co by się stało później. Co by się stało z tymi chłopakami. I dziewczynami. No bo jeśliby na mocy układu z Niemcami trafiliby do Ruskich więzień gdzie potem mieliby być zmuszani do sypania na wszystkich to co byłoby lepsze? Umrzeć z bronią w ręku czy „przeżyć” ruskie kaźnie NKWD?
Według mnie ci ludzie byli straceni. Co niby ich czekało w PRLu? Polski by nie uratowali. A czy uratowaliby siebie? Nie wiem.
Tak więc nie wiem też czy powstanie było złe. Może nie takie złe, może ich nieuchronna śmierć i tak była lepsza. W ten sposób przeszli do wieczności. Zginęli jako wolni ludzie wierni swoim ideałom. |
|
|
Art PS
Bogaty Miłosz zaprosił Herberta (o którym pisze inny bloger wyżej)Berkeley. Gdy po paru głębszych Miłosz wygłosił podobne do pańskiego kazanie,Herbert wstał i wychodząc w środku nocy w nieznanym mieście rzekł: idę zobaczyć czy rowerów nie ukradli.I poszedł. Najwięcej mają do powiedzenia o Powstaniu ci co tylko słyszeli o Nim.Często gęsto z niewiarygodnych ust.A wystarczy posłuchać prof Kieżuna...... |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Zolnierze słuchają rozkazow. To wodzowie zawiedli a nie prości zolnierze dokladdok jak we wrześniu 39.pzdr |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski No właśnie.Pzdr |
|
|
Art Napisał pan dzisiaj same głupoty.A mógł pan to napisać pół roku temu.Proszę to wysłać do Wybiórczej,wydrukują napewno. |
|
|
Moja przyszywana Ciocia (żołnierz AK zgrupowanie "Radosław") na moje pytania o sens PW odpowiadała"..."w Warszawie aż wrzało,Powstanie musiało wybuchnąć..." była szeregowym żołnierzem,nie żadnym dowódcą,a na moje pytania o hekatombę powstańczą, powiedziała krótko" do była walka o Polskę,rozumiesz?" |
|
|
Pani Anna Mogliby, gdyby chcieli wypowiedzieć się Warszawiacy, ci, co przeżyli. Od nich nie usłyszy pan słowa potępienia. A pan, niech lepiej milczy, przynajmniej w TYCH DNIACH.
("Po co gonić złodzieja, bedzie tylko szybciej uciekał" - to myślenie jest widzę panu bliskie.) Cała rodzina mojej Mamy zginęła w Powstaniu. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Fakt. Jedynym, który zyskał na PW był stalin, bo nie musiał sie biedaczysko zbytnio wysilać - sami sie wybiliśmy. Pzdr |
|
|
paparazzi Wy sobie piszecie na ziemi polskiej czy niemieckiej. Tak tylko pytam. Jeszcze jedno, jak byś się zachował w czasach gdzie życie/śmierć było jak kromka chleba. A nad wasza rodzina, SS lub NKWD wydaje wyroki. I to wszyscy wiedza. Żydzi myśleli ze wykiwają agresorów wchodząc im w dolna cześć ciała. I co? Ja myślę ze nawet jak nie było by PW to po wojnie ruskie razem z "sowietami" po prostu mieli by więcej "roboty". A tak to stalin dziesięć razy się zastanawiał jak wydawał decyzje w sprawie Polski. Dlatego mieliśmy "najweselszy barak" komunizmu,/własność ziemi rolniku/ to pośrednio IM zawdzięczasz/. |