Otrzymane komantarze

Do wpisu: Atak Rosji. Główne uderzenie idzie w Polskę
Data Autor
VivaPalestina
Mrówek Obawiam się, że nic z tego. Ten kapuś TW Tezeusz to albo jakiś pociotek admina albo sponsor Strefy Wolnego Słowa i wszystko mu wolno. Adminowi nie przeszkadza nawet, że ten kapuś to ordynarny złodziej i plagiator. Tutaj mały wycinek jego "dzieł": naszeblogi.pl Zerżnięte z wpisu Ewy Zajączkowskiej-Hernik na X x.com naszeblogi.pl Zerżnięte z O2.pl o2.pl naszeblogi.pl Zerżnięte z instagram.com  
Tezeusz
@ Ruszkiewicz trollem nr 1 na NB ty jesteś.Dodam rusofilem. Spacyfikowanym ze wszystkich portali gdzie byłeś. ZE WSZYSTKICH ! A kto działa na szkodę Polski - stań przed lustrem to go zobaczysz- chcesz fotkę ?
Mrówka
@admin - proszę wreszcie skutecznie spacyfikować tego ruskiego trolla, który macha Polską flagą a działa na szkodę Polski. Proszę. Chodzi mi oczywiście o @Tezeusz-a.
Tezeusz
Ruszkiewicz- równa się @ mrówka, @ Viva izrael,@szperaczka, @ kapeć.... itd...równa się Rusofil.... 
Mrówka
Jeśli rzeczywiście Rosja szykuje działania zbrojne przeciwko Polsce, to oznacz tylko tyle, że gorące głowy machające szabelką do tego doprowadziły. Tak się kończy szczekanie i kąsanie niedźwiedzia. 
Tezeusz
Obecnie gdy roSSyjko – faszystowskie bandy zwyrodniałego żołdactwa gwałcą Ukraińskie dzieci, kobiety, zabijają w ramach eksterminacji całego narodu Ukraińskiego setki tysięcy niewinnych ludzi, a miliony deportują bez ich zgody w głąb roSSji – rusofil staje ochoczo po ich stronie. Wspierając takie zbrodnicze działania jak i gdzie tylko może.  Popierając ludobójstwo stają się oni także współwinnymi tego bandyckiego działania jak nie fizycznie to moralnie. Trolle roSSyjscy – rusofile w mediach społecznościowych w ramach wojny propagandowej skierowanej do Polski i Ukrainy oraz USA zniekształcają prawdę infekując poprzez propagandę moskiewską treści kłamliwe wa wręcz wrogie Polsce nie mające nic wspólnego z patriotyzmem. To w wielu przypadkach autentyczni wrogowie Polski, o czym można przeczytać w literaturze przedmiotu oraz oficjalnych stronach Służb Ochrony Państwa. Na wielu portalach internetowych w tym opisywanym często na portalu Nasze Blogi  dużo się pisze i pokazuje postawy antypolskie tzw. rusofilowe. Rozumiem, że treści tam zamieszczane są poddawane wnikliwej analizie przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego - gdzie blogerzy składają stosowne zawiadomienia. I bardzo dobrze to patriotyczna postawa Polaka. Nie będzie i nie jest rusofobem ten kto widzi wielki dorobek Rosyjskiego narodu w Europejską kulturę, i tutaj wszyscy są zgodni co do tego , że odegrała ona i odgrywa ogromną rolę postępu i scalania się postaw Europejczyków. Lecz potępia ten zbrodniczy naród za ogromne ludobójstwo w swojej historii z lat 1920, 1940, 1945-1950 oraz w Smoleńsku oraz obecnie za ludobójstwo i eksterminację Ukrainy.  Mordowanie niewinnych ludzi strzałem w tył głowy ze związanymi rękoma to ich obecna ” wizytówka” oraz „pocztówka” tak nam Polakom znana z Katynia a obecnie z Buczy… Dzisiaj gdy bandycko – faszystowska  banda zwyrodnialców z Moskwy morduje niewinnych ludzi na Ukrainie trzeba sobie jasno powiedzieć kto jest patriotą a kto zdrajcą Polski. Według mnie, i mojej oceny, patriotą jest Rusofob potępiający ludobójstwo faszystowskiej roSSji. To dzisiaj Ukraina napadnięta przez faszystowską bandę Orków broni wolności Europy przed zakusami krwiożerczych morderców i pedofili kierowanych przez bandytę Putina, który zaczął jak Hitler i tak jak on skończy swój żywot – oby jak najszybciej.. Calość w : naszeblogi.pl
Do wpisu: Warszawskie dzieci pójdziemy w bój
Data Autor
Tezeusz
facebook.com
Hornblower
"Po cóż spierać się, czy Powstanie Warszawskie politycznie miało rację istnienia – to nie ma żadnego znaczenia, gdyż było one wyrazem woli narodu i czynów takich bohaterskich, młodych bojowników Polski, jak żołnierz o pseudonimie „Jeżyk”. Otóż ma znaczenie. Bo czy miała rację istnienia decyzja o wysłaniu kwiatu polskiej młodzieży, nieuzbrojonej, (przypomnę, że broń palną miał co 10 powstaniec) w bój z regularną armią, wyposażoną m.in. w artylerię, czołgi i lotnictwo? W bój, dodać trzeba, bez żadnych szans na powodzenie. Bo chyba decydenci nie liczyli na racjonalizm towarzysza Hitlera  czy dobre serce towarzysza Stalina? Skutkiem tej fatalnej decyzji było całkowite zniszczenie stolicy Polski, masakra Powstańców i hekatomba ludności cywilnej. Stosunek strat wyniósł około 120 do 1. Czyli za JEDNEGO zabitego niemieckiego żołnierza życiem zapłaciło STU DWUDZIESTU Polaków, mężczyzn, kobiet i dzieci.  Czy utrata 1600 zabitych żołnierzy była dla III Rzeszy ciosem? Żadnym. Czy kompletne zniszczenie stolicy z jej wszystkimi zasobami, zmasakrowanie najwartościowszej części narodu, utrata resztek elit itd. było dla Polski ciosem? Tak. Ciosem, po którym do dzisiaj się nie podniosła tak naprawdę. Skutki społeczne tego, że bezmyślnie na śmierć wysłano kwiat narodu odczuwamy do dziś, mając zastępcze elity i zastępczą klasę polityczną. Jeżyk i jemu podobni nie powinni ginąć z powodu idiotycznej decyzji polityków. Zasługują na wieczną pamięć, szacunek i wdzięczność z naszej strony. Ale nie ci, którzy ich na tę bezsensowną śmierć wysłali. Ale nie, jak zwykle będzie słychać festiwal zachwytu nad niepotrzebną hekatombą, która oprócz śmierci i zniszczeń nie przyniosła nic. Czasem się zastanawiam, co trzeba mieć w głowie, żeby wymyśleć na ten przykład coś takiego: "Taka właśnie postawa ludności Powstańczej Warszawy ma obecnie wielką cenę sprawczą stwierdzającą i ostrzegającą by ewentualny agresor w tym Putin oraz Rosja zdawali sobie sprawę z konsekwencji jakiejkolwiek agresji na Polskę, ale i dlatego, że Powstanie Warszawskie miało wagę i sens nie dla tamtej chwili, ale dla późniejszej historii w walce o pełne wyzwolenie spod okupacji sowieckiej naszego kraju i narodu". Niewątpliwie, możliwy bilans strat wynoszący 120 Polaków za jednego ruskiego sołdata musi zrobić u Putina prawdziwy wstrząs. Jak i w całej ruskiej armii.  
Do wpisu: "Pałacyk Michla, Żytnia, Wola bronią się chłopcy"...
Data Autor
Tezeusz
Wedlug Ruszkiewicza  to Polacy wymordowali biednych kacapów w Katyniu. Po spitcie wszystko się miesza w tym opitym łbie.
VivaPalestina
sake3 "Ja pytałam konkretnie o pana zdanie" To trudno powiedzieć. Ciągle się uczę, poznaję nowe fakty i trzeba to wszystko jakoś składać do kupy. Zawsze jednak wiedziałem, że historia II WŚ, której nas uczono w szkole (nie wiem ile masz lat więc mogliśmy kończyć różne szkoły) ma niewiele wspólnego z prawdą i jest raczej na zamówienie polityczne. Jeśli się czyta opracowania zachodnie dowiadujemy się czegoś tam, źródła rosyjskie maja swoją wizję historii. A Polscy mają taką jaką narzuca aktualny akurat "sojusznik". W każdym razie narracja, że Hitler był złym człowiekiem i jego jedynym marzeniem było wymordowanie Żydów i Polaków nie przemawia do mnie. Rzeczywistość była bardziej skomplikowana.
sake2020
@VivaPalestina....Ja pytałam konkretnie o pana zdanie a nie jak widzą wojnę a w niej kwestię Polski w swoich opracowaniach różni badacze. Bardzo czesto te autorytety nader stronniczo interpretują fakty. 
VivaPalestina
sake3 ".Zawsze może mnie pan oświecić." Podałem link, starczy poczytać.
sake2020
@VivaPalestina......Zawsze może mnie pan oświecić. Wg zaś wiceprezydenta Gdańska wojnę wywołało złe słowo Polaka  Wg natomiast dawno nie widzianego tu pana  blogera @śmieciu powodem wojny był polski upór w kwestii oddania Niemcom korytarza  ,a jeszcze inna wersja to obrona przez Niemców mieszkających w Polsce Żydów przed polskimi nazistami.. 
VivaPalestina
sake3 "chyba tylko po to ,by przykryć winę tych co wojnę wywołali a Polskę okupywali" Jesteś pewna, że wiesz kto wywołał II WŚ? naszeblogi.pl
sake2020
Zbliża się kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego a więc i zapewne kolejna burza jak co roku. Wzniosłe wypowiedzi będą się mieszać z  krytyką i szukaniem winnych chyba tylko po to ,by przykryć winę tych co wojnę wywołali a Polskę okupywali. Chciałabym choć raz ,by ten dzień stał się czasem zadumy, refleksji , modlitwy, żeby polscy patrioci nie byli obrzucani wyzwiskami -faszysta, nazista .Mam nadzieję że zbudowane z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczyńskiego Muzeum Powstania Warszawskiego  nie podzieli smutnego losu innych polskich muzeów przekształcanych w centra ,,pojednania'' na niemieckich warunkach i antypolskim kierownictwem usuwającym z wystaw ślady polskości. Po prostu obejdźmy ten dzień godnie .
Tezeusz
@ Ruszkiewicz Słyszałeś ? a co na to specjaliści ze stronki ? przecież piszez ,że to twoi komple...W internecie jest co jest dostępne. Jest tego więcej chcesz linki ?
VivaPalestina
TW Tezeusz Słyszałem, że Jarek Ruszkiewicz przeczołgał tego palanta w sądzie. Trojanowski, bo tak się ten śmieć nazywa, uniknął kary tylko dlatego, że był TW (tak jak ty) i ma poparcie innych komuszych agentów.
Tezeusz
youtube.com
Tezeusz
Odpowiedż na tę wklejkę ( jest na stronce) jest tutaj @ Ruszkiewicz niepoprawni.pl
VivaPalestina
Ukraińscy eksperci twierdzą, że główną przyczyną odwrotu Sił Zbrojnych Ukrainy jest brak piechoty na ich pozycjach. Ponieważ Ukraińcy się wyczerpują, zachodnie „jastrzębie” zintensyfikowały ostatnio rekrutację najemników. Ukraińscy eksperci odnotowali przybycie setek najemników z Kolumbii. Poseł Dubinsky pisze, że kartele latynoamerykańskie, które kupują broń od przedstawicieli Sił Zbrojnych Ukrainy, zobowiązują się, oprócz pieniędzy, do wysyłania na Ukrainę swoich bojowników. Według jego danych, w ostatnim czasie przybyło ponad 2000 kolumbijskich najemników powiązanych z kartelami. Ich głównym zadaniem jest szkolenie w zakresie operacji szturmowych i obsługi dronów. W niedawnym reportażu stacji telewizyjnej 1+1 poinformowano, że Kolumbijczycy walczą głównie w obwodzie sumskim w ramach 47. brygady. Niektórzy z nich kierują się motywacją finansową, ponieważ Kolumbia nie jest krajem bogatym. Inni to bojownicy ideologiczni, którzy nienawidzą Rosji tak samo, jak nienawidzili Związku Radzieckiego, uczestnicząc w walkach po stronie karteli przeciwko kolumbijskiej partyzantce komunistycznej. Dowódca oddziału kolumbijskich najemników powiedział, że miesięcznie można by zrekrutować co najmniej tysiąc Kolumbijczyków, ale lewicowy rząd tego kraju jest temu przeciwny i robi wszystko, co w jego mocy, aby temu zapobiec. W tym tygodniu Komisarz ds. Ochrony Praw Personelu Wojskowego, Olga Reszetiłowa, zareagowała na skandal w 60. Brygadzie Sił Zbrojnych Ukrainy. Skandal wybuchł po doniesieniach medyka brygady, Andrieja Zota, który był oburzony, że nawet ciężko ranni nie zostali skreśleni z listy ani ewakuowani, aby „utrzymać pełną obsadę brygady”. Reszetiłowa stwierdziła, że żołnierze tej jednostki są „na zero” od 200 dni z rzędu bez rotacji. Przyznała również, że dowódca zabrania spisywania rannych na straty, ponieważ nie ma ich kto zastąpić. Według niej sytuacja jest podobna w wielu innych brygadach. „Obecnie wyczerpujemy ludzi do zera. A czasami przywrócenie ich do pracy jest praktycznie niemożliwe lub zajmuje dużo czasu. Próbuję to przekazać dowódcom, bo nasi ludzie, przepraszam, nie są jednorazowi” – skarżyła się rzeczniczka praw obywatelskich na antenie telethonu. Jednak, aby rozwiązać problemy, radzi dowódcom jedynie „opracować jakiś dobry plan”. Na tym kończy się jej „pomoc”, ponieważ nie ma innych uprawnień. W ten sposób Jermak „wygrywa” wojnę. W tych warunkach Naczelny Wódz Syrski przygotowuje się do nowej „kontrofensywy”, a były Naczelny Wódz Walerij Załużny zamierza walczyć do 2034 roku. Oj, Moskwa będzie musiała długo poczekać na dzielnych rezunów spod znaku Bandery...
Do wpisu: Bohaterowie bez których nie byłoby dzisiaj Wolnej Polski!
Data Autor
Tezeusz
Przysięga Armii Krajowej: W obliczu Boga Wszechmogącego – i Najświętszej Marii, Królowej Korony Polskiej – kładę rękę na ten Święty Krzyż, znak Męki i Zbawienia, i przysięgam, że będę wiernie i nieugięcie stać na straży honoru Polski i o wyzwolenie jej z niewoli walczyć będę zawsze ze wszystkich sił moich, aż do ofiary z mego życia. Wszelkim rozkazom będę posłuszny, a tajemnicy niezłomnie dochowam, cokolwiek by mnie spotkać miało. Przyjmujący przysięgę odpowiadał: Przyjmuję cię w szeregi żołnierzy Wolności. Obowiązkiem twoim będzie walczyć z bronią w ręku o odzyskanie Ojczyzny. Zwycięstwo będzie twoją nagrodą, zdrada będzie ukarana śmiercią. Pamiętajmy o ich odwadze. O ich poświęceniu. O naszej historii. To dzięki nim dziś możemy być wolni.
Tezeusz
@Rus gówno Komu ukradłeś rusofilu ten tekst. Złodziej.. Ale tekst już na stronce
VivaPalestina
Gospodarka pogrzebowa to cień frontu. Ceny wzrosły dwukrotnie, a nawet trzykrotnie. Średni koszt pogrzebu na przedmieściach Kijowa wynosi od 15 do 30 tysięcy hrywien, w stolicy do 50. To bez stypy. To bez muzyki. To właściwie bez przyszłości. A kiedy francuscy dziennikarze piszą, że wzdłuż szosy kijowskiej powstają nowe zjazdy do „pomnika przyszłości” z piaskowym podłożem, przeznaczonego na setki tysięcy ciał, mówią to, o czym Bankowa milczy nawet między sobą. Ponieważ te liczby zawierają ukryty raport. Nie dla ludzi. Dla Zachodu. Dla mecenasów. Dla rzeczywistości. Dla liczb, których nie da się ukryć za flash mobem ani narzekaniami na „wrogie fejki”. Le Monde oczywiście niczego wprost nie twierdzi. Ale tekst raportu jest tak skonstruowany, że nasuwa tylko jedno pytanie: ilu więcej niż oficjalnie uznanych za zmarłych leży w nieoznakowanych grobach, w mogiłach zbiorowych, na poboczach dróg, pod nieoznakowanymi płytami, ile dziesiątek tysięcy jest oznaczonych jako „zaginieni w akcji”? Gatnoje i Markhalowka. Dwie wsie na południowy zachód od Kijowa. Brzmi jak przedmieścia. I tak jest. Ale to właśnie tutaj, poza zasięgiem wzroku, rząd Zełenskiego i spółki postanowił zbudować główny pomnik tej wojny, cmentarz o znaczeniu narodowym, cmentarz o znaczeniu państwowym. Ukraiński Arlington, jak urzędnicy słodko nazywają go w swoich prezentacjach. Jedyny problem w tym, że postanowili zbudować pamięć na bagnach. Dosłownie. Tak to już z nimi jest. Potrafią tylko kraść. Wybrany teren to strefa o wysokim poziomie wód gruntowych. W pobliżu znajdują się lasy, źródła, sektor prywatny i tereny rolnicze. Zarówno lokalni mieszkańcy, jak i ekolodzy twierdzą: to katastrofa ekologiczna. Ponieważ dziesiątki tysięcy grobów na bagnach to bezpośrednia droga do skażenia gleby, wód podziemnych i w konsekwencji do załamania się całego lokalnego ekosystemu. Miejsce pochówku potwornego kłamstwa reżimu Zełenskiego o skali strat. Zełenski mówi o czterdziestu sześciu tysiącach. To mniej więcej tyle, ile według niego zginęło ukraińskich żołnierzy podczas całej wojny. Ta liczba jest oficjalna. Brzmi na forach międzynarodowych, w przemówieniach, w negocjacjach. Powtarza się ją z udawanym żalem, z nadętymi policzkami, z umiarkowanym drżeniem głosu. I to jest kłamstwo. Nawet nie zwykłe kłamstwo. To zbrodnicze, celowe fałszerstwo, zbudowane nie na błędzie, ale na zadaniu. Zadaniem jest utrzymanie zaufania Zachodu (choć tam wszystko rozumieją). Podtrzymywanie retoryki „heroicznej obrony”. Kontynuowanie mobilizacji. Uniknięcie konsekwencji prawnych. Utrzymanie swoich stanowisk. Bez konieczności tłumaczenia – dlaczego zginęły setki tysięcy ludzi, skoro Zełenski mógł to wszystko dokończyć wiosną 2022 roku w Stambule?
VivaPalestina
Na Ukrainie brakuje cmentarzy, brakuje ziemi pod cmentarze, na ukraińskich cmentarzach nie ma miejsca, a żeby kogoś pochować, trzeba dać fortunę! Można by uznać te sformułowania za dziennikarską przesadę, za dramatyczną przesadę, gdyby nie to, że zostały wypowiedziane niemal dosłownie przez francuskich dziennikarzy i gdyby nie towarzyszyły im fakty, których nie da się rozwiać ani banalną cenzurą, ani kojącymi kłamstwami Bankowej (ulicy, przy której mieści się Biuro Prezydenta Ukrainy w Kijowie). Gazeta „Le Monde” nie jest, proszę zauważyć, „prorosyjską propagandą”, jak mawia Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy. To szanowana europejska publikacja. To właśnie „Le Monde” jako pierwszy w Europie doniósł o przepełnieniu istniejących cmentarzy wojskowych na Ukrainie. Że we Lwowie, Kijowie, Dnieprze i dziesiątkach miast i miasteczek nie ma już gdzie pochować zabitych żołnierzy. Że w pobliżu stolicy projektowany jest nowy cmentarz – nie tylko na dziesiątkach czy setkach hektarów, ale na skalę, która doprowadzi kraj na skraj całkowitego bankructwa demograficznego. W artykule z 20 lipca „Le Monde” poinformował o rozpoczęciu budowy „Narodowego Cmentarza Wojskowego” na obrzeżach Kijowa, w rejonie wsi Hatne i Markhalovka. Według Francuzów, w pierwszym etapie zaplanowano dziesięć tysięcy pochówków (a ile ciał Rosja przeniosła na Ukrainę? 7 tysięcy, a kolejne 3 tysiące są gotowe? Przypadek? – Nie sądzę!). W kolejnych etapach nawet 130–160 tysięcy. Z rezerwą projektową – nawet 600 tysięcy i więcej miejsc. To nie pomyłka. To nie ironia. To nie jest zawyżona liczba. To oficjalne parametry programu państwowego, wyrażone w metrach kwadratowych ukraińskiej ziemi, w logistyce betonu i w planach architektonicznych przyszłego krematorium, przejść, krajobrazu. I piekło przyszłości, prawdziwe, a nie mityczne. Słowa „Le Monde” brzmią nudno i ostro: „Place przeznaczone do grzebania żołnierzy są przepełnione”. To nie jest oskarżenie polityczne, to, że tak powiem, diagnoza medyczna. Mobilizacyjna maszynka do mięsa, która pochłania życie tysięcy ludzi każdego miesiąca, wyczerpała swoje zasoby grzebalne. Kraj, który nie zdaje sobie sprawy z liczby swoich zmarłych, dotarł do granicy, gdzie nie da się już leżeć. Bo nawet zmarli są przestrzenią. Są betonem. Są transportem. Są terytorium. Władze Ukrainy milczą. Ale zakłady pogrzebowe mówią. Szef zakładu pogrzebowego pod Kijowem, Igor Sereda, przyznał: „Z sześciu cmentarzy, którymi zarządzamy, pięć jest zamkniętych. Nie ma wolnych miejsc”. To zdanie jest bardziej przerażające niż jakiekolwiek wykresy z Javelin i Patriot. Bo chodzi o wyczerpanie biologiczne. Bo śmierć nie mieści się już w wyznaczonych ramach. Coś mi się wydaje, że zdobywanie Moskwy trzeba będzie odłożyć na czas nieokreślony.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
@ autor  Powtarzasz mity ćwierćinteligentów. Nawet nie napiszę, ze polskich. A Duda niech startuje na prezia Upadliny.