|
|
Kazimierz Jarząbek @ xena2012
Odpowiedzi jest kilka, wszystkie poprawne, ale najbardziej podoba się mi: "Słuchać osoby starsze, bardziej doświadczone." :)
Ot, wkrótce będę miał 100 lat i jestem na NB najstarszy, i na marudzenie to ja mam monopol, więc WY Wszyscy (Autorzy, Komentatorzy, Czytelnicy) na Naszych Blogach macie mnie cierpliwie wysłuchać, co mam do powiedzenia w sprawach zdrowia człowieka. Potem będziecie zastanawiać się i podejmować własne decyzje, takie lub inne.
Serdecznie Panią pozdrawiam, Kazimierz Jarząbek |
|
|
xena2012 Nie jestem przeciwna Pańskim twierdzeniom,może tylko lubię marudzić.Tylko jak dzisiaj spełniac obowiazki wobec własnego ciała jeśli jest się mlodym,zaganianym w pracy, z dziecmi które wymagają uwagi i opieki.? |
|
|
Kazimierz Jarząbek @ xena2012
Wyjaśniam:
sprawować się, inaczej -- zachowywać się,
Spełniać obowiązki wobec własnego zdrowia.
Postępować/działać w określony sposób wobec własnego ciała.
Oczywiście, nasze zachowania sprzyjają bądź zapobiegają patologii, są więc częścią profilaktyki.
Pozdrawiam, K.J.
|
|
|
xena2012 Co Pan rozumie pod pojeciem sprawowanie się? Profilaktykę? |
|
|
Kazimierz Jarząbek @ rolnik z mazur
Oj, poruszył Pan wątek psychologiczny i socjologiczny: " Gdy wszystko wali ci się na łeb to jedyną drogą wyjścia wydaje się być ucieczka w chorobę."
Ma Pan rację, nasze zdrowie zależy również od tych czynników. Dowody bardzo łatwo wskazać. Ot, chociażby znane doświadczenie z dwoma szczurami wrzuconymi do beczki z wodą. Jeden z nich wcześniej już tego doświadczył i kolejny raz przeżywa długo, drugi zaś, którego to spotkało pierwszy raz, dostaje zawału. U ludzi to też można zaobserwować. Stąd placebo daje dość często zaskakujące rezultaty, i bdb.
Piękna historia opisana w literaturze (na pamięć nie potrafię wskazać pozycji i autora) chory malarz, leżący w łóżku oświadczył kolegom, że umrze, gdy ostatni liść opadnie z winorośli rosnącej za oknem. -- Liście opadały, zostało ich tylko kilka, zdrowie chorego pogarszało się, liść został tylko jeden, mijały dni i tygodnie, a on nie opadał. -- Malarz wyzdrowiał, wstał z łóżka i dopiero wtedy zauważył, że ten liść został namalowany i podstępnie (dowcipnie?) umocowany przez jego kolegów.
Nie wiem skąd to się we mnie wzięło (mam swoje teorie i przypuszczenia) -- jestem w 100% przekonany, że z każdego kryzysu zdrowotnego wyjdę obronną ręką. Czego Autorowi i P.T. Czytelnikom serdecznie też życzę, K.J.
|
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Na glupote lekarstwa nie ma i nie bedzie, gdyz jest ona jak wszechświat - ciagle się rozszerza. Pzdr |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Dokładnie - leczy się. A jak się leczy to nie chodzi o to by wyleczyć. Nie chodzi o to by złapać króliczka ale, by gonic go. Pzdr |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski Gdy wszystko wali ci sie na łeb to jedyną drogą wyjścia wydaje się być ucieczka w chorobę. Rak to nie przypadek ! Pzdr |